Dodaj do ulubionych

Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja

26.10.08, 00:29
Witam, ja tu pierwszy raz i od razu z prośbą.

30.10.2008 mamy (my: Oliwski Klub Kryminału) spotkanie z "prawdziwym" kryminalistykiem, ekspertem badania broni. Chcieliśmy przypomnieć sobie jakąś książkę sensacyjną, kryminał, w której ekspertyza broni/pocisku/toru lotu itp. jest ważna dla rozwoju akcji powieści. Ale słabo nam to idzie.

Zadałam podobne pytanie na forum Allegro Książki i komiksy i tam na razie wymyślono:
1. Erie Stanley Gardner "Sprawa śmiercionośnej zabawki"
2. Jerzy Edigey "Dzieje jednego pistoletu" 1976
3. Jacek Wołowski "Walter nr 45771" 1956
4. Tadeusz Kostecki "Kaliber 6,35"
oraz
5. Stephen Hunter "Point of impact" w języku angielskim - książka, na podstawie której powstał film "Strzelec".

Pozycje 2, 3 i 4 wydają się lekko zabytkowe.
Pozycja 5 - nie ma wydania polskiego. Film (wypożyczyłam) bardzo mi się podobał. Jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć ten film - to nie radzę czytać treści postu "Parę lat temu czytałem" na Allegro.

Czy macie jeszcze jakieś inne pomysły?
Wolałabym książki wydane niedawno, bo wtedy zdążyłoby się to przeczytać przed 30. albo przypomnieć to już czytane.
Liczę na Waszą pamięć!
Obserwuj wątek
    • siostra_pelagia Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 26.10.08, 06:39
      A te wszystkie Kryminalne zagadki Las Vegas, Nowego Yorku itd.? Akurat pod ręką
      mam egzemplarz o duszeniach, więc niewykluczone, że będzie też o zgonach
      związanych z bronią palną.
    • jottka Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 26.10.08, 10:57
      pomysłów konkretnych typu tytuł w tej chwili nie mam żadnych, ale faktycznie
      gardner sam się nasuwasmile i to nie z jednym tytułem, on ładnych parę razy
      zasadzał akcję na tym, że ktoś nie mógł kogoś zabić, znajdując się w określonym
      miejscu czy też dysponując taką a nie inną bronią.

      ale przejrzałabym też jeszcze kryminały kathy reichs, bo u niej lubią się
      pojawiać ślady po nietypowych pociskach coś tam coś tamsmile patricia cornwell
      pewnie też na tej samej zasadzie, bo podobny genre.
      • negev56 Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 26.10.08, 11:13
        Chyba sporo ekspertyz balistycznych znalazłoby się w kryminałach prawniczych. W
        tej chwili do głowy przychodzi mi Steve Martini "Podwójne trafienie".

        U Michaela Connelly'ego np.w "Muzyce z kufra", jest zlecenie na ekspertyzę
        balistyczną. Ale czy wywraca to śledztwo do góry nogami? pewnie nie.

        Tak czy siak, w każdym szanującym się śledztwie (gdzie trup stał się trupem po
        strzale z broni), takie ekspertyzy są pożądane.
        • sektor72 Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 28.10.08, 11:19
          negev56 napisała:

          > Tak czy siak, w każdym szanującym się śledztwie (gdzie trup stał się trupem po
          > strzale z broni), takie ekspertyzy są pożądane.

          Tak, są pożądane. Ale na ogół jest to rutynowe badanie (które coś wyjaśnia albo komplikuje), ale w akcji książki nie wysuwa się na pierwszy plan.
          Ja szukałam takich książek, w których taka ekspertyza "waży", jest ważna dla rozwoju akcji.
      • sektor72 Kathy Reichs 28.10.08, 11:14
        Niczego tej autorki nie czytałam. Podobała Ci się?
        Antropolog - brzmi ciekawie. Nagroda Arthur Ellis Award za debiutancką książkę.
        pl.wikipedia.org/wiki/Kathy_Reichs
        • jottka Re: Kathy Reichs 28.10.08, 11:40
          no ja ją lubię, ale to może być mało przekonujące kryteriumsmile mam słabość do
          kryminałów, gdzie po bożemu wyjaśnia mi się tajniki zawodu (acz rozumiem, że z
          poprawką na lejkasmile, a towarzyszy temu zajmująca fabuła, bohater (tu bohaterka)
          nie jest papierową postacią, tło lokalne też żywe (montreal i charleston). nie
          przepadam za cornwell, bo jak dobrze zawiązuje akcję, to rozwiązanie zawsze jest
          holiłódzkie i bez większego sensu, reichs też lubi na koniec trzęsienie ziemi,
          ale bardziej dba o zachowanie poczucia prawdopodobieństwa u czytelnikasmile


          aha, to jest jednak antropolożka sądowa, jak nie przepadasz za opisami gatunków
          larw charakterystycznych dla kolejnych faz rozkładu ludzkiego ciała albo wyglądu
          kości udowej po spaleniu jej właściciela, to może lepiej nie czytajsmile
    • siostra_pelagia Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 26.10.08, 14:14
      Znalazłam w serii CSI: NY, tytuł Śmierć przychodzi nocą cały wykład balistyczny.
      Ofiara pan Lutnikov został zastrzelony. Zaczyna się to od str.78.
      • sektor72 Ale mi dałaś... 28.10.08, 11:23
        Ani serial ani seria nie były mi znane.
        Przejrzałam tytuły wszystkich 116 odcinków smile

        Czy chodzi o "Śmierć przychodzi ZIMĄ" S.M.Kaminsky'ego?
    • braineater Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 26.10.08, 20:28
      poczytaj jakieś opracowania na temat zamachu na Kennedy'ego - tam generalnie
      tylko dzięki balistyce udało się opracować sensowny raport i sprowokować miliard
      i jedną spiskowych teorii. Raport Warrena jest tu:
      www.archives.gov/research/jfk/warren-commission-report/
      cały trzeci rozdział to balistyka i broń.
      • jottka Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 26.10.08, 21:38
        cuś mi sie mętnie majaczy, że któreś z opowiadań o sherlocku holmesie zasadza
        się na udowodnieniu, że morderstwo nie było wcale morderstwem, tylko
        samobójstwem z intencją wrobienia kogoś tam, co dzielny holmes poznaje po tym,
        że na kamiennej balustradzie mostu, z którego miano zepchnąć ofiarę, był dziwny
        odprysk w nietypowym miejscu (wredny samobójca uwiązał jakoś szalenie chytrze
        sznur z kamieniem do rewolweru, po oddanym strzale onże sznur się ześlizgiwał,
        tyle że broń musiała uderzyć w owo miejsce). no chyba że to nie był conan doyle,
        tylko na przykład pratchett, a mnie sie już wszystko miesza w jedną piękną crime
        storysmile


        tyle że to cokolwiek archaiczne, choć też nie bardzo rozumiem, co ci da czytanie
        np. raportu warrena - podejmiesz dyskusję z fachowcem po pobieżnej lekturze?smile
        może lepiej popytać człowieka, czy pisarze kryminałów przychodzą do niego z
        prośbą o konsultacje (i ile bierze za godzinęsmile i czy nim nie wstrząsa, jak
        czyta polskie kryminały?smile
        • negev56 Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 26.10.08, 21:48
          jottka napisała:

          > może lepiej popytać człowieka, czy pisarze kryminałów przychodzą do niego z
          > prośbą o konsultacje (i ile bierze za godzinęsmile i czy nim nie wstrząsa, jak
          > czyta polskie kryminały?smile

          smile), bardzo trafne pytania, też jestem ciekawa odpowiedzi.


          • opty2 Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 27.10.08, 09:21
            a czy przypadkiem w "Próbie krwi" Rankina całe śledztwo nie było
            oparte na dobrze opracowanej balistyce pocisku wystrzelonego w
            szkolnej klasie ?
            • siostra_pelagia Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 27.10.08, 09:39
              W każdym razie strzelanina tam ostra była, w tym Rebusiesmile
              No to dorzucimy jeszcze Lee Childa Jednym strzałem.
            • zielonamysz Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 27.10.08, 09:41
              W przypadku slynnym bardzo bo zabojstwa lorda Errola cała obrona opierala sie na
              ekspertyzie balistycznej Ta historie sfilmowano a i ksiazek powstalo na temat
              tego przypadku nie malo To fajny temat do dyskusji. Trzeba wrzucic w googla Lord
              Errol-Josslyn Hay i wyskoczy
        • sektor72 Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 28.10.08, 11:36
          jottka napisała:

          > no chyba że to nie był conan doyle ,
          > tylko na przykład pratchett, a mnie sie już wszystko miesza w jedną piękną crime storysmile

          No właśnie, miło usłyszeć, że nie tylko mnie się miesza. Widzę jakiś pistolet w folii na sali sądowej spektakularnie użyty jako dowód za. A może przeciw? Tylko która to książka... ?

          > ... choć też nie bardzo rozumiem, co ci da czytanie
          > np. raportu warrena - podejmiesz dyskusję z fachowcem po pobieżnej lekturze?smile
          > może lepiej popytać człowieka, czy pisarze kryminałów przychodzą do niego z
          > prośbą o konsultacje (i ile bierze za godzinęsmile i czy nim nie wstrząsa, jak
          > czyta polskie kryminały?smile

          Zapytam.
          Nie chciałam podejmować dyskusji z fachowcem.
          Ta Osoba podobno jest tak świetna, że nie potrzebuje z naszej strony wspomagania.
          Chciałam (chcieliśmy) PRZED spotkaniem przeczytać (jeszcze raz, przypomnieć sobie) jak wyglądają opisy czynności w książkach, żeby móc porównać fikcję albo literacki opis rzeczywistości np. amerykańskiej z przekazywanymi nam wiadomościami nt. polskiej praktyki.
    • sektor72 Dziękuję Wszystkim za odpowiedzi. 28.10.08, 10:41
      Odpowiadam dzisiaj, bo wczoraj pognałam do 2 antykwariatów i biblioteki, żeby
      zapoznać się z podanymi tytułami.
      No więc - mam Connelly'ego, bo stał już wcześniej na mojej półce.
      Reszta podanych książek była w tych trzech miejscach nieobecna.
      Ale nie ustaję w wysiłkach...

      Przy okazji poszukiwań zainspirowanych Waszymi postami weszłam na kilka
      ciekawych stron, przeczytałam kilka ciekawych recenzji i... wydałam 40 zł w
      antykwariacie (na coś innego).
      Dziękuję.
      • negev56 Re: Dziękuję Wszystkim za odpowiedzi. 28.10.08, 19:27
        Mam nadzieję, że podzielisz się wrażeniami ze spotkania z policyjnym ekspertem.
        Też jesteśmy ciekawi pracy "od kuchni" takiego specjalisty... no dobra, ja
        jestem bardzo ciekawa smile.
        • siostra_pelagia Re: Dziękuję Wszystkim za odpowiedzi. 28.10.08, 21:06
          Ja też jestem very ciekawa. Koniecznie zapytaj, czy mają takie laboratoria jak w
          serialu CSI i czy również rozwiązują sprawy w 45 minut?wink
    • zettrzy Re: Pistolet, strzelba... - potrzebna konsultacja 29.10.08, 16:21
      w At Risk Stelli Rimington kaliber broni uzytej przy zabiciu
      przenosi sprawe z Zabojstw to Antyterroryzmu - kaliber jest 7.62,
      jakby ktos pytal, i Liz uslyszawszy te wiadomosc od policjanta
      natychmiast wie ze cos jest nie tak, bo zaden normalny przestepca
      nie posluzyl by sie bronia o kalibrze militarnym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka