No muszę się przyznać że Kojak. I do tej pory nie pojawił się żaden
detektyw serialowy, który wzbudziłby we mnie większy entuzjazm. Jaką
on miał pięknie wyprofilowaną głowę, jakie kapelusze i garnitury, co
za szyk i elegancja. I te słynne lizaki, które chrupałam psując
sobie zęby. I jak pięknie wypowiadał swą kwestię : Who loves ya,
baby? No i co, czy był ktoś seksowniejszy i inteligentniejszy od
niego? Rozmarzyłam się...