Gość: xortha Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 16.03.04, 00:16 Imho sprawa jest b. prosta - linux (dotyczy to tez linii *bsd) jest doskonalym systemem SERWEROWYM, lecz niestety nie "biurkowym". Powod? Bynajmniej nie nizszosc/wyzszosc techniczna - po prostu ten rynek tworza zwykli uzytkownicy, ktorzy akceptuja tylko standardowy sposob obslugi (kto kupi samochod z dzwigniami zamiast kierownicy?), a ten stworzyl MS swoim Windowsem juz kilkanascie lat temu. Profesjonalisci zas - z koniecznosci zwracaja uwage na techniczne wlasciwosci produktu, a tu MS niezbyt ma czym sie popisac.... Tylko kompleksowoscia oferty i referencjami. Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 16.03.04, 00:30 Dodam - lubie linuxa, ale tylko jako serwer. Jako klient Win 2000 jest niezastapione, zwlaszcza przy zarzadzaniu duza domena, rozproszona geograficznie. Linux jako klient ma 3 glowne zalety - zerowy koszt, dobre zabezpieczenia systemu i odpornosc na wirusy z Win (99%). Cos moge o tym powiedziec - administruje kilkudziesiecioma serwerami Win i Linux w kilku sieciach. Moj profil: 30 lat, 16 lat doswiadczenia IT (programista, administrator). Link Zgłoś
kell99 Re: Sprawa jest bardzo prosta 16.03.04, 00:46 super, gdybys mogl wiec strescic jakie narzedzia "biurkowe" uzywales pod linuksem, co tobie w nich brakowalo. np srodowisko graficzne, edytor tekstu, srodowisko programistyczne (c/c++, java, perl/python etc), program graficzny etc. z takim doswiadczeniem z pewnoscia musiales uzywac cala mase programow linuksowych i pewnie wiesz konkretne rzeczy czego nie mozna z nim osiagnac. czekam na twoja opinie. Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 16.03.04, 11:27 odn. narzedzi biurowych - wywracajacy sie na dostepnych w sieci dokumentach Worda OpenOffice sam sie dyskwalifikuje. Dla uzytkownika jest niestotne, ze na natywnych praca jest ok - on musi wymieniac dokumenty z innymi, a standard - to Wordowy DOC. Obsluga GIMPa jest zdecydowanie inna niz Photoshopa, coz z tego, ze mozliwosci podobne. Programy napisane w Perlu, Javie, Pythonie, gcc nie chodza bezposrednio na Win (to koncowy uzytkownik ma w prosty sposob je zainstalowac, a nie autor). Malo? Powtarzam - uzytkownicy sa PRZYZWYCZAJENI do standardu - akurat tu stworzonego i utrzymywanego przez MS (a naprawde w Palo Alto/Xerox). Lepszego, gorszego - nieistotne! Standardu! Betamax byl lepszy od VHS, ale to VHS opanowal rynek. Oczywiscie, profesjonalisci sobie poradza i wybiora optymalne dla nich rozwiazanie (dlatego MAC OS nie znikl z rynku), ale to przecietni uzytkownicy stanowia 99% rynku. Link Zgłoś
Gość: kell Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: 24.42.162.* 16.03.04, 18:45 uhm, kolego ales ty w tym momencie wywalil bzdure. programy napisane w javie i perlu nie dzialaja bezporednio w windows. mozesz to w jakis sposob wytlumaczyc, w jaki sposob jezyk interpretowany i jezyk dzialajacy w oparciu na maszyne wirtualna nie dziala w windows? to jest po prostu bzdura do kwadratu! poza tym, napisalbys cos konkretnego bo walnales kolejne 2 bzdury (ooffice nie odczytuje dokumentow! - mnie zawsze odczytuje), a gimp jest "inny" i to jest wada. myslalem, ze fachowiec z takim doswiadczeniem napisze cos ciekawego bo na razie to jest "nie ma programow, bo mi sie nie podobaja", podales 2 przyklady (innych nie uzywales?) napisalbys, ze nie uzywales linuksa na biurku, ze nie znasz go w biurkowym oprogramowaniu i darowalbys sobie te cale pompatyczne bzdury ktore napisales! wlasnie tak to z wami dyskutowac, malo kto uzywal, cos tam widzial, ale z gory wiadomo, ze jest ZLE. lamerska wypowiedz, jak na niby programiste i kogos kto chwali sie takim doswiadczeniem. Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 19.03.04, 23:37 odn javy - wiesz, jaka jest stabilnosc i wygoda uzywania "warstwowanych" aplikacji (OS/srodowisko runtime/aplikacja)? wlasnie taka, ze rzadko jest uzywana na "biurkach". Tworzy sie aplikacje, kompilowane do natywnego kodu, przez co sa nieco stabilniejsze. Odn. offica - po Twoich postach widac "mlodego, gniewnego zapalenca", nie przyjmujacego do wiadomosci, ze malo kogo bawi bieganie do 40 komputerow i odbieranie telefonow od 300 dalszych osob ("bo mi sie openoffice wysypal" albo "nie chce odczytac"). W tym czasie lepiej zaprojektowac modernizacje bazy, sieci teleinformatycznej, wzmocnienie zabezpieczen na routerach ew. nowa funkcjonalnosci aplikacji operacyjnej. Istnieje ZASADNICZA roznica miedzy uzytkiem komercyjnym, gdzie komputer tylko sluzy do realizacji celow biznesowych (i ma nie stwarzac dodatkowych problemow), a domowym amatorskim, gdzie przyjemnie jest sobie pogrzebac, a nawet jesli czasem cos sie posypie - nie ma dramatu. Jest przynajmniej powod do glebszego grzebania. Jesli chcesz przyklad dokumentu, ktorego OpenOffice nie czyta -> Ustawa o podatku dochodowym w docu, opublikowana na stronach MF. Powodzenia. Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 16.03.04, 11:38 I jeszcze jedno - JAK chcesz przekonac miliony uzytkownikow do zmiany systemu operacyjnego? Dla nich nieistotne sa dobre zabezpieczenia, wieksza stabilnosc i zerowy koszt. Wazniejsze sa: dostepnosc oprogramowania (zwlaszcza aplikacji biurowych i gier), obsluga standardow, wsparcie przez producentow, koszt przejscia (w tym konwersja wszelkich archiwow) - i popularnosc systemu (jako gwarancja, ze nie zniknie z rynku jak DRDOS czy OS/2). JAK - pytam? Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 19.03.04, 23:38 Ponawiam pytanie - JAK chcesz przekonac uzytkownikow Windows, MACOSa, OS/2 i paru innych do migracji na doskonalszego Linuxa? JAK? Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 20.03.04, 18:29 brak odpowiedzi jest najlepsza odpowiedzia... Link Zgłoś
kwieto Re: Sprawa jest bardzo prosta 16.03.04, 10:53 > Imho sprawa jest b. prosta - linux (dotyczy to tez linii *bsd) jest doskonalym > systemem SERWEROWYM, lecz niestety nie "biurkowym". Powod? Bynajmniej nie > nizszosc/wyzszosc techniczna - po prostu ten rynek tworza zwykli uzytkownicy, > ktorzy akceptuja tylko standardowy sposob obslugi (kto kupi samochod z > dzwigniami zamiast kierownicy?), a ten stworzyl MS swoim Windowsem juz > kilkanascie lat temu. Dwa razy nie :") 1. Na freeBSD jest oparty OS X, ktory nie wymaga sleczenia godzinami nad jego skonfigurowaniem. Zarazem oferuje pelne mozliwosci Unixa 2. Ow "standardowy sposob obslugi" wczesniej pojawil sie w Apple'u, a windows go dosc nieudolnie zerzna. Tak naprawde oba systemy - MacOS oraz Windows, a takze wszelkie inne graficzne systemy - np. Amigi czy SGI - wywodza sie od systemu stworzonego przez Xeroxa... Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 16.03.04, 11:55 Nie chodzi przeciez o konfiguracje! System operacyjny nie sluzy uzytkownikowi do uzywania. Uzytkownik uruchamia na nim typowe aplikacje (gl. biurowe i gry), tworzy dokumenty, ktore wysyla innym i sam przetwarza dokumenty, stworzone przez innych. A jak tu wyglada linux (*bsd tez)? Marniutko - aplikacje biurowe sa, ale wciaz brak pelnej zgodnosci dokumentow z aplikacjami MS (99% rynku PC) - > czyli brak pelnej mozliwosci wspolpracy z innymi uzytkownikami. Co ma zrobic ten nieszczesny uzytkownik? Zmuszac innych do zmiany OS, bo u niego sa problemy? Przyjmowac dokumenty jedynie w niektorych popularnych standardach? A gdy chce sie nieco rozerwac - moze obejsc sie smakiem, ogladajac zapowiedzi nowych gier czy wybierajac sie na zakupy. Wyzsza jakosc i bezpieczenstwo OS nie ma dla przecietnego uzytkownika wiekszego znaczenia - glowna preferencja to funkcjonalnosc. Ponawiam wiec pytanie - GDZIE ta wyzszosc eksploatacyjna linuxa dla przecietnego uzytkownika i JAK przekonac miliony uzytkownikow Win do zmiany platformy? Link Zgłoś
kwieto Re: Sprawa jest bardzo prosta 16.03.04, 14:09 Skrot myslowy. Mnie po prostu dziwi to, ze gdy trzeba cos ustawic, trzeba kombinowac w konsoli, kompilowac jadro itd itp. OS X podalem dlatego, ze to JEST Unix, a jednak takich rzeczy nie musze robic. I mam pelna kompatybilnosc ze swiatem PC - znaczy ze "sie da". Link Zgłoś
Gość: rkm Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.fuw.edu.pl 16.03.04, 15:19 > przez innych. A jak tu wyglada linux (*bsd tez)? Marniutko - aplikacje biurowe > sa, ale wciaz brak pelnej zgodnosci dokumentow z aplikacjami MS (99% rynku PC) Skąd bierzesz takie pesymistyczne dane? Zgodność OpenOffice (1.1) z M$ Office nie jest gorsza niż poszczególnych wersji M$ Office między sobą. Przypadki wywracania się Worda podczas odczytu poprawnie zapisanego dokumentu (w innym Wordzie) też są znane... Zatem wymiana dokumentów sprawia problemy nawet pomiędzy użytkownikami MS Office. W czasach win9x wystarczyło mieć inne drukarki zainstalowane w komputerze aby ten sam dokument inaczej wyglądał na tych komputerach. Od 5 lat dostaję dużą ilość danych w formacie M$ Office. Od 2 lat tylko raz musiałem poszukać sobie Windowsa aby go odczytać. Wszystkie bez problemu odczytuję na swoim OpenOffice (głównie na FreeBSD, czasami pod Linuksem). I nie mam problemów z formatowaniem - najczęściej je konwertuję do PDF (zaleta OpenOffice w wersji 1.1 ;) > funkcjonalnosc. Ponawiam wiec pytanie - GDZIE ta wyzszosc eksploatacyjna > linuxa dla przecietnego uzytkownika i JAK przekonac miliony uzytkownikow > Win do zmiany platformy? Ja takową widzę, ale nie zamierzam nikogo do tego przekonywać. Nie potrafiłbym pracować w Windows (a uczyć mi się już nie chce) dlatego nie wybieram windows. Zresztą moje powody nie muszą być jasne dla innych (np. duże podobieństwo *BSD i Linuksa). Jak przekonać? Jeśli prawo będzie coraz surowiej egzekwować posiadanie licencji (i bardzo dobrze) ludzie częściowo porzucą przyzwyczajenia i wybiorą darmową alternatywę lub kupią legalną kopię. Nie sądzę aby legalni użytkownicy systemów M$ masowo porzucali go na rzecz np. Linuksa ale ci, którzy mają piraty dlaczego nie? Sądzę zaś, że sporo ludzi poświęci trochę czasu na nauczenie się obsługi KDE czy GNOME zamiast wydać kilkaset PLN na legalne kopie. No i pozostaje jeszcze druga (komercyjna) strona problemu. Linux jest wspierany. Takich Firm jak IBM, Novell, Oracle, Sun nie należy lekceważyć. M$ jest potężny ale jednak któraś z nich może podjąć z nim walkę. A atutem ich jest właśnie linux - w praktyce to samo jądro wymusi minimalną zgodność różnych rozwiązań. I nie myślę o rozwiązaniach niszowych... Reasumując mogę stwierdzić, że Linux jak najbardziej nadaje się na biurko (nie tylko na serwery). I stanie się systemem, który będzie temu służył. Podczas kolejnych wymian Windows zawsze uda mu się uszczknąć jakis kawałek userów M$. Przy okazji wzrośnie zainteresowanie innymi systemami uniksowymi. Pozdrawiam Link Zgłoś
kwieto Re: Sprawa jest bardzo prosta 16.03.04, 16:11 Akurat cena w przypadku windows jest slabym argumentem. Zdaje sie ze XP kosztuje cos kolo 400PLN, starsze sa pewnie tansze - wiec sam system jest stosunkowo tani. Natomiast darmowe programy takie jak OpenOffice sa dostepne rowniez dla Windows. Swoja droga, zdaje sie ze nowy Win bedzie rowniez systemem unixowym. Czyzby unifikacja? Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 20.03.04, 00:04 odn. cen win - duuuuuuze pudlo! :) Obecnie w nowych instalacjach firmowych na stacjach roboczych stawia sie glownie Win 2000 i Win XP Pro. Cena obydwoch siega ok. 1000 zl. Starsze - Win NT 4 jest juz niedostepne i niesupportowane przez MS. A dostepnosc darmowych programow.... Juz pisalem w innym watku. Link Zgłoś
kwieto Re: Sprawa jest bardzo prosta 20.03.04, 00:13 Hmm, zanim wpisalem te 400zl sprawdzilem cene w sklepie internetowym... Za tyle mozna dostac wersje domowa. Firmowych wersji nie licze, bo cena sklepowa nijak sie ma do ceny wyjsciowej - jesli firma kupuje win dla np. 100 stanowisk... Duze firmy dogaduja sie jeszcze inaczej, zwlaszcza gdy robia zakupy centralne w ramach miedzynarodowej korporacji... A przeciez to oni "ciagna" rynek windowsa Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 20.03.04, 18:17 1. win to nie office - kupuje sie go zwykle razem z komputerem. 2. Zakup nawet 100 licencji niewiele zmienia - obowiazuje cena OEM. Win 2k Pro i XP Pro kosztuja luzem ok. 1200 zl, OEM - ok. 700 zl. Link Zgłoś
kwieto Re: Sprawa jest bardzo prosta 20.03.04, 20:34 No ale mowilismy o cenie XP. Jesli mowimy o cenie office XP - nie wypowiadam sie. Co do cen licencyjnych - byc moze. Kiedys pracowalem w firmie ktora wlasnie miala rzecz rozwiazana przez zakupy centralne. Dostawali nawet korporacyjne wersje Office na Maka, mimo ze makow w tej firmie nie bylo od jakichs pieciu lat. Wszystko w cenie supportu. Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 20.03.04, 18:26 btw - MS juz raz stworzyl swojego unixa na dluuuuuugo przez powstaniem linuxa - > Xenix -> "sie powtarza, sie powtarza" ? ;) Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 19.03.04, 23:51 Openoffice (1.1, a jakze) -> otworz Ustawe o podatku dochodowych od osob fizycznych ze stron MF. Powodzenia. Odn. wymian MS na Linuxa - zastanow sie, jaki % firm pracujacych na nielegalnych windows zechce zmienic platforme na linuxa co prawda legalnego, ale wymagajacego gromadzenia od poczatku calosci oprogramowania oraz konwersji wszystkich danych do nowych formatow (np. aplikacja ksiegowa, magazynowa, fakturowanie). A znowoz w domach - w krajach ubogich (np. Polska) Linux ma wieksze szanse w powodu relatywnie wysokiej ceny, w krajach zamoznych - nikle (lepsza relacja: ceny-place). Nalezaloby rowniez uwzglednic przeznaczenie komputera w domu - jesli glownie do gier - linux przestaje byc alternatywa. Odn. podbierania rynku M$ przez linuxy przy okazji zmian wersji Win - szczerze watpie. Ktos, kto dysponuje dzialajaca aplikacja nie zmieni OS, bo utraci dane, ew. bedzie je musial konwertowac do nowej aplikacji pod Linuxem (o ile taka jest). Jak zas wyglada rynek komercyjnych aplikacji na Linuxa, nie musze chyba pisac... Jakas przyszlosc Linuxa w biurach widze wylacznie na biurkach osob, zajmujacych sie wylacznie elementarnym tworzeniem i obrobka pism, a i to w kregu ograniczonym do ubozszych firm i administracji panstwowej. Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 20.03.04, 00:01 przeoczylem. IBM, Novell, Oracle, Sun - czy zastanowiles sie nad specyfika tych firm? One tworza soft WYLACZNIE na potrzeby korporacyjne, calkowicie ignorujac indywidualnego uzytkownika, wiec ich walka z MS rozgrywa sie juz na tym polu. Bez rykoszetow w kierunku rynku uzytkownikow indywidualnych i SOHO, a takich chyba mowimy. Poza tym - 2 z w/w ma co najmniej jeden wlasny OS (IBM, Sun) - wierzysz w to, ze Linux bedzie przez nie traktowany lepiej niz wlasny produkt? Znowuz Oracle w ogole nie bawi sie w tworzenie OSow - wykorzystuje rozne OS jako platforme dla swoich aplikacji. Novell - byc moze, ma znow ambicje do bycia wielkim, ale przespal swoj czas i stracil image, w latach 90 uparcie tworzac narzedzia do budowy malych hermetycznych sieci. Last but not least - wszystkie w/w firmy sa konkurencyjne nie tylko wobec MS, ale rowniez wzgledem siebie. W takiej sytuacji ciezko o wspolprace - chca po prostu "ugryzc" rynek, ktory stworzyl sie "sam". Link Zgłoś
kwieto IBM 20.03.04, 00:18 W przypadku IBM to raczej zabezpieczanie sie i dywersyfikacja pozioma rynku... IBM robi tez np. procesory dla Apple'a, teoretycznie podcinajac tym sobie rynek Pecetowy - a jednak mu sie to oplaca na tyle, by zainwestowac w superwyrafinowana automatyczna fabryke dla procesorow G5. Podobnie moze byc z Linuksem - trzymanie go sobie "na zas" Link Zgłoś
Gość: xortha Re: IBM IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 20.03.04, 18:22 zwroc uwage, ze czego sie IBM nie tknie w softwarze, to rynkowo spieprzy -> OS/2, Lotus Amipro, Lotus Notes, Lotus 1-2-3, Borland Quattro Pro, Informix... Malo? Zle to wrozy apple i linuxowi ;) Link Zgłoś
kwieto Re: IBM 20.03.04, 20:37 O apple sie nie boje - od zawsze (moze z wyjatkiem procesorow 68k) procesory dla Apple robila nie tylko Motorola ale i IBM (w moim ibooku jest np. IBM). A i byl czas ze na PPC byl sprzet Mainframe'owy IBM'a (a w kazdym razie deklarowali cos takiego). Choc faktycznie, Apple ostatnio za bardzo wdaje sie w wyscigi, i byc moze zacznie na tym tracic... miejmy nadzieje ze nie :") Link Zgłoś
Gość: xortha Re: Sprawa jest bardzo prosta IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 16.03.04, 12:03 odn. standardow: nikt przeciez nie twierdzi, ze to MS wymyslil okienka. W latach 70 Palo Alto/Xerox prowadzono prace badawcze nad GUI. Rezultaty okazaly sie na tyle obiecujace, ze wdrozono GUI w wielu systemach operacyjnych. Sposrod wielu realizacji GUI sukces odniosly tylko 2 - MS Windows i MAC OC. Wszelkie inne badz wymarly (a byl i GUI dla C64!), badz egzystuja na obrzezach masowego rynku. Sukces to zrealizowana ilosc wdrozen. Standard zas - to albo uznana oficjalnie norma (standard de iure) (np. ISO, ANSI), albo standard faktyczny, wynikajacy z powszechnosci rozwiazania. Takie sa fakty. Link Zgłoś
kwieto Re: Sprawa jest bardzo prosta 16.03.04, 14:01 Uhmmm, dlatego pozniej chcialem dopisac, ze mozna uznac Win za tworce standardu, jesli wezmiemy pod uwage jego rozpowszechnienie. Link Zgłoś
Gość: hawat Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 16.03.04, 00:49 jestes poprostu głupia. 1) nie wiesz co to google? 2) klinij tu kliknij tam. aby tak dalej. 3) jak nie wiesz o czym piszesz to nic nie pisz. Link Zgłoś
Gość: maniurka Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.blast.pl / 62.181.187.* 16.03.04, 00:55 to jest raczej dyskusja o wyższości linuksowców nad windowsowcami i odwrotnie ;))) szkoda, że czasem dyskutantom brakuje tolerancji, kultury osobistej tudzież spokoju. demonizujecie windowsy. używam od wielu lat, przeinstalowuję kiedy trzeba (2-3 razy do roku - system zapycha się z mojej najczęściej winy, instaluję masę bzdur na próbę, choć wcale nie muszę tego robić), konfiguruję tak, by działał bez zarzutu, dostosowując do własnych potrzeb. bywa, że zdarzają się niespodzianki (to chyba normalne), ale nie tak często, abym musiała całkowicie przeklinać system. wirusy/trojany "przydarzyły" mi się 3 razy w życiu (słownie: trzy), zaraz w początkach użytkowania - i od tamtej pory wiem, jak ich unikać. demonizujecie także WinMe - używam od 2 lat i uważam, że jest OK. jedyne, co muszę na świeżo postawionym systemie doinstalowywać, to stery do SBLive! i drukarki, a mam je od dawna na CD. zajmuje mi to więc parę minut. z ciekawości instalowałam też niedawno auroxa 9.2 oraz debiana sid'a (z popularnego knoppixa). wcześniej jednak przeczytałam ileś artykułów na ten temat, między innymi po to, by poznać dystrybucje i w ogóle rozeznać się w temacie. niestety z powodu małego dysku, zapychanego do niemożliwości filmami ;))), byłam zmuszona - nie bez żalu - usunąć dystrybucje. w obu przypadkach pojawiło się, owszem, kilka drobnych problemów, pewnie typowych dla początkującego użytkownika, ale myślę, że gdybym miała więcej czasu, prędzej czy później dałabym sobie z nimi radę. na razie myślę o kupnie nowego dysku specjalnie pod linuxa :))) x-bella, rozumiem Twoje rozgoryczenie. zrób może kolejne, spokojniejsze podejście do linuxa. na wszystko potrzeba czasu, ale chyba nie aż tak wiele, jak się wydaje ;) może faktycznie inna dystrybucja?... na pewno - jak tu już nie raz powiedziano - warto. dodam jeszcze na koniec, że jeśli użytkownik swój system (windows, linux czy jakikolwiek inny) szanuje, dba o niego i użytkuje mądrze, to nic mu nie zagraża ;D Link Zgłoś
Gość: misio Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.ph.ph.cox.net 16.03.04, 01:32 Jak to trudno jest zrozumiec jedna rzecz: To sa dwa rozne systemy i jak nauczylem sie geografii to mi w astronomii nic nie pomoze i musze sie astronomii tez nauczyc jesli chce ja poznac. Przypomina mi to mojego kolege ktorego odwiedzilem w Australii i nie wychodzila mi jazda lewostronna, a on mi sie staral wytlumaczyc, ze to takie proste - okazalo sie, ze to tylko dla niego poniewaz on sie nigdy nie uczyl jezdzic prawa strona. Dlatego linuxa mozna sie nauczyc i nie jest to trudne ale trzeba zmienic tok myslenia bo to jest geografia i nie ma nic wspolnego z matamatyka. pozdrowienia Link Zgłoś
Gość: papa Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 16.03.04, 01:33 Definicja systemu operacyjnego to: program podstawowy, który umożliwia WYGODNE i EFEKTYWNE wykorzystanie systemu komputerowego. Przy dzisiejszej cenie sprzętu komputerowego większego znaczenia nabiera pojęcie WYGODNEGO korzystania ze sprzętu komputerowego. Jak widać na przykładzie zabawka jakiegoś Wikinga nie spełnia tej definicji. Link Zgłoś
b00g13 Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 16.03.04, 02:01 najlepszy i tak jest workbench :P Link Zgłoś
Gość: metz Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.magma / *.magma-net.pl 16.03.04, 02:15 No coz... przyznam ze pierwszy raz sie spotkalem z tego typu wypowiedzia i opinia o linuksie ze strony x-belli (tak to sie odmienia?), moze w pewnym sensie i na poczatku przemowila do mnie nutka inteligencji i obiektywizmu. Jednak tylko z poczatku bo gdy sie wczytalem bardziej w tresc to stwierdzilem ze jest to kolejna wypowiedz winlamera tyle ze ubranego w ladna czarna sukienke z bialym szaliczkiem na szyi mowiacym wszem i wobec ze "ja oceniam jaknajbardziej obiektywnie i jestem osoba inteligentna i wyksztalcona nijak podobna do tych co po 2 dniach wyrzucaja linuksa przez okno". Osobiscie w chwili obecnej siedze na windowsie XP. Czemu? Bo wlasnie skonczylem dlubac nad grafika w Photoshopie ktory dla mnie jest niezbedny. Wiem wiem... jest gimp. Ale nie jest on tak rozbudowany jak PS. Przyznam ze moze nie dokonca go poznalem. No ale za chwil pare kiedy juz skoncze pisac tego posta uruchomie swojego slack'a i zaczne przy nim dlubac bo nie dziala mi jeszcze tylko siec i mam zamiar to dzis zrobic chocbym mial kompilowac jajko od poczatku;/ Do czego zmierzam... otoz powiem do Pani Gospodyni forum i pozostalych fanatykow Windowsa ze oni chyba nie dostrzegaja tego ze jest rzesza ludzi ktorzy pracuja nieustannie nad projektem zwanym ogolnie LINUX. Co wiecej... oni pracuja nad tym za DARMO! Mysle ze wiele osob wypowiadajacych sie o linuksie w sposob negatywny nie zdaje sobie z tego sprawy lub poprostu o tym nie wie. Dlatego przynajmniej z szacunku do tych ludzi oszczedzcie sobie malo pohlebnych opinii odnosnie linuksa a glownie takich bardziej bezsensownych typu "linux jest do dupy bo nic nie dziala". Kwestia spedziania czasu przed komputerem i linuxem... z linuksem mam stycznosc od ponad 2 lat. Mam dziewczyne, studiuje, pije;] i jeszcze raz studiuje i mysle ze nie nazekam na brak zajec. I moze nie jestem zaawansowanym userem tego systmu to wiem ze nawet jak spedzam 8 godzin nad linuksem to nie czuje sie w jakis sposob wyalienowany terminem "nic nie widzi poza linuxem lub komputerem". Jakos nikt nie ma do mnie pretensji ze go zaniedbuje lub z nim nie pije. I ja bym uwazal ze stwierdzeniem ze "pasja przyslania mu caly swiat" czy jakos tak... bo pasja to jest pasja. A jak nie wiesz co to jest to odsylam do man pages zwanych potocznie SLOWNIK WYRAZOW OBCYCH. I na koniec takie moje osobiste porownanie dwoch gigantow: Windows jest jak kur*a - dobrze zaplacisz to Ci dobrze zrobi. Linux to z kolei odpowiednik kobiety ktora aby zdobyc musisz sie duzo nameczyc ale i tak wiesz ze wynik koncowy bedzie duzo bardziej satysfakcjonujacy niz najlepszy orgazm z oplacona kur*a. Sama/sam wybierz. Pozdr. Link Zgłoś
Gość: linda Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? - metz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.03.04, 03:10 Mysle ze przemawia przez ciebie zarozumialosc ktora podpierasz wyjatkowo chamskimi epitetami pod adresem tych ktorzy akurat nie zaliczaja sie do fanatykow Linux.Wtracasz slowa o obcym brzmieniu ale polskiej pisowni i tak naprawde to zamiast zabawiac sie swoim pseudo darmowym dziecieciem(linux) zapomnij narazie o slowniku wyrazow obcych a czesciej zagladaj do slownikow poprawnej polszczyzny,slownika ortograficznego i jakiegos niedrogiego poradnika o dobrym wychowaniu. A teraz o Linux.System jak powiadasz darmowy a wiec z natury rzeczy niedopracowany,prymitywny ,ogromny i slabym zapleczy programowym a na dowod ze daleka droga przed nim niech swiadczy fakt ze poznikal ze spolek wielkich sieci ktore zajmuja sie sprzedaza programow komputerowych.Nie sprzedaje sie a z tego wniosek ze zainteresowanie nim jest marginalne. Na koniec pokusiles sie o porownania z seksem .I na tym polu jestes jeszcze niedoswiadczonym mlokosem.Orgazm ma niewiele wspolnego z czasem jaki poswiecisz na grzebanie w kobiecym kroczu...milego dnia zycze. Link Zgłoś
Gość: kell Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? - metz IP: 24.42.162.* 16.03.04, 03:23 po 1sze slowo linux (linuks) odmienia sie przez przypadki jak juz mowimy o gramatyce. poza tym (polecam slownik) ... hehe dobre:) szkoda, ze teraz to ty rzucasz epitetami, a jakos nie podalas zadnych przykladow na prymitywnosc, niedopracowanie etc. a zreszta to z checia tez dowiem sie twoich linuksowych przygod, jakie niedopracowane programy uzywalas, ze tak sie tobie nie podobaja i sa takie niedopracoweane etc. poza tym, to wstrzasajace, ale twoj dostawca internetu i cala masa innych poprzez ktorych korzystasz z internetem tez uzywa tego niedopracowanego, prymitywnego systemu. koniec swiata, jak moglas cokowlwiek tu napisac dzieki temu prymitywnemu systemowi to nie mam pojecia. a poza tym to juz w zellers nie mozna kupic linuksa? to juz nigdy nie kupie garnka, paczki chipsow i linuksa na zagryche. chyba sie zalamie doslownie. szkoda, ze nie zajrzalac np do chapters, do sekcji z magazynami. zauwazylabys mnogos linuksowych miesiecznikow, sporo ma dolaczona jakas z dystrybucji. a gdybys zreszta przeszla sie do ksiazek informatycznych, zobaczylabys mase ksiazek do tego prymitywnego systemu. ostatnio widzialem swietna ksiazke do fedory z dystrybucja dolaczona na dvd. ale widac moge zalozyc juz, ze do ksiegarni nie chodzisz, bo przeciez stwierdziles/as, ze NIE MA! a poza tym, to juz po dobranocce. czas spac. Link Zgłoś
Gość: linda Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? - kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.03.04, 13:17 Nie wysilaj sie ,cokolwiek nie napiszesz nie zmienia to faktu ze Linux (w jezyku polskim wyrazow obcych nie odmienia sie !!)jest prymitywny ,ot taka nowsza wersja slynnego DOS gdzie klepana na klawiaturze akcja wywoluje reakcje .Zajmowalam sie tym systemem ale go poprostu nie lubie ze wzgledu na nieprzyjaznosc poczynajac od instalacji.Ty starasz sie byc Linux guru ale mysle ze daleko,daleko ci do tego. Link Zgłoś
Gość: meTwo Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? - LINDA IP: *.home.cgocable.net 16.03.04, 04:59 > A teraz o Linux.System jak powiadasz darmowy a wiec z natury rzeczy > niedopracowany,prymitywny z calym szacunkiem, ale musze zapytac: co ma piernik do wiatraka? Apache (web server), ten sam, ktory uzywasz wpisujac sie tutaj tez jest darmowy. Uzywany jest przez niemal 67.21% sieci na swiecie. Sprawdz sama: news.netcraft.com/archives/web_server_survey.html Ponadto, Windows maja w sobie sporo kodu darmowego,pochodzacego z FreeBSD. Np TCP/IP stack odpowiedzialny za to ze mozesz sie tu wpisac poprzez Internet, to tez darmowy "niedopracowany,prymitywny" kod, ktorego jednak Microsoft nie byl w stanie napisac przy uzyciu swoich niezle oplacanych programistow. >dowod ze daleka droga przed nim niech swiadczy fakt ze poznikal ze > spolek wielkich sieci Google? IBM, Novel? NASA? Armia USA? To sa wielkie sieci. Bardzo wielkie. Setki tysicy innych rowniez uzywa wlasnie Linuxa do obslugi swoich sieci. Do tego nawet Microsoft schowal sie za siecia Linuxa bo nie byl w stanie obronic swojego wlasnego systemu operacyjnego przed atakami roznego typu wirusow. Doradzam nieco rzetelniejszych staran zanim cos wpiszesz publicznie. NAwet jesli podpisujesz sie tylko nickiem to i tak jakos tak lyso, co nie? Link Zgłoś
Gość: gaijin Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? - LINDA IP: *.aist-nara.ac.jp 16.03.04, 05:22 > z calym szacunkiem, ale musze zapytac: co ma piernik do wiatraka? Apache (web > server), ten sam, ktory uzywasz wpisujac sie tutaj tez jest darmowy. Uzywany > jest przez niemal 67.21% sieci na swiecie. Sprawdz sama: A nie 67.22%? ;) > Ponadto, Windows maja w sobie sporo kodu darmowego,pochodzacego z FreeBSD. Np > TCP/IP stack odpowiedzialny za to ze mozesz sie tu wpisac poprzez Internet, to > tez darmowy "niedopracowany,prymitywny" kod, ktorego jednak Microsoft nie byl > w stanie napisac przy uzyciu swoich niezle oplacanych programistow. Nie sadze, aby brak umiejetnosci stanowil przyczyne wykorzystania kodu, ktory stworzyl ktos inny. > >dowod ze daleka droga przed nim niech swiadczy fakt ze poznikal ze > > spolek wielkich sieci > > Google? IBM, Novel? NASA? Armia USA? > To sa wielkie sieci. Bardzo wielkie. Setki tysicy innych rowniez uzywa wlasnie > Linuxa do obslugi swoich sieci. Autorowi chodzilo o polki sklepowe wielkich sieci handlowych, a nie sieci komputerowe. Link Zgłoś
Gość: meTwo Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? - LINDA IP: *.home.cgocable.net 16.03.04, 06:47 > > A nie 67.22%? ;) > podalem link > Nie sadze, aby brak umiejetnosci stanowil przyczyne wykorzystania kodu, ktory > stworzyl ktos inny. Masz prawo sadzic co ci sie podoba. Jednak TCP stack 1.1 napisany przez MS byl niestabilny. MS oprzez kilka lat ukrywal fakt wykorzystania kodu z FreeBSD > Autorowi chodzilo o polki sklepowe wielkich sieci handlowych, a nie sieci > komputerowe. A to przepraszam. Zle zrozumialem. Sluze wiec informacja dot. sieci sklepowych: Walmart (nawieksza siec handlowa na swiecie, sprzedaja komputery z zainstalowanycm linuxem) www.walmart.com/catalog/catalog.gsp?cat=106562&path=0%3A3944%3A3951%3A41937%3A86796%3A106562 CompUSA (250 sklepow, jedna z najwiekszych sieci komputerowych w USA sprzedaje kilka dystrybucji Linuxa) compusa.com/products/products.asp?N=0&Ntt=linux&Ntk=All&Nty=1&D=linux BestBuy (ponad 550 sklepow w USA, kilkanascie w Kanadzie, sprzedaju Linux) www.bestbuy.com/site/olspage.jsp?id=cat01123&type=category Future Shop (ponad 100 sklepow w Kanadzie) futureshop.ca DELL Computers (jeden z najwiekszych sklepow komputerowych na swiecie, oferuje RedHat Linux z niektorymi systemami) search.dell.com/results.aspx?cat=all&s=gen&c=us&l=en&cs=&k=linux&x=0&y=0 Link Zgłoś
kwieto Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 16.03.04, 12:34 > No ale za chwil pare kiedy juz skoncze pisac tego posta uruchomie > swojego slack'a i zaczne przy nim dlubac bo nie dziala mi jeszcze tylko siec > i mam zamiar to dzis zrobic chocbym mial kompilowac jajko od poczatku;/ No i to bardzo ladnie okresla gdzie i dla kogo jest linuks. Ja osobiscie temu systemowi bardzo kibicuje i bardzo chcialbym zeby stal sie konkurencja dla windy. Ale jednoczesnie blogoslawie dzien, w ktorym nie majac pojecia o Makach kupilem sobie pierwszego powerbooka :") Bo ja nie mam ochoty kompilowac jajek, ja chce sobie zainstalowac system (ok. 15-20min), skonfigurowac go (ok 5 min (ustawienie praw uzytkownika, konfiguracja internetu, poczta, wyszarowanie sieci na 2-gi komputer etc.) + czas na ew. sterowniki skanera czy drukarki), zainstalowac niezbedny soft (w moim przypadku office, photoshop, illustrator) - kolejne kilka minut - i zasiasc spokojnie do pracy, nie martwiac sie co zrobic jesli cos nie zadziala, ani "jak do cholery zmusic system zeby zaczela dzialac siec". I nie uwazam, ze to podejscie "Gospodyni domowej", a jesli nawet - to w takim razie "gospodynie domowe" sa jedynymi normalnymi uzytkownikami komputerow :") Generalnie jestem dosc zaawansowany jesli idzie o "oblatanie informatyczne". Ale na codzien chce miec po prostu sprawnie dzialajacy komputer, kropka. > Do czego zmierzam... otoz powiem do Pani Gospodyni forum i pozostalych > fanatykow Windowsa Nie kazdy kogo nie przekonuje win jest fanatykiem windowsa > ze oni chyba nie dostrzegaja tego ze jest rzesza ludzi ktorzy pracuj > a nieustannie nad projektem zwanym ogolnie LINUX. Co wiecej... oni pracuja > nad tym za DARMO! Mysle ze wiele osob wypowiadajacych sie o linuksie w sposob > negatywny nie zdaje sobie z tego sprawy lub poprostu o tym nie wie. Dlatego > przynajm niej z szacunku do tych ludzi oszczedzcie sobie malo pohlebnych > opinii odnosnie linuksa a glownie takich bardziej bezsensownych typu "linux > jest do dupy bo nic nie dziala". To ze soft jest darmowy to nie jest argument. To troche tak jakby ktos Ci podarowal fure dziurawych ubran - no jak to? nie wezmiesz? bedziesz narzekal ze dziurawe? Wiecej szacunku do darczyncy, przeciez oddal ubrania za DARMO! Albo jakbym mial wielbic kogos kto ZA DARMO zaprojektowal dom ktory jest koszmarem architektonicznym. Owszem, skoro jest to system darmowy, nalezy uwzglednic to ze moze nie dzialac tak jakby sie chcialo. Ale nie widze dlaczego mam szanowac np. producenta freeware'u przez ktorego software stracilem np. polowe danych z dysku - tylko dlatego ze jego bubel jest darmowy? Nie wiem czy linuks jest bublem. Powyzszym chce pokazac jedynie ze argument "wiecej szacunku bo linuks jest darmowy" nie jest dla mnie przekonujacy. Link Zgłoś
Gość: gaijin Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.aist-nara.ac.jp 16.03.04, 04:13 Na poziomie "klikactwa", czyli tego, co w powszechnym rozumieniu uchodzi za "umiejetnosc obslugi komputera" roznice sa chyba raczej znikome. Jezeli praca ogranicza sie do poslugiwania sie graficznym interfejsem uzytkownia tzn. instalowania programow, ich konfigurowania (w ramach GUI) i uzywania. Przecietny uzytkownik Windows'a uwaza, ze jesli program sie nie zainstaluje, zeby zaczal dzialac trzeba wpisac jakies tajemnicze numery IP czy inne swinstwo, albo po zainstalowaniu cos innego przestanie dzialac, to jest to awaria i trzeba wezwac "fachowca", ktory awarie te usunie. I uzytkownik Windows'a wzywa fachowca. A fachowiec albo "awarie" usunie albo i nie. Czasami mimo szczerych checi, wiedzy i pracy wlozonej w poszukiwania, zrodla "awarii" nie daje sie wykryc. Ale kazdy wie, ze Windoza tak ma. I wszyscy sie z tym pogodzili. Jesli nie przeszkadza Ci to, ze czasem w Windows'sie cos przestaje dzialac (nie tak czesto jak twierdza Linuxofani) z nieznanych przyczyn, to po co zmieniac system. Uzytkownik Linux'a sam jest lub musi sie stac swoim fachowcem. Ale w Linux'sie wszystko jest bajecznie proste... gdy juz sie zna odpowiednie zaklecie. Problem w tym, ze ksiazka z zakleciami jest baaardzo gruba, wirtualna, rozproszona, wielojezyczna a bibliotekarze sa zwykle gburowaci i opryskliwi (bo nie chca po raz 1001-y odpowiadac na to samo pytanie) - "RTF" - to najczesciej mozna od nich uslyszec. Ale w przeciwienstwie do Windows'a, w Linux'sie zaklecie zawsze mozna znalezc. W Windows'sie za wszystko placisz pieniedzmi (a jak wiadomo za pieniadze nie wszystko mozna kupic) a w Linux'sie wlasnym czasem. Zastanow sie, czego masz wiecej... Link Zgłoś
Gość: 6 LAT Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.home.cgocable.net 16.03.04, 04:45 Moze wlasnie te 6 lat jest najwiekszym problemem. To w przyblizeniu tak jak z jezykami obcymi. Po przekroczeniu pewnego progu trudno jest nauczyc sie go dobrze bez wlozenia duzego wysilku. Moja 14 letnia corka uzwa Linuxa od 4 lat i widze by miala jakies problemy. Nie jest osoba zajmujaca sie komputerami jako hobby. Ma do zrobienia to i owo, jakis chat, jakies gry, internet, muzyka, filmy itp. Kiedy ukazaly sie Windows XP zainstalowalem je na jednym z domowych komputerow i zapytalem czy moze by wolala XP. Usmiechnela sie tylko i zapytala czy zartuje. Powiedziala, ze nie chce miec takiego samego balaganu jak jej kolezanki maja na swoich komputerach. Windows maja swoje plusy, ale w wielu przypadkach zbyt wiele minusow, zeby byly praktyczne do uzytko na codzien jesli ktos uzywa komputera do pracy i nie chce spedzac calych wieczorow na skanowaniu wirusow, sypware, trojans itp itd. Co wiecej, komputery nie sa juz zabawka czy nowoscia. Uzywam ich do pracy, do placenia rachunkow, sprawdzania cen, kupowania roznego typu towarow,informacji medycznych etc. Czy szanowna autorka listu zastanaiwala sie kiedys na kosztem danych utraconych przez niedoskonalosci Windows? Bardzo jestem zadowolony z tego calego Linuxa. Ostatni raz kiedy ogladalem komputer corki to wtedy kiedy robilem jej upgrade Linuxa. Ani jedengo problemu, zamarznietego ekranu, czy koniecznosci reboot'u bo cos tam. Powodzenia z Windows, ale miej oko na Linuxie jako ze ten OS za kilka lat bedzie wrecz koniecznoscia dla wielu. Dla niektorych jest nia juz teraz. Link Zgłoś
Gość: wrx22b Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: 83.31.20.* 16.03.04, 08:20 czytam to forum na swiezej instalacji suse z kde3.2!!! rewelacja. pozdrawiam. ps. 4 miesiace instalowalem linuxy (redhata, mandrake, debiana, auroxa). wreszcie trafilem na suse, ktory sie mnie posluchal. powiem wam, ze ambicja nie pozwolila mi sie poddac kiedy pod redhatem instalowalem sterowniki do wlanu...kilka tygodni ciezkiej kombinatoryki+lektura ksiegi eksperta redhat7.2 i calej masy howto w internecie.. teraz mam system i jestem z niego b zadowolony. pracowalem gralem i rozne cuda robilem z wszystkimi windowsami od okolo 10 lat. na linuksa przeszedlem plynnie - DZIEKI ZNAJOMOSCI WINDOWS!!! Link Zgłoś
Gość: furry Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.icm.edu.pl 16.03.04, 09:05 > naprawde niejedno na windowsie zrobić - uważam, że komputer jest bardzo > przydatnym urządzeniem i sądzę, że win ME czy win XP nie mają dla mnie > większych tajemnic) gratulacje! ale jak sama piszesz, zajelo ci to 6 lat... > cały ten Aurox to jakieś nieporozumienie! drukuję tekst: trwa to wieki całe! to typowy problem, pogooglaj. a czy to nie lexmark? > chcę skanować: martwa cisza www.sane.org - moze byc tak, ze skaner niestety nie ruszy > wszystkie fora stoją otworem - tylko spróbuj szybko znaleźć to, czego ci > trzeba i niech ci się uda nie byc nazwaną głupim burakiem, który bezczelnie > ośmiela się zadać pytanie, które ktoś, kiedyś, gdzies juz postawił: zanim skrytykujesz: rtfm.bsdzine.org/ > twoim psim obowiązkiem jest przeszukać wszystkie możliwe strony, które na > google ci się wyświetlą a jaki to ma zwiazek z linuxem? trzeba nauczyc sie uzywac google... > dajcie sobie spokój z tym całym linuxem! nie nabierajcie ludzi wciskaniem > kitu, jaki to rewelacyjny system. nikt cie nie zmusza :) > KTO NIE MA CZASU CAŁEJ MASY - NIECH SIĘ NAIWNIE ZA LINUXA NIE ZABIERA! tu masz racje - na wszystko trzeba troche czasu fr ps. wywalilem (pirackiego) windowsa jakies pol roku temu. niedawno zainstalowalem testowa wersje win2003, z gazety. dzialal dosyc dziwnie, ale to jednak serwer). pewnego dnia _calkowicie_ padla siec, zarowno lan jak internet (pewnie wirus/trojan). do ms nawet nie dzwonie (pewnie wersja testowa nie ma supportu) a nie bede instalowal od nowa, bo i po co. Link Zgłoś
Gość: maniurka Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.blast.pl / *.blast.pl 16.03.04, 09:36 niektórym dyskutantom wciąż brakuje kultury osobistej, spokoju i tolerancji. polemizować też trzeba umieć :D tak samo jak trzeba umieć, ucząc się często na własnych błędach, poznawać to, co nowe. w tym przypadku - nowy OS. nawiasem mówiąc, aurox 9.2 też ma pewne niedociągnięcia. ale z poziomu początkującego użytkownika są one w zasadzie do rozwiązania. na wszystko, jak wiadomo, trzeba czasu. na "windę" przecież tak samo. i powtarzam - użytkuję od dość dawna WinMe (komputer służy mi jako narzędzie pracy, a w Linuxie nie ma jeszcze alternatywnych rozwiązań), i nie miewam z nim problemów typu wirusy czy niebieskie ekrany. dlaczego? bo użytkuję rozsądnie i konfiguruję umiejętnie :D żadna tajemnica - w linuxie trzeba podobnie ;) Link Zgłoś
Gość: kswia Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 10:01 Używam linuksa od 9 lat. Od 3 lat nie mam na komputerze partycji z windows. Linux w zupełności spełnia moje potrzeby i oczekiwania. Używam go zarówno w pracy jak i w domu. Dźwięk, grafika, wiele monitorów - żaden problem. Często mam do czynienia z ludźmi, którzy próbują postawić sobie linuksa w domu, po jakimś czasie niezadowoleni rezygnują, zniechęceni brakiem dopracowania aplikacji multimedialnych chociażby. Od kilku lat używam tylko dystrybucji Debian/GNU Linux. Próbowałem kilkakrotnie postawić sobie Mandrake'a Red Hat'a, Auroxa czy inną tego typu dystrybucję i to jest rzeczywiście kompletna katastrofa. Podejrzewam więc, że jeśli człowiek nie jest silnie zdeterminowany do posiadania linuxa - da sobie spokój po kilku dniach prób. Przyznam więc rację x-belli: żeby mieć linuxa na biurku, wykorzystać postencjał systemu i swojego sprzętu - trzeba się na tym znać. Bardzo znać. Albo trzeba mieć zaprzyjaźnionego linuxowego guru, który pzjdzie, postawi, skonfiguruje i odda do używania :) Bo żeby używać linuxa i cieszyc się nim wystarczy ochota na poznawanie nowych rzeczy. Ale żeby wszystko dopieścić i być pewnym, że system będzie stabilny szybki i wygodny ochota to już za mało. Reasumując: Linux jest rewelacyjnym systemem na komputer biurkowy (bo że na serwer to chyba nikt nie zaprzeczy) ale wciąż nie dla każdego. Ale widząc tempo w jakim to się zmienia i coraz większe zainteresowanie dużych firm jak Sun Microsystems, IBM czy ostatnio Novell Link Zgłoś
Gość: tuxfan Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.coco.pl 16.03.04, 10:20 No i o co Ci chodzi? Ja na prawdę lubię linuxa, nie spodobał Ci się, nie dałaś sobie rady, więc pozostań przy windowsie. Link Zgłoś
Gość: Niezdecydowany Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? - Mandrake Move IP: 195.94.215.* 16.03.04, 10:21 A ja na razie jestem niezdecydowany. Tak dla proby sciagnalem sobie "Mandrake Move" czyli LiveCD (uruchamiane z CD bez jakiejkolwiek instalacji). Moze nawet wyglada to dobrze (KDE) ale jest, przynajmniej dla mnie, malo funkcjonalne. Programy z windowsa nie dzialaja a pliki z worda na OpenOffice otwieraja sie zle. No i po co mi ten Linux? Tak dla sportu? Samo doszukanie sie mojego dysku zajelo mi dobre pietnascie minut. Wole mojego lewego windowsa. Tez jest bezplatny a przynajmniej wszystko dziala i wszystko mozna zainstalowac. Oczywiscie nic nie jest perfect ale... Dla mnie Linuxa mozna by przyrownac do uczenia sie Esperanto albo Laciny. Mozna ale po co? Lepiej od razu pracowac znanymi wszystkim narzedziami. Z drugiej jednak strony gdybym mial wlasna firme to pewnie inaczej bym myslal.... Link Zgłoś
Gość: bla "elitarny" linux IP: *.blast.pl / *.blast.pl 16.03.04, 10:51 ten system ma opinię elitarnego, i dla "mądrych". sądząc jednakże po wypowiedziach większości jego użytkowników na tym forum (i nie tylko), wypowiedziach, które są mało konkretne, pełne zapalczywości, agresji i chęci obrażania wszystkich, którzy są do trudnych początków linuxa zniechęceni, wątpliwa jest jakość tej "elity" i jej rzekomej "mądrości". Link Zgłoś
koktajl_molotowa poczytaj wypowiedzi drugiej strony :) 16.03.04, 16:41 też trafiają się zapalczywcy, co gorsze, często piszący w temacie o którym nie mają pojecia. W każdej elicie są osoby bardziej emocjonalne, których wypowiedzi sa zbyt ostre (choć są w 100% słuszne) i osoby bardziej wyważone, te starają się nie urazić uczuć osoby z drugiej strony kabla. Mnie tez niejednokrotnie ponosiło :D Link Zgłoś
Gość: bla Re: poczytaj wypowiedzi drugiej strony :) IP: *.blast.pl / *.waw.cdp.pl 16.03.04, 18:38 Pan, Panie koktajl_molotowa, jest szczesliwie chlubnym wyjatkiem :) niestety jednym z nielicznych tutaj. Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.rtk.net.pl 16.03.04, 11:07 Ja lubię Linuxa. Windowsa też lubie. Ja ogólnie lubię komputery, ciekawią mnie i fascynują. Tam gdzie stosuje Linuxa (serwer, router) sprawdza mi się lepiej niż cokolwiek innego. Tam gdzie odpalam Winde (desktop), Winda działa super. Link Zgłoś
Gość: bla Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.blast.pl / *.blast.pl 16.03.04, 11:11 to najbardziej obiektywna i prawdziwa wypowiedź spośród dwustu poprzednich :))) gratuluję, podziwiam i pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: tomekxl Re: Nieporozumienie IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.03.04, 11:45 ..i rozczarowanie do linuxa wynika z tego że nikt Pani nie powiedział całej prawdy o tym systemie. Linux nie jest dla wszystkich. Jest dla bardziej zaawansowanych użytkowników. Praca z windą przez 6 lat naprawdę nic nie znaczy, ponieważ ten system (zgodnie z założeniem autorów) pod względem trudności obsługi przypomina pralkę automatyczną. Dla większości uytkowników jest to zaleta i dobrze. Dla części ludzi którzy chcą panować nad swoim kompem i mają trochę zacięcia do zdobywania wiedzy lepszy jest linux. Link Zgłoś
Gość: Hans Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: 212.160.217.* 16.03.04, 13:11 JESTES GLUPIA I OGRANICZONA!! cholerna zwolenniczka MicroSzitu!! co, zaplacili Tobie za takie zblaznienie sie?? Bill Gates dal Tobie hajs zebys takie androny publikowala?? trzeba byc debilem i to do kwadratu!! filmy sobie pd windowsem ogladaj. a za znawce sie nie uwazaj, bo przy tym co udalo sie Tobie zrobic pod Linuxem mozna wywnioskowac ze Tobie dziala jedynie to co podane gotowe na zlotej tacy. idz sie lecz!! i dalej, wydaj sobie nastepne stuzlotowki na kolejna wersje Windowsa. a nie, napewno uzywasz wersji pirackiej jak wiekszosc ludzi. to moze napisz do MicroSzitu zeby przyjechali i sprawdzili czy na Twoim kompie napewno Linux zadziala. w koncu to sa "specjalisci" ktorzy stworzyli Twoj "idealny" system. przy okazji niech sprawdza oryginalnosc calego Twojego softu. i naucz sie czytac. do wszystkiego sa ManPages i z tym materialem ktorego w Windzie nie ma (oprocz helpow dla ograniczonych umoslowo). a na forach uzywa sie wyszukiwarki a nie lata od posta do posta. trzeba myslec a nie byc bezmyslna kupa. przy takim nastawieniu do jakiegokolwiek temtu lub problemu nie znalazlabys u mnie pracy. wiec jesli pracujesz - wspolczuc Twojemu pracodawcy ze zatrudnil takiego fachowca od Windowsa... Link Zgłoś
Gość: tu Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.blast.pl / *.blast.pl 16.03.04, 15:35 ty sie idz lecz, czlowieku, za duzo w tobie nieuzasadnionej agresji. jesli tak zachowuja sie ludzie, ktorzy korzystaja z linuxa, lepiej wszystkim tego odradzic - widocznie sie konsola rzuca na mozg, jak tobie. Link Zgłoś
koktajl_molotowa @bla 16.03.04, 16:51 Gość portalu: Hans napisał(a): > JESTES GLUPIA I OGRANICZONA!! cholerna zwolenniczka MicroSzitu!!...<cięcie>... > takiego fachowca od Windowsa... To jest np. klasyczny przykład osoby, ktora ma Linuksa dwa dni z dzisiejszym, której rozwój umysłowy zatrzymał się na poziomie 13 lat i jest potencjalnym kandydatem na listę wyborczą "Samoobrony" (bez obrazy, ale takie sa moje przekonania polityczne). Niestety, wszędzie się taki trafi. Qrde, koniec, więcej do tego wątku nawet nie zerknę. Żegnam wszystkich. Link Zgłoś
Gość: anty faker Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.04, 17:45 > przy takim nastawieniu do jakiegokolwiek temtu lub problemu nie znalazlabys u > mnie pracy. ha ha ha - jełopie ty jesteś pracodawcą? Chyba sprzedawcą dresów na bazarze, albo sam te dresy nosisz - buroku pieprzony. Przepraszam Wszystkich z wyjatkiem tego jołopa. Link Zgłoś
kwieto Win, Lin i inne systemy - podsumowanie? 16.03.04, 13:54 Mysle ze generalnie kazdy z wypowiadajacych sie za i przeciw ma jakies swoje racjie. Faktem jest, ze za Linuksa biora sie najczesciej ludzie ktorzy maja dosc mocne podstawy para-informatyczne. I oni nie maja problemu ze skonfigurowaniem tego czy owego, co wiecej - spedzenie nad tym kilku godzin jest normalka lub wrecz przyjemnoscia. Problem zaczyna sie wtedy, gdy wezmie sie za ten system ktos, kto chce komputera po prostu uzywac - latwo i bezbolesnie. Szczerze mowiac mi sie wlos jezy na glowie, gdy slysze o przekompilowywaniu jader, o konfigurowaniu komputera za pomoca Konsoli. Zapewne nie jest to trudne, zapewne moglbym sie tego szybko nauczyc (niektore komendy z DOS-a jeszcze pamietam :") ), tylko... po co? Linuks z relacji pojawiajacych sie chocby w tym watku jawi sie troche jak pecet- skladak - niby jest swietnie skonfigurowany, dokladnie do potrzeb uzytkownika, tylko... najpierw trzeba nad nim spedzic pare "dlugich zimowych wieczorow", zeby zechcial w ogole "ozyc" :") Podobna, a nawet wyzsza "bariere wejscia" ma na przyklad MacOS. Nie dosc ze jest to kompletnie inny system, to jeszcze do tego wymaga kupienia kompletnie innego komputera, dosc drogiego - przynajmniej w porownaniu ze skladakiem z gieldy. Z powodu tych barier decyduja sie na taki krok zwykle ludzie ktorzy maja dosc szerokie pojecie o komputerach, ktorzy wiedza, ze tego kroku nie beda zalowac - co widac zreszta w badaniach: statystycznie uzytkownicy Macintoshy stanowia grupe najbardziej rozwinietych informatycznie, zarazem najbogatszych uzytkownikow komputerow. Z Linuksem jest pewnie podobnie, tyle ze Linuks staje sie popularny, i instaluja go ludzie ktorzy niekoniecznie chca zdobywac wiedze informatyczna, chca go po prostu uzywac. I tu (przynajmniej w niektorych wersjach linuksa) czeka ich srogi zawod. Co byc moze wynika z jego "urody"... Tyle ze ta "uroda" poki co np. kompleteni dyskwalifikuje go jako system dla mnie. Poki Linuks nie stanie sie przystepniejszy, bede siedzial na Maku i korzystal z dobrodziejstw Unixa jakie oferuje OS X - przy czym okazuje sie ze mozna od dwoch lat uzywac Unixa na codzien i nie miec zbyt wielkiego pojecia o konfigurowaniu go z poziomu trybu tekstowego. Aczkolwiek kto wie - moze powstana wersje linuksa przystepne i latwe nawet dla tych, ktorzy korzystaja z komputera na zasadzie maszyny do pisania. Za co trzymam kciuki :") Link Zgłoś
Gość: kell Re: Win, Lin i inne systemy - podsumowanie? IP: 24.42.162.* 16.03.04, 18:58 eh, ty musiales tego maca wcisnac:) a prawda jest taka, ze ty jako uzytkownik maca jestes jeszcze bardziej egzotycznym stworzeniem w polsce niz my uzytkownicy linuksa. nie zauwazyles, ze najwieksza wada nie-windows dla windziarza jest odmiennosc? twoj system moze byc dziecinnie prosty, ale i tak bedzie "gowno, strata czasu itd" i twoje argumenty, ze mac os to prawie uniks, ze jest ladny, stabilny i nowoczesny nic nie wskuraja. pomijajac to co napisales to zauwazylem, ze najwiekszy krzykacze i przeciwnicy linuksa tego linuksa nie znaja. nikt nie uzywal anjuty, abiworda, pan, evolution, nie wspomina o dia, gnumericu, kdevelop, k3b, kate i calej masie innych programow. nawet fachowcy z "15 letnim" doswiadczeniem twierdza, ze programy napisane w javie i perlu pod linuksem nie beda dzialac pod windows ;))))) to jest dyskusja slepego, ktory nie ma praktycznie zadnych argumentow i tylko potrafi powtarzac jakies utarte bzdury (trudny, skomplikowany - bzdury, jest INNY, po kilku dniach uzytkowania to te inne systemy sa trudne, skomplikowane i czasochlonne). tak na prawde to wg mnie wyglada to: a wiesz, zainstalowalem linuksa tak dla jaj, ale po co mam go uzywac to nie wiem, wiec musi byc zupelnie do niczego. jak mi windows nie wykryje polowy sprzetu to mozolnie sciagam i instaluje sterowniki, jak mi linuks czegos nie wykryje to jest zaraz do dupy (a ktos moze nie pamieta, ze za pierwszym razem szukal porady o niedzialajace urzadzenie na forum, www albo pomogl mu kolega). i co z tego, ze knoppix czy fedora wykryja i skonfiguruja duzo wiecej urzadzen niz windows xp, one sa "do dupy" i tyle.. a zreszta, z polskimi uzytkownikami windows jest tak, ze tutaj pluja na linuksa, a jak pojawia sie watki o "kontrolach oprogramowania" to kazdy zaraz bedzie chcial instalowac linuksa:) Link Zgłoś
kwieto Re: Win, Lin i inne systemy - podsumowanie? 17.03.04, 00:02 > eh, ty musiales tego maca wcisnac:) Po prostu uzywam go na codzien (podobnie jak niestety windowsa, tyle ze tego ostatniego mam w pracy) i do niego najlatwiej mi sie odwolywac :") > prawda jest taka, ze ty jako uzytkownik > maca jestes jeszcze bardziej egzotycznym stworzeniem w polsce niz my uzytkownicy > linuksa. Zgadza sie, napisalem o tym, ze przejscie na MacOS cechuje jeszcze wieksza "bariera wejscia" niz w przypadku Linuksa. Jeszcze jakiez 2-3 lata temu znajomy opowiadal, ze technicy z Tepsy, ktorzy instalowali mu SDI zapytali z niedowierzaniem - "to Macintosh to komputer?" :"P > nie zauwazyles, ze najwieksza wada nie-windows dla windziarza jest > odmiennosc? twoj system moze byc dziecinnie prosty, ale i tak bedzie "gowno, > strata czasu itd" i twoje argumenty, ze mac os to prawie uniks, ze jest ladny, > stabilny i nowoczesny nic nie wskuraja. Nie, nie podzielam tej opinii. Niemal wszyscy moi znajomi ktorzy mieli okazje pobawic sie MacOS'em z miejsca sie w nim "zakochiwali". Tyle ze zaraz po tym pojawia sie mnostwo watpliwosci, wyniklych zreszta glownie ze stereotypow - a to watpienie co do kompatybilnosci (to ze watpiacy chwile temu pracowal np. w Makowej wersji MS Office, Photoshopa czy czego innego jakos nie jest brane pod uwage), a to co do dostepnosci oprogramowania (znowu nieprawda, chyba ze mowimy o polskich produktach, ktore rzeczywiscie ignoruja inne systemy niz Windows), a to co do rozbudowy i serwisu (chodza stadnardowe karty PCI - fakt ze nie wszystkie - wiec raczej nie ma problemu, poza tym kupujesz komputer na tyle mocny, ze raczej nie ma potrzeby mu zmieniac konfiguracji) itd.... Wiec nie odmiennosc a raczej irracjonalny strach "czy sobie poradze?". Acha - OS X to nie "prawie unix". Mozesz uruchomic go w trbie tekstowym i pracowac z tego poziomu. Tylko po co? Co do krytyki Linuksa jako systemu "trudnego" - osobiscie Linuksa nie znam, acz wypowiedzi chocby w tym watku osob ktore w nim pracuja generalnie wlasnie taki obraz kreuja Co ciekawe, glownymi argumentami Linuksowcow jest to ze to system darmowy (jednak nie do konca, zalezy od wersji, poza tym darmowosc to nie argument jesli mowa o wygodzie obslugi), oraz to ze da sie go uzywac rownie wygodnie jak windows. No wlasnie - rownie wygodnie, a nie wygodniej. A umowmy sie - obsluga Windows do najwygodniejszych nie nalezy. Wychodzi na to, ze aby miec sensowne zdanie, musialbym zainstalowac sobie linuksa. A na to sie nie zanosi - peceta sobie raczej nie kupie, w pracy mam Win 2000, a instalowac Linuksa na maku? eee, po co psuc co jest dobre? :"P Link Zgłoś
kell99 Re: Win, Lin i inne systemy - podsumowanie? 17.03.04, 00:59 hmm, chyba nie sugerujesz, ze uzytkownik linuksa na ia32/32-64 ma mniejszy wybor sprzetu niz user maca na ppc?;) mnie osobiscie osX tez sie podoba, ale gdybym mial wybierac, to bez wiekszych oporow wybralbym gnome2.6, ktore jest swietnym, duzo dalej konfigurowalnym niz mac os srodowiskiem. jest to tez domyslne srodowisko graficzne duzych "linuksow" sprzedawanych przez ibm, hp, jest tez rozwijane przez novella, nowego wlasciciela firmy ximian znanej z cudownej modyfikacji ximian gnome, czy chociazby nieziemskiego pim-a - evolution. zapytaj sie kogos kto uzywa linuksa przez > rok jaki system jest wygodniejszy i latwiejszy w obsludze linuks czy windows (wybacz, ale mac os w europie to egzotyczna sprawa:). zobaczysz, ze to, ze jest darmowy wcale nie bedzie glownym argumentem, raczej, ze jest stabilny, bezproblemowy w obsludze i jest systemem przewidywalnym, gdy mu cos dolega to tobie z pewnoscia o tym powie (kawalek obok sa 2 watki, o nieudanej instalacji i o windows sypiacym magicznymi komunikatami o bledach). w tej calej "nieprzyjaznosci" linuksa, myslacy uzytkownik bardzo latwo potrafi znalesc i naprawic blad, w przypadku tego "prostego" windows sprowadza sie to reinstalacji systemu. mam kilka swietnej klasy produktow ktore uzywam, ktore mozna porownac tylko z najdrozszymi komercyjnymi produktami, programy ktore uzywam na codzien i mysle, ze na innym systemie mialbym ogromne problemy by korzystac np tak samo wygodnie i bezpiecznie z internetu na codzien. jezeli ktos uzywal open office pod windows, uzywal mozille, gimpa to te same programy znajdzie pod linuksem i mozna powiedziec, ze dopiero tutaj bedzie czul sie jak w domu. co wiecej srodowisko okienkowe jest duzo bardziej zgrane z soba (programy nie walcza bo kazdy chce byc tym domyslnym), czesto programy idelnie integruja sie z soba i to w taki sposob, ze moge czesto uzywac dowolny program, a nie jeden dostarczony z systemem, ktorego nawet nie moge odinstalowac. ciesze sie, ze "myslisz inaczej" :) uzywasz tego co sie tobie podoba. cala masa osob zakochuje sie w linuksie bardzo szybko, szczegolnie, ze nowe dystrybucje sa cudownie dopieszczone, fedora, mandrake wygladaja swietnie juz po samej instalacji, a sprawa sprzetu? to moze jest smieszne, ale ja nie pamietam co to sa sterowniki. podlaczam drukarke (brother hl1440), system automatycznie ja rozpoznaje i moge w nastepnej sekundzie drukowac. podlaczam skaner (umax astra 2000u), tak samo, nowe urzadzenie ide i moge skanowac, aparat cyfrowy? driver? jakie drivery?!:) nawet jezeli teraz twierdzisz, ze czesc mozna by poprawic i moglo by dzialac lepiej (nie ma systemow idealnych) to poczekaj 2-3 lata. system juz jest najlepszy do potrzeb calej masy osob, poczekaj az zostanie przeniesionych wiecej komercyjnego oprogramowania (np macromedia cos planuje, photoshop juz teraz swietnie wyglada i dziala pod linuksem - wejdz na forum linux i open source, watek "Ciekawe skrinszoty".. Co moge tylko dodac, to, ze na prawie 300 wypowiedzi, krytycy linuksa w wiekszosci o linuksie pojecia nie maja, a ci co udaja, ze maja to albo przetaczaja jakies dziwaczne samochodowo-zoologiczne analogie, albo twierdza, ze przez tyle lat doczynienia z linuksem jedyne co wiedza, to, ze ooffice nie odczytuje plikow doc, a gimp jest ble bo .. bo jest blee ;:) pozdrawiam EOT Link Zgłoś
kwieto Re: Win, Lin i inne systemy - podsumowanie? 17.03.04, 10:29 > hmm, chyba nie sugerujesz, ze uzytkownik linuksa na ia32/32-64 ma mniejszy > wybor sprzetu niz user maca na ppc?;) Gdzies cos takiego napisalem? Gdzie? > mnie osobiscie osX tez sie podoba, ale gdybym mial wybierac, to bez wiekszych > oporow wybralbym gnome2.6, ktore jest swietnym, duzo dalej konfigurowalnym niz > mac os srodowiskiem. Nie wypowiadam sie, nie znam Gnome. Acz watpie, bo wiekszosc rozwiazan GUI ktore znam sa lepsza lub gorsza kopia rozwiazan z MacOS-a. Z wszelkimi wadami kopii w stosunku do oryginalu (w tym przypadku glownie "udziwnianie" rozwiazan aby nikt nie mogl powiedziec ze to plagiat i podac do sadu). Co do stabilnosci - wszystko zalezy od tego co sie robi na komputerze. Szczerze mowiac musze przyznac, ze moj pracowy Windows 2000 jest bardzo stabilny, od kiedy go dostalem nie zawiesil mi sie ni razu. Ale dostalem komputer skonfigurowany i nic do niego nie doinstalowuje. (fakt, czasem zacina sie office, niestety mam wersje XP). Dlatego byc moze powinienem windows nawet chwalic, gdyby nie koszmarna nawigacja w tym sytemie, ktora kaze mi wykrecac rece w dziwne wygibasy gdy chce korzystac z klawiaturowych skrotow, czy inne takie. (tych samych skrotow co na jablku wstawic nie mozna bylo, bo bylby proces o kradziez rozwiazan :"PP) Co do dostepnosci programow - Testowalem OpenOffice, wole jednak produkt MS (musze przyznac, ze wersja makowa jest znacznie lepiej dopracowana niz ta na PC - nie usiluje np. za mnie myslec :") ) Podobnie z Mozilla - fajne, ale wole Camino (robi to ten sam zespol, tyle ze to przegladarka zrobiona od podstaw dla maka), albo Apploe'owskie Safari (ktore ma np. lepiej rozwiazane zakladki). Zatem "dostepnosc wyboru" moze byc bardzo pozorna - bo moze sie okaac ze z tysiecy programow tylko kilka nadaje sie do pracy, a reszta to zwykly niedopracowany chlam. Niby mowisz o wielosci softu, ale gdy mowi sie o bardziej zaawansowanych programach to pada raptem kilka nazw - OpenOffice, Gimp... Wychodzi na to, ze programy te nie maja konkurencji i "wielosc softu" sprowadza sie do kilku sensownych aplikacji na krzyz (podobnie zreszta jak na Windows). Problem w tym, ze sam musisz "na piechote" dojsc do tego ktory program jest wart instalacji, a to zajmuje czas... Mam to samo np. z Palmem. Niby sa tysiace programow, ale w efekcie jest tak, ze wyszukac cokolwiek staje sie czasem po prostu udreka. Serwisy dzielace na kategorie, zamieszczajace opinie uzytkownikow, nadajacych wlasne oceny pomagaja, ale nadal szukanie jest uciazliwe. OK, moge sie pobawic w testera, ale gdyby palm sluzyl mi do pracy, to wtedy by mnie zwyczajnie szlag trafil. Jesli zas idzie integralnosc, plynnosc, i brak walki o "bycie programem domyslnym" - to zupelnie nie rozumiem jak to ma byc argument. Przeciez to jest normalne od lat. (zgoda, moze nie na windowsie) Powtarzam - generalnie kibicuje linuksowi, a jednoczesnie ciesze sie bardzo, ze problem linuks<>Windows mnie nie dotyczy. Teraz pewnie mi sie oberwie za Mac-Ewangelizowanie, ale niech tam... :"P Link Zgłoś
kwieto Dopisek - pytanie 17.03.04, 11:01 Caly czas szukam odpowiedzi jak wyglada wielozadaniowosc na Linuksie? Bo jak sobie porownuje komputer w pracy z domowym (w pracy mam PIV 2GHz, w domu dual G4 800), to mimo ze pecet powinien byc szybszy jego praca jest w porownaniu z G4 po prostu koszmarna. Wystarczy np. zaczac generowac raport w oraclowej bazie danych (fakt, pareset tysiecy rekordow) by miec funkcjonalnosc na poziomie outlooka i przegladania stron www. Czy pod linuksem to wyglada podobnie? Z ilu (srednio) aplikacji moge korzystac na raz, powiedzmy na takim pececie jak opisany powyzej, zeby mi wszystko dzialalo plynnie? Link Zgłoś
kell99 Re: Dopisek - pytanie 17.03.04, 18:45 hmm, w moim systemie dziala srednio 70-90 procesow, poczawszy od roznych systemowych daemonow, konczac na powaznych aplikacjach. zreszta linuks jest duzo bardziej modulowy (nie koniecznie kernel, ale do tego tez daza), np nie ma jednego wielkiego programu do zarzadzania puplitem, jest masa malych, ktore mozna dowolnie dodawac. hmm, nie zastanawiales sie dlaczego oracle wybral linuksa jako platforme dla swoich baz danych? ale nie ma co za bardzo porownywac, bo systemy biurkowe sa inaczej skonfigurowane (by miec wiekszosc responsywnosc), wiec na moim systemie taki test bazy danych bedzie z pewnoscia duzo wolniejszy niz gdybym skonfigurowal system do zadan serwerowych. ps. jak to jest z tymi macami? bez 2x g5 nie da sie wygodnie pracowac? spotykam sie z opinia ostatnia "nie wazne jak szybki nowy model jest i tak dziala wolniej niz poprzednia wersja os". zaluj, ze nie miales okazji pracowac w gnome2.6 jest na praaawde szybko. chcesz zobaczyc kopie mac osX ? zerknij na longhorna, ale nie wciskaj kitu, ze cos od was kopiujemy (moze widziales skorki przypominajace aqua i system skonfigurowany na macopodony). Link Zgłoś
kwieto Re: Dopisek - pytanie 17.03.04, 19:43 > hmm, w moim systemie dziala srednio 70-90 procesow, poczawszy od roznych > systemowych daemonow, konczac na powaznych aplikacjach. zreszta linuks jest duzo > bardziej modulowy (nie koniecznie kernel, ale do tego tez daza), np nie ma > jednego wielkiego programu do zarzadzania puplitem, jest masa malych, ktore > mozna dowolnie dodawac. hmm, nie zastanawiales sie dlaczego oracle wybral > linuksa jako platforme dla swoich baz danych? ale nie ma co za bardzo > porownywac, bo systemy biurkowe sa inaczej skonfigurowane (by miec wiekszosc > responsywnosc), wiec na moim systemie taki test bazy danych bedzie z pewnoscia > duzo wolniejszy niz gdybym skonfigurowal system do zadan serwerowych. Hmmm, w sumie wiele nie powiedziales :") Innymi slowy - trzeba by zobaczyc w praktyce. > ps. jak to jest z tymi macami? bez 2x g5 nie da sie wygodnie pracowac? spotykam > sie z opinia ostatnia "nie wazne jak szybki nowy model jest i tak dziala wolniej > niz poprzednia wersja os" Czy ja wiem? Ja mam dwa komputery ktorych uzywam - QS G4 dual 800MHz i iBooka "mydelniczke" SE (G3 366MHz) na obu najnowsza wersje panthery i nie narzekam. Oczywiscie, Dual jest z zalozenia o wiele szybszy od iBooka, ale iBook tez chodzi bardzo ladnie, na pewno stac go na wiecej niz przyslowiowa "maszyne do pisania". W photoshopie pracowac sie da. Biorac pod uwage ze jest to model sprzed 5 lat (hihi, jeszcze z rozdzielczoscia 800x600max), do tego dosc mocno okrojony w stosunku do PowerBooka (512k Cache, 4MB VRAM, max 320MB RAM) Generalnie maczki starzeja sie znacznie wolniej niz PC-ty. Ludzie po dzis dzien jeszcze gdzie niegdzie uzywaja do pracy szarych G3 albo wrecz 9600-ek, choc to trudne do uwierzenia. Porazka byl pierwszy OS-X (w porownaniu z 9-ka byl tragicznie wolny, pojawiajacy sie bez przerwy beachball - odpowiednik klepsydry z Windows) zostal nazwany "pileczka smierci"). 10.1 juz dalo sie normalnie uzywac, a 10.2 (Jaguar) i 10.3 (Panthera) to czysta przyjemnosc. Zaimplementowanie w niech np. Quartz'a sprawia, ze grafika i animacje chodza plynnie nawet na wspomnianym iBooku. > zaluj, ze nie miales okazji pracowac w gnome2.6 jest napraaawde szybko Ciezko bedzie. Peceta nie mam, na maku instalowac linuksa nie bede. Natomiast dodam przekornie - szybkosc komputera to nie wszystko, a wlasciwie bardzo malo. Liczy sie szybkosc pracy na nim (dostepnosc opcji, intuicyjnosc obslugi), oraz stabilnosc. Dopiero te trzy rzeczy skladaja sie na ocene. Porownujac Maka z Windowsem (zwlaszcza iBooka, ktory z takim PIV konkurencji predkosciowej nie wytrzyma napewno) zbyt czesto trafialem na sytuacje ze zna PC trzeba bylo robic cos trzy razy, bo program wykrzaczal sie w najmniej oczekiwanym momencie. Szczerze mowiac, ow Dual ktorego mam teraz jest dla mnie znacznie na wyrost. Z powodzeniem wystarczylby mi komputer o polowe wolniejszy. > zerknij na longhorna, ale nie wciskaj kitu, ze cos od was kopiujemy (moze widziales skorki > przypominajace aqua i system skonfigurowany na macopodony). Rozwiazania interface'u to nie tylko (a wrecz najmniejszym stopniu) wyglad ikonek czy okien :") Ale zalicza sie do nich np. idea klikania mysza w okienkowym srodowisku graficznym. Link Zgłoś
Gość: kell Re: Dopisek - pytanie IP: 24.42.162.* 17.03.04, 21:50 Wiesz, apple bardzo rozwinelo wimp, ale nie oni to wymyslili i nie tylko oni to rozwijaja. Byla i jest cala inna masa systemow operacyjnych, a mowiac "ma okienka i mozna klikac = kopia mac osa". Co mi sie bardzo podoba w gnome i kde, a czego nie ma inny (znany mi) system okienkowy, to konfiguralnosc. moge miec kilka paneli (w win mozna miec 1, w mac sa 2, jeden na stale na gorze i dolny, ktory mozna przesuwac - da sie miec wiecej niz 2?) poza tym na tych 2ch masz okreslony sposob rozmieszczenia elementow, zegarek po prawek, menu po lewel i cos tam w srodku. Tutaj moge sobie poustawiac co chce, ile chce i jak chce. Moge miec 2 zegarki, czy cala mase ikonek, male programy (applety) ktore dzialaja mi na pulpicie. Ostatnio swietna sprawa sa desklets - gdesklets.gnomedesktop.org/ ktore dodatkowo rozwijaja funkcje systemu okienkowego o programy dzialajace w tle na pulpicie, nie sa jednoczesnie do konca traktowane jak kazde zwykle okienko. Mozesz ustawic system by przypominal idealnie windows xp, mozesz ustawic by przypominal mac osx (jednak na razie mozliwosci podobne do quartz sa dodawane, jest male zamieszanie o to jak ma wygladac serwer X ktory wykorzystuje sie w linuksie - w mac os X tez, quartz jest dodatniem na X serwer, sporo osob chce i zaczyna pisac takie rzeczy i tutaj, ale jest wielki krzyk o kompatybilnosc, licencje i wielka przepychanka).. Czasami to od nas kopiuja, np wektorowe ikony svg zamiast skalowalnych bitmap w roznych rozmiarach;) Link Zgłoś
kwieto Re: Dopisek - pytanie 17.03.04, 23:11 > Wiesz, apple bardzo rozwinelo wimp, ale nie oni to wymyslili i nie tylko oni to > rozwijaja. Byla i jest cala inna masa systemow operacyjnych, a mowiac "ma > okienka i mozna klikac = kopia mac osa". Co mi sie bardzo podoba w gnome i kde, > a czego nie ma inny (znany mi) system okienkowy, to konfiguralnosc. moge miec > kilka paneli (w win mozna miec 1, w mac sa 2, jeden na stale na gorze i dolny, > ktory mozna przesuwac - da sie miec wiecej niz 2?) Oczywiscie :") Tak samo jak i mozna miec panele latajace, dodatkowe menu i inne takie. Mowisz o czyms co bylo normalka juz pod systemami 8.x :") poza tym na tych 2ch masz > okreslony sposob rozmieszczenia elementow, zegarek po prawek, menu po lewel i > cos tam w srodku. Tutaj moge sobie poustawiac co chce, ile chce i jak chce. Moge > miec 2 zegarki, czy cala mase ikonek, male programy (applety) ktore dzialaja mi > na pulpicie. W docku wystarczy zlapac ikonke programu czy schowanego tam okna i przeciagnac w dowolne miejsce. Na menubarze (gorny pasek) sprawa jest juz o wiele bardziej skomplikowana - aby je przeorganizowac trzeba lapac ikonki z wcisnietym na klawiaturze jablkiem :"P Okna poza chowaniem do docka mozna tez zwijac do belki, robic polprzezroczyste, chowac do ikonki na desktopie - czego dusza zapragnie. Kazde okno ma wlasny podreczny toolbar (ktory mozna schowac jak sie komu nie podoba), ktory mozna rowniez dowolnie konfigurowac, po prostu przeciagajac nan ikonki konkretnych narzedzi i ustawiajac w dowolnej kolejnosci. Okna Findera moga miec boczny pasek z umieszczonymi tam zamontowanymi dyskami, wybranymi przez uzytkownika folderami, etc. I tak dalej, i tak dalej.... > Ostatnio swietna sprawa sa desklets - > gdesklets.gnomedesktop.org/ ktore dodatkowo rozwijaja funkcje systemu > okienkowego o programy dzialajace w tle na pulpicie, nie sa jednoczesnie do > konca traktowane jak kazde zwykle okienko. Tez nie nowina... Chociazby systemowy clock tak dziala. > Mozesz ustawic system by przypominal > idealnie windows xp, mozesz ustawic by przypominal mac osx (jednak na razie > mozliwosci podobne do quartz sa dodawane, jest male zamieszanie o to jak ma > wygladac serwer X ktory wykorzystuje sie w linuksie - w mac os X tez, quartz > jest dodatniem na X serwer, sporo osob chce i zaczyna pisac takie rzeczy i > tutaj, ale jest wielki krzyk o kompatybilnosc, licencje i wielka przepychanka). Ze jak? Quartz dziala i w X server i w wersji klienckiej, nie rozumiem? > Czasami to od nas kopiuja, np wektorowe ikony svg zamiast skalowalnych bitmap w > roznych rozmiarach;) Byc moze :") Poki co, to co zachwalasz i o czym mowisz jest fajne, nie przecze, tylko.... znane i uzywane juz od dawna. Troche mi to zaczyna przypominac reklamy w stylu ERY, takie jak zachwalanie "darmowej pocztay glosowej" (tyle zapomnieli dodac, ze kazda siec ma darmowa poczte glosowa :"P) Przy czym schodzimy na cos takiego jak interface, a to troche nie tylko to gra role. Ile trwa wysharowanie polaczenia z takiej np. neostrady na drugi komputer? Czy, podobnie jak w Windowsie, po zmianie konfiguracji sieciowej musze restartowac komputer? Jak wygladaja skroty klawiaturowe - chocby najprostsze - utworz nowy folder, znajdz plik itd. Czy sa drobiazgi ulatwiajace zycie takie jak spring loaded folders (folder sam sie otwiera po najechaniu nan plikiem ktory chcemy skopiowac i pozwala na plynne nawigowanie po podfolderach itd), albo np. kopiowanie tekstu do pliku przez zaznaczenie go a nastepnie proste przeciagniecie na desktop? Czy sa labelki? (markowanie wybranych ikon na wybrany kolor). Albo czy system blokuje np. przypadkowe wyjecie plyty/dyskietki/dysku gdy dziala uruchomiony z niej program, film, odtwarzana muzyka czy kopiowane sa pliki? Pytam, bo zwyczajnie nie wiem - to o czym mowie to sa drobiazgi, ale bardzo przydatne na codzien. Byc moze Linuks je ma - masz wtedy od razu kilka przykladow kopiowania rozwiazan :") > Czasami to od nas kopiuja, np wektorowe ikony svg zamiast skalowalnych bitmap w > roznych rozmiarach; Byc moze - ale np dock (to co nazywasz panelem) jest zywcem przeniesiony z MacOS (w systemach 7.x byl juz tzw. control strip - "latajacy pasek" z podstawowymi programami - mozna bylo tez dodawac dodatkowe panele umozliwiajace np. tworzenie wlasnej listy programow uruchomialnych z CS, skroty od plikow, etc, etc - a przeciez to byly rozwiazania z wczesnych lat 90-tych!) Nie chodzi mi o przekonanie Cie do OS X (w sumie to nawet dobrze, ze MacUserzy to dosc hermetyczne srodowisko), ale raczej o pokazanie, ze nie mowisz o niczym nowym... Link Zgłoś
Gość: Pawel A ja lubie linx IP: *.er.usgs.gov 16.03.04, 16:32 Glownie dlatego, ze nie jestem bogaty i nie mam 2000zl na programy i pewnie jestem za uczciwy, zeby uzywac kradzione programy. Linux i OpenOffice mam za darmo i dziala. Autorka nalezy do bogatych ... a to juz inna sprawa. Powinna zatrudnic kogos do obslugi komputera :-) Pawel Link Zgłoś
tomek854 Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 16.03.04, 17:00 x-bella napisała: > dajcie sobie spokój z tym całym linuxem! nie nabierajcie ludzi wciskaniem > kitu, jaki to rewelacyjny system. > > > p.s. i niech was będzie stać na tyle inteligencji, żeby nie przypisywac mi > kryptoreklamy windowsa. uczciwie powiedzcie - każdy z was, linuksiarzy - ILE > CZASU zabrało wam jakie takie opanowanie tego systemu! Cytat z irca (akurat ktos wrzucil): 16:49 * motto panicznie szuka jakieś usterki w swym systemie i zaczyna się martwić, o Boże wszytko działa i on teraz biedny będzie w domu robił? Pójdzie pomolestować ludzi na pcol, albo zmieni system z Mandrake Linux na inny bo tez za dobry.. :P (nudzi mi się i znudów mi odbija znaczy dobrze trafiłem) Ja nie wciskam kitu ze jest rewelacyjny. Ja uwazam ze jest dla mnie dobry i ze dziala lepiej niz XP Mam Mandrake 9.0 ( Linuxiarze po mnie jezdza ze wstyd miec Mandrake'a bo to szmira i w ogole beznadzieja) Za pierwszym razem siedzialem nad nim 5 godzin zeby sobie skonfigurowac, wliczajac w to kolorki, tapety, dzwieki, skorki do XMMS i takie badziewia. Mialem problem z filmami, przyszedl kolega i zainstalowal mi gmplayera ( jakeigos starego) Troszke sie pomeczyl ale w sumie wszystko dziala O d tego czasu nic wiecej sie w linuxie nie nauczylem, bo nie musialem. Wszystko mi dziala jak trzeba, palcem nie musze kiwnac, no czasem sobie tkolorki i tapety pozmieniam jak mi sie nudzi :))) Wszyscy koledzy ciagle lataja i szukaja jakis divixow, codekow i co to wogole jest, a i tak jak nie znajda ida do mnie i nie ma jeszcze filmow, ktore by u mnie nie poszly. Mam kupe oggow, starych modow i stmow ktrore ida pod XMMS, nawet te, ktorym winamp nie daje rady Linux ma dla mnie mnostwo tajemnic, bo w tym zakresie, co mi jest poptrzebny to umiem a dalej sie nie interesuje Od niedawna mam tez XP ( oryginalny), mam na nim zainstalowany program do nagrywania plyt od nagrywarki ( chociaz z powodzeniem nagrywam plytki na linuxie, i to szybciej) i dwie gry ( obie oryginalne - jedna to staroc, ale podobno windowsy sa kompatybilne wstecz a druga to RT3 demo) i zadna nie chodzi tak jak trzeba. Ze juz nie wspomne o czyms takim ze wlaczylem windowsa, ale nic nie ruszajac, stwierdzilem ze nie bede gral i wylaczam i nie moge wylaczyc, bo program menager plikow czy jakos tam nie odpowiada i nie chce sie zamknac :))) Linux oczywiscie ma wady. open office dziala wolniej, bardziej "kanciasto" i uruchamia sie dwie minutry, no ale biorac pod uwage stosunek jakosci do ceny, to tu linux wypada rewelacyjnie. Pisac sie da ( i to zarowno w sxw jak i w docach, czego windows nie daje) arkusz kalk. jest, prezentacje sda ( wszystko kompatybilne z ms) filmy chodza swietnie, muzyka gra... Nawet mi sie nie chce upgrade robic do Mandrake 9.2, bo po co ruszac jak jest dobrze... To jest tylk omoje zdanie, lamera, co nie jest maniakiem komputerow, ale PC ma od 95 roku i poznal kolejno dosa, 95, 98, XP a od dwoch lat ma Manddrake'a. aha, i jeszcze jedno - jak mialem windowsa 98 to tez nie mial przede mna zadnych tajemnic - ciagle cos nie dzialalao i trzeba bylo kombinowac,. Tu XP jest faktycznie leprszy Pozdrawiam i korzystajcie sobie z windowsa na zdrowie. Ja nikogo zmuszac nie bede. Ale jak mnie kto spyta o zdanie, to linux. Link Zgłoś
nocna.mara linux to jest windows dla ubogich. 16.03.04, 17:39 nie masz pieniedzy, masz czas a chcesz miec OS to uzywaj Linux ale sa tez inne rozwiazania, hehehehe Link Zgłoś
Gość: sw Re: linux to jest windows dla ubogich. IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 14:36 Ja nie jestem ubogi, a stosuję tylko Linuksa. Bo nie wydam kilkuset złotych na niepotrzebny mi system, w dodatku bardzo marnej jakości. I Linuks nie może być Windowsem dla ubogich. Coś co jest lepsze i więcej potrafi nie może być namiastką czegoś gorszego. Link Zgłoś
nocna.mara droga x-bella 16.03.04, 17:32 Nie pomyslilas sie w swoich osadach o linuksie. Kompletny idiotyzm. Spedzilem za duzo czasu wierzac wiesci gminnej jaki to fajny system. Ostatnio musialem kupic Apple PowerMac i tu jest podobnie. OS to jakas versja linuksa i wszyscy mowia 'o, linux', jakby to byl osmy cud swiata. Apple z tym linuxem byly moze wazne kilka lat temu jak PC nie mial graphiki ale teraz? Uwazam ze tylko ludzie ktorzy nie maja wiedzy na ten temat wsiakaja w Apple z linuxe, Tragedia ze wiele osob sie tym syfem jeszcze zajmuje. nocna mara Link Zgłoś
Gość: jose_g Re: droga x-bella IP: 136.167.58.* 16.03.04, 18:30 > Tragedia ze wiele osob sie tym syfem jeszcze zajmuje. twoj post to jeszcze wieksza tragedia: > Ostatnio musialem kupic Apple PowerMac i tu jest podobnie. OS to jakas versja linuksa ciekawe. a ja zawsze myslalem ze MacOSX jest czesciowo zbudowany na FreeBSD... > Uwazam ze tylko ludzie ktorzy nie maja wiedzy na ten temat wsiakaja w Apple z > linuxe, jakies malo gramatyczne to zdanie. ludzie ktorzy nie maja wiedzy wybieraja Maci z Linuksem? to dopiero ciekawe - zeby zainstalowac Linuksa na Macu trzeba cos wiedziec. i to wiecej niz przy instalacji Windows. a poza tym, jak juz napisalem wyzej - MacOSX to nie Linuks! no ale tak jak piszesz: sa "ludzie ktorzy nie maja wiedzy" musisz byc niezlym "ekspertem" skoro piszesz takie glupoty - nie laska najpierw sprawdzic co sie pisze? ludzie, przestancie sie wyglupiac! Link Zgłoś
Gość: Flakon Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.szydlowiec.sdi.tpnet.pl 16.03.04, 18:53 Widać dziewczynko że masz pojęcie blondynki ! Jak umiesz wszystko w windowsie a piszesz że nie umiesz uruchomić skanera albo drukarki to GRATULUJE WIEDZY z windowsa !!!!!!!! Link Zgłoś
Gość: waldemarrr Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: 213.25.159.* 16.03.04, 19:11 ...wiecie ja mam mandrake 9.2 ii jestem w pełni zadowolony co do tego linuxa...kto nie umie się tym obsługiwac to jest normalnym lolem...z tego co widze to system opisany jest po polsku...aa co do tych programow...jezeli komus trwa wieki otworzenie filmu too przepraszam bardzo ale po pierwszze to trzeba miec do tego dobry komputer...z resztą ja mam linuxa ii naprawde nie wiem o czym tu mowa..."drukowanie trwa wieki"...przyznam ze u mnie szło normalnie...iii sam osobiscie uwazam ze jest to zdecydowanie cos lepszego od windowsa...napewno stabilniejsze...ii jeszcze taka mała sugestia: win me i linux nie będą razem działać na jednej maszynie, a dlaczego? domyslcie się sami....albo zapytajcie romeo222@poczta.fm Link Zgłoś
Gość: bla Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.blast.pl / *.blast.pl 16.03.04, 19:55 bzdury pleciesz, kolego. u mnie dziala win me i aurox 9.2 (wczesniej debian). bez najmniejszych problemow. Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.local2.pl / 80.51.255.* 16.03.04, 19:54 Tyle czasu ile opanowanie windowsa, gdy się go wcześniej nie znalo. I co w tym dziwnego że jest inny ? Przecież to Aurox. Link Zgłoś
x-bella Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 16.03.04, 20:51 TO JA: "GLUPIA I OGRANICZONA!! cholerna zwolenniczka MicroSzitu!!", której, "zaplacili za takie zblaznienie sie??" której, "Bill Gates dal hajs zeby takie androny publikowala??" która jest po prostu "debilem i to do kwadratu". biorąc pod uwagę te moje marne kwalifikacje umysłowe mam nadzieje nie wzbudzić szoku zapytaniem, czy tylko Lexmarki wolniej chodzą pod linuxem? (tak by wynikało z jednego z postów, gdy ktoś - sorry nie pamiętam - odnosząc się do mojego wolnego drukowanie napisał "niech zgadnę, ta drukarka do lexmark?" istotnie - lexmark. inne normalnie chodzą pod linuxem? tak sobie tylko jeszcze krótko: skaner nie chodzi mi w linuksie - w windowsie chodził jak złoto (wyjaśniam, bo ktoś tam mnie nie do końca zrozumiał); k3b znam, próbowałam - i tez mnie nie zachwycił. bo domagał się jakiegoś scsi - a ja nie wiem o co mu chodzi - natomiast w windowsie mamfull darmowych programów do wypalania płyt, programów nie domagających się niczego. za to zgodzę się: internet lepszy jest w linuksie: szybszy i bez śmieci (wciąż jestem w tym Auroksie, wciąż go badam i wciąż niestety mam przekonanie, że zachwyty są na wyrost i jednostronne). pozdr. aha, i jeszcze jedno po raz wtóry - żeby sobie niektórzy polemiści nadto sprawy jednak nie ułatwiali: ja pracowałam 6 lat w windowsie, a nie UCZYŁAM się go 6 lat! windowsa można się bardzo szybko nauczyć, bo są dobre książki o tym systemie. Link Zgłoś
Gość: mechanik Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.gdynia.mm.pl 16.03.04, 22:21 No coz. Kiedys do samochodow byla instrukcja: jak sie wymienie swiece, jak wymieniac olej, jak powinna byc temeratura oleju, napiecie akumulatora, moment dynamometryczany dokrecenia kola, jak wymienic piaste, jak tylny most itp. Samochody dla zwyklych ludzi maja w instrukcji: jak regulowac klimatyzacje by sie nie zaziebic. Tak jest nadal roznica miedzy Linuxem a Windowsem Link Zgłoś
Gość: Adamu Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.03.04, 23:07 Jak dla mnie to w przypadku obu systemów działa doskonale znana psychologom zasada zaangażowania. Im więcej poświęcamy czemuś czasu/uwagi - im bardziej się angażujemy, tym bardziej nam na tym zależy. Linux teoretycznie wymaga go więcej - ale wg mnie teoretycznie. Kto pisał o konieczności motowania dysków/napędów - w nowych dystrybucjach CD same montują sie po zamknięciu napędów. A wielu fanów Linuxa niekoniecznie orientuje się, że w Windzie od dawna też można montować partycje w folderach - więc pewne "normalne" w danym systemie techniki migrują do konkurencji... Cała ta dyskusja daleko nie prowadzi - fanatyków (obojętnie jakiego systemu) nie da się przekonać. Jak czytam ten wątek, to mi tylko żal gdy ludziom zaczyna brakować argumentów i zniżają się do chamskiego ubliżania - po co to komu? Dla mnie to jak rasizm ery Internetu - jak ktoś używa IE zamiast Mozilli czy innego Lynxa (lub odwrotnie) to jest gorszy, głupszy, trzeba go wyśmiać, napiętnować, skazać na banicję? Mówimy o open source, zachowajmy też open mind - będzię się nam z tym lepiej żyło. OS to tylko narzędzie, to ludzie obarczają je emocjami :) Pozdro, Adamu Link Zgłoś
pszot Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 17.03.04, 09:38 W spawie skanera który Ci nie chodzi: Za obsługę skanera pod Linuxem odpowiada program (a raczej pakiet oprogrmowania i sterowników) Sane. Jest to projekt mający na celu umozliwienie skanowania pod Linuxem i jest tworzony niezależnie od producentów skanerów, stąd też najprawdopodobniej do Twojego skanera nikt nie napisał sterowników pod Linuxa. Możesz to sprawdzić na stronie projektu Sane pod adresem: www.sane-project.org/sane-mfgs.html. Jest tam spis poszczególnych modeli skanerów z informacją czy są obsługiwane przez Sane. Jeśli Twój skaner jest oznaczony jako unsupported - no cóż, przykro mi ale żadna dystrybucja kozystająca z Sane go nie obsłuży. Co do powolnej drukarki to też może być to problem sterowników. Ja używam drukarek HP i nie zauważyłem problemów. Jeśli szukasz czegoś o Linuxie to zajrzyj na: zlobek.tcz.wroclaw.pl/ www.jtz.org.pl/ (adresy już polecane na tym forum) całkiem przystępne są artykułu w Linux+ i Linux Magazine PL co do książek, to ich poziom nie odbiega od książek o Windowsach. Jeśli szukasz innej dystrybucji to zaineresuj się Mandrakiem, SuSe są całkiem przyjazne, ale myślę że spokojnie możesz wrócić do Auroxa 9.2. Wersja 9.3 jest oparta na dystrybucji Fedora i autorzy mogli trochę namieszać. a odpowiadając na Twoje pytanie które zainicjowało tę dyskusję: ja NAPRAWDĘ lubię Linuxa za stabilność, swobodę wyboru, ogromną ilość oprogramowania, a przesiadka z W2K na Linuksa zajęła mi 1-2 miesiące. Myślę że jak lepiej poznasz Linuxa sama docenisz te zalety. powodzenia Link Zgłoś
Gość: contri do x-belli na spokojnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 11:12 Czytaj mój post nieco niżej. Link Zgłoś
Gość: www Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.net26.pl / *.net26.pl 16.03.04, 23:41 Nie jestes pierwsza i ostatnia zawiedziona Linuxem. Niestety linux jest dla wybranych i prawdopodobnie tak juz zostanie. Ale jest to naprawde wspanialy system i mysle ze przyszlosc jest przed nim a nie przed Windowsem. A wspanialy jest dlatego ze mozna z nim zrobic to czego w Windowsie nie da sie zrobic nigdy. Ale prawda jest ze propagowanie Linuxa dla wszystkich jest oszukiwaniem. Windows z zalozenia jest systemem dla przecietnych i opornych bo ma sie sprzedawac i sluzyc do nabijania kasy. Link Zgłoś