Dodaj do ulubionych

kryminały historyczne

01.02.07, 02:19
Ostatnio bardzo polubiłam kryminały historyczne, zwłaszcza takie osadzone
niezbyt daleko w przeszłości (żadne średniowiecza i straożytności, najlepiej
xvii - xix wiek). Z klimatów rosyjskich połknęłam Akunina i Józefowicza.
Spodobała mi się także "Złodziejka" Waters, "Amerykański chłopiec"
Tylera, "Alienista" i "Anioł" Carra, "Lord John" Gabaldon.
Czy możecie polecić coś poodobnego? W sumie to nie musi być klasyczny
kryminał z przestępstem i śledztwem. Może być też fabuła oparta na odkrywaniu
prawdy dotyczącej jakiegoś wydarzenia (np. całkiem miło czytało mi
się "Niebanalną więź" Waters i "Panią mego serca" Gagnemiego ). Z tym, że
nie przepadam za schematem śledztwa sięgającego w przeszłość (pani X znajduje
trupa w xx wieku, a trzysta lat temu, w tym samym kościele zamordowano kogoś
innego itp). No i jeszcze mam uczulenie na wszelkie tajne stowarzyszenia,
knujące a la masoni i cykliści za kulisami Historii.
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: kryminały historyczne 01.02.07, 07:25
      witam
      Przede wszystkim zapraszam do lektury tego wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33434&w=29609116&a=29609116
    • siostra_pelagia Re: kryminały historyczne 01.02.07, 10:32
      Polecam Crimen Józefa Hena. Rzecz osadzona w XVII wieku, dużo tła obyczajowego i
      historycznego.
    • ivy120 Re: kryminały historyczne 01.02.07, 23:29
      Dziękuję za linka, choć oba zlinkowane wątki czytałam wcześniej. Co do
      polecanych tam pozycji:
      - nie przepadam za sztafażem średniowiecznym (z wyjątkiem „Imienia róży”wink i
      starożytnym. Próbowałam np. Saylora i serię o braciszku Caedfelu i w obu
      przypadkach utwierdziłam się w przekonaniu, że to nie moja melodia.
      - podobnie mam ze schematem „śledztwa sięgającego w przeszłość”, a także z
      motywem tajnych stowarzyszeń i teorii spiskowych. Nie dla mnie Perez-Reverte
      (spasowałam po „Szachownicy flamandzkiej”, „Klubie Dumasa” i „Ostatniej bitwie
      templariusza”, bo naprawdę chciałam się wciągnąć w tego autora. Ale cóż, nie
      wyszło…wink. Pierścienie rybaków i mozaiki malarzy to też jakoś nie mój kubeczek
      herbaty (chyba „Wahadło Foucoulta” mnie skrzywiło smile)
      - „Krwawe zbrodnie” Colette Lovinger-Richard czytałam, ale sprawiały dla mnie
      wrażenie raczej konspektu powieści niż powieści: wszystko szybko, wszystko na
      talerzu. No i te cudowne zbiegi okoliczności, podmienione dzieci i brudni
      proletariusze w finale okazujący się arystokratami.
      - „Imprimatur” mnie znudziło – może za wiele monologów? No i jak dla mnie zbyt
      odczapistyczne zakończenie. Nie lubię, gdy logiczno-racjonalny ciąg wydarzeń
      kończy się magiczną sztuczką. Z podobnych względów nie spodobał mi
      się „Prestiż” Priesta.
      - „Klub Dantego” – z tą ksiązką miałam wielki problem. Teoretycznie ma wszelkie
      cechy, żeby stać się moja ulubioną lekturą. W praktyce czytało mi się bardzo
      ciężko. Odniosłam niesprecyzowane wrażenie, że autor nadaje na zupełnie innych
      falach niż ja – tam, gdzie domagałam się szybkich zwrotów, akcja zwalniała;
      tam, gdzie liczyłam na klimatyczne spowolnienie, akcja leciała na łeb na szyję.
      A w bohaterach nie umiałam zobaczyć żywych ludzi, tylko symbole, które
      nakreślił sobie autor.
      - „Ciemna materia” Kerra była całkiem porządna, choć końcowa tajemnica wydała
      mi się nieco na doczepkę.

      Czy wiekiem nietaktem będzie, jeśli poproszę o więcej polecanek? smile
      • zorija Re: kryminały historyczne 02.02.07, 08:37
        "No i jeszcze mam uczulenie na wszelkie tajne stowarzyszenia,
        knujące a la masoni i cykliści za kulisami Historii."
        Ja to kiedyś lubiłam, ale teraz tyle tego się pojawiło, że mam serdecznie dość!
        Ja polecam A. Quick-to wiktoriańska Anglia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka