Dodaj do ulubionych

Linux SuSe 11 badziewszy niż Windows

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 20:56
Odpaliłem Linux Live CD SuSe 11, no i po chwili użytkowania, jak każdy system
może użytkownika szlag trafić... Na pierwszy rzut oka widać, że to coś nie
dopracowane, ikona startu jest nie wyrenderowana, jest wyświetlana z ząbkami
na pasku zadań. Wszystko wyrenderowane, ta ikona nie. Na początku już się
zaczęło źle dziać. Po powiększeniu ikon i czcionek, wyświetlanie zegara nie
zmieściło się w polu systemowym. Prosta operacja i już błąd... Jak to wygląda
tekst godziny ucięty.

Linux SuSe odpaliłem żeby operować na dyskach i boot sektorze Windowsa w razie
awarii Windowsa, taka dyskietka startowa, no i po otworzeniu eksploratora od
razu błąd. Linux nie widzi partycji Windowsa XP. Wrzuciłem płytę na laptopa z
Windowsem Vista to samo. Jezus Maria. Badziewie. 600 MG danych i nie może
zrobić prostej rzeczy, odczytać dysku.

Jeszcze próba mp3 z pendriva, nie odczytuje z dysku to może coś przeczyta z
pendrive, no i syf, nie linuxowy player nie odtwarza mp3.

No to na koniec przejrzałem sobie wygaszacze, no bo co tu robić, i przy
którymś przy naciśnięciu Zobacz nic się nie dzieje, brak odpowiedzi, nie
wyświetla podglądu wygaszacza.

Windows to badziewie, ale po pięciu minutach użytkowania Linuxa SuSe
doświadczyłem wzorcowego badziewia. Boże ...

Jedyną zaletę jaką można by przypisać, choć nie da się wypowiedzieć o
szybkości, bo to system odpalony z płyty, to to że system jest jakoś
wyczuwalnie spójny w działaniu. To znaczy te programy wykonują konsekwentnie,
stabilnie, jest w tym wyczuwalny jakiś porządek.
Obserwuj wątek
    • smutas Zaczynasz od d. strony 17.02.10, 05:05
      Dwie glowne sprawy:
      1. Nie masz pojecia o tym, co probujesz zrobic.
      2. Masz badziewny sprzet.

      Pytania; jaka karta graficzna? Ile RAMu? Ktora wersja Suse?

      11.0 to rzeczywiscie najgorsza z Suselkow. Sciagnij 11.2. Zreszta, bawisz sie
      Live-CD, wiec nie spodziewaj sie, ze wzystko bedzie dzialalo tak jak na
      poprawnie zainstalowanym systemie. Ladowane sa przeciez podstawowe sterowniki i
      nie sa zaladowane zadne pluginy do mp3,xvid, codeki, itp. Tak samo jak w golym
      Windowsie.

      Oprocz powiekszenia ikonek mozna latwo powiekszyc i "task menu". PROSTA OPERACJA
      i cie w tym braklo.

      Nie wierze, ze bylbys w stanie "operować na dyskach i boot sektorze Windowsa w
      razie awarii Windowsa". Nie po tym co napisales. Bo jak widac nawet nie wiesz
      jak podmontowac dyski NTFS. O zmianie uprawnien uzytkownika z pewnoscia w zyciu
      nie slyszales. A tak sie sklada, ze operacie na dyskach sa jednymi z
      najczulszych dokonywanych na kazdym systemie, nie dziw sie wiec, ze jako zwykly
      uzytkownik nie masz do nich dostepu - bo popsujesz :-)

      To co powinienes zrobic, to zapytac na forum (tym albo Linux i Open Source na
      GW, albo na forum OpenSuse) "jak to sie robi". Moglbys tez zainstalowac Suselka
      jako wirtualna maszyne by zobaczyc co on potrafi. Ale tu tez raczej dobry sprzet
      jest konieczny. Szczerze, nie wiem jak ci sie udalo zrobic "zabki" na ikonce
      startowej :-)
      Biadolenie, ze cos jest "be" nigdy nie sprawi dobrego wrazenia, bo automatycznie
      ucina mozliwosc dyskusji.

      Niemniej, zycze powodzenia - S
      • Gość: kongokinszasa Re: Zaczynasz od d. strony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.10, 08:26
        Powiem tak. Nie jestem fanem linuxa i go nie trawię ale to co napisał założyciel
        wątku jest normalnym kretynizmem i człowiek nie wie o czym pisze.
        • Gość: Mariusz Nap Re: Zaczynasz od d. strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 15:10
          No co ty mi tutaj piszesz? Przecież to złe zarządzanie grafiką w Linux
          rozjechało zegar systemowy. To ja mam to niedociągnięcie ręcznie modyfikować?
          Podgląd wygaszacza po kliknięciu na przycisk Zobacz nie włączył się. Mp3 z
          pendriva nie odegrały się w odtwarzaczu. Nie wystarczy ci? Pytam się to po co
          jest ten system linux LiveCD? Co można na nim zrobić bez wpisywania nikomu nie
          potrzebnych zaprzątających głowę bzdetów, opcji, modyfikatorów, robaczków. Można
          narysować koło w edytorze? To linux jest domyślnie graficzny, czy to tylko
          nakładka jakaś? A to dalej jest system wiersza poleceń.
          • Gość: smutas Re: Zaczynasz od d. strony IP: *.dsl.bell.ca 18.02.10, 03:16
            No tak, Livie-CD NIE jest po to by sluchac empetrojek:-) Do tego sluzy normalna
            instalacja na dysku. Live-CD to narzedzie prezentacyjne i glownie systemowe oraz
            sluzy do bezpiecznego korzystania z bakow on-line. Masz racje, domyslnie laduje
            sie GUI, ale to "tylko" nakladka na tekstowy system.
            Zeby zmodyfikowac wiekszosc "touch and feel" wystarczy poklikac, nie trzeba
            wpisywac "robaczkow". Jesli uwazasz, ze to sa bzdety, to nie bierz sie za to.

            U mnie wyglada to tak:
            www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8d50bf54e73a1c12.html
            Jak widac, graja mp3, leci film z DVD i clip na Youtube, widac partycje Windows
            (od prawie pieciu lat nieuzywana :-) )... i BRAK zabkow na geko :-)
            i rozciagniety pasek zadan:
            www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/689d960961b4e21d.html
      • Gość: Mariusz Nap Re: Zaczynasz od d. strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 15:17
        To jest dokładnie SuSe 11.2. 512 MB ramu, Intel 2,8 GHz, Radeon 9550. Ja nic nie
        wspomonam nic o szybkości działania, tylko o sposobie i błędach linuxa.

        > Bo jak widać nawet nie wiesz jak podmontować dyski NTFS.

        Robiłem te głupoty w Linuxie dziesięć lat temu. I myślałem, że to się już
        zmieniło. Zdążyłem przy korzystaniu z Winodowsa o tym zapomnieć. No super, więc
        Linux widzi partycje, ale żeby ten eksplorator w linuxie działał trzeba
        domontowac system plików. Rewelacja. Opis polecenia mount ma 40 ekrantów :) To
        nie jest chyba system do obsługi dla normalnych ludzi...

        Cytat z opisu polecenia "uid=wartośc i gid=wartośc. Opcje te są rozpoznawane,
        lecz o ile wiem, nie mają żadnego efektu."

        To ciekawa filozofia, pliki na pendrivie linux zobaczył, pliki na dyskach już
        nie. Nie domyśliłbym się - że tak można obłędnie to zorganizować. Przecież
        systemu plików na pendrivie nie domontowywałem. :)

        • Gość: smutas Re: Zaczynasz od d. strony IP: *.dsl.bell.ca 18.02.10, 02:08
          A wiec pokolei. Ja tez nic nie mowilem o szybkosci tylko o zasobach jako takich.
          512MB RAM to wystarczajaco ale wciaz MALO. Zwlaszcza, ze caly system musi sie
          zmiescic w pamieci, a reszta pozostaje na CD skompresowana. Rozpakowywanie nie
          jest za darmo, jest okupione zwiekszonym zapotrzebowaniem na cykle procesora.
          Rodeon 9550 - czyli mialem racje; cienka grafa. Oczywiscie to jest dobra karta
          do Windows, ale ATi nie za bardzo lubi OpenSource i vice versa. Sterowniki do
          tych kart wydawane przez ATi sa marne, a stery MESA nie potrafia wykorzystac
          mocy tej karty i OpenGL jest emulowany programowo. Z tego powodu jak sie
          domyslam, miales "zabki".

          Kolejne zdanie o montowaniu dyskow i probach z Linuksem 10 lat temu kupy sie nie
          trzyma. Wg. mnie WIDZIALES linuksa ale nic kolo niego nie robiles.
          Polecenie "mount" nie zmienilo sie przez ten czas. Byc moze dostalo dodatkowe
          opcje, ale do tego co chcesz robic i tak ich nie potrzebujesz. mount --help to
          mniej niz jeden ekran. Opcje "uid=wartośc i gid=wartośc" dotycza przypisywania
          grup i uzytkownikow do mountowanego urzadzenia. I tego tez nie potrzebujesz. Bo
          jedziesz na Live-CD, czyli po restarcie i tak WSZYSTKIE ustawienia trafi szlak :-)
          To co potrzebujesz to; otworzyc "root terminal", albo "su" do root i:
          mkdir /media/windows
          mount -t ntfs /dev/sda1 /media/windows

          Z tym, ze twoj dysk moze byc hda1
          Jaki "eksplorator"? Masz na mysli Dolphin? Filozofia mountowania pendive vs. HDD
          jest jak najbardziej logiczna. Porownac to mozesz z wymiana bezpiecznika vs.
          wymiana panelu elektrycznego pod te bezpieczniki. Przegladajac pena nic zlego
          nie zrobisz, wywalajac MBR czy pliki systemowe z HDD uczynisz system
          bezuzytecznym. A w kazdym razie bez pomocy sam nie "wstanie".

        • Gość: smutas Re: Zaczynasz od d. strony IP: *.dsl.bell.ca 18.02.10, 02:51
          O, zapomnialem - przyda ci sie jeszcze polecenie df i fdisk -l. To ostatnie
          pokaze ci wszystkie dostepne partycje, nawet te, ktore nie sa podmountowane.
    • Gość: Romek Re: Linux SuSe 11 badziewszy niż Windows IP: *.warszawa.mm.pl 17.02.10, 10:49
      1- A Windows zaraz po zainstalowaniu systemu, ale zanim zainstalujesz drivery do
      płyty głównej, grafiki, karty dźwiękowej, karty sieciowej itd (w sytuacji gdy
      nie ma driverów w systemie) będzie działał? posłuchasz mp3, obejrzysz film,
      poserfujesz w necie?
      2- A Windows widzi partycje linuksowe? Linuks bez problemu, tak jak napisano
      wcześniej wystarczyło zamontować (autoryzować uruchomienie obsługi dysku) i po
      problemie. Większość systemów nie wymaga już instalowania dodatków by poprawnie
      zapisywać na dyskach NTFS, kiedyś wymagało to instalacji dodatków. Mało tego,
      masz net? wystarczyło poszukać w google, a po trosze zachowałeś się tak, jakbyś
      wsiadł do samochodu, uruchomił silnik, nie spuścił hamulca ręcznego, nie wrzucił
      biegu i narzekał że do d*py z takim samochodem, bo jechać nie chce.
      3- Linuksów na szczęście jest sporo do wyboru. Nie powiem że mi wszystkie
      pasują, ale szczęście polega na tym, że jak mi cos nie odpowiada i nie podoba
      się, to biorę inne distro i sprawdzam. Jadę w większości na krytykowanym często
      Mandriva i Ubuntu, czasem w GNOME, czasem KDE. Nie uważam się za alfa i omega,
      ale jak coś mi nie wychodzi, nie krzyczę że system jest do bani dlatego że ja
      czegoś nie umiem. Rozwój polega na tym aby się uczyć.
      4- Nie będę Cię zachęcał do korzystania z Linuksa, jeśli sprzęt masz za słaby,
      nie próbuj KDE4, weź np starszą wersję Mandriva 2008.1, tam o ile pamiętam
      domyślnie dyski NTFS były zamontowane, na pulpicie była ikona "urządzenia
      przechowywania danych", KDE było mniej wymagające w wersji poniżej 4. Jeśli byś
      chciał wziąć Ubuntu, to na górze w pasku zadań masz pozycję miejsca, tam
      wszystkie dyski są, ale wymagają zamontowania. Na temat Susła się nie
      wypowiadam, bo nie używam tego distro.
      5- Kończę bo to temat rzeka, a poradnika nie piszę...
      • Gość: kkk Re: Linux SuSe 11 badziewszy niż Windows IP: *.toya.net.pl 17.02.10, 11:26
        A do tej pory mówili fani smrodka-linuksa że on nie potrzebuje super
        sprzetu jak windows a tu zonk.
        • Gość: smutas Re: Linux SuSe 11 badziewszy niż Windows IP: *.dsl.bell.ca 17.02.10, 13:29
          A kto ci takich bzdur naopowiadal? Mylisz pojecia - Linux nie wymaga wypasionego sprzetu tylko DOBREGO sprzetu. I tak na grafie made in Unknown dzialac najprawdopodobniej nie bedzie poprawnie. No i oczywiscie jesli chcesz zobaczyc co compiz, Blender, Maya3d, Mathlab... etc potrafia to MUSISZ miec dobry sprzet. Bo wymagajacymi sa aplikacje a nie OS. Na Pentium 60MHz spokojnie postawisz Linuksa - moze nawet z jakims managerem okien :-), Bedzie to swietna podstawa na router / firewall do domowej sieci. Nawet HDD nie musisz w tym instalowac. Sproboj zrobic to z Win7 :-) Nie okroisz i nie przytniesz do potrzeb tak jak Lina.
          • kell99 Re: Linux SuSe 11 badziewszy niż Windows 17.02.10, 17:23
            Tak po cichu, to mialem wrazenie, ze suse (porownujac z ubuntu czy fedora) jest
            lekko niedoszlifowane pod wzgledem wygladu - ale to osobiscie kwestia gustu.
            Duzo bardziej podoba mi sie minimalistyczne gnome domyslnie przychodzace z
            ubuntu czy fedora niz przeladowane kde4 - szczegolnie domyslny motyw managera
            okienek jest obrzydliwy :)

            To takie moje 2 grosze - ale z drugiej strony uzywam gnome od praktycznie
            poczatku (od wersji 0.x) i dla mnie to co znam jest bliskie idealu :)
            • Gość: smutas Re: Linux SuSe 11 badziewszy niż Windows IP: *.dsl.bell.ca 18.02.10, 03:24
              Ja lubie "jaszczura" glownie ze wzgledu na YAST i na ilosc dostepnych do niego
              modulow. Na szkoleniu w pracy musialem "przezyc" Ubuntu z Gnome :-) Czasem
              uzywam tego managera i tej dystrybucji, ale sie w niej gubie :-) Synaptic i
              narzedzia systemowe sa ubogie a pod konsola i tak mozna zrobic to samo. Nie
              podoba mi sie tez nowinka zarzadzania runlevels. Za malo opcji. Wiem, ze powinno
              byc lepiej bo to przejscie z objects na events... ale tak jak mowisz, Kell - to
              kwestia gustu.
              Ale tez jest jedno "nieszczescie" w nowym KDE. Konqueror podmieniony Dolphin'em
              stracil mozliwosc podpiecia symulatora terminala. Teraz musze miec otwarte dwa
              okienka zamiast jednego, nawet jak chce zrobic jakas drobnostke. To takie
              niewygodne :-)))

              cheers
      • Gość: Mariusz Nap Re: Linux SuSe 11 badziewszy niż Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 15:46
        > 1- A Windows zaraz po zainstalowaniu systemu, ale zanim
        > zainstalujesz drivery do płyty głównej, grafiki, karty
        > dźwiękowej, karty sieciowej itd (w sytuacji gdy nie ma driverów
        > w systemie) będzie działał? posłuchasz mp3, obejrzysz film,
        > poserfujesz w necie?

        A nie ? Są jakieś domyślne drivery, standardy, VGA, SVGA, jakieś inne VESA,
        zgodne z SundBlaster, itd. Dzwięk w linuxie jest i to nie midi, ale tych mp3
        odtwarzacz linuxowy nie odtwarza.

        Przecież to ma 600 MB, co tam jest na tej płycie? Nie mów mi że tam są kodeki
        tyko trzeba je połączyć z odtwarzaczem.

        > pasują, ale szczęście polega na tym, że jak mi cos nie odpowiada > i nie
        podoba się, to biorę inne distro i sprawdzam

        Tak. Wziąłem Linux Mint i oglądanie tego systemu zakończyło się na Starting
        Bluetooth... I to w dwóch przypadkach stacjonarnego i laptopa. Trzy kropeczki i
        zwis. Pewnie jak znam życie trzeba coś nacisnąć żeby pominął urządzenie...

        Tylko znowu, czy da się dopasować system do sterownków jakie są dostępne do
        sprzętu, albo kupować o zgrozo sprzęt pod Linuxa? Jak podawał pewien drogi mądry
        podręcznik w cenie 40% Windowsa ... Czy ja będzie musiał zachodzić w głowę, co
        zrobić jak nie znajdę sterowników do Radeon 9550. Znowu będę szukał sprawdzał,
        jaka wersja kernela, nie wiadomo co jeszcze ... Znowuż coś wyskoczy, coś nie
        będzie działało ... Żeby coś działało to loteria będzie.


        Nie mówiąc o tym, jak jak to zrobić żeby stworzyć swoją bootowalną z płyty ze
        sterownikami i potrzebnymi programami, dystrybucję linuxa. Może wystarczy jakiś
        skrypt napisać, a może nie ...

        Pamiętam jak to było z RedHatem bodajże 5, toż to nie chciało się zainstalować,
        bo uwaga linux nie instalował jeśli dysk twardy był na jednym kablu z CD'romem.
        Nic się dalej nie zmieniło.

        Ja mam jeszcze taki dylemat, bo szkoda może mi testować, czy linux z biblioteką
        Qt szybciej renderuje antyaliasingową grafikę niż GDI+ w C# i czy jeśli się
        opcje wyświetlania połączy z OpenGL, to się coś grafika przyspieszy. Aha jeszcze
        przpomniał mi się jeden błąd w jednym z wygaszaczy, to było wahadło, pionowe
        pręty były wyrenderowane bez aliasingu, a poziome z aliasingiem. Brrr ... jak to
        możliwe? Bo to Linux ?
        • Gość: Mariusz Nap Błąd w syfie Windowsie XP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 16:05
          A tu błąd w Windows XP w Menadżerze Zadań przy wyświetlaniu "Użycia procesora"
          użytkownik nie oczyta dwucyfrowej liczby. Ciekawe czemu ? Bo błąd. (Zobacz
          screen) A w napisie "Użycie pliku stron" na tym samy panelu, litera 'n' jest
          niedoświetlona.

          yfrog.com/5kwindowsxpbladp
          No jeżeli ci programiści z USA nie potrafią poprawnie dodać długość obszaru,
          odjąć margines i podzielić przez dwa, żeby wyświetlić napis "Użycie pliku stron"
          bez ucięcia, to nie dziwne, że trudniejszych kwestiach tam sobie nie radzą i są
          co rusz inne błędy bezpieczeństwa. Przecież to są imbecyle.
          • kell99 Re: Błąd w syfie Windowsie XP 17.02.10, 17:19
            Po kija trollujesz. Programisci z innych czesci swiata na pewno nie robia
            bledow. Ktory z systemow operacyjnych jest rozwijany poza pn. ameryka?
            • Gość: bep Re: Błąd w syfie Windowsie XP IP: *.kalisz.mm.pl 20.02.10, 10:34
              jeśli badziewiak nie ma o tym pojęcia to trolluje,
              ot urok trolla
            • Gość: Mariusz Nap Re: Błąd w syfie Windowsie XP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 22:15
              Informatycy to jedyna grupa zawodowa z zaburzeniami osobowości, z tzw. zespołem
              Aspergera. Cechuje go maniakalne wykonywanie tych samych czynności, zamknięcie w
              sobie, emocjonalne podchodzenie do popełnianych błędów. Wykazały to badania
              psychologiczne prowadzone wśród programistów w USA w Kalifornii. Z tych
              dysfunkcji osobowości wynikają najprawdopodobniej dysfunkcje tworzonego
              oprogramowania. I jest to jedyny na rynku produkt wytwarzany przemysłowo, za
              który producent nie odpowiada gwarancją. Same dysfunkcje. Są to: Microsoft,
              Novell - Linux SuSe, Oracle. Czas, że należy w UE taką odpowiedzialność dla tej
              grupy zawodowej za te produkty wprowadzić.
              • Gość: smutas Re: Błąd w syfie Windowsie XP IP: *.dsl.bell.ca 21.02.10, 22:28
                Takie dysfunkcje znajdziesz nie tylko w jednej grupie zawodowej.
                Co do gwarancji to jednak proponuje pewna modyfikacje - nie mozna zadac
                finansowej odpowiedzialnosci za darmowy produkt. Czyli wszelakie open source nie
                bardzo sie kwalifikuja :-)

                Z drugiej strony proponowalbym gwaracje wydawana ze strony szczegolnie
                prywatnych uczelni. Wywalenie 4 lat i dziesiatkow tysiecy, zaliczenie dyplomu z
                wynikiem co najmniej dobrym powinno gwarantowac zdobycie pracy zgodnej z
                kierunkiem studiow. Jak nie - zwrot kosztow :-)
                • Gość: Mariusz Nap Re: Błąd w syfie Windowsie XP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 23:07
                  Ta dysfunkcja psychiczna zespół Aspergera, forma miękkiego autyzmu występuje
                  masowo tylko wśród informatyków. I tu właśnie wypływa cecha tych programistów,
                  że tworzą coś dla samego tworzenia. I znajdują w tym zadowolenie, choć nie do
                  końca efekt finalny działa. Tylko dlatego, bo mogą wykonywać w koło monotonne
                  czynności. Zapominając o tym, że potem system ma mieć kontakt z normalnym
                  użytkownikiem. Tu jest właśnie ta ukryta idea robienia czegoś za darmo. Chyba
                  trzeba się trzymać od tego z daleka.

                  Open Surce stąd jest do niczego, bo formalnie nikt za nie nie bierze
                  odpowiedzialności. Mylisz się, za obsługę po okresie evaluacyjnym Linux SuSe
                  firma Novell pobiera opłaty.

                  Znowu się mylisz, uczelnia po wprowadzeniu w Polsce prawa UE ma odpowiedzialność
                  finansową za realizację zaoferowanego na początku programu studiów. Na
                  Politechnice Krakowskiej absolwenci wytoczyli proces Wydziałowi Architektury o
                  zwrot kosztów 100 tys. złotych poniesionych na studia za nie uzyskanie dyplomu
                  Architekta.

                  "Pozew o tytuł architekta"
                  polskalokalna.pl/news/pozew-o-tytul-architekta,982296,
                  • Gość: smutas Re: Błąd w syfie Windowsie XP IP: *.dsl.bell.ca 21.02.10, 23:39
                    "Open Surce stąd jest do niczego, bo formalnie nikt za nie nie bierze
                    odpowiedzialności. Mylisz się, za obsługę po okresie evaluacyjnym Linux SuSe
                    firma Novell pobiera opłaty."

                    Czy chesz powiedziec, ze Microsoft bierze odpowiedzialnosc za swoj produkt? A
                    EULA czytales? Osobisci "zaliczylem" kilka dystrybucji Linuksa, meczylem Open
                    Solaris i BSD. Od dobrych paru lat Suse jest moja ulubiona dystrybucja. Gdyby
                    nie zmiany wersji i updaty kernela to moj komputer nie bylby wylaczany od lat. I
                    wiesz co? Nikt z Novell nie pytal mnie o pieniadze :-) Jesli chodzi o wersje RC
                    czy beta to fakt, istnieje tam jakis wpis o ewaluacji. Platnosc dotyczy
                    wylacznie wersji pudelkowej i wsparcia technicznego. Ja tego drugiego raczej nie
                    potrzebuje, tobie jednak by sie to przydalo:-)



                    "Znowu się mylisz, uczelnia po wprowadzeniu w Polsce prawa UE ma
                    odpowiedzialność finansową za realizację zaoferowanego na początku programu
                    studiów. Na Politechnice Krakowskiej absolwenci wytoczyli proces Wydziałowi
                    Architektury o zwrot kosztów 100 tys. złotych poniesionych na studia za nie
                    uzyskanie dyplomu Architekta."

                    UE to twor dziwny :-) U mnie takich regulacji nie ma. Poza tym ja nie mowie o
                    nie otrzymaniu dyplomu. Ja mowie o trzymaniu pracy :-) Edukacja to taki sam
                    produkt jak kazdy inny. Ze powiem prosto - plaszcz przeciwdeszczowy ma chronic
                    przed deszczem, dyplom powinien otwierac drzwi pracodawcow.

                    Co do problemow psychicznych programistow i specyfiki ich pracy - zupelnie nie
                    wiesz o czym mowisz. Dzisiejsz swait opera sie na statystyce. Kazdy program jest
                    poddawany testa, sa udostepniane wersje beta itp. Bety docieraja do bardzo
                    zroznicowanej grupy potencjalnych odbiorcow. Prowadzone sa nastepnie analizy i
                    program podlega ewolucji. Naprawde przykro mi, ze nie radzisz sobie z tym, co
                    nie sprawia problemow 95% innym uzytkowniow. Ale zawsze mozesz sobie powiedziec,
                    ze jestes wyjatkowy :-)

                    • Gość: Mariusz Nap Re: Błąd w syfie Windowsie XP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 21:02
                      Próbujesz zabsurdalizować przedstawione problemy systemu Linux i Windows. A one
                      przez to nie znikną. O jakiej ewaluacji my mówimy, że programiści z Microsoft
                      USA nie mogą poprawnie wyświetlić tekstu w ramce 2 na 4 cm? I biorą za to
                      pieniądze ? Że chodzi o kasę, że Microsoft poszedł na ilość, o zrobienie nowego
                      systemu co cztery lata, pełnego błędów i scedowanie odpowiedzialności za błędy
                      na klienta?

                      Ukryty system darmowych testerów aplikacji w korporacji najbogatszego człowieka
                      świata z USA B. Gatesa to nowy standard kapitalistycznego wyzysku mas i klucz do
                      tego bogactwa.

                      > Co do problemow psychicznych programistow i specyfiki ich pracy - > zupelnie
                      nie wiesz o czym mowisz.

                      Tak, iPod w mózgu. To zamknięty krąg 5% ludzi, którzy tworzą Linuxa przede
                      wszystkim dla siebie a potem dla innych. Dla takiej odmiennej satysfakcji. I
                      dają Linuxa LiveCD, żeby się tym pochwalić z 40 stronicowym opisem do jednego
                      polecenia mount. Jak to nie nazwiemy ipod w mózgu - kodowanie w mózgu
                      schematycznych czyności to nieprzeciętna aberacja. Ja i wielu innych jest wolny
                      od takich manii.

                      www.wprost.pl/ar/76299/iPod-w-mozgu/?I=1171
                      Sztuka odczytania użycia procesora swoją wyjątkowością z systemu XP Microsoftu
                      nie udała się, co tam 95% użytkowników ale 100% użytkowników.

                      img200.yfrog.com/i/windowsxpblad.png/
                      • Gość: a Re: Błąd w syfie Windowsie XP IP: *.aster.pl 25.02.10, 21:20
                        Boże, czepiasz się głupiej ramki, przecież XP jest tłumaczony na
                        dziesiątki języków, a jak tekst miałby być na pół strony to jak byś
                        sobie tę ramkę wyobrażał. Też byś wymiary matematycznie wyliczył? Ktoś
                        po prostu zamiast "strony" powinien w polskim tłumaczeniu dać skrót
                        str. i tyle.
                      • Gość: smutas Re: Błąd w syfie Windowsie XP IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.02.10, 01:55
                        Mariusz, czy ty masz jakies skrzywienie? Latwo zobaczyc "dziwnosc" programistow, ale spojrz na siebie. Walkujesz temat RAMKI Z TEKSTEM w systemie OBRAZKOWYM od kilku postow. To nie jest normalne. W tej RAMCE patrzy sie na wykres, bo tak jest LATWIEJ nam ludziom przyswoic sobie dane (sadyzmem jest montowanie cyfrowych predkosciomierzy w samochodach). Ten tekscik ma naprawde drugorzedne znaczenie. I jak tu cie traktowac powaznie? Z jednej strony zle bo "strona" sie nie miesci, a z drugiej strony zle bo mount ma kilka stron manuala... I nie ma dla ciebie roznicy, ze task manager/monitor to narzedzie INFORMACYJNE a mount to narzedzie administracyjne. To tak jakbys porownywal voltomierz z analizatorem cyfrowym QAM (jesli wiesz co to jest...).

                        cheers
                      • Gość: smutas Re: Błąd w syfie Windowsie XP IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.02.10, 04:55
                        sztuka? wystarczy RAMKE rozciagnac :-))))))

                        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3f75e72a456eeec1.html
              • tiges_wiz Re: Błąd w syfie Windowsie XP 26.02.10, 02:05
                ja mam dzieciaka z zespolem aspergera i pieprzysz jak potluczony.

                nie masz pojecia co to za dysfuncja, a ten artykulik z wprost napisany zostal
                przez zupelnego laika w tej dziedzinie.
                juz wikipedia jest tu lepszym zrodlem.

                pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera
                "Przez wiele lat trwała dyskusja w kręgach naukowych, czy zespół Aspergera jest
                osobnym zaburzeniem, czy też należy go traktować jako łagodniejszą formę
                autyzmu, jednak wiele badań pokazało różnicę pomiędzy tymi dwoma schorzeniami,
                co ostatecznie dało odzwierciedlenie we współczesnych klasyfikacjach chorób.

                Istnieje możliwość, że ZA zostanie wyłączone z grupy CZR lub spektrum autyzmu.
                Są plany włączenia tego zaburzenia do nowej kategorii, np. "Niepełnosprawność
                społeczna" (Social Disability) w DSM-V[1]. Ciekawe są także relacje pomiędzy ZA
                i NLD. Są to niemal identyczne zaburzenia, które niezwykle łatwo pomylić. Być
                może ZA jest skrajną formą zaburzeń w uczeniu się niewerbalnym (nie musi to
                wykluczać charakteru autystycznego, tym bardziej że obecność przypadku ZA w
                rodzinie może przyczynić się do pojawienia bardziej poważnych zaburzeń w
                następnych pokoleniach, m.in. autyzmu dziecięcego) Może się okazać, że w DSM-V
                to NLD będzie bardziej poważnym zaburzeniem (NLD to poważne zaburzenie uczenia
                się wpływające na wiele aspektów życia), a ZA byłoby zredukowane do zaburzenia
                tworzenia kontaktów społecznych."

                "Ludzie nieobjęci zespołem Aspergera są w stanie ocenić i wczuć się
                instynktownie w stan emocjonalny i umysłowy (zob.: empatia). Na podstawie
                niewerbalnych wskazówek, takich jak postawa ciała, ton głosu, specyficzne słowa
                użyte w wypowiedzi tworzą sobie oni nieustannie mentalne obrazy stanów
                umysłowych innych ludzi, jest to zjawisko podświadome. Jednak ludzie z zespołem
                są pozbawieni możliwości, jest to tzw. ślepota umysłu, inaczej mówiąc - brak
                teorii umysłu, prawdopodobnie wrodzonej i mającej swoją biologiczną
                reprezentację w mózgu (zob.: neurony lustrzane) zdolności do przypisywania innym
                stanów umysłowych. Ślepota umysłu powoduje:

                * trudności w braniu pod uwagę oraz szybkim rozumieniu tego że inni myślą –
                "myślę, że ty myślisz", "myślę, że on myśli"
                * trudności w rozumieniu, że inni nie wiedzą co ja myślę "skoro ja tak
                myślę, to wszyscy myślą to samo"
                * trudności w dostrzeganiu uczuć i pragnień innych osób
                * trudności w tworzeniu umysłowych reprezentacji osób, przedmiotów, zdarzeń
                "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka