Dodaj do ulubionych

Asa Larsson

02.03.08, 08:39
Nowa Szwedka na naszym rynku, oby została na nim na dłużej. "Burza z
krańców ziemi" jest bardzo ciekawa. Mamy tu małą wioseczkę, żelazną
ręką rządzoną przez kaznodziejów pewnej sekty religijnej i wyjątkowo
brutalne morderstwo guru tejże sekty. Bardzo polubiłam Annę-Marię,
Rebekę tak średnio, to w sumie taka zimna istotka.
Obserwuj wątek
    • negev56 Re: Asa Larsson 02.03.08, 09:04

      Oo, dobrze, że założyłaś o niej wątek, spróbuję wkleić nasze wcześniejsze
      rozmowy na temat tej książki

      negev56 09.02.08, 09:43 Odpowiedz

      jestem mnie więcej w połowie książki, jest świetna, podobnie jak u Leeny
      Lehtolainen, mamy panią policjantkę w ciąży, idiotę prokuratora, trupa w
      religijnej sekcie i całą galerię osób w różnym stopniu pokręconych smile.
      Re: Asa Larsson - Burza z krańców ziemi
      opty2 09.02.08, 11:32 Odpowiedz

      negev56 napisała:

      > i całą galerię osób w różnym stopniu pokręconych smile.

      oooo... o tych pokręconych właśnie chodzi smile
      ale szybka jesteś, moje uznanie
      Re: Asa Larsson - Burza z krańców ziemi
      negev56 09.02.08, 12:20 Odpowiedz

      zupełny przypadek, przechodząc koło księgarni wstąpiłam i se kupiłam smile
      A wracając do Burzy, aż zatęskniłam za zimą, taką prawdziwą, bo cała historia
      dzieje się w Kirunie, zdaje się, że to daleka prowincja Szwecji, gdzie mróz
      siarczysty, śniegu po pachy i noc, zorza polarna...
      Re: Asa Larsson - Burza z krańców ziemi
      siostra_pelagia 09.02.08, 19:30 Odpowiedz

      To chyba i ja kupię. Tak tęsknię za prawdziwą zimą, a tu nicsad.
    • beatanu Re: Asa Larsson 02.03.08, 19:14
      zorija napisała:
      > Bardzo polubiłam Annę-Marię,
      > Rebekę tak średnio, to w sumie taka zimna istotka.

      No popatrz jak różnie można odebrać postać Rebeki... Mnie się wcale
      nie jawi jako zimna istotka. Dla mnie to kobieta, która od początku
      próbuje samodzielnie żyć po swojemu, wbrew oczekiwaniom lokalnej (i
      nie tylko) społeczności. Pełna sprzeczności. Zagubiona, ale ciągle
      poszukująca. Asertywna, ale nie do końca pewna swojej wartości.
      Spragniona miłości, ale tę miłość odrzucająca... Szalenie ludzka
      innymi słowy smile Ja Rebekę bardzo polubiłam. Zresztą Annę-Marię też,
      między innymi dlatego, że mam wrażenie, że jest alter ego samej
      autorki, hihi!


      • negev56 Re: Asa Larsson 02.03.08, 19:36
        Rebekę polubiłam bardzo, Annę-Marię też, i mówcie co chcecie, ale lubię Mansa,
        intryguje mnie ten człowiek. Mam nadzieję, że hmmm...odwiedziny Rebeki w
        szpitalu, to nie był tylko obowiązek smile, tak czuję...
        • beatanu Re: Asa Larsson 02.03.08, 20:00
          negev56 napisała:
          > i mówcie co chcecie, ale lubię Mansa,
          > intryguje mnie ten człowiek. Mam nadzieję, że hmmm...odwiedziny
          > Rebeki w szpitalu, to nie był tylko obowiązek smile, tak czuję...

          Ja też darzę sympatią szefa Rebeki, i czuję podobnie jak Ty...
          smile
    • opty2 Re: Asa Larsson 17.03.08, 12:49
      mnie przerazili fanatycy religijni,
      na ustach pełno bogobojnych tekstów,
      a dusza czarna,
      zrozumiałam,że mieszkanie poza kołem podbiegunowym powoduje, że
      wszelkie negatywne, ciemne strony ludzkiej natury biorą górę,
      czasami odnosiłam wrażenie,że cofam się do średniowiecza,
      wszędzie mrok, zamknięci, dziwni ludzie, masochizm religijny,
      jedną czystą, jasną, pozytywną rzeczą był śnieg, chociaż on jakby
      też odgradzał mieszkańców od normalności,
      dobrze,że u nas świeci słońce, hura!

      a propo: czy rzeczywiście Kiruna ma tak fatalną opinię wśród Szwedów?
      • negev56 Re: Asa Larsson 17.03.08, 16:36
        Eee, jeden tylko był nawiedzony bo w głowę walnięty, reszta podpięła się chytrze
        pod niego, coby kasę tłuc. A reszta trzódki, jak barany podążała za nimi,
        chwaląc...pana ? smile.
        Zresztą, każde przegięcie, czy to w sekcie czy nie w sekcie, świadczy bardzo
        dobrze o tych co manipulują...dobrzy są w tym co robią.
      • beatanu Re: Asa Larsson 18.03.08, 10:14
        opty2 napisała:
        > a propo: czy rzeczywiście Kiruna ma tak fatalną opinię wśród
        > Szwedów?


        Eeee, nie do końca fatalną wink Po prostu dla kogoś, kto mieszka na
        obszarze klimatu umiarkowanego, nawet w tej chłodniejszej odmianie,
        subpolarny klimat Kiruny jest czymś nie do przeskoczenia. Wprawdzie
        polarną zimową ciemność rekompensuje polarne lato z nigdy
        niezachodzącym słońcem, ale lato jest bardzo krótkie, a zima trwa w
        zasadzie 7 miesięcy...
        Poza tym Kiruna to miasto powstałe jako osada górnicza i wydobyciem
        rudy żelaza ciągle żyjące. Nie każdemu odpowiada tego
        typu "monolityczność".

        A od pewnego czasu do gminy Kiruna ściągają tłumy turystów, by
        pomieszkać w hotelu lodowym, budowanym co roku w Jukkasjärvi, wiosce
        leżącej ok. 15 km od Kiruny. Sama chciałybym się tam kiedyś przespać
        na reniferowej skórze smile

        www.icehotel.se/Winter/
        • siostra_pelagia Re: Asa Larsson 18.03.08, 10:18
          7-miesięczna zima... Ten pomysł mi się podobasmile.
    • kwiecienka1 Re: Asa Larsson 18.03.08, 17:16
      wink
      jakby mi kawy i kryminałów nie brakło to może być...
      • siostra_pelagia Re: Asa Larsson 07.04.08, 22:14
        No właśnie siedzę i skrobię notatki ołówkiem z Ikeismile.
        Bardzo mi się książka podobała, dobre tło obyczajowe, ciekawi bohaterowie tylko
        to zakończenie takie jakieś marne. Zbyt pośpieszne, jakby autorka chciała szybko
        powieść skończyć. Zawsze narzekam, gdy autorzy piszą tak, jakby im wierszówkę
        płacili, ale tu ze 100 stron zabrakło.
        • negev56 Re: Asa Larsson 07.04.08, 22:27
          siostra_pelagia napisała:

          > No właśnie siedzę i skrobię notatki ołówkiem z Ikeismile.

          Twoja klawiatura jest na ołówek z Ikei smile)?

          A wracając do Burzy, to żałuję, że Larsson nie pociągnęła dalej wątku Rebeki i
          jej szefa. Mówią na mieście, że w następnej części coś będzie...
          • siostra_pelagia Re: Asa Larsson 08.04.08, 06:01
            He, hesmilesmile
            Mnie osobiście zainteresował wątek tych żon pastorów. Siłą rzeczy nierozwinięty,
            bo i nie one były tu najważniejsze. Ale fajnie opisany, no i współczułam Karin,
            żonie pastora Isakssona, bo akurat ona jako kobieta inteligentna zdawała sobie
            sprawę z całej tej szopki, w jakiej uczestniczy.
            A z drugiej strony była tak ubezwłasnowolniona, że o żadnym buncie i zmianie
            swego życia mowy być nie mogło. I tu jej inteligencja na niewiele się przydała.
    • taclem Re: Asa Larsson 21.08.08, 10:16
      Mnie zastanawia co brała tłumaczka, żeby tak "kreatywnie" przełożyć tytuł smile
      "Solstorm" nie ma nic wspólnego z "krańcami ziemi".
      Polecam przy okazji film z Izabellą Scorupco i Mikaelem Persbrandtem. Bardzo
      fajnie zrealizowany.
      • jottka Re: Asa Larsson 21.08.08, 14:04
        a nie zastanawia cię, że o tytule ostatecznie decyduje wydawnictwo? i często ma
        swoje koncepcje na ten temat, które odbiegają od dosłownego przekładu.
        • taclem Re: Asa Larsson 22.08.08, 07:49
          Oczywiście że tak. Ale tytuł jest czymś najbardziej rozpoznawalnym. Zmiana
          tytułu (nawet jeżeli ma to być "Wirujący seks" zamiast "Dirty Dancing")
          wprowadza często czytelnika w błąd. Wydawca w pewnym sensie odcina się od
          marketingowego sukcesu oryginału. Asa Larsson jest bardzo popularna w Szwecji a
          jej książki w oryginale regularnie pojawiają się na polskim Allegro. Ktoś to u
          nas kupuje i ktoś to czyta. Nie rozumiem więc o takiej polityki.
          • jottka Re: Asa Larsson 22.08.08, 11:29
            nierozumienie polityki wydawnictwa rzecz jedna, a obarczanie winą za tytuł
            tłumacza/ tłumaczki rzecz drugasmile o tytułach książek, nie mówiąc już o filmach,
            rzadko samodzielnie decydują - pisz do 'otwartego' i wnoś słuszne czytelnicze
            pretensje, może sie zastanowią przy kolejnym tomie.

            w tym wypadku zresztą akurat przesunięcie tytułu nie czyni przesadnych szkód,
            burza atmosferyczna i burza apokaliptyczna nie są tak daleko od siebie
            znaczeniowosmile przeszkadza mi za to np. polski tytuł 'domu augusty' axelsson, bo
            sensu za wiele on nie ma, wręcz jest mylący, i z tego, co pamiętam, różni się
            całkowicie od tytułu oryginału. no ale cóż, redaktorstwo w wab-ie ma zapewne
            inne zdanie, a nie porzucę axelsson li i jedynie z racji skopanego tytułu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka