proces7
28.01.06, 10:32
Kobiety z pokoju "Dla dojrzałych po 30-tce" i nie tylko.
Z tymi laskami, niewątpliwie pełnymi uroku i finezji, jest pewien problem.
Polega on na istnieniu pewnych czatowych układów. Po prostu znają się one ze
sobą długo, sporo o sobie wiedzą i stanowią dość mocną i zgraną grupę. Dowodem
na ich siłę choćby to, ze ladymakbet nigdy nie banowała Szarma, w okresie gdy
panowała niepodzielnie w pokoiku „Dla dojrzałych po 30-tce” w okresie La Belle
Époque Tlenowego Czata dla Dojrzałych. Z jednej strony świadczy to o
dojrzałości owej Damy, ale i też o sprycie i umiejętności korzystania swych
kobiecych uroków, celem osiągania korzyści. Lady nie przepada za mną i zawsze
uważała mnie za chama i głąba. Ja zaś starałem się zawsze być uprzejmy w
stosunku do lady, bowiem uważałem ją za kobietę Szarma. A mój stosunek do
Szarma mnie do tego zobowiązywał. Oczywiście z tegoż powodu wykluczone były
jakiekolwiek prywatne rozmowy, czy tez flirtowanie z rzeczoną Lady. Oczywiście
skasowania „Alternativy” to ja lady nigdy nie daruję i będę jej to na każdym
kroku wypominał.
Wiadomo, że chand jest ulubieńcem tych wspaniałych kobiet, ja zaś sam do
chanda nic nie mam, nawet uważam, że czasami gość ma klasę i bywa uczciwy.
Problem w tym, że chand jest wrogiem Szarma, zatem z definicji muszę go
nieprzychylnie traktować. Z drugiej strony chand jest moim naturalnym
sojusznikiem, albowiem jest wrogiem pimpka_żigolaka. Z kolei w boskiego_żigolo
wpatrzona jest magdajedyna. Wszyscy wiedzą, że ona chętnie przespałby się ze
mną (z wzajemnością notabene) . Niestety, mój romans z nią postrzegany byłby
jako towarzyski skandal. Po prostu magdajedyna należy do innej sfery.
Mógłbym spokojnie zacząć romansować z josią, albo z Pingową. Kłopot w tym, że
ladymakbet nigdy nie na to by josi nie pozwoliła. Z pewnością postawiłaby
warunek, że muszę się z jośką najpierw zaręczyć. Z Pingową znów to jest tak,
że ona by chciała, bym jej opowiadał o jej przaśnych pośladkach, a ja
wolałbym żeby ona tą przaśną dupcią u mnie na kolanach siedziała. A ona
siedzieć woli u chanda, bo chand ma układy na kolei i może sobie u niego na
tych kolanach nawet w Orient Expressie siedzieć.
Jeśli chodzi o yetQóó, owszem, na początku mnie adorowała bardzo na czacie,
ale po tym jak wysłałem jej swoje fotki i yeti wstąpiła do Konfraterni, to
całkiem mnie olała. Myślę, że tylko z litości nie wywaliła mnie z kontaktów.
YetQóó chętnie widziałaby mój romans z magdąjedyną, z którą się kumpluje,
którą przecież sama mianowała opem w pokoju „Dla dojrzałych po 30-tce”. No ale
z madzią mój flirt w grę nie wchodzi, z powodów które podałem.
Jaguś chciałaby ze mną romansować, co niewątpliwie poparłby każdy i
sprawilibyśmy radość tym prawie wszystkim. Problem w tym, że ja wolałbym, żeby
Jaguś romansowała z Mikoszem i razem z nim nawet się zmieszała. I tu też są
pewne niedogodności, bo na związek Mikosza nigdy nie zgodziłaby się Katja,
którą przecież kochać muszę, jak wszystkie Konfraterki.
Przez to, że je kocham, nie mogę się umówić z mysiakkkkiem, a ona by się ze
mną chętnie spotkała choćby po to, by wkurzyć emilii. Emilii nadto mnie nie
pociąga, bo jest nieco rozlazła, a rozlazłych adoratorek to ja mam na kopy,
choćby taką miia. Z nią muszę trzymać dystans, bo obraziłaby się nadziejka, a
ją lubię. Niestety umówić się z nadziejką nie mogę, bo nawet gdybym się z nią
umówił choćby tylko do McDonald’s to wszyscy oskarżyliby mnie o to, że jestem
bezwzględnym podrywaczem, który wykorzystuje niewinne i naiwne dziewczęta. A
nade wszystko Gucia wywaliłaby mnie z kontaktów. A wywalenie z kontaktów przez
nią, to jest wielka trauma dla każdego starzejącego się faceta. I wierzcie mi,
że powrót na jej listę kontaktową jest znacznie trudniejszy i wymaga większych
zabiegów, niż ogarnięcie Szczególnej Teorii Względności. A że wszystko jest
teoretycznie względne, to świadczy o tym to, że bardzo mamy się ku sobie z
mimmi.chan. Niestety, tu też nie wchodzą w grę jakiekolwiek zażyłości, bo
gdyby rozeszło się, że się z nią spotykam (co niewątpliwie by się stało) to
musiałbym dodać do listy kontaktowej ten biurowy dziurkacz- Michalinę.
Dodatkowo fiszbina i sofka wywaliłyby mnie za taki czyn z listy tlenowej, a ja
jej przecież kocham, mimo przejściowych trudności. Gdyby fiśka mnie wywaliła,
to Justyś byłaby smutna, a ja uwielbiam Justyś i chcę, żeby zawsze była
szczęśliwa.
Z zerwania moich stosunków dyplomatycznych z Konfraterkami, byłaby zadowolona
lady i Jaguś, ale fakt taki postawiłby Szarma w wielce kłopotliwej sytuacji. A
Szarm to dla mnie najważniejszy facet na czacie, zatem w żadnym razie nie mogę
go wprowadzać w jakiekolwiek problemy czy zakłopotanie. Bo to są jakieś pewne
niepisane zasady. Nie mogę [rzykładowo potępić sarki, która uważa mnie za
kutasa bez klasy, bo straciłbym szacunek u Isi, którą bardzo lubię i szanuję,
bo ona zawsze mnie wspierała, nawet w najcięższych dla mnie czasach, mimo że
większość kobiet w moim dawnym Klubie uważała ją za idiotkę.
Jestem też w pewnym sensie zobligowany, by być dla Was Wszystkich miłym, bo
chcę sobie z Wami pisać.
Oczywiście znany jestem na czacie z tego, że jestem wyjątkowo miły, uprzejmy i
czarujący w stosunku do kobiet. Niestety nie jestem w stanie adorować Was
Wszystkich równocześnie. Zatem z góry przepraszam te Panie, które w
prezentacji moich rozterek pominąłem. Ciąg dalszy dylematów pewnie nastąpi
niebawem.