Dodaj do ulubionych

Jak zdobywamy

02.01.07, 10:45
Myślę, że warto podzielić się spostrzeżeniami, jak zdobywamy upragnione
kryminały. Kupujemy? Pożyczamy? Zabieramy znajomym? Jakich argumentów
używamy, by legalnie uszczuplić domowy budżet i przeznaczyć go na zakup
naszej ukochanej literatury? I gdzie to upychamy, jak miejsca brakuje, a
rodzina krzyczy dość? No jak..
Obserwuj wątek
    • nchyb temat rzeka... 02.01.07, 11:48
      stosujemy wszelkie dostępne zgodne z prawem (he, he) środki. Jak to nie
      pomaga, ucieamy się do form powszechnie nieakceptowanych, typu szantaż i
      zastraszenie wink

      Co do miejsca przechowywania, własie się przeprowadzam, w poprzednim mieskaniu
      było dla moich książek za ciasno... smile
    • tool1978 Re: Jak zdobywamy 02.01.07, 13:28
      Mam nadzieję za dwa lata się przeprowadzić - i będę miał tam pokój przeznaczony
      tylko na kryminały smile)

      Pożyczać nienawidzę (od kogoś, komuś ostatecznie mogę, ale gdy wiem, że na
      pewno odda i nie będzie trzeba się upominać), kupować uwielbiam. Zwłaszcza na
      allegro, ale i w księgarniach (ostatnio w merlinie - i nie użeram się z
      kurierami, żeby siedzieć pół dnia w domu i na nich czekać, tylko odbieram
      osobiście) no i w tanich książkach. Tak "off topic" - Tanią książkę z Hali
      Koszyków przestałem poważać, odkąd obok powstał Skład Taniej Książki. Bardziej
      wygląda jak księgarnia i porównując te same rzeczy jest zdecydowanie tańszy.

      A tak w ogóle to kiedyś było fajnie - było się w liceum, szło do księgarni i
      kupowało np. 10 książek. I jeszcze starczało na inne rzeczy. A pieniędzy wcale
      dużo nie było. Teraz niby człowiek jest na swoim, niby zarabia, a książki coraz
      droższe...

      A i jeszcze - podstawa to wyrozumiały partner - moja żona wie, że moje hobby to
      kryminały i nawet mi trochę zazdrości smile I nigdy nie była przeciw wydawaniu na
      nie niekiedy kupy pieniędzy. A synek póki co krzyczy jak jest głodny i książki
      nie przeszkadzają mu w ogóle smile)
      • braineater Re: Jak zdobywamy 02.01.07, 14:29
        Kupujemy głównie - Tanie Jatki, antykwariaty, nowości rzadko, bo akurat dobre
        kryminały zazwyczaj leżą latami na półkach i dopadają je przeceny - wyjątek
        Rankin i Akunin..
        Pożyczamy i nie oddajemy, do czego znajomi wszyscy przywykli i wiedzą, że tez
        mogą ode mnie pozyczyc i nie oddawać.
        Kiedyś uwalnialiśmy książki z babil..bibliotecznej niewoli, kierując się
        zasadą, że jeśli ostatnia data wypozyczenia, była sprzed 15 lat, to nalezy jej
        sie przedterminowe zwolnienie i domowa opieka. Teraz już nas nie lubia w
        bibliotekach.
        A żona przywykłasmile

        Psmile
    • opty2 Re: Jak zdobywamy 02.01.07, 14:33
      mam to szczęście,że oboje z mężem lubimy książki... czytać,kupować, mieć,
      wypożyczać itp.
      robiliśmy to solo (dawno) i robimy w duecie, w zrozumieniu pasji nie ma
      problemu, obecnie w zdobywaniu funduszy też nie ma problemu ale
      w upychaniu książek (najróżniejszych) jest duży problem, o tak to dopiero jest
      sprawa, ostatnio nie pozwalam kupić nowej dużej encyklopedii póki mój M. nie
      znajdzie miejsca na nią, he he nigdy nie znajdzie i kupię sobie coś innegosmile
      czytaj mniej objętościowego (taka złośliwa jestem)
      część książek (nie tylko kryminałów), których nikt nie będzie już czytał oddaję
      do biblioteki i wtedy (hura!) zwalnia się chwilowo miejsce, które upawnia mnie
      jak najbardziej do kupna czegoś nowegosmile
      • chiara76 do Opty;)) 02.01.07, 14:51
        Opty, siedzisz mi w głowie?smile
        Mogę się pod tym podpisać co do słówkawink)
        • opty2 Re: do Opty;)) 03.01.07, 09:06
          chiara76 napisała:

          > Opty, siedzisz mi w głowie?smile
          > Mogę się pod tym podpisać co do słówkawink)

          widzisz jakie to proste
          wszystkie mole to jedna rodzinasmile
          • chiara76 Re: do Opty;)) 03.01.07, 09:48
            opty2 napisała:

            > chiara76 napisała:
            >
            > > Opty, siedzisz mi w głowie?smile
            > > Mogę się pod tym podpisać co do słówkawink)
            >
            > widzisz jakie to proste
            > wszystkie mole to jedna rodzinasmile

            no widzę właśnie...
            ale aż mnie zatchnęło, jak przeczytałam wink)
            • opty2 Re: do Opty;)) 03.01.07, 11:41
              chiara76 napisała:
              > no widzę właśnie...
              > ale aż mnie zatchnęło, jak przeczytałam wink)

              czy swojemu M. też mówisz ,żeby kupił sobie encyklopedię na CD, bo zajmuje
              mniej miejsca? a on patrzy tylko i prawie się obraża, bo co z tym będzie robił,
              na kanapę przecież tego nie weźmie i wogóle jaka z tego przyjemność? ale
              doskonale wie ,że ja wiem, że trzymam go w szachu, ciekawe jak długosmile)
              • chiara76 Re: do Opty;)) 03.01.07, 12:25
                opty2 napisała:

                > chiara76 napisała:
                > > no widzę właśnie...
                > > ale aż mnie zatchnęło, jak przeczytałam wink)
                >
                > czy swojemu M. też mówisz ,żeby kupił sobie encyklopedię na CD, bo zajmuje
                > mniej miejsca? a on patrzy tylko i prawie się obraża, bo co z tym będzie
                robił,
                >
                > na kanapę przecież tego nie weźmie i wogóle jaka z tego przyjemność? ale
                > doskonale wie ,że ja wiem, że trzymam go w szachu, ciekawe jak długosmile)

                prawiewink
                w ogóle stosuję mniej lub więcej drastyczne szantaże w celu uzyskania miejsca
                na książkiwink
                a na serio...musimy się z jakimś stolarzem spotkać, bo już nam miejsca braknie
                powoli...
    • amused.to.death Re: Jak zdobywamy 02.01.07, 14:50
      głównie kupuję.
      Większość kryminałów jakie czytam to w oryginale książki angielskie i dlatego staram się je czytać po angielsku. W związku z tym najczęściej nawet nie ma od kogo pożyczyć.

      Kupuję wiec - najczęściej na allegro. Czasami w księgarniach. Zdarza się, że proszę znajomych o przywiezienie czegoś z podróży zagranicznych. Zawsze też (no, ale to niezbyt często niestety) kupuję jakiś kryminał na lotnisku).
      • negev56 Re: Jak zdobywamy 02.01.07, 17:47
        Kupuję w księgarniach, tanich książkach, dworcach PKP, przez internet. Tam gdzie
        aktualnie jestem, nie omijam żadnej księgarni spotkanej na swojej drodze.
        Natomiast nie pożyczam z bibliotek, nie pożyczam od znajomych, nie lubię czytać
        nie swoich książek, niestety jest to dosyć kosztowne, ale jest. Mało tego, mam
        silne poczucie własności /tu chyba brak rodzeństwa ma wpływ/ jestem głęboko
        nieszczęśliwa, kiedy pożyczam komuś książki, oczywiście pożyczam, ale w duszy mi
        łka.
        • chiara76 Re: Jak zdobywamy 02.01.07, 23:19
          negev56 napisała:

          > Kupuję w księgarniach, tanich książkach, dworcach PKP, przez internet. Tam
          gdzi
          > e
          > aktualnie jestem, nie omijam żadnej księgarni spotkanej na swojej drodze.
          > Natomiast nie pożyczam z bibliotek, nie pożyczam od znajomych, nie lubię
          czytać
          > nie swoich książek, niestety jest to dosyć kosztowne, ale jest. Mało tego, mam
          > silne poczucie własności /tu chyba brak rodzeństwa ma wpływ/ jestem głęboko
          > nieszczęśliwa, kiedy pożyczam komuś książki, oczywiście pożyczam, ale w duszy
          m
          > i
          > łka.

          siostrowink
          • jottka Re: Jak zdobywamy 02.01.07, 23:29
            chiba największym skumpstwem wśród pe te towarzystwa sie odznaczamsmile nowe (dla
            mnie) nazwiska staram się testować w wersji pożyczanej (biblioteki, rodzina,
            znajomi), jak sie do nazwiska przekonam, no to wtedy źródła podane powyżej -
            tanie jatki, przeceny, antykwariaty, allegro, pasaż pod krakowskim dworcemsmile

            no chyba że nowego nazwiska sie nie da pożyczyć, ale w jakimś dostępnym narzeczu
            na allegro za akceptowalną cenę będzie, wtedy sie łamię i kupuje w ciemno, ale
            musi mieć dobre rekomendacje
          • negev56 Re: Jak zdobywamy 03.01.07, 16:55
            uff... a już myślałam, że ze mną coś nie tak...
            • aka10 Re: Jak zdobywamy 03.01.07, 17:03
              W 99% kupuje,czasami cos od kolezanki pozyczam,czasmi dostaje.Pozdrawiam.
    • zettrzy Re: Jak zdobywamy 03.01.07, 00:09
      nic nie zdobywamy, idziemy na latwizne czyli do ksiegarni i kupujemy, albo
      jeszcze gorzej zamawiamy z amazona
      co jakis czas dokupujemy nowa biblioteczke, a co jeszcze inny czas
      przeprowadzamy sie do wiekszego mieszkania
      ostatni raz trzy lata temu - najpierw przeprowadzka, a potem dodatkowa szafa na
      ksiazki, i obecnie szukamy kolejnej bo znowu zabraklo miejsca na polkach
      • escott Re: Jak zdobywamy 03.01.07, 19:16
        O, z amazonÓW zamawiamy, zamawiamy smile), mieszkanie regałami zabudowujemy (ja
        trochę mniej miejsca potrzebuję, bo najbardziej lubię na płytach książki
        kupować). A jak się nam coś nie podoba, to zamiast pozwalać, żeby się marnowało
        i kurz po kątach zgarniało, oddajemy do bibliotek w ramach odszkodowania za
        zagrabienie tego, co dla odmiany nam się za bardzo spodobało, a w księgarni
        kupić się nie dało smile))
        • escott Re: Jak zdobywamy 03.01.07, 19:23
          Zapomnieliśmy dodać, że rodzina pokornie wszystko znosi, sama kryminały kocha
          (mamy dwa jamniki, więc zwłaszcza pewne klasyczne serie darzymy sentymentem) i
          ostatnie (słabe) protesty słyszeliśmy, kiedy sprowadziliśmy sobie zza oceanu
          trzy bizantyjskie tomiszcza Klingerowego wydania Holmesa...
        • zettrzy Re: Jak zdobywamy 03.01.07, 20:39
          dla odmiany nam się za bardzo spodobało, a w księgarni
          > kupić się nie dało smile))

          oj, znamy ten bol, znamy... ale skoro ksiazka miala 2 czytelnikow w ciagu 10
          lat, to czy nie lepiej zeby zostala ukochanym mieciem oddanego wielbiciela?
    • tommyknocker Re: Jak zdobywamy 27.01.07, 20:07
      Przede wszystkim kupuję, najczęsciej w pewnym ogromnym wirtualnym antykwariacie,
      coś z literą "a" na początku smile Z biblioteki korzystam, ale na nowości trzeba
      czekać miesiącami. Tak dla przykładu na książki pewnego pana od Kodu czy Aniołów
      trzeba czekać w ponad 35 osobowej kolejce czytelników. Choć ostatnio udało mi
      się wypatrzyć na półce "Trzynastą opowieść" Diane Setterfield. /książka
      świetna!/. Czasem jadę do Poznania, Bydgoszczy czy Torunia na tzw. rundkę po
      antykwariatach i tanich książkach.
    • agridulce Re: Jak zdobywamy 07.02.07, 11:15
      A ja się chciałam wyżalić - zostałam wykołowana przez snajpera na allegro. I
      to po raz drugi przez tę samą osobę przy licytacji P.D.James. Ślę w stronę
      tego osobnika dużo złych myśli.
      wątek ten zachęcił mnie do poszukania lokalnej biblioteki, w poprzednim miejscu
      zamieszkania byłam stałym gościem.
      I muszę pochwalić sie i Empik przy okazji - zamówiłam z ich katalogu
      zagranicznego S is for Silence i po ok.3 tygodniach (sprowadzali tę książkę dla
      mnie) kupiłam ją za ok. 25 zł. Odebrałam w wybranym przeze mnie salonie, więc
      nie płaciłam za wysyłkę. Jak łatwo zapewne się domyśleć, jestem skąpym
      mieciem wink.
      • negev56 Re: Jak zdobywamy 07.02.07, 16:33
        Witaj w klubie, mnie w ten sam sposób wypunktowano w grudniu, ale zawzięłam się
        i w styczniu stałam się szczęśliwą posiadaczką "Reliktu" P&CH, oczywiście po
        uczciwej choć zaciętej licytacjismile.
      • opty2 Re: Jak zdobywamy 08.02.07, 11:04
        agridulce napisała:

        > A ja się chciałam wyżalić - zostałam wykołowana przez snajpera na allegro. I
        > to po raz drugi przez tę samą osobę przy licytacji P.D.James.

        a sama licytujesz czy przez właśnie "snajpera" ?
        • agridulce Re: Jak zdobywamy 09.02.07, 11:50
          Licytuję uczciwie. Za to padam raz na jakiś czas "ofiarą" snajpera. Myślałam,
          że używanie go jest zabronione. Ciekawe, co się dzieje, kiedy dwie osoby w tej
          samej aukcji używają snajpera? Ja mam ochotę użyć go, by pognębić tego typa.
        • opty2 Re: do agridulce 09.02.07, 12:24
          decyduje cena max. jaką dajesz, jeżeli jest dość wysoka to cię nie zdąży
          przelicytować, więc nie należy jej za szybko ujawniać
          a przy licytacji dwóch snajperów w ostatnich sekundach prawdopodobnie decyduje
          odległość od serwera licytującego, sam "snajper" nie jest zabroniony i nie
          zawsze jest się wygrywającym przy jego użyciu
          chyba miałaś wyjatkowego pecha, bo nie tak dawno kupowałam książki(w zeszłym
          roku) właśnie PD James i nie było nikogo chętnego smile
      • nzuri Re: Jak zdobywamy 09.02.07, 12:10
        W licytowaniu uczciwym nieco pomagają nietypowe koncówki. Ja np. ustalam górną
        granicę i dodaję do niej np 98 groszy (czyli jako maksimum podaję, powiedzmy,
        25,98). Zazwyczaj się sprawdza o ile ktoś nie jest bardziej ode mnie napalony.
        • judytta Re: Jak zdobywamy 14.02.07, 14:30

          Wypożyczam oraz kupuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka