Gość: JP
IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net
17.04.04, 11:50
Chcialem sie z wami podzielic moimi doswiadczeniami z zepsutym twardym
dyskiem.
Od pewnego czasu hard drive w moim laptopie Dell Inspiron 8200 odmawial
posluszenstwa. Dodam ze to 30GB IBM, tylko 2 lata stary.
Zaczelo sie od tego ze po uruchomieniu komputera pojawial sie komunikat ze
niema drive-u z systemem. Czasem sie uruchomil, czasem nie az w koncu
przestal sie uruchamiac.
Probowalem formatowac, usuwac partycje, dodawac partycje, przesuwac partycje,
naprawiac boot sektor i master boot record. Uzywalem wszystkich dostepnych
programow do partycjonowania. Zawsze ten sam komunikat ze nie mozna tego
wykonac.
Test HD ktory jest w BIOS Dell komputerow wykazal ze hard drive jest
uszkodzony.
Przy okazji dla posiadaczy Dell laptopow. Ten test wywoluje sie przy starcie
komputera, przyciskajac Ctrl + Alt + D.
Zadzwonilem do serwisu Dell. Jeszcze raz ten test i dodatkowo dysk
diagnostyczny Dell. Odpowiedz byla hard drive jest do wymiany.
OK juz odzalowalem te $200. Poniewaz jednak tego laptopu nie uzywam czesto,
nie spieszylem sie z nowym zakupem.
W tym czasie czytalem duzo na ten temat i szukalem programow.
Zanalazlem dwa. Jeden to Hard Drive Mechanik a drugi HDD Regenerator.
Oba mozna sciagnac z netu w wersji demo ale niestety nie naprawiaja one w tej
wersji niczego.
Znajduja bledy, uszkodzone sektory, mechaniczne wady ale w tej wersji niczego
nie naprawiaja.
Nie sa co prawda bardzo drogie, jeden $70 + przesylka
highergroundsoftware.com/?hop=webtechgee
drugi $39 + przesylka
highergroundsoftware.com/?hop=webtechgee
ale na mysl ze kupie i niczego nie naprawie zdecydowalem ze lepeiej kupie
nowy HD.
Z pomoca przyszedl mi P2P. Mysle, przynajmniej sprawdze czy to dziala.
Przyznam ze nie latwo bylo to znalezc. Wiele ludzi to ma ale wszyscy demo.
Teraz juz w skrocie. Uzylem HDD Regenerator Dmitriy Primochenko. Na pierwszy
rzut oka - prymitywny, super prymitywny programik. Zaledwie 300kB. Robi
bootowana dyskietke. Za pomoca Nero zrobilem butowany CD bo moj laptop niema
floppy.
Uruchomilem i zostawilem na noc. Rano wynik skanowania i naprawiania byl
taki: 10 sektorow uszkodzonych zaden nie naprawiony. No pomyslalem to po
zawodach.
Zapuscilem dysk instalacyjny XP i format. Poszedl jak burza. Instalacja
bezproblemowa. Zainsatlowalem jeszcze SP2, OfficeXP, dziesiec innych
kobylastych programow i chodzi.
Dzisiaj mija juz tydzien a komputer chodzi jak przywieziony prosto ze sklepu.
Ani jednego zatrzymania, zawahania czy bledu.
Patrze na to i mysle on nigdy nie byl taki zwawy.
Jak tak dalej pojdzie kupie ten program od tego genialnego Dmitriyja
Primochenko.
Dla mnie to byl maly szok.
Primochenko pisze tak. Jego pomysl polega na tym ze znalazl on algorytm ktory
wywoluje (wytwarza) dwa sygaly (niski i wysoki) ktore powoduja zmiany
magnetyczne w uszkodzonych sektorach. I to dziala.
Jak czytalem w jego instrukcji ze ten program naprawia uszkodzenia
mechaniczne HD to szczerze mowiac nie wierzylem.
On pisze ze jego program naprawia 60% uszkodzonych twardych dyskow.
Ten drugi sie chwali ze naprawia 90% uszkodzonych HD ale nie mowi nic o
uszkodzeniach fizycznych.
Poco ja to pisze?
Wyobrazam sobie jak duzo HD na swiecie wyrzuca sie na smietnik. A moze ktos z
was ma taki?
Wierze, ze nie oplaca sie tego naprawiac ale ile z nich mozna naprawic?