Dodaj do ulubionych

Coraz gorszy złom :-)

IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 17:10
Witam
Chciałbym zwrócić uwagę, że wraz z rozwojem technologii komputery są coraz
bardziej uciążliwe.
-Coraz większe
-Coraz głośniejsze
-Coraz bardziej awaryjne
-Coraz mniej ekologiczne - zużywają więcej prądu
Przy czym wydajność wcale nie jest tak znacznie lepsza. Kiedyś Win95 działał
tak samo szybko na 75MHz jak dziś Win2000 na 1000MHz. I tak dyskietka działa z
taką samą prędkością, a na wydrukowanie trzeba czekać tyle samo co 5lat temu.
pozdrawiam :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Reader Niestety IP: *.sys.teleca.se 14.09.04, 17:30
      tak jest. Bity, Ghz - to ludzi kreci...

      Ja szukam odpowiedzi np:
      - lepiej chlodzic i ciszej, bez cieczy(!)
      - moze by tak uniwersalny zasilacz do urzaden przenosnych? - podrozujac mam ponad
      2kg zasilaczy
      - moze by tak jeden standard flash?

      • Gość: mick Re: Niestety IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.09.04, 17:37
        Trzeba by wziąść kilkunastu/kilkudziesięciu wybitnych rosyjskich programistów, zamknąć ich na przynajmniej parę miesięcy, dostarczać im codziennie żądane ilości pizzy, kawy, hamburgerów, to może po pół roku lub trochę więcej mielibyśmy świetny system operacyjny, zgodny z windowsem, tyle że napisany w asemblerze, zajmowałby 5 MB i wszystko by hulało, że HEJ!!!!
        • Gość: Reader No tak. IP: *.sys.teleca.se 14.09.04, 17:54
          Prawie pieknie - tylko dalbym tym programistom 24 m-ce. System wyszedlby wtedy
          gdy Longhorn.
          Poza tym - dlaczego rosyjskich?Bo tanio?
        • Gość: fan myie2.com Re: Niestety IP: *.espol.com.pl 14.09.04, 18:52
          Gość portalu: mick napisał(a):

          > Trzeba by wziąść kilkunastu/kilkudziesięciu wybitnych rosyjskich
          > programistów, zamknąć ich na przynajmniej parę miesięcy

          Tacy świetni programiści a nie mogą sobie dać rady z czeczeńskim serwerem na
          Litwie.:-)
        • Gość: kell Re: Niestety IP: *.udn.pl 14.09.04, 23:38
          sys os napisany w assemblerze;) napisanie glupiego patcha, czy dodanie nowej
          funkcji zepsulo by mase innych rzeczy:) w czasie, gdy mowi sie o modulowosci i
          uzywa sie doskonale sprawdzonego programowania obiektowego.
          nie po to np stolarz ma tyle wspanialych narzedzi, by za kazdym razem do budowy
          nowych mebli uzywac tylko mlotka;)
          nie wiem skad ten pesymizm, skoro kazdego miesiaca pojawiaja sie rzeczy swietne,
          o ktorych kilka lat temu mozna bylo pomarzyc. moze komputer to nie tylko ikonki
          i coraz bardziej kolorowe (i w wiekszosci glupsze) gry
        • Gość: galilleo Re: Niestety IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 04:15
          mick napisał(a):

          > Trzeba by wziąść kilkunastu/kilkudziesięciu wybitnych rosyjskich
          > programistów, zamknąć ich na przynajmniej parę miesięcy, dostarczać im
          > codziennie żądane iloś ci pizzy, kawy, hamburgerów, to może po pół roku lub
          > trochę więcej mielibyśmy świetny system operacyjny, zgodny z windowsem, tyle
          > że napisany w asemblerze, zajmowałby 5 MB i wszystko by hulało, że HEJ!!!!


          Eh nie przesadzajmy! Wystarczy ich zamknac na rok z Aleksandra
          Jakubowska, dostarczac ile chca piwa, caviar, szaszlyki, piza, pare
          chetnych blondynek do obslugi, prywatne kino z kazdym filmem na DVD na
          zamowienie, basen, sauna, i dobry Rock'n Roll.

          Gwarantowane by zrobili PINGWINA ktory by wytlukl wszystkie okna.



          • Gość: Reader DVD? Przeciez to wlasnie ONI IP: *.sys.teleca.se 15.09.04, 07:14
            dostarczaja swiatu "tanie" DVD z filmami na miesiac przed premiera kinowa :-)
    • gray Re: Coraz gorszy złom :-) 14.09.04, 18:26

      wyrzuć, sprzedaj, podaruj! - chętnie przyjmę ten duży głośny i awaryjny złom ;-)
    • Gość: piecyk gazowy Re: Coraz gorszy złom :-) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 14.09.04, 23:46
      Gość portalu: ludek ufoludek napisał(a):

      > Witam
      > Chciałbym zwrócić uwagę, że wraz z rozwojem technologii komputery są coraz
      > bardziej uciążliwe.
      > -Coraz większe

      Słyszałeś o XPC?

      > -Coraz głośniejsze

      Słyszałeś o chłodzeniu wodnym?

      > -Coraz bardziej awaryjne

      Hm... Może jakieś argumenty na poparcie tej tezy.

      > -Coraz mniej ekologiczne - zużywają więcej prądu

      Moniotory LCD, drukarki zużywają coraz mniej...

      > Przy czym wydajność wcale nie jest tak znacznie lepsza. Kiedyś Win95 działał
      > tak samo szybko na 75MHz jak dziś Win2000 na 1000MHz.

      Kiedyś nie słuchałeś i enkodowałeś MP3, nie rippowałeś, nie oglądałeś filmów,
      nie grałeś w gry z trójwymarowym dźwiękiem i grafiką itp. itd.

      > I tak dyskietka działa z
      > taką samą prędkością,

      A co to dyskietka? ;-)

      > a na wydrukowanie trzeba czekać tyle samo co 5lat temu.

      Kiedyś drukarki oferowały prędkość 2-3 s./min, teraz 10-20 s/min i więcej.
      • Gość: galilleo Re: Coraz gorszy złom :-) IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 21:09
        portalu: piecyk gazowy napisał(a):

        > Słyszałeś o chłodzeniu wodnym?


        To nie jest chlodzenie WODNE, to jest chlodzenie ciecza (liquid).
        Uzywa sie najczesciej GLYCOL (mieszanka z woda).
    • user0001 Re: Coraz gorszy złom :-) 15.09.04, 01:29
      Sami jesteśmy sobie winni! Komputery są takie jakie kupujemy (nie pojedyńczy ludzie, ale statystyczny Zwykły użytkownik). Gdyby zwykły użytkownik przykładał większą wagę do zużycia energii przez komputer (szybkości procesora, rozpraszanej energii, emitowanego hałasu), a nie do zwiększających się ilości MHz, to mieli byśmy dziś komputery zadowalające się radiatorami, a hałas wiatraczka był by znany głównie z filmów sf.
      Niestety, jako użytkownicy zagłosowaliśmy nogami, wybieramy coraz mocniejsze procesory, wcale nie dla tego, że są nam niezbędne do wykonania pracy (tą wiadomość piszę na i386 DX 40MHz, abym mógł wygodnie pisać wystarczył by mi Celeron 333MHz) Do oglądania filmów wystarcza 400MHz, zastosowania biurowe nie potrzebują nawet tego, a my jednak wybieramy mocne procesory Intela lub AMD zamiast energooszczędnych układów Transmeta lub ViA. Sami jesteśmy sobie winni.
      Problemy ze stabilnością oprogramowania komercyjnego to teź nasza sprawka, tak długo jak akceptujemy Blue Screeny i kupujemy/używamy soft, tak długo managerom w firmach informatycznych zależeć będzie bardziej na czasie pojawienia się produktu na rynku, niż na jakości.
    • Gość: Reader Problem IP: *.sys.teleca.se 15.09.04, 07:25
      w ym, ze PCta traktuje sie jako "rzecz sama w sobie" a to tylko takie narzedzie
      do pracy lub rozrywki.
      Prawda jest taka, ze za pomoca narzedzia 800 MHz oraz 4GHz mozna zrobic
      dokladnie to samo. Ewentualnie na efekt takiego np. renderingu poczekasz troche
      dluzej, lub kompilator 10 minut dluzej bedzie generowal kod.


      A problem polega na tym, ze produkty tworza teraz marketingowcy, inzynier jest
      tylko narzedziem traktowanym jak ksero, komputer czy drukarka. Stad wziela sie
      obiektowosc, cudowne narzedzia automatycznie generujace kod, 28 warstw
      oprogramowania pomiedzy "klikiem" a akcja itd. Rynek wymaga by produkt powstawal
      szybko i mial 100 tys "ficzerow". Tu traci sie na jakosci...

      Z innej beczki: Czy Nokia 5110 zawieszala sie z powodu bledow w sofcie? Nie. Czy
      telefony z Symbianem czy Smartphony padaja? Tak...

      Nawet do Linux'a wkradajaca sie komercja zaczyna psuc produkt.

      No a poza tym produkt PCtowy rozwija sie na zasadzie EWOLUCYJNEJ a nie
      rewolucyjnej. To rowniez narzuca ograniczenia. I to spore...
      • Gość: user0001 Re: Problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 09:44
        Racja, Zwykły Użytkownik zwykle nie wie po co kupuje komputer, jeśli uda się usiąść z ZU przed złożeniem komputera często okazuje się, że do planowanych zastosowań wystarcza najsłabszy dostępny procesor (ale płyta główna musi być porządna), i karta graficzna za 150PLN. Oszczędności przeznacza się na lepszy monitor i ZU jest szczęśliwa.
        To dobrze, że marketingowcy tworzą produkty, gdyby robili to inżynierowie, dalej trwała by wojna między vi'em a emacsem, interfejsy graficzne były by równie atrakcyjne jak Athena Widgets, graficzne konfiguratory nie powstałyby, a od każdego użytkownika wymagało by się znajomości co najmniej jednego języka programowania...
        Obiektowość jest błogosławieństwem dla programistów, niemalże koniecznością w każdym nietrywialnym projekcie, spójrz nawet na GTK, to czyste C, ale projekt jest obiektowy. Być może z wykorzystaniem obiektowości i podziału na moduły (pluginy) uda się w końcu zwalczyć zarazę "ficzerów", gdy poszczególne moduły będą mogły być osobno testowane, a ładować będzie można tylko te potrzebne, ilość dodatkowych opcji przestanie być zagrożeniem dla stabilności programów.
        Sprawa telefonów: Jak potrzebujesz aparat fotograficzny, przeglądarkę internetową, odtwarzacz mp3 i konsole do gier, to miej świadomość że to nie musi zawsze działać. Jak potrzebujesz zawsze sprawnego telefonu, to póki co jeszcze możesz kupić słuchawkę, która ma tylko podstawowy zestaw funkcji. Proste urządzenia znacznie rzadziej się psują, to jest prawdą w stosunku do tłuczka do ziemiaków i robota kuchennego, jest także prawdą w stosunku do telefonów.
        A co do komercjalizacji Linuksa... To bardzo dobrze, przynajmniej nas zauważą, tam gdzie nie mieliśmy wstępu, dzięki zabezpieczeniom jakie RMS dał w licencji GPL, wniesione poprawki wrócą do systemów dostępnych za darmo. Zostaje się tylko cieszyć, a co do ficzerów w programach linuksowych to w configure są zwykle opcje --without-cośtam, korzystaj z nich.
        Windows nie wytrzymałby zmian rewolucyjnych, takich jak pozbycię się wsparcia dla aplikacji 16 bitowych w chwili wprowadzenia wersji 32 bitowej. to z uwagi na cały ten closed source. W system open source taka zmiana (32 -> 64bit) jest możliwa.
        Zmiany w programach closed source mają jednak charakter rewolucyjny. Co rok lub dwa wychodzi zupełnie nowa wersja która ma zostać kupiona przez nowych użyszkodników, więc musi zawierać choćby pozornie rewolucyjne zmiany, podnoszące ich produktywność. W open source takie zmiany można wprowadzać stopniowo, gdyż nie ma presji sprzedania nowego produktu.
        • Gość: Reader Well, well, well IP: *.sys.teleca.se 15.09.04, 10:18
          Pozwolisz, ze odniose sie do kilku watkow (ale dziekuje, za tak obszerna odpowiedz)


          > To dobrze, że marketingowcy tworzą produkty, gdyby robili to inżynierowie, dale
          > j trwała by wojna między vi'em a emacsem, interfejsy graficzne były by równie a
          > trakcyjne jak Athena Widgets, graficzne konfiguratory nie powstałyby, a od każd
          > ego użytkownika wymagało by się znajomości co najmniej jednego języka programow
          > ania...

          No nie do konca. Marketingowcy nie mieli nic do powiedzenia gdy w Xerox'ie
          powstal interfejs graficzny i gdy Apple powtorzylo to w swoich produktach...
          Wiem, to historia. Ale nalezy umiec wyciagac z niej wnioski. Dlaczego komputery
          Cray byly tak genialne? Dlaczego Apple II byl przebojem? Itd...

          > Obiektowość jest błogosławieństwem dla programistów, niemalże koniecznością w k
          > ażdym nietrywialnym projekcie, spójrz nawet na GTK, to czyste C, ale projekt je
          > st obiektowy. Być może z wykorzystaniem obiektowości i podziału na moduły (plug
          > iny) uda się w końcu zwalczyć zarazę "ficzerów", gdy poszczególne moduły będą m
          > ogły być osobno testowane, a ładować będzie można tylko te potrzebne, ilość dod
          > atkowych opcji przestanie być zagrożeniem dla stabilności programów.

          Dla mnie (wiem z doswiadczenia) po analizie kodu (powstalego w wyniku
          projektowania obietkowego) jest ok 30-50% nadmiarowosci - niepotrzebnych
          informacji. Stad moja lekka awersja do takiego podejscia. Ma to oczywiscie swoje
          zalety, ale rowniez i wady...
          (poza tym testowanie modulow napisanych w C czy asemblerze (ok - to ekstrema)
          moze byc takie samo jak w przypadku C++.)


          Co zas sie tyczy ewolucji i rewolucji chodzilo mi o to, ze ewolucja nie pozwala
          na rozwiazania genialne, swieze, nowatorskie. To tworzenie ficzerow obarczonych
          balastem historii. Taki jest obecnie wplyw rynku na tworzenie produktow.
          Taka jest rzeczywistosc. Paradoksem jest to, ze rynek oczekuje rozwiazan
          swiezych jednoczesnie wymuszajac "kompatybilnosc". To nie do zrobienia. Niestety.


          ps. A w linux'ie mam taki prozaiczny problem jak sterownik do winmodemu opartego
          na conexant'ie. 30 dolcow. Tyle co dystrybucja... :-)
          • user0001 Re: Well, well, well 15.09.04, 10:41
            Użytkownikiem końcowym Cray'a był naukowiec, a nie ZU, dobry marketingowiec wie, że do produktu dla naukowac powinien nie przykaładać ręki bo coś spartaczy. Apple II, masz rację to prehistoria, ale to nie był komputer dla "gospodyni domowej" ani dla blondynki w biurze, to przyszło dopiero z Mackiem Classic.
            Te niepotrzebne informacje w programach napisanych obiektowo, to zwykle wina błędów w analizie i projektowaniu, a nie samego paradygmatu, z częścią nadmiarowości w kodzie radzi sobie kompilator optymalizujący, a skrócenie czasu od pomysłu do działającego programu jest coraz ważniejsze.
            Co do tych sterowników, to dell wypuścił kiedyś komputer z linuksem i z tym winmodemem, miał on pełne sterowniki, kiedyś na sieci znalazłem update tych sterowników od della :) Wystarczyło je zainstalować i miało się pełną prędkość, jeśli zaś ich nie znajdziesz, to za 120PLN możesz mieć modem zewnętrzny z drugiej ręki.
            • Gość: Reader Rynek docelowy IP: *.sys.teleca.se 15.09.04, 10:54
              Jesli chodzi o koncowego uzytkownika to zgoda. Mi raczej chodzilo o podjescie do
              tworzenia.

              Oczywiscie mozna podzielic rynek na blondynki, linuksowcow itd :-) co jednak nie
              zmieni faktu, ze obecnie produkty dla ZU co malo innowacyjne, co przeklada sie
              na marne wyniki, mimo, ze rynek ZU az prosi sie o cos swiezego (chocby
              porownanie Win 98 z XP, oraz Mac OS 9 oraz Mac OS X)

              Co zas sie tyczy skracania czasu od pomyslu do przemyslu - to dla mnie jest to
              wlasnie zrodlem problemow. Wieksza ilosc kodu -> wiecej bledow -> gorsza jakos
              -> wieksze koszty -> nowy produkt (kompatybilny) wymagany itd.

              -----------
              A jesli chodzi o sterowniki: mozna znalezc do winmodemow opartych np. na
              lucencie, ale jesli chodzi o HSF to tylko komercyjny. Niestety. Ale to tylko
              taki przyklad problemow zwyklego user'a linux'a. I przyklad na wkradajaca sie
              komercje :-)
            • Gość: galilleo Re: Well, well, well IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 21:24
              user0001 napisał:

              > Użytkownikiem końcowym Cray'a był naukowiec, a nie ZU, dobry marketingowiec
              > wie, że do produktu dla naukowac powinien nie przykaładać ręki bo coś
              > spartaczy.

              Uzytkownikiem CRAY'a byl PRZEMYSL, komputer byl obslugiwany po przez
              PROGRAMERA, a nie naukowca.

              > Apple II, masz rację to prehistoria, ale to nie był komputer dla "gospodyni
              > domowej" ani dla blondynki w biurze, to przyszło dopiero z Mackiem Classic.

              APPLE to kiedys byl komputer dla grafikow, obslugi ruchu powietrznego i
              snobow.

              > Co do tych sterowników, to dell wypuścił kiedyś komputer z linuksem i z tym
              > win modemem, miał on pełne sterowniki, kiedyś na sieci znalazłem update tych
              > sterowników od della :)

              DELL zawsze byl innowatorem, a najlepsze to ze swoje inwencje ....
              nazywali komputerami.

              To byl zawsze najgorszy zlom na rynku po COMPAQ i TOSHIBA.,
              • user0001 Re: Well, well, well 16.09.04, 09:17
                Gość portalu: galilleo napisał(a):

                > Uzytkownikiem CRAY'a byl PRZEMYSL, komputer byl obslugiwany po przez
                > PROGRAMERA, a nie naukowca.

                Ten programista zwykle korzystał z zzawansowanej numerologii ;) liczył jakieś
                modele, a nie musiał ładnie wyglądać w oczach sekretarki dyrektora. Wystarczy,
                że dobrze i szybko liczył.

                > DELL zawsze byl innowatorem, a najlepsze to ze swoje inwencje ....
                > nazywali komputerami.

                A co to ma do rzeczy? Na ich ftp leżały sterowniki to je wziąłem.
          • Gość: galilleo Re: Well, well, well IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 11:59
            Reader napisał(a):
            > Pozwolisz, ze odniose sie do kilku watkow (ale dziekuje, za tak obszerna
            > odpowiedz)

            > > To dobrze, że marketingowcy tworzą produkty, gdyby robili to inżynierowie,
            > dalej trwała by wojna między vi'em a emacsem, interfejsy graficzne były by
            > równie a trakcyjne jak Athena Widgets, graficzne konfiguratory nie
            > powstałyby, a od każdego użytkownika wymagało by się znajomości co najmniej
            > jednego języka programowAnia...
            >
            > No nie do konca. Marketingowcy nie mieli nic do powiedzenia gdy w Xerox'ie
            > powstal interfejs graficzny i gdy Apple powtorzylo to w swoich produktach...
            > Wiem, to historia. Ale nalezy umiec wyciagac z niej wnioski. Dlaczego
            > komputery Cray byly tak genialne? Dlaczego Apple II byl przebojem? Itd...

            W XEROX byc moze ale BARDZO SIE MYLISZ jesli chodzi o inne firmy np.
            INTEL. Marketing bardzo czesto jest destrukcyjna sila niszczaca nie
            tylko technologie i koncepty inzynieryjne, ale cale firmy.

            Najlepszym przykladem jest INTEL gdzie wlasnie MARKETING a nie
            inzynierowie decydowali "co sie sprzeda". Gdyby nie IDIOCI z Marketing
            Department Intel by nie poddal sie tak latwo AMD.

            Wlasnie ta glupota MARKETINGU i scisla aplikacja MOORE LAW
            aby "sprzedawac" spowodowala ze INTEL jest obecnie o 10 lat opozniony
            w rozwoju technologicznym, gdyby MARKETING im niev deptal po palcach.

            Glupota MARKETINGU polegala przedewszystkim na tym ze INTEL od 1999
            roku sprzedawal wylacznie Mhz, a nie technologie.

            Obecnie AMD juz wyparlo INTEL w sprzedarzy microprocesorow na servery
            desktopy .... teraz atakuja laptops.

            Marketing to krotkotrwala glupota, szczegolnie jak nie ma konkurencji,
            bo wowczas zaczyna sie dlugotrwale oslepienie!


            Intel has long dominated the CPU market, especially for laptops and desktops.

            But according to recent market share figures, AMD has moved ahead of Intel in
            US retail store desktop sales, as the number of AMD-based desktops sold over
            the second half of August was greater than that of Intel desktops.

            Note that the figures reflect only retail store sales, a la Best Buy and do not
            reflect corporate purchasing and other channels (e.g., the direct-ship market,
            dominated by Dell).

            Intel still holds the overall lead in laptop CPUs, and has very strong brand in
            Centrino.

            However, AMD's recent success on the desktop is no fluke. In addition to their
            strength in the US, lower-cost AMD offerings have proven to be more popular in
            developing countries.

            Dell's decision to pull out of the low-cost market in China is due in no small
            part to the popularity of local brands powered by AMD processors.

            All in all, 2004 has been a good year for AMD. Profits have been high due to
            their strength in the flash memory market.

            Their introduction of the Athlon 64 64-bit desktop CPU forced Intel's hand a
            lot earlier than they would have liked.

            Along with that, the price-to-performance ratio of the Opteron has enabled AMD
            to grab seven percent of the low-end server market after starting at nearly
            zero two years ago.

            Will AMD's good times last?

            While Intel has had to shift gears away from the megahertz race recently, their
            hefty R&D budget and sheer size means that they cannot be counted out.

            Keep in mind that we're only talking about desktops sold through the retail
            channel, as well.

            Corporate IT departments are still comforted by the words "Intel Inside,"
            although that may change. Be that as it may, it looks like AMD will remain a
            serious challenger to Intel in the desktop market for some time.

            Who knows... maybe Dell will sell us an Opteron server some day.


            A moze AMD jest inteligentniejsze i sie nie zgodzi aby Dell swoim
            zlomem rujnowal ich reputacja.



            • user0001 Re: Well, well, well 15.09.04, 12:40
              Intel nie jest zapóźniony technologicznie (technologia to wszystko co wiąże się z wytwarzaniem chipów), marketing Intel podjął złe decyzje dotyczące projektów, ale te projekty nie mają nic wspólnego z technologią (wytwarzaniem).
              Intel ma też dobre projekty procesorów, na przykład wywodzący się z szybkiego jądra PIII procesor Pentium M.
              Jeśli ich marketing zdoła się przyznać do błedów i zacznie zachęcać do kupowania wolniejszych (w sensie MHz) ale wydajnych procesorów, to Intel straci dominację, ale nie zostanie wyparty z rynku. Roadmap Intel pokazuje, że planowany jest rozwój lini Pentium M...
              • Gość: Reader Jesli juz IP: *.sys.teleca.se 15.09.04, 12:45
                mialbym stawiac na procesory to IBM i Motorola. G5 lub Power5.
                Ale to jest inny swiat. Nie PCtowy ze swoimi ograniczeniami...


                ps. Swoja droga Intel podaza ta sama droga ze swoimi XScale...ciekawe zjawisko.
                • Gość: galilleo Re: Jesli juz ...... to wygra Transmeta IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 20:52
                  Reader napisał(a):

                  > mialbym stawiac na procesory to IBM i Motorola. G5 lub Power5.
                  > Ale to jest inny swiat. Nie PCtowy ze swoimi ograniczeniami...
                  >
                  > ps. Swoja droga Intel podaza ta sama droga ze swoimi XScale...ciekawe
                  > zjawisko.

                  Jezeli chodzi o processory to Athlon 64 bedzie zwyciezcza.

                  Shibai .... shibai ...

                  W wojnie pomiedzy Intel, IBM i Motorola zapominasz ze zdecydowanie wygra
                  ja ...... TRANSMETA ktora na razie chodzi tylko na 1.6 Ghz z 90 nm



                  www.transmeta.com/ .

                  Efficeon juz zaczyna podnosic kurtyne:

                  www.transmeta.com/pdfs/brochures/efficeon_tm8800_processor.pdf
                  www.transmeta.com/efficeon/specs.html
                  www.transmeta.com/developers/techdocs.html
                  www.transmeta.com/efficeon/features.html
                  www.transmeta.com/efficeon/efficeon_tm8800.html
                  SONY, SHARP, FUJITSU juz odkrylo w Azjii Transmeta.

                  TRANSMETA juz jest lepszy od PENTIUM M.
              • Gość: galilleo Re: Well, well, well IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 20:32
                user0001 napisał:

                > Intel nie jest zapóźniony technologicznie (technologia to wszystko co wiąże
                > się z wytwarzaniem chipów), marketing Intel podjął złe decyzje dotyczące
                > projektów, ale te projekty nie mają nic wspólnego z technologią
                > (wytwarzaniem).

                Jest kilka terminologii odnosnie technologii, to prawda ze jedna z nich
                jest technologia produkcji, druga technologia isolacji silikonow, trzecia
                technologia testow, czwarta technologia projektowania, piata technologia
                logiki (logika mikroprocessora tez jest technologia).

                U INTEL projektowanie bylo zwiazane wylacznie z potrzebami MARKETINGU
                aby zwiekszac dochod (dlatego tylko przyspieszali zegar, i starali sie
                sprzedawac odrzuty jako Celeron). Tu wylacznie chodzilo o kase aby
                napchac sobie kieszenie, typowa mentalnosc cygansko zydowska, a nie o
                progress technologiczny.


                > Intel ma też dobre projekty procesorów, na przykład wywodzący się z szybkiego
                > jądra PIII procesor Pentium M.

                Chyba zartujesz, albo nic nie rozumiesz odnosnie processorow!
                INTEl ma projekty, zadne nie sa dobre.
                np. jadra Kowalskiego sa szybsze od Intela.
                Dothan i Yohan to kolejny MARKETING PLOT!
                INTEL uzywa lopatologii przy prezentacji swojego zlomu.


                > Jeśli ich marketing zdoła się przyznać do błedów i zacznie zachęcać do
                > kupowania wolniejszych (w sensie MHz) ale wydajnych procesorów, to Intel
                > straci dominację, ale nie zostanie wyparty z rynku. Roadmap Intel pokazuje,
                > że planowany jest rozwój lini Pentium M...


                Marketing nie przyzna sie do błedów bo to byl sukcess ekonmiczny w
                swiecie MONOPOLU, a nie technologiczny. INTEL juz stracił dominacje, i
                nie chce się przyznać do porazki ze lezy na dwoch łopatkach, aby nie
                stracic wartosci na gieldzie, bo to sa billiony dolarow w akcjach w
                rekach praconikow.

                Optymistyczna roadmap Intel bardzo wyraznie pokazuje, że INTEL zaparkował
                w Cul-de-Sac. Dopoki INTEL nie poradzi sobie z przeciekiem pradow
                przy "cienszym włosie" beda grali w ciuciu babke, sprzedajac akcje po
                cichutku.

                Obecnie tylko głupcy z CORPORATE PROCUREMENT kupuja INTEL, ludzie
                ktorzy "rozumieja" processory unikaja INTEL.

                Doskonale pierwszy zrozumial to MICHAEL DELL wycofujac sie z rynku
                Chinskiego, gdzie nie mogli sie pozbywac swojego swiezo produkowanego
                złomu. Nie mogli sprzedawac komputerow z INTEL CPU, nikt ich nie
                chcial.

                INTEL stara się wskoczyc jak najszybciej w DUAL CORE z 65 micron
                aby "wstrzasnac rynkiem" ale AMD im juz strzelilo pierwszego gola!
                AMD wkrotce wykastruje INTEL.

                arstechnica.com/cpu/004/intel-future/intel-future-1.html
                www.amd.com/us-en/assets/content_type/DigitalMedia/dualcore_hires.jpeg

                • user0001 Re: Well, well, well 16.09.04, 09:28
                  Gość portalu: galilleo napisał(a):

                  > U INTEL projektowanie bylo zwiazane wylacznie z potrzebami MARKETINGU
                  > aby zwiekszac dochod (dlatego tylko przyspieszali zegar, i starali sie
                  > sprzedawac odrzuty jako Celeron). Tu wylacznie chodzilo o kase aby
                  > napchac sobie kieszenie, typowa mentalnosc cygansko zydowska, a nie o
                  > progress technologiczny.

                  Jeżeli technologia jest celem samym w sobie, to albo jestem na uczelni, albo
                  wśród pracowników R&D, wszyscy inni wiedzą że technologia to narzędzie do
                  osiągania zysku.

                  > Obecnie tylko głupcy z CORPORATE PROCUREMENT kupuja INTEL, ludzie
                  > ktorzy "rozumieja" processory unikaja INTEL.

                  Wiem, sam wybrałem AMD, i innym doradzam podobnie.

                  > INTEL stara się wskoczyc jak najszybciej w DUAL CORE z 65 micron
                  > aby "wstrzasnac rynkiem" ale AMD im juz strzelilo pierwszego gola!

                  Tu się zgadzam, dual core ssie, a przynajmniej w wydaniu HT, może jak się za to
                  zabierze AMD to zrobi to tak jak należy.

                  > AMD wkrotce wykastruje INTEL.

                  Obyś się mylił, gdy zniknie konkurencja skończy się wojna cenowa i wszyscy
                  przegramy.
                  • Gość: Reader Moje trzy grosze. IP: *.sys.teleca.se 16.09.04, 09:45
                    > > Obecnie tylko głupcy z CORPORATE PROCUREMENT kupuja INTEL, ludzie
                    > > ktorzy "rozumieja" processory unikaja INTEL.
                    >
                    > Wiem, sam wybrałem AMD, i innym doradzam podobnie.

                    Nie mozna powiedziec, ze AMD jest lepszy od INTEL w sensie technologicznym.
                    Moze stosunek wydajnosci do ceny przemiana na rzecz AMD ale jeszcze nie technologia.



                    > > INTEL stara się wskoczyc jak najszybciej w DUAL CORE z 65 micron
                    > > aby "wstrzasnac rynkiem" ale AMD im juz strzelilo pierwszego gola!
                    >
                    > Tu się zgadzam, dual core ssie, a przynajmniej w wydaniu HT, może jak się za to
                    >
                    > zabierze AMD to zrobi to tak jak należy.
                    >

                    HT to nie dual core. Sorki. To, ze cos sie wyswietla jako dwa procesory to nie
                    znaczy, ze tak jest :-)

                    > > AMD wkrotce wykastruje INTEL.
                    >
                    > Obyś się mylił, gdy zniknie konkurencja skończy się wojna cenowa i wszyscy
                    > przegramy.
                    >

                    Jak na razie AMD nie ma nic rewolucyjnego do zaproponowania. A era PC powolutku
                    odchodzi...
            • maly_facio1 Moj kochany... 15.09.04, 12:41
              Czy ja pisalem o Intel? Chyba nie zrozumiales.
              Mam niezbyt pochlebne zdanie o marketingu jak motorze dzialan w sferze
              produkcyjnej. I tu sie zgadzamy.

              Co do technologii procesorow juz raz "dyskutowalismy" :-)

              Pozdrowienia
              • Gość: Reader No tak to jest IP: *.sys.teleca.se 15.09.04, 12:42
                jak sie pisze z komputera kolegi obok (ale instalujac ClearCase'a nie moge nic
                zrobic u siebie.... :-)

                Sorry za mylacy login.
      • prawdziwy.tebe stuknij sie w swoj pusty czerep 15.09.04, 10:41
        Gość portalu: Reader napisał(a):

        > Z innej beczki: Czy Nokia 5110 zawieszala sie z powodu bledow w sofcie? Nie.
        > Czy telefony z Symbianem czy Smartphony padaja? Tak...
        >
        > Nawet do Linux'a wkradajaca sie komercja zaczyna psuc produkt.

        czy kretynie nokie 5110 zlozyl zapalenic w garazau i rozdawal ja za darmo? czy
        moze jednak komercyjna firma? teraz przetraw wnioski i przestan pierdolic, ze
        wszystkiemu winna komercja, czerwony cwiercinteligencie.
        • Gość: Reader Uhm... IP: *.sys.teleca.se 15.09.04, 10:47
          W sumie powinnienem w podobnym tonie...ale co mi tam.

          Moze wyjasnie - zdanie o linuksie nie mialo zwiazku (bezposredniego) z tym co
          pisalem o telefonach...

          Ale dlaczego czerowny?


          • prawdziwy.tebe Re: Uhm... 15.09.04, 11:14
            Gość portalu: Reader napisał(a):

            > W sumie powinnienem w podobnym tonie...ale co mi tam.

            do czerwonych trzeba z butem a nie z herbatka. jak do kazdego zagrozenia.

            > Moze wyjasnie - zdanie o linuksie nie mialo zwiazku (bezposredniego) z tym co
            > pisalem o telefonach...

            myslenie syntetyczne jest ci obce? mi nie.

            > Ale dlaczego czerowny?

            bo to czerwoni twierdza, ze komercja to wcielenie diabla.
            • Gość: Reader Zmien IP: *.sys.teleca.se 15.09.04, 11:22
              moze kolory fontow, bo moje sa jak najbardziej "zielone".
              Nie pisze, ze komercja jest "be". Tylko, ze podjescie do tworzenia softu w
              obecnej chwili jest do dupy.
              • prawdziwy.tebe co za roznica ekofaszysta, czy czerwony? 15.09.04, 20:45
                Gość portalu: Reader napisał(a):

                > moze kolory fontow, bo moje sa jak najbardziej "zielone".

                na jedno wychodzi. i czerwoni, i zieloni to jedna zaraza wspolczesnego swiata.
                obie ideologie maja na sumieniu miliony istnien ludzkich.

                > Nie pisze, ze komercja jest "be". Tylko, ze podjescie do tworzenia softu w
                > obecnej chwili jest do dupy.

                nie wykrecaj sie. uzyles terminu komercyjny w jednoznacznie zlym kontekscie. i
                tak samo klamliwym.
                • Gość: Reader Nie IP: *.sys.teleca.se 16.09.04, 08:22
                  mam nic do Ciebie, ale widze, ze trzeba lopatologicznie.

                  ZIELONE oznaczalo DOLARY. Dotarlo?

                  O moje wyjasnienia dotyczace "komercji" to nie wykrecanie sie, tylko chec
                  wytlumaczenia skoro byles "zainteresowany".

                  Postaraj sie o odrobine mnie emocji i wiecej refleksji. Nie zawsze w jednym
                  zdaniu da sie zmiescic cala tresc. Wiec warto czasami poglowkowac...

                  Pozdrowionka
        • eressea @ prawdziwy.tebe 15.09.04, 10:51
          prawdziwy.tebe napisał:

          > czy kretynie nokie 5110 zlozyl zapalenic w garazau i rozdawal ja za darmo? czy
          > moze jednak komercyjna firma? teraz przetraw wnioski i przestan pierdolic, ze
          > wszystkiemu winna komercja, czerwony cwiercinteligencie.

          Proszę o bardziej kulturalne wyrażanie swoich myśli. Jak masz zamiar kogoś
          obdarowywać obelgami/przezwiskami to nie publicznie.
          • Gość: Reader @ eressea IP: *.sys.teleca.se 15.09.04, 10:55
            Wiesz,
            w cichym zaulku tez bym nie chcial...
            • eressea Re: @ eressea 15.09.04, 10:59
              Reader napisał:

              > Wiesz,
              > w cichym zaulku tez bym nie chcial...

              :-)
          • prawdziwy.tebe Re: @ prawdziwy.tebe 15.09.04, 11:16
            eressea napisała:

            > Proszę o bardziej kulturalne wyrażanie swoich myśli. Jak masz zamiar kogoś
            > obdarowywać obelgami/przezwiskami to nie publicznie.

            wybacz, ale jak sie widzi terroryste, to sie go nie zaciaga do piwnicy tylko
            likwiduje natychmiast, bo kazda zwloka moze sie tragicznie dla niewinnych ludzi
            skonczyc.
            • gray trafiłeś w sedno sprawy 15.09.04, 11:19

              zatem uprasza się o zaprzestanie terroryzowania niewinnych ludzi słownictwem
              spod budki z piwem.
              • m.gregor Re: trafiłeś w sedno sprawy 15.09.04, 11:23
                Nie obrazajmy bywalcow budek z piwem ;-)
              • prawdziwy.tebe zawsze trafiam 15.09.04, 11:24
                gray napisał:

                > zatem uprasza się o zaprzestanie terroryzowania niewinnych ludzi słownictwem
                > spod budki z piwem.

                tylko te budki same tu przylaza niestety :-/, wybieram mniejsze zlo.
                • gray tylko w który płot... 15.09.04, 11:26

                  nie ma co dyskutować (i nie ma z kim również) - zostałeś poinformowany.

                  EOT.
                  • prawdziwy.tebe Re: tylko w który płot... 15.09.04, 20:39
                    gray napisał:

                    > nie ma co dyskutować (i nie ma z kim również) - zostałeś poinformowany.
                    >
                    > EOT.

                    no tak, przez eressee. glupawa dyskusje zaczales ty. i trafnie ja zakonczyles.
                    nie ma z kim, wiec dyskutowac dalej nie bede.

                    kolejny raz sie okazuje, ze ty naprawde jestes przyglup (do eressei: to bylo
                    stwierdzenie smutnego faktu, a nie obelga).
                    • gray Może jeszcze raz... 16.09.04, 12:56

                      gdybyś pojął to co napisała eressea to nie próbowałbyś usprawiedliwiać swojego
                      braku kultury ale wyszedł po angielsku.

                      nie zrozumiałeś również innej rzeczy - pomimo, że eressea nie użyła w swoim
                      poście słów z twojego zwyczajnego słownika podwórkowej łaciny nie był on prośbą
                      ale zwróceniem uwagi i ostrzeżeniem. w zasadzie nie musieliśmy tego robić ale
                      postanowiliśmy wykonać ten miły gest i 'dać_ci_szansę' ale osobiście nie jestem
                      do końca pewien czy go zrozumiałeś właściwie. nie wyobrażaj sobie, że przez to,
                      że zrobiłeś kiedyś wielką awanturę dostałeś jakieś przywileje, albo że siejesz
                      postrach - nic z tych rzeczy, chcieliśmy być mili. są pewne granice tego co
                      uchodzi płazem i tego co nie uchodzi i nie staraj się ich zmieniać - to co
                      napisałeś jest po przeciwnej stronie niż 'osioł' i tak już zostanie.

                      koniec dyskusji, która i tak nie powinna mieć tu miejsca - kolejny raz okazuje
                      się, że jak ktoś komuś idze na rękę to tamten mu robi wbrew.

                      mam nadzieję, że tym razem zrozumiesz zanim odpiszesz.
              • Gość: galilleo Re: trafiłeś w sedno sprawy IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 21:30
                gray napisał:

                > zatem uprasza się o zaprzestanie terroryzowania niewinnych ludzi słownictwem
                > spod budki z piwem.

                To zalezy GDZIE ta budka z piwem sie znajduje.

                Dobre PIWO to fundacja logicznego myslenia u wielu ludzi w "przemysle
                naukowym", pobudza myslenie a czasami chlodzenie komputerow.
      • Gość: galilleo Re: Problem IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 21:15
        Reader napisał(a):

        > w ym, ze PCta traktuje sie jako "rzecz sama w sobie" a to tylko takie
        > narzedzie do pracy lub rozrywki.
        > Prawda jest taka, ze za pomoca narzedzia 800 MHz oraz 4GHz mozna zrobic
        > dokladnie to samo. Ewentualnie na efekt takiego np. renderingu poczekasz
        > troche dluzej, lub kompilator 10 minut dluzej bedzie generowal kod.

        Prawda jest taka ze te 10 minut dla pracodawcy na skale roczna to sa
        tysiace dolarow rocznie, a tu liczy sie przeplyw goyowki i ilosc
        zatrudnionych pracownikow.

        Przy stawce godzinnej $ 75.00 na godzine te kazde 10 minut to $ 7.50!

        Liczy sie wydajnosc pracownikow i zdolnosc do multitasking.

        • m.gregor Re: Problem 16.09.04, 00:21
          > Przy stawce godzinnej $ 75.00 na godzine te kazde 10 minut to $ 7.50!
          75.00$ za godzine pracy / 60 minut = 1,25$ za minute. 10 minut to 12,5$. W
          Polsce godzina ma 60 minut. A na Hawajach bzyku?
          • Gość: galilleo Re: Problem IP: *.west.biz.rr.com 16.09.04, 03:53
            m.gregor napisał:

            > > Przy stawce godzinnej $ 75.00 na godzine te kazde 10 minut to $ 7.50!
            > 75.00$ za godzine pracy / 60 minut = 1,25$ za minute. 10 minut to 12,5$.
            > W Polsce godzina ma 60 minut. A na Hawajach bzyku?

            Slyszales kiedys o "dours"?

            A kto jest na Hawajach i kto to bzyk?

            widzisz jak liczysz "straty" to trzeba uzywac tez wspolczynnik
            efektywnosci pracy. Jest to wspolczynnink produktywnosci zanizajacy
            koszt z zalozeniem ze ten czas jest stracony w 60%, poniewaz pracownik
            w tym samym czasie moze wykonywac inne funkcje, takie jak uzywanie
            telefonu, notatki, czy inne preparacje.

            Przy kosztorysach godzine effektywnej produkcyjnej pracy kalkulujesz ze
            wspolczynnikiem poniewarz sa inne funkcje ktore pracownik musi
            wykonywac w tym samym czasie obnizajaca produktywnosc.

            Tak ze ten koszt wynika z doswiadczenia w przygotowywaniu kosztorysow
            a nie z zalozenia ze godzina ma 100 minut.

            Po za tym istnieje dime=decimal time, "decimal day" (10 godzin "dour")
            kazda "decimal hour" dours = 2.4 godziny, (1 dzien = 10 dours = 1,000
            dinutes = 100,000 deconds, dour = 100 dinutes = 10,000 deconds, 1 dinute =
            100 deconds).

            Czas to jest to tylko kwesta umowy!

            Nie jestes az tak inteligentny za jakiego chcialbys sie podawac.
            Malo wiesz a robisz duzo szumu.

            serg.us/dime/


    • Gość: galilleo Re: Coraz gorszy złom :-) IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 13:17
      ludek ufoludek napisał(a):

      > Witam
      > Chciałbym zwrócić uwagę, że wraz z rozwojem technologii komputery są coraz
      > bardziej uciążliwe.
      > -Coraz większe
      > -Coraz głośniejsze
      > -Coraz bardziej awaryjne
      > -Coraz mniej ekologiczne - zużywają więcej prądu
      > Przy czym wydajność wcale nie jest tak znacznie lepsza. Kiedyś Win95 działał
      > tak samo szybko na 75MHz jak dziś Win2000 na 1000MHz. I tak dyskietka działa z
      > taką samą prędkością, a na wydrukowanie trzeba czekać tyle samo co 5lat temu.
      > pozdrawiam :-)

      Chciałbym ci zwrócić uwagę że wcale nie musisz uzywac komputera.
      Mozesz nadal poslugiwac sie liczydlem, lusterkiem i dymem z ogniska ....

      Komputer jest dla kompletnych idiotow, nastolatkow, zawodowcow, albo dla
      ludzi z wybitna inteligencja. Idioci bez komputera nic nie beda mogli
      zrobic a jego mocy zupelnie nie wykorzystaja.

      nastki maja dobra zabawe, zawodowcy tluka kase a geniusze ciagle
      narzekaja ze ma za mala moc i sie przegrzewa.

      > wraz z rozwojem technologii komputery są coraz bardziej uciążliwe.

      dla ciebie to napewno, zacznij uzywac ABACCUS.

      > - Coraz większe

      TAK MASZ RACJE NOWY LAPTOP Z pENTIUM 4 JEST WIEKSZY OD DESKTOPA Z 8086
      I TO SIE ZAWSZE RZUCA W OCZY!

      > - Coraz głośniejsze

      ZNOW MASZ RACJE, 286 NIE MIAL SOUND KARTY, TERAZ LAPTOPY POMPUJA mp3!

      > - Coraz bardziej awaryjne

      Znow masz racje, LAPTOP jest latwiej upuscic na podloge, niz desktop.

      > - Coraz mniej ekologiczne - zużywają więcej prądu

      Znow masz racje, laptop z 100 GB Hard Disk, zuzywa dzisiaj wiecej
      pradu niz 8086 z dual 5.25" floppy.

      > Przy czym wydajność wcale nie jest tak znacznie lepsza.

      Znow masz racje. 8086 z DUAL floppy liczyl tydzien co dzisiejszy
      laptop liczy w 1 minute i czlowiek nie zauwarzyl ze just jest gotowe.

      > Kiedyś Win95 działał tak samo szybko na 75MHz jak dziś Win2000 na 1000MHz.

      przy blue screen of death to trudno zauwazyc roznice, to fakt.

      > I tak dyskietka działa z taką samą prędkością, a na wydrukowanie trzeba
      > czekać tyle samo co 5lat temu.

      to ty nawet mas drukarke? Przeciez w Polsce nie wolno miec drukarek i
      trzeba uzywac powielaczy!

      pozdrawiam :-)
      • Gość: ludek ufoludek widzę, że dyskusja sie rozwija :-) IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 14:47
        piecyk gazowy napisał:

        >Słyszałeś o XPC?

        nie

        >Słyszałeś o chłodzeniu wodnym?

        Słyszałem, że można sobie tym kompa zepsuć, znaczy zalać wodą, bardzo kłopotliwa
        rzecz.

        > -Coraz bardziej awaryjne

        Hm... Może jakieś argumenty na poparcie tej tezy.

        Rzeczy bardziej precyzyjne są zawsze mniej trwałe. Weżmy pod uwagę nawet samą
        temperaturę pracy, 486 i pentium I bez problemu chodziły bez chłodzenia, a
        dzisiejsze procesory by się bardzo szybko spaliły bez tego.

        > -Coraz mniej ekologiczne - zużywają więcej prądu

        Moniotory LCD, drukarki zużywają coraz mniej...

        Ale procesor AMD64 złurzywa znacznie więcej prądu niż PI, nie wspominając o
        karkach grafiki.

        > Przy czym wydajność wcale nie jest tak znacznie lepsza. Kiedyś Win95 działał
        > tak samo szybko na 75MHz jak dziś Win2000 na 1000MHz.

        Kiedyś nie słuchałeś i enkodowałeś MP3, nie rippowałeś, nie oglądałeś filmów,
        nie grałeś w gry z trójwymarowym dźwiękiem i grafiką itp. itd.

        Grałem w grę Lotus3, z pochodzenia z amgigi i miałem taką samą radochę z gry jak
        dziś z Test Drive6, jeśli nie większą bo byłem młodszy. Filmy i tak wolę oglądać
        w TV na DVD, ale nie wszystko mogę. :-)

        >A co to dyskietka? ;-)

        Jeszcze się tego używa.

        > a na wydrukowanie trzeba czekać tyle samo co 5lat temu.

        Kiedyś drukarki oferowały prędkość 2-3 s./min, teraz 10-20 s/min i więcej.

        Kiedyś tak. Ale moja HP895 z 99r ma wydajność właśnie około 15str na min. W
        sumie to i tak na wydrukowanie pierwszej strony czekam ok. 1min żeby dotartł
        sygnał, żeby drukarka mogła się włączyć, przetestować.
        Jedynie co to 10lat temu drukarki działały bardzo wolno, ale to było 10lat temu
        a nie 5.

        Gość portalu: galilleo napisał(a):

        > - Coraz większe
        >
        > TAK MASZ RACJE NOWY LAPTOP Z pENTIUM 4 JEST WIEKSZY OD DESKTOPA Z 8086
        > I TO SIE ZAWSZE RZUCA W OCZY!

        Idiotę robisz ze mnie!?

        Średnio co 5lat przeciętna obudowa komputera powiększa się o jedną "kieszeń".
        Kiedyś starczyły dwa miejsca. Niedawno przeciętnością były trzy. Teraz
        praktykuje się 4miejsca. DVD, CDRW, kieszeń na dysk i jedno zapasowe. Pozatym
        szerokość też się odrobinę powiększyła. Wynikło to z większej ilości gniazd,
        usb, PS/2

        > Znow masz racje, LAPTOP jest latwiej upuscic na podloge, niz desktop.

        To wyjaśniałem wyżej. Nie chodzi o porównanie laptopa z deskopem tylko o sam
        sprzęt-części.

        pozdrawiam :-)
        • gray Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) 15.09.04, 15:15

          zasadniczo sam właśnie odpowiedziałeś sobie na zarzuty z pierwszego postu...

          dzisiejsze procesory mają bardziej złożoną architekturę zatem wytwarzają więcej
          ciepła zatem potrzebne jest chłodzenie a chłodzenie powietrzem wymaga wiatraczka
          a wiatraczek, mniej lub bardziej, hałasuje.

          dalej - większy wachlarz urządzeń peryferyjnych powoduje konieczność
          dostarczenia obudów mogących pomieścić elementy o których sam wspomniałeś. napęd
          CD nie może być mniejszy niż płyta CD itd. jeżeli chcesz małą obudowę to kup
          sobie firmowego kompaktowego dekstopa a później narzekaj, że mieści się tylko
          jeden napęd CD i jeden dysk twardy low-profile.

          bardziej zaawansowane technologicznie układy zużywają więcej energii - to
          normalne - ale gdybyś zrobił sobie wykres krzywej konsumpcji prądu do wzrostu
          wydajności to i tak wyjdzie na korzyść wydajności. oczywiste jest, że stosuje
          się optymalizację ale pewnych barier przeskoczyć się nie da. części komputerowe
          od początku do dzisiaj tworzone są w tej samej technologii - w krzemie a zatem
          pewna krzywa wzrostu zużycia energii elektrycznej i emisji cieplnej jest nie do
          przeskoczenia - można ją co najwyżej modyfikować rozwiązaniami wewnętrznymi bądź
          zewnętrznymi.

          jeżeli chodzi o drukarki to spójrz raczej na kulturę ich pracy, która w ciągu
          ostatnich kilka lat wzrosła niesłychanie. 15 stron/minutę to bardzo dobry wynik
          a przyśpieszenie tego procesu pociągnęłoby za sobą duże koszty - drukarka to
          tylko urządzenie mechaniczne.

          niestety, z niektórymi argumentami nie sposób się nie zgodzić - trwałość sprzętu
          obniżyła się znacznie ale wydaje mi się, że jest to spowodowane obciążeniami na
          jakie jest narażony. układy taktowane zegarami ponad 1 lub 2GHz, dyski
          obracające się z prędkością 7200 lub 10000rpm, zasilacze zmuszane do utrzymania
          400W i nawet coraz szybsze wiatraczki - to wszystko zuzywa się szybciej nawet z
          zastosowaniem wytrzymalszych technologii.
          moja płyta główna działa już 5 lat, zasilacz 8, dyski twarde - jeden 6 a drugi 4
          a w miejscu gdzie pracuję osiemdziesiątki samsunga padają po roku, półtora,
          zasilacze, monitory, płyty główne podobnie. mój znajomy właśnie odebrał z
          serwisu nową płytę ponieważ poprzedni jetway rozsypał się po niespełna dwóch
          latach, musi jeszcze kupić zasilacz bo tez nie trzyma 12V (fakt, że codegen).
          • user0001 Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) 15.09.04, 15:44
            IMHO ludek ufoludek dotknął znacznie głębszego problemu, ludzie kupują coraz
            mocniejszy sprzęt, który jest im wcale nie potrzebny. Na rynku nie ma słabszych
            procesorów wykonanych w nowych technologiach, które miały by mniejsze
            zapotrzebowanie na prąd.

            Dla przypomienia: reguły skalowania (czyli zmniejszania układów scalonych)
            mówią, że po przejściu do technologii o mniejszym wymiarze charakterystycznym
            na przykład z 0.18um do 0.13um, trzeba zmniejszyć napięcie zasilania układu,
            dodatkowo mniejsze tranzystory będą wymagały mniejszego prądu do przełączenia
            się. Jeżeli więc najnowsze technologie wykorzystało by się do zbudowania
            wolniejszego procesora, wymagał by on znacznie mniejszej mocy do zasilania, a
            więc generował mniej ciepła (czytaj radiator bez wiatraka).

            Użytkownikowi który wymienia 5 letni komp dlatego że nawaliła płyta,
            najczęściej nie potrzeba 3,2 GHz. Jemu wystarczył by 1 GHz, za to znacznie
            cichszy.

            A co do rozmiarów, to do ją wielkość miała by ViA EPIA, z jednym dyskiem,
            jednym napędem DVD RW i specjalnie zaprojektowanym zasilaczem (takim aby nie
            powiększać niepotrzebnie obudowy, lub aby nie wymuszać zastosowania wiatraczka.
            • Gość: galilleo Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 22:14
              user0001 napisał:

              > IMHO ludek ufoludek dotknął znacznie głębszego problemu, ludzie kupują coraz
              > mocniejszy sprzęt, który jest im wcale nie potrzebny. Na rynku nie ma
              > słabszych procesorów wykonanych w nowych technologiach, które miały by
              > mniejsze zapotrzebowanie na prąd.

              tu sie bardzo mylisz, stare oprogramowanie nie wykorzystuje w pelni
              sprzetu, a ludzie jeszcze sie ni nauczyli jak wykorzystac multitasking, i
              traca czas na jedna funkcje po drugiej.

              Tu liczy sie sila MULTITASKING, to znaczy ze mozesz w tym samym czasie
              uzywac go jako digital entertainment and communication center, copiowac DVD-
              R, sluchac muzyki, sciagac programy czy inne media pliki, uzywac go jako
              telefon, byc na internecie, PC pracuje jako server, program converter,
              PUSH receiver, robic diagnostyke ....

              Problem polega na tym ze obecne CPU jeszcze sa za slabe, maja prymitywny
              system operacyjny (winCrap), maja nieodpowienio wystarczajaca ilosc pamieci,
              zle uzywane registry i staki w pamieci, sa jeszcze za wolne i a
              szczegolnie pamiec jest za droga.

              Jak chcesz uzywac PC jako maszyne do pisania to Pentium II 50 MHz ci
              wystarczy.

              Juz za rok PC beda mialy system operacyjny w pamieci a nie na dysku,
              LINUX BIOS, i blondynke aby na niej robic kliki zamiast myszki.

              Gdybym mogl dzisiaj miec PC 12 Mhz quadruple CORE, z 256 GB RAM to juz
              byl bym w stanie go odpowiednio uzywac.

              To ni to ze ludzie kupują coraz mocniejszy sprzęt, tylko to ze jeszcze sie
              nie nauczyli jak go uzywac bo ich po prostu nie stac na uczenie sie jak
              uzywac sprzet.
              • user0001 Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) 15.09.04, 23:37
                Gość portalu: galilleo napisał(a):

                > Tu liczy sie sila MULTITASKING, to znaczy ze mozesz w tym samym czasie
                > uzywac go jako digital entertainment and communication center, copiowac DVD-
                > R, sluchac muzyki, sciagac programy czy inne media pliki, uzywac go jako
                > telefon, byc na internecie, PC pracuje jako server, program converter,
                > PUSH receiver, robic diagnostyke ....

                zauważ, że te działania dzielą się na te wykorzystujące mało mocy
                obliczeniowej, i te wykorzystujące więcej mocy obliczeniowej.
                Cyfrowa rozrywka (filmy, telewizja internetowa) to zadania wykonywane na
                pierwszym planie, gdy użytkownik zajmuje się nimi, to nie interesuje go co jest
                obok. Do obecnie używanych kodeków wystarcza około 400 - 450 MHz.
                Jeśli pojawią się nowe bardziej wymagające kodeki, to będą one zaprojektowane
                dla urządzeń stacjonarnych, więc gotowe do implementacji w sprzęcie (było by to
                bardziej pożyteczne niż dalsze śrubowanie osiągów OpenGL'a)
                Kopiowanie DVD to sprawa kontrolera IDE, i jego współpracy z pamięcią, tutaj
                grają rolę transfery DMA dużych paczek danych z pominięciem procesora.
                Muzyka mp3 na Celeronie 333 to 3 do 6 procent mocy obliczeniowej, ogg mieści
                się w 7 - 8. Sciąganie plików to praca którą może wykonywać 486 mające dość
                RAM'u i duży dysk. Telefon to problem wykorzystania algorytmu kompresji
                stratnej, procesory posiadające instrukcie SIMD radzą sobie z tym bardzo
                dobrze, jak nie to obsługę sprzętową można zintegrować z kartą muzyczną (i
                pozbyć się midi przy okazji). PC które pracuje jako serwer i jednocześnie
                workstation to problem użyszkodnika który nie ma zielonego pojęcia o
                bezpieczeństwie.
                Surfowanie po szeroko pasmowym internecie z użyciem szyfrowania? też nie ma
                problemu, rozszerzenia kryptograficzne wsadzone w kartę sieciową lub
                akcelerator kryptografii.

                WinCrap może być tutaj problemem, ale komputer dla nie grającego domowego
                użytkownika może równie dobrze przyjść z preinstalowanym Linuksem lub FreeBSD,
                jak i z Windowsem.

                > zle uzywane registry i staki w pamieci, sa jeszcze za wolne i a
                > szczegolnie pamiec jest za droga.

                Ceny pamięci nie mogą tak szybko maleć, zmniejsza się co prawda wymiar
                charakterystyczny w technologiach, ale liczba tranzystorów w pojedyńczym
                układzie pamięci rośnie szybciej, więc rozmiary układów się zwiększają. Tym
                samym spada uzysk na linii produkcyjnej, więc cena nie może spadać.

                > Juz za rok PC beda mialy system operacyjny w pamieci a nie na dysku,
                > LINUX BIOS, i blondynke aby na niej robic kliki zamiast myszki.

                System operacyjny na flash'u i natychmiatowe włączanie się komputera, to
                kusząca perspektywa, ale do zrealizowania jedynie na architekturze zamkniętej,
                gdzie nie ma do wyboru różnych rodzajów sprzętu, pomyśl ile sterowników musiało
                by się znaleść w takiej pamięci??

                > To ni to ze ludzie kupują coraz mocniejszy sprzęt, tylko to ze jeszcze sie
                > nie nauczyli jak go uzywac bo ich po prostu nie stac na uczenie sie jak
                > uzywac sprzet.

                Zostawmy wiedzę o używaniu sprzętu dla inżynierów, to my (inżynierowie) mamy
                napisać programy którymi ZU będą dobrze wykorzystywać sprzęt (nawet o tym nie
                wiedząc). Popatrz przykład MacOS'a, system dla ZU, nie trzeba nic rozumieć,
                procesor niezbyt szybki, pamięci sporo, a system potrafi to tak wykorzystać, że
                ZU tylko chwali wygodę.
                • Gość: Beny rzeczywistosc wyprzedza czasami wyobraznie IP: 195.127.197.* 16.09.04, 10:36
                  Przesadzam, ale flash z linuksem juz jest :)
                  www.linuxdevices.com/news/NS3333081612.html
              • Gość: Reader To co IP: *.sys.teleca.se 16.09.04, 08:20
                widzisz w Windowsie czy Linux'ie to w rzeczywistosci i tak wykonywane
                po kolei intrukcje. To, ze contect switching natespuje np. co 50 ms
                daje zludzenie, ktore ty nazywasz MULTITASKINGIEM. Nie masz 2 procesorow
                nie masz dwoch rzeczywiscie rownoleglych procesow.

                Schodzac nizej - mozesz miec kilka jednostek wkonawczych pracujacych rowolegle w
                procesorze. I jesli masz dobry kompilator to instrukcje beda wykonywane w
                procesorze (raczej microinstrukcje) - rownolegle co i tak nie zmienia faktu, ze
                na koncu i tak musza byc poukladane sekwencyjne. Architektura softwareowa sie
                nie zmienila i sie pewnie jeszcze dlugo nie zmieni...

                Co zas sie tyczy procesorow (dwa czy 4 w jednym) to sa dostepne. Jesli ktos tego
                potrzebuje to nie musi gnic w swiecie PCtow. Moze kupic sobie serwer IBM z
                Power5 czy w przyszlym roku stacje robocza Sony z procesorem Cell czy jeszcze
                inne dostepne obecnie rozwiazania...
              • Gość: Beny Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) IP: 195.127.197.* 16.09.04, 09:54
                User i Reader juz ci wyjasnili podstawy, ja dodam troche zwyklego myslenia.

                Jestem niezwykle ciekawy jak mozna laczyc naraz ogladanie filmu, sluchanie mp3,
                surfowanie po internecie i prace np z programem graficznym. O ile system moze i
                pozwolilby na to, ty sam i kazdy inny utrzytkownik nie jest w stanie tego robic.

                To raz, dwa pytam sie jak czesto musisz sie laczyc procedure kopiowania DVD z
                ogladaniem filmu DVD, czy tez praca z innym programem. Raz w tygodniu? - W tedy
                moze warto sie odkleic od monitora i zaobaczyc jak wyglada swiat za oknem.

                > Problem polega na tym ze obecne CPU jeszcze sa za slabe, maja prymitywny
                > system operacyjny (winCrap), maja nieodpowienio wystarczajaca ilosc pamieci,

                Problem polega ze 80% ZU'ow nie potrzebuje oferowanej mocy. A te 20% ma jej za malo.
          • Gość: galilleo Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 21:43
            gray napisał:

            >
            > zasadniczo sam właśnie odpowiedziałeś sobie na zarzuty z pierwszego postu...
            >
            > dzisiejsze procesory mają bardziej złożoną architekturę zatem wytwarzają
            > więcej ciepła zatem potrzebne jest chłodzenie a chłodzenie powietrzem wymaga
            > wiatraczka a wiatraczek, mniej lub bardziej, hałasuje.

            To nie zawsze zle dobrany wiatraczek na procesorze buczy, ten mozesz
            wymienic, ale najczesciej wiatraczek przy zasilaczu.

            O tym decyduje rozmiar ....

        • Gość: galilleo Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) IP: *.west.biz.rr.com 15.09.04, 21:00
          ludek ufoludek napisał(a):


          > Idiotę robisz ze mnie!?

          NIE, SAM Z Siebie zrobiles idiote!


          > Średnio co 5 lat przeciętna obudowa komputera powiększa się o jedną "kieszeń".
          > Kiedyś starczyły dwa miejsca. Niedawno przeciętnością były trzy. Teraz
          > praktykuje się 4 miejsca. DVD, CDRW, kieszeń na dysk i jedno zapasowe. Pozatym
          > szerokość też się odrobinę powiększyła. Wynikło to z większej ilości gniazd,
          > usb, PS/2
          >
          > > Znow masz racje, LAPTOP jest latwiej upuscic na podloge, niz desktop.
          >
          > To wyjaśniałem wyżej. Nie chodzi o porównanie laptopa z deskopem tylko o sam
          > sprzęt-części.
          >
          > pozdrawiam :-)

          Obecnie LAPTOPY sa juz "DESKTOP replacement" tak ze tego nie mozesz
          ignorowac.

          Po co ja z ciebe mam robic idote?

          Sam to robisz doskonale!
          • Gość: ludek ufoludek Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 21:46
            Gość portalu: galilleo napisał(a):

            > NIE, SAM Z Siebie zrobiles idiote!
            > Po co ja z ciebe mam robic idote?
            >
            > Sam to robisz doskonale!

            Chamem jesteś! A uważałem Cię za .. kogoś
            HCWD
            • m.gregor Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) 15.09.04, 22:52
              Nie wiesz z kim zaczynasz...bzyczenie tu jakies slysze...;-)
              • malibu6 Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) 16.09.04, 02:44
                m.gregor , to juz trzecie wcielenie bzyka.Jak przypominasz sobie bzykala juz tu
                Magda .
                Pozdrawiam
                • eressea Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) 16.09.04, 10:46
                  malibu6 napisał:

                  > to juz trzecie wcielenie bzyka

                  A nieprawda :-))) Szóste! :-DDDDD (albo siódme jeśli coś ominęłam)
                  • m.gregor Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) 16.09.04, 10:48
                    Jak dla mnie to juz nieuleczalne...trzeba uśpić...albo otruć rtęcią ;-)
                    • Gość: Reader Najlepiej IP: *.sys.teleca.se 16.09.04, 10:49
                      by sie stalo by Dell wykupil Asusa.
                      Zawal serca i czyste rece....
                      • m.gregor Re: Najlepiej 16.09.04, 10:58
                        Zawał można przezyc...Ale jak jeszcze kupi IBM'a to przezycie dwoch zawalow
                        raczej graniczy z cudem...;-)
              • Gość: galilleo Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) IP: *.west.biz.rr.com 16.09.04, 05:13
                m.gregor napisał:

                > Nie wiesz z kim zaczynasz...bzyczenie tu jakies slysze...;-)


                Ty tez nie wiesz, a we lbie to ci bzyczy na calego, to pieerwszy objaw
                choroby niesprawnosciowej umyslowo, od tego bzyczenia sie wszystko
                zaczyna.
            • Gość: galilleo Re: widzę, że dyskusja sie rozwija :-) IP: *.west.biz.rr.com 16.09.04, 05:10
              ludek ufoludek napisał(a):

              > Gość portalu: galilleo napisał(a):
              >
              > > NIE, SAM Z Siebie zrobiles idiote!
              > > Po co ja z ciebe mam robic idote?
              > >
              > > Sam to robisz doskonale!

              > TAK MASZ RACJE NOWY LAPTOP Z pENTIUM 4 JEST WIEKSZY OD DESKTOPA Z 8086
              > I TO SIE ZAWSZE RZUCA W OCZY!

              > Idiote robisz ze mnie!?

              > Chamem jesteś!
              Jak nie widzisz roznicy miedzy chamstwem a konstruktywnym podumowaniem to
              z siebie drugi raz zrobiles idite, jak rowniez chama.

              > HCWD

              To malo tego ze jestes chamem, jests w dodatku pieszczochem i pedalem.

              > A uważałem Cię za .. kogoś


    • Gość: Zacho A pamiętacie szybkość C64? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:25
      Kiedyś jak wgrywałem grę na C64 ze stacją dysków to trwało 5-6 sekund!

      A teraz sama winda wchodzi z minutę + gra minutę. Bo na PC zawsze tak jest 1
      mega pamięci staniał 2 razy, no i co z tego teraz potrzeba 2, procesor kosztuje
      połowę i co z tego i tak musisz mieć lepszy. Tak MUSISZ, bo wystarczy zobaczyć
      ile samej windzie potrzeba do życia. A nowi frajerzy nie kupią staroci, tylko
      coś mocnego w ten sposób powodują, że jak lamer napisze coś np. w Wordzie w
      pracy, to w domu tego już nie otworzy. I w taki sposób powstaje nowy standard
      potrzebnej mocy (choć dla większości wystarczyłby write, works i excell z
      czasów prehistorycznych).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka