hanna80
27.04.06, 09:40
Jestem chora i z nudów weszłam na wasze forum. Chcę się z wami podzielić
pewnymi obserwacjami z pobytu w UK. Nie liczcie kochani na żadne fajne ciuchy
w hurtowniach w kraju.Tam wygląda to tak.Sortownie pełne są Polaków i nie
tylko.Na miejscu wybierają najlepszy towar i tirami, lub mniejszymi
samochodami zabierają.Ceny są groszowe, ale muszą opłacić Polaków którzy dla
nich pracują.Towar który zostaje za jeszcze mniejszę grosze wysyłany jest do
hurtowników w Polsce / tych mniej sprytnych/.Są też tacy, którzy ten towar
cud wstawiają do swoich sklepów, a co im nie zejdzie sprzedają jako
hurtownicy w innym mieście./ludzie których tam poznałam tak robią/. To
dlatego jak piszecie "towar się zepsuł"
Zbierzcie się w grupy i działajcie z inicjatywą.Będziecie mieli wtedy towar
wart sprzedaży a nie śmieci.
Życzę powodzenia Hanna