profeto
04.04.04, 20:12
Na innym forum mi nikt nie mógł pomóc, może tutaj.
W piątek włączyłem kompa i zamiast wyboru systemu dostałem dziwny komunikat od
GRUBa. Za Chiny nie mogłem zbootować ani XP ani Linuksa.
Myślałem, że to GRUB się zwalił, ale nie - to raczej sam Linux zdechł.
Jedyne, co mogłem zrobić, to dyskietka startowa Win98 i "fdisk /mbr". No i
zadziałał Windows.
Wczoraj wgrałem nowego BootManagera - Paragon Boot Manager.
WinXP startuje dobrze, ale gdy wybieram Linuksa, to dostaję:
kmod: failed to exec /sbin/modprobe -s -k block-major-72, errno = 2
VFS: Cannot open root device "" or 48:05
Please append a correct "root=" boot option
Kernel panic: VFS: Unable to mount root fs on 48:05
Nic nie rozumiem, bo nie majstrowałem ani przy Linuksie, ani przy
bootloaderze. Poprzedniego dnia, gdy wszystko działało siedziałem na XP i
tylko grałem, słuchałem muzyki i grzebałem po internecie. Potem przed awarią
komp był wyłączony.
Czy da się reanimować pingwina, czy do reinstalki? Jeśli się da, to jak.