Dodaj do ulubionych

James Lee Burke

30.08.07, 09:08
To jak tak już wspominamy o sensacji na południu USA, to może Burke
jako autor 22 powieści sensacyjnych i ojciec detektywa Dave`a
Robicheaux zasłużył na osobny wątek? Robicheaux odbiera świat w
tonacji raczej czarno białej i ma misję robienia porządku w
otaczającym go świecie. Trochę w stylu westernowym - dużo przemocy,
morderstw...Taka już uroda amerykańskich powieści sensacyjnych.
Obserwuj wątek
    • negev56 Re: James Lee Burke 01.09.07, 12:25
      Mimo najszczerszych chęci, w taniej książce nie ma Burke'a, zwyczajnie nie masad,
      pozostaje allegro.
      A czytelników w księgarniach, wbić się nie można, choć raz w roku można sie
      połudzić, że ludzie spragnieni książkowego towaru tak dla ducha, nie dla wiedzy
      szkolnejsmile
      • siostra_pelagia Re: James Lee Burke 01.09.07, 13:27
        A w bibliotece osiedlowej jego na kopy. To styl pisania podobny do
        Lee Childa, więc myślę, że byłabyś ukontentowana.

        Ps. Na allegro jest Betonowa blondynka, ale niestety tylko po
        angielsku.
        • lola165 Re: James Lee Burke 01.09.07, 15:58
          -On jest duchowo blizszy Connolly'ego .DR ma wiele wspolnego z Harry
          Boschem-obaj przesladowani zniknieciem matki we wczesnym dziecinstwie(obaj
          zreszta rozwiazuja te tajemnice), weterani wietnamscy, zmagajacy sie z
          nalogiem(tu Robicheaux wrecz AA member),i obaj zwalczjacy dranstwo i uklady
          swoim nonkompromizmem.
          -Oczywiscie Burke'go vivus locum jest nieaprzeczalnym bohaterem, tesknota za
          odchodzacym w przeszlosc Starym Poludniem z jego smaczkami(jedzonko cajunskie
          smile), goscinnoscia, swoistym kodem honorowym, daje ducha jego ksiazkom.
          -Connelly i Burke darza sie duza atencja, w swojej Blood Work MC ubiera Terry'go
          w koszulke z napisem David Robicheaux Bait&Tack,z wyraznym uklonem w strone JLB.
          JLB jest wykladowca literatury na Uniwersytacie Luizjanskim, a jego corka Alafar
          Burke pisze powiesci..sensacyjne.
          --Posrod tyc 22 ksiazek, ktore wsponialas Siostro, jest seria(4)z Billy Bob
          Holland'em, prwnikiem walczacym z korupcja i zaprzanstwem wsrod teksanskiej
          elity.I tak"Cimarron Rose","Heartwood, Bitterroot, In the Moon of Red Ponies
          maja Biily'go za bohateraa.
          • siostra_pelagia Re: James Lee Burke 01.09.07, 18:20
            Negev przepada za Boschem, więc też będzie jak znalazłsmile. Na allegro
            pojawiła się właśnie książka Burke`go The white doves at dawn o
            wojnie secesyjnej. Natomiast nic z serii o Hollandzie o której tu
            wspominasz jeszcze nie czytałam. Robicheaux przypomina mi dinozaura,
            który jest skazany na zagładę razem ze swoim światem. Jaka szkoda,
            że nie zagrał go Clint Eastwood 20 lat temu. Byłby wprost wymarzony
            do tej roli.
            • lola165 Re: James Lee Burke 01.09.07, 18:24
              no wlasnie, mi tez Clint tu najbardziej sie nasuwa.
    • negev56 Re: James Lee Burke 01.09.07, 18:43
      ech, zaszalałam. Zamiast na allegro udałam się do Gandalfa i zamówiłam 3 pozycje
      : Droga purpurowych trzcin, Sunsed Limited i Szafa grająca Cadillac.
      Jestem bardzo ciekawa czy to będzie to...
      • siostra_pelagia Re: James Lee Burke 01.09.07, 19:48
        To prawdziwy twardziel z Ciebiesmile.
        • lola165 Re: James Lee Burke 01.09.07, 21:46
          hihi Negev, ciekawam Twoich wrazen.
          • negev56 Re: James Lee Burke 09.09.07, 14:06
            Jestem po Sunset Limited i w trakcie Drogi Purpurowych Trzcin. Po książkach,
            gdzie tempo akcji zawrotne, tutaj spokojnie, spływając potem, nigdzie się nie
            śpiesząc czekam na rozwój wypadkówsmile. Z przyjemnością czytam o Luizjanie, małych
            miasteczkach i ich mieszkańcach i nieśpiesznym życiu jakie wiodą.
            Bardzo się zdziwiłam, że Robicheaux, oprócz pracy policjanta ma swój sklepik. I
            tylko nie wiem, bo zostaje przeprowadzona ekshumacja zwłok po 20 latach, o
            patolog bardzo dokładnie określa przyczynę śmierci, chodzi mi o wodę w płucach,
            ciało jest doskonale zachowane, bo są ślady przemocy na plecach, hm...
            No i nie wiem dlaczego jedni do Robicheaux mówią Dave, a inni Streak.
            W sumie dobry jest ten Burke, wracam do Drogismile
            • siostra_pelagia Re: James Lee Burke 10.09.07, 10:09
              Naprawdę dobrze się go czyta. I sporo go teraz się wydaje, więc na
              długie jesienne wieczory jak znalazłsmile.
            • lola165 Re: James Lee Burke 10.09.07, 16:10

              • negev56 Re: James Lee Burke 10.09.07, 20:40
                Dzięki Lola, rozjaśniłaś mi trochę w głowie, a co do chronologii czytania, no
                cóż, mam wprawę, myślę, że nie pogubię się. Connelly, Mankell również nie był
                czytany chronologicznie i jakoś poszłosmile

                I bardzo podoba mi się z opisów Luizjana, ale czy to możliwe, że występują tam
                przymrozki? Czytając Sunset tak mi wyszło.
                • lola165 Re: James Lee Burke 12.09.07, 00:34

                  --a, i jeszcze jedna rzecz mnie sie przypomniala Negiev.Dave jest
                  Cajun'em(francusko mowiaca grupa spadkobiercza (smile) Acadian, rodem z Kanady),
                  wiec dosyc sniady jest, z ciemnymi wlosami i bialym pasmem(streak) zwlosow z
                  frontu tak bardziej.
                  • negev56 Re: James Lee Burke 12.09.07, 19:10
                    Przeczytałam dwie, Sunset i Drogę Purpurowych Trzcin, ta druga bardziej mi sie
                    podobała. A w ogóle podoba mi sie, że Burke sporo tego natrzaskałsmile
                    • kofinka24 Re: James Lee Burke 28.08.08, 13:09
                      Witajciewink mam prośbę do Was, czy ktoś mógłby napisać jakie książki
                      napisał James Lee Burke? Szukałam w internecie ale jakos nigdzie nie
                      mogę znaleźć kompletnego spisu jego książek. A jak już znajduje to
                      wszystko po angielsku, a chciałabym poznać także polskie tytuływink Z
                      góry dzięki i pozdrawiam wszystkich wink
                      • siostra_pelagia Re: James Lee Burke 28.08.08, 13:28
                        Podaję Ci pozycje wydane w języku polskim :
                        1. Wiśniowy blues
                        2. Elektryczna mgła
                        3. Afera na południu
                        4. Szafa grająca Cadillac
                        5. Sunset Limited
                        6. Droga purpurowych trzcin
                        • braineater Re: James Lee Burke 28.08.08, 13:30
                          siostra_pelagia napisała:

                          > Podaję Ci pozycje wydane w języku polskim :

                          > 3. Afera na południu

                          Ktos to widzial gdziekolwiek? bo lekko stracilem nadzieje.
                          • siostra_pelagia Re: James Lee Burke 28.08.08, 13:36
                            Widziałamsmile. Prószyński to wydał. Ja z biblioteki uniwersyteckiej brałam.
                            • tempe Re: James Lee Burke 05.09.08, 19:29
                              allegro.pl/item428657382_james_lee_burke_afera_na_poludniu.html
                              gazu!
                        • kofinka24 Re: James Lee Burke 28.08.08, 14:50
                          siostra_pelagia napisała:

                          > Podaję Ci pozycje wydane w języku polskim :
                          > 1. Wiśniowy blues
                          > 2. Elektryczna mgła
                          > 3. Afera na południu
                          > 4. Szafa grająca Cadillac
                          > 5. Sunset Limited
                          > 6. Droga purpurowych trzcin
                          >

                          Dziękuję!
    • siostra_pelagia Re: James Lee Burke 10.02.09, 20:55
      A na festiwalu w Berlinie pokazano Elektryczną mgłę z Tomy Lee Jones w roli
      Dave'a Robicheaux.
      Już się nie mogę doczekać, kiedy ją obejrzęsmile.
      • negev56 Re: James Lee Burke 15.08.09, 21:04
        Jeszcze tylko jedna pozycja, o której chcę powiedzieć, otóż na wrzesień Sonia
        Draga zapowiada "Elektryczną mgłę".
        Radość duża, bo nie jesteśmy rozpieszczani przez wydawców, powieściami tego
        autora smile.

        Lola, gdzie Ty się podziewasz...
        • lola165 Re: James Lee Burke 16.08.09, 14:58
          Czesc Negev, smieszna sprawa bo dawno tu nie zagladalam, jak zreszta i na reszte
          Forum, a tu watek o JLB sie rozwija i o Lole pytaja, smilemilo podwojnie.
          Czas jakos kurczy mi sie niewiarygodnie a i zyjac na wygnaniu trace niejako
          grunt pod stopami, tymi polskimi.
          Wracajac do tematu, widzialam "Elektryczna Mgle" juz i zachwycona, no niestety
          nie jestem. To jednak powinien byl Clint zagrac Robicheaux, ale jak dla mnie to
          on powinien wiekszosc rol filmowych grac ( polecam jego ostatni "Grand Torino",
          swietny) wiec moze niesprawiedliwa jestem, ale tez zabraklo mi w filmie wielu
          elementow ksiazki Burke'go, a zwlaszcza tej specyficznej atmosfery Poludnia.
          Po wspomnianej w watku "Pegasus Descending" JLB popelnil nastepne dwie, "The
          Tinn Roof Blowdown" o huraganie Katrina sprzed szesciu juz chyba lat i "Swan
          Peak", za ktora sie wlasnie zabieram bo cale crew, wlacznie z Purcellem udaje
          sie do Montany na wakacje tym razem.Wyglada dobrze.
          A wracajac do filmowych adaptacji wszelkich, zwlaszcza tych z ulubionych "lektur
          obowiazkowych", i wiem ze mieszam w watku troche, ale nie chce mi sie tego o
          Parkerze szukac, jest taka seria z Jesse Stone, granym przez Toma Selleck'a
          ktora serdecznie polecam.Jest wszystko co trzeba, a nawet wiecej( no Selleck,
          drugi po Eastwoodzie moze jak dla mnie drzewo zagrac).Seria wyglada tak:
          1. 1- 1 20 Feb 05 Stone Cold
          2. 1- 2 15 Jan 06 Night Passage
          3. 1- 3 30 Apr 06 Death in Paradise
          4. 1- 4 22 May 07 Sea Change
          5. 1- 5 1 Mar 09 Thin Ice
          kazdy z tych filmow na podstawie ksiazeczek Roberta B. Parkera, i co rzadko sie
          zdarza, lepszy od oryginalu ksiazkowego.

          No dobra, na tyle by bylo na dzisiaj. Sa zupelnie nowiutkie Midsummerki, piekny
          jeden zwlaszcza z sosem do gesi w tytule, ale to moze znajede odpowiedni watek.

          Pozdrowka.
          • negev56 Re: James Lee Burke 16.08.09, 16:20
            A to niespodzianka smile. Cieszę się, że wszystko w porządku, i że odezwałaś się,
            zdecydowanie rób to częściej.
            Pozdrawiam również.
    • doghouse_reilly Re: James Lee Burke 08.09.09, 12:14
      Dziękuję Forumowiczom za doradzenie mi tej twórczości! Przeczytałem
      jedynie Drogę purpurowych trzcin, ale bohater, klimat i język na
      tyle mi się spodobały, że kupuję więcej! Ktoś, kto lubi Faulknera,
      ktoś, komu Południe Stanów nie kojarzy się jedynie ze wstrętnymi
      rasistami, odnajdzie tu sporą dawkę ciekawej literatury... Nie wiem,
      jak wam, ale mnie czasami świat i bohaterowie Burke'a przypominali
      klasyczne rzeczy MacDonalda, Hammetta i opowiadania z Czarnej Maski..
      Robicheuax - Polecam!
      • es_zet_pe Re: James Lee Burke 19.09.09, 17:23
        Ja również dopiero teraz sięgnąłem po JLB, troszkę przypadkiem - szukając
        książki na podróż pociągiem kupiłem "Elektryczną mgłę" na Centralnym w
        Warszawie. Generalnie nie przepadam za amerykańskimi kryminałami (Europa
        króluje!), ale JLB okazał się wyłomem. Bardzo mi się spodobało właściwie
        wszystko: atmosfera powieści, główny bohater, jego rodzina, biofrafia,
        konstrukcja akcji, a przede wszystkim tło społeczno-kulturowe. Duży plus ma u
        mnie Burke za to co na szkolnych lekcjach polskiego nazywa się "opisami
        przyrody" - te wszystkie wzmianki o burzach, deszczach, porywach wiatru,
        huraganach, duchocie nad rozlewiskami, zgniłej wodzie, śniętych rybach, szopach,
        aligatorach itd. Po prostu cymes! Bardzo uatrakcyjnia powieść i wyróżnia ją z
        masy chłamu made in USA gdzie są tylko strzelanki i dialogi. U Burke'a właściwie
        wszystko mi się spodobało i na pewno sięgnę po inne książki z Davem Robicheaux w
        roli głównej.
        PS czy "W elektrycznej mgle" z Tommy Lee Jonesem było/będzie dostępne gdzieś w
        Polsce/po polsku?
        • negev56 Re: James Lee Burke 20.09.09, 18:34
          Dopiero czekam na przesyłkę z Elektryczną mgłą, i już się cieszę.
          Co do filmu, nie wiem. Mam nadzieję, że za jakiś czas dadzą w telewizorze albo DVD.
          • es_zet_pe Re: James Lee Burke 05.10.09, 17:34
            Przeczytałem "Sunset Limited" i "Szafę grającą Cadillac". Wrażenia generalnie
            nadal pozytywne: wyraziste postacie, ciekawe tło społeczne i kulturowe, akcja
            trzymająca w napięciu, ujmujący styl narracji. To jeden z tych autorów których
            można czytać powoli, delektując się treścią każdej strony. Świetnie pokazane
            amerykańskie Południe - pełne przemocy, dzikich żądz i rasowo-etnicznych
            uprzedzeń. Mozaika bogatych białych, biednych białych ("peckerwood",
            "crackers"), czarnych, Mulatów, - są też specyficzne grupy: Cajuns, redbones
            (mieszanina biało-murzyńsko-indiańska), Włosi zwani pogardliwie dagos,
            Irlandczycy i inni. Widma Ku-Klux-Klanu i linczów, odnogi rzeczne, lasy
            cyprysowe, łowienie ryb... jednym słowem niesamowity klimat, a przede wszystkim
            próba rozliczenia rasistowskiej przeszłości stanu. Podoba mi się też nazywanie
            rzeczy po imieniu i silne wątki socjalne. Sympatyczne są wątki z Alafair i
            Trójnogiem, a jednocześnie wzmacniają napięcie (cały czas obawa że może się coś
            stać rodzinie Dave'a).

            Ale... Po przeczytaniu 3 książek JLB można mieć też pewne uwagi negatywne:
            - fabuła wszystkich 3 jest bardzo podobna: jakaś ponura sprawa rasowa z
            przeszłości, jakiś drobny łotrzyk - znajomy Robicheaux'a, jakaś fatalna
            nowa/stara kobieta w jego życiu, i jakaś ekipa filmowa (W KAŻDEJ Z TYCH 3
            POJAWIA SIĘ WĄTEK LUDZI Z FILMU!).
            - akcja też wygląda podobnie: Robicheaux siedzi sobie w swojej przystani /
            sklepiku, oprawia ryby albo ustawia stoliki, co chwilę samochodem podjeżdża A)
            świadek, B) natręt, C) przestępca, D) ktoś potrzebujący pomocy E) szeryf F)
            jakiś filmowiec...

            Szczególnie "Szafa grająca Cadillac" wydała mi się dość podobna do "Elektrycznej
            mgły" o której jest chyba o 2 lata późniejsza. Ratuje ją 2 ciekawe postacie:
            Buford LaRose i Aaron Crown. "Sunset Limited" jest bardziej ponure, mocniej
            trzyma w napięciu i bardziej porusza.

        • zorija Re: James Lee Burke 04.04.10, 10:30
          Przeczytałam "Elektryczną mgłę" i stwierdzam, że Lee Burke to autor nie dla
          mnie. Owszem, te opisy amerykańskiego południa smakowite, ale tematyka mafijna
          za bardzo mi nie odpowiada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka