moonpatrol
14.01.03, 03:42
Czy zdarzyło się może wam, a sądzę, że pewnie tak, jechać autobusem jakiejś
określonej linii gdy nagle kierowca zamiast jechać tak jak powinien wg
rozkładu - skręca zupełnie w inną ulicę, bądź zatrzymuje się, zawraca, pyta
pasażerów o to, jak ma jechać dalej etc...
Ja lubię takie sytuacje (oczywiście gdy mam czas i mi się nie spieszy) i
musze przyznać, że czasami jestem świadkiem takich wydarzeń.
Ostatnio kierowcy głupieli w 416 na Ursynowie (kilka razy w grudniu), np.
zamiast skręcić w Herbsta wyjechał na Puławską albo jadąc w kierunku pętli
na Ursynowie pojechał prosto Pileckiego w kierunku Płaskowickiej (zresztą
tak mogłoby zostać :-). Raz było też tak, że kierowca zatrzymał się na
zielonych światłach, potem wjechał na pas do skrętu w lewo (źle) aż mu
powiedziałem, że chyba coś mu się pochrzaniło no i stamtąd skręcił w prawo.
A ile trąbienia było!!! :-)) Do standardu należy też mylenie przystanków.
Czasami kusiło mnie, aby podpowiedzieć kierowcy, żeby jechał tak jak mi
wygodnie, no ale ostatecznie kierowałem go tak, że nie tracił żadnego
przystanku.
Jestem ciekaw waszych przygód tego rodzaju; na jakich liniach, kiedy, w
jakich okolicznościach itp. Może są jakieś trasy, na których jest więcej
takich pomyłek niz na innych.
Oprócz 416, podobne, choć mniej spektakularne historie ostatnio przydarzały
się w linii 504, 523 i 157.
A może jakiś tramwaj pojechał nie tam gdzie trzeba, to by była już sprawa
większego kalibru ;-) (oczywiście nie chodzi mi o tymczasowe zmiany trasy)