Gość: BB
IP: 93.159.162.*
27.06.11, 01:58
witam, mam problem z dyskiem zewnętrznym. najpierw zrobiły mu się bad sectory, które zostaly (nie wiem jak to okreslić) naprawione/zamaskowane i dysk jakiś czas działał bez zarzutu. teraz powstał nowy problem: po wpięciu go do napędu USB system Windows wykrywa go, można wejść, a po chwili pojawia się komunikat, że dysk chce się formatować i niestety nie mogę nic zrobić z danymi jakie na nim są. a są dla mnie bardzo ważne.
NA systemie linux i Mac OS działa bez zarzutu. co mogę zrobić, żeby działał pod windows?
dodam, że póki co-nie mam opcji zainstalowania zadnego linuxa na dysku w kompie- nie mam na to miejsca, nie mogę zrobić bootowalnego pendrive, bo moj laptop nie posiada opcji startu z pendrive, z płyty chodzi tak wolno, że szkoda słów itd.. po prostu zostaje opcja windows. ktos ma pomysł co to może być i jak sobie z tym poradzić?