Dodaj do ulubionych

pisanie 10 palcami

16.08.05, 19:14
Ciekawa jestem, ile czasu zajmuje sprawne opanowanie pisania wszystkimi palcami?
Czy ktoś z forumowiczów czuje się biegły w temacie i może podzielić się
doświadczeniami z nauki? A może taka nauka nie zawsze jest owocna i lepiej
pozostać przy doskonaleniu pisania sześcioma palcami?
Obserwuj wątek
    • break39 Re: pisanie 10 palcami 16.08.05, 19:57
      Czas nauki zależy od ilości czasu, który możesz poświęcić na naukę i od
      umiejętniści manualnych.
      Najkorzystniej jest się uczyć jeżeli aktualnie nie musisz dużo pisać na
      komputerze, żeby nie powtarzać złych nawyków z pisania dwoma palcami (dłuższa
      przerwa w pracy z komuterem, urlop)
      Czy warto?
      Tak, bo nie trzeba patrzeć na klawiaturę i można pisać prawie po ciemku.
      Z czasem, wraz ze zwrostem umiejętności rośnie szybkość pisania. Oczywiście na
      samym początku może być gorzej, tzn. będziesz pisać wolniej niż dotychczas.
      Jeżeli wytrwasz, to ci się to opłaci.
    • gray praktyka czyni mistrza [nt] 16.08.05, 20:09

    • gwendal Re: pisanie 10 palcami 16.08.05, 20:32
      U mnie wstępnie zajęło to ok. trzech, czterech godzin. Na początku próbowałem
      używać rozmaitych programików, które temu służą, ale później stwierdziłem, że
      nie warto - strata czasu. Właściwie nauczyłem się z nich mniej więcej, jak
      wygląda prawidłowy rozkład klawiszy pod palcami i tyle.

      Później życie zmusiło mnie do nauczenia się tej techniki - musiałem w niezbyt
      długim czasie wstukać duży fragment tekstu (coś ok. 10 stron) i stwierdziłem, że
      patrząc na klawiaturę będę popełniał błędy, zaś patrząc na ekran mam większą
      możliwość kontrolowania tego co piszę. Zacząłem więc próbować, przypomniałem
      sobie szybko rozkład palców na klawiaturze, i dalejże próbwać. Pierwsze dwie
      godziny (ok. połowa tekstu) były raczej żmudne i frustrujące (mnóstwo błędów),
      ale pod koniec popełniałem ok. jednen błąd na ok. 100 znaków. Później tylko
      ćwiczyłem i od kilku lat stukam bezwzrokowo dziesięcioma palcami. Oczywiście
      dalej zdarza mi się popełniać błędy (a to łapy zmęczone, a to klawiatura z
      "herbacianą wkładką", a to nie moja klawiatura itp.), ale nie psuje mi to
      komfortu pracy z komputerem.

      Przy okazji, wydaje mi się, że w moim przypadku udało się to zrobić bardzo
      szybko, być może dlatego, że wcześniej grywałem na gitarze, byłem więc
      przyzwyczajony do precyzyjnych ruchów palcami.

      Tak, czy owak, sam proces nauki nie jest specjalnie trudny i nie musi być długi
      - nie taki diabeł straszny, jak go malują.

      Gwendal
      • gwendal Re: pisanie 10 palcami 16.08.05, 20:34
        Hehe, właśnie stwierdziłem, że udało mi się wyżej popełnić parę literówek :-),
        ale mam to centralnie gdzieś.

        Gwendal
    • nie.my Re: pisanie 10 palcami 16.08.05, 20:34
      babinka2 napisała:

      > Ciekawa jestem, ile czasu zajmuje sprawne opanowanie pisania wszystkimi palcami
      > ?
      > Czy ktoś z forumowiczów czuje się biegły w temacie i może podzielić się
      > doświadczeniami z nauki? A może taka nauka nie zawsze jest owocna i lepiej
      > pozostać przy doskonaleniu pisania sześcioma palcami?
      Mi nauka zajela jakies 2m-ce (2x1,5h tygodniowo) na kursie maszynopisania.
      Efekty byly zaskakujaco dobre, niestety nie wszyscy na tym kursie dawali sobie
      rade, to chyba zalezy od zdolnosci manualnych. Nie mniej warto sie pomeczc bo
      pisanie bezwzrokowe znacznie ulatwia "pozycie" z komputerem ;-)

      Pozdrawiam

      NieMy
    • user0001 Re: pisanie 10 palcami 16.08.05, 21:42
      Przedpiścy udzielili już kilku ciekawych wskazówek, ja też podzielę się moim
      doświadczeniem.

      1. Program do nauki pisania jest bardzo pomocny ale nie jest konieczny. Ja
      korzystałem z programu Mistrz Klawiatury. Bardzo ważne jest prawidłowe ułożenie
      dłoni na klawiaturze. W Mistrzu Klawiatury było to dobrze opisane.

      2. Uczyłem się w domu, w wakacje, pięć do sześciu półgodzinnych "sesji"
      dziennie. Po trzech może czterech dniach pisałem szybciej niż wcześniej dwoma
      palcami.

      3. Do nauki pisania bezwzrokowego *musisz* wybrać taki czas, kiedy nie będziesz
      pisać dwoma palcami. Nauka pisania bezwzrokowego to "zapisywanie wzorca" w sieci
      neuronowej jaką jest mózg, nie da się tego zrobić korzystając na przemian z
      dwóch różnych stylów pisania.

      4. Przez pierwsze tygodnie nauki, musisz nauczyć się utrzymywać stały rytm
      pisania. Rytm jest ważniejszy od szybkości.

      5. Ustal z jaką szybkością chcesz na początku pisać. Proponuję w jakimś
      programie do nauki, uruchomić zaawansowane ćwiczenie z wszystkimi klawiszami i
      zobaczyć jak szybko piszesz dwoma palcami (pisz najszybciej jak umiesz). Na
      początek chcesz opanować taką szybkość. Znajdź sobie program metronomu, oblicz
      jaki potrzebujesz rytm i ucz się kolejnych liter do momentu gdy będziesz mogła
      pisać w tym rytmie bez błedów lub szukania klawiszy. Gdy już opanujesz całą
      klawiaturę. Zwiększ szybkość (metronom), pamiętaj o rytmie!

      6. Największym problemem było dla mnie patrzenie na klawiaturę. Z kartonu i
      klocków lego zbudowałem sobie "parawan" którym zasłoniłem klawiaturę
      pozostaiając miejsce do wygodnego poruszania dłońmi. Dziś gdy klawiatury
      kosztują ~20PLN, kupiłbym taką klawiaturę, i zakleił wszystkie napisy na
      klawiszach, lub wywabił je rozpuszczalnikiem ;-)

      7. Między opanowaniem układu klawiatury, a sprawnością zawodowej maszynistki
      jest różnica w treningu i zdolnościach ;-) każdego da się nauczyć pisać 55 może
      60 słów na minutę, powyżej zaczynają się schody.
      • babinka2 Re: pisanie 10 palcami 16.08.05, 22:18
        baaaardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi !!!

        Może to dziwnie zabrzmi, ale oczekiwałam na... zniechęcenie do nauki. Kilka
        razy robiłam już podchody i nic dobrego z tego nie wychodziło
        odpuszczałam temat, ale z tego co piszecie chyba jednak muszę uzbroić się w
        cierpliwość i zastosować do rad.
      • Gość: T-800 Re: pisanie 10 palcami IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.08.05, 17:36
        user0001 napisał:

        > 6. Największym problemem było dla mnie patrzenie na klawiaturę. Z kartonu i
        > klocków lego zbudowałem sobie "parawan" którym zasłoniłem klawiaturę
        > pozostaiając miejsce do wygodnego poruszania dłońmi. Dziś gdy klawiatury
        > kosztują ~20PLN, kupiłbym taką klawiaturę, i zakleił wszystkie napisy na
        > klawiszach, lub wywabił je rozpuszczalnikiem ;-)

        www.daskeyboard.com/images/face-profile-bigger.jpg
        www.daskeyboard.com

        Można jeszcze wydrukować układ klawiatury, ułożyć odpowiednio dłonie na
        klawiaturze i pisać, a w razie czego spoglądać na wydruk (nie na klawiaturę) i
        bez patrzenia na klawisze lokalizować litery.
    • chrobot Re: pisanie 10 palcami 17.08.05, 05:35
      jak znasz juz rozklad palcy na klawiaturze to dalej juz zostaje tylko pisanie na
      czatach...
      wg to najlepsza szkola :)
    • Gość: FigoFago Re: pisanie 10 palcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 08:09
      Poczytaj sobie uwagi fachowca:
      www.pu.kielce.pl/strony/Wladyslaw.Szostak/klawiatura.html
      • user0001 Re: pisanie 10 palcami 17.08.05, 09:26
        Według mnie ten fachowiec ma spore uprzedzenia.

        Proponuje on naukę pisania na klawiaturze w układzie maszynistki i argumentuje
        to trudnościami w utrzymaniu rytmu palcowania na klawiaturze programisty.

        To prawda, że tradycyjny "układ programisty" sprawia trudności przy wprowadzaniu
        liter "ł", "ń" oraz "ó". Klawisz martwy (AltGr) jest uderzany kciukiem tej samej
        dłoni którą uderzane są litery. Rozwiązanie tego problemu jest znacznie prostsze
        niż uczenie się klawiatury maszynistki od podstaw.
        1. Znalazłem klawiaturę z "krótką spacją", prawy alt zaczyna się w niej pod
        literę "M", to pozwala nie męczyć kciuka.
        2. Przemapowałem klawiaturę, tak że oba Alty służą do wprowadzania polskich
        znaków, a klawisze windows przejęły funkcje klawiszy Meta. Dzięki temu
        rozwiązaniu znika problem liter "ł", "ń" i "ó".

        Piszę bezwzrokowo na klawiaturze "programisty", nie miałem poważnych problemów z
        opanowaniem tej techniki. Piszę z szybkością wystarczającą do IM, forów,
        programowania (tam trzeba myśleć dopiero potem pisać), oraz okazyjnego
        przepisywania dokumentów.

        Zastanawiają mnie motywy jakie kierowały autorem wyżej wymienionej publikacji.
        Pisze on z pozycji osoby która biegle posługuje się starym układem klawiatury.
        Dziwi mnie, że ostrzega on osoby zaczynające naukę pisania o literówkach jakie
        mogą się pojawić przy przejściu między klawiaturą programisty a maszynistki. Ktoś
        kto raz nauczył się pisać na komputerze, nie przejdzie do układu "maszynistki"
        może co najwyżej nauczyć się układu Dvorak PL (gdybym wiedział o jego istnieniu
        gdy zaczynałem naukę pisania wybrałbym tamten układ).
        • Gość: FigoFago Re: pisanie 10 palcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 10:53
          user0001 napisał:
          > Piszę bezwzrokowo na klawiaturze "programisty", nie miałem poważnych problemów
          > opanowaniem tej techniki.
          _____________________________
          > 1. Znalazłem klawiaturę z "krótką spacją", prawy alt zaczyna się w niej pod
          > literę "M", to pozwala nie męczyć kciuka.
          > 2. Przemapowałem klawiaturę, tak że oba Alty służą do wprowadzania polskich
          > znaków, a klawisze windows przejęły funkcje klawiszy Meta. Dzięki temu
          > rozwiązaniu znika problem liter "ł", "ń" i "ó".
          ______________________________

          Tu jest sprzeczność, problemy jednak miałeś, ale sobie poradziłeś :)
          (zazdroszczę ci krótkiej spacji, mój kciuk jest w rozsypce).
          Szostek twierdzi, że na klawiaturze maszynistki pisze się łatwiej i szybcie - a
          właśnie o to chodzi, czyż nie?. Wiele innych osób twierdzi podobnie, szczególnie
          tych, które pracowały w obydwu układach klawiatury.
          Piszesz user0001, że autor posługuje się "starym" układem. Możliwe, że
          u.programisty jest nowszy. Jednak prawie nikt w tym pięknym kraju nie chce
          pamiętać, że istnieje polska norma klawiatury. Niestety, producenci mają to
          nosie, a wieeeelka szkoda. Cierpi na tym SZTUKA pisania na klawiaturze i nasze
          palce.
          Co ciekawe przypomniał sobie o nas Microsoft !!! a raczej jego polski
          przedstawiciel.
          Parę miesięcy temu czytałem wywiad (czat?) z taką osobą. Dostrzegła ona problemy
          z polskimi znakami i obiecała (!) poprawę w następnych produkcjach systemów
          Billa. Niestety, adresu strony nie pamiętam.
          Można bez większych problemów przejść na układ maszynistki - to kwestia
          samokontroli przez krótki czas. Zysk jest na prawdę duży i wyliczalny, chociażby
          w Mistrzu Klawiatury (przyrost szybkości pisania).
          Sądzę, że nauka płynnego pisania metodą bezwrokową do szybkości 240 znaków/min.
          (maszynistka) z małą ilością błędów, wymaga co najmniej kilku miesięcy pracy
          godzinę dziennie.
          Zdecydowanie warto podjąć ten wysiłek. Mniejsze znaczenie ma nawet umiejętność
          szybkiego pisania. Ważniejsza jest przyjemność płynąca z wykonywania tej
          czynności. Niektórzy porównują ją z grą na fortepianie :)
          Jako ciekawostkę powiem wam, że uczyłem się przepisując klasykę literatury
          (można za free skopiować stąd www.pbi.edu.pl/index.html ). Doszedłem do
          280 znaków/m pisania w miarę prostych tekstów.

          • kosmos_b Re: pisanie 10 palcami 17.08.05, 11:59
            Gość portalu: FigoFago napisał(a):

            > pamiętać, że istnieje polska norma klawiatury. Niestety, producenci mają to
            > nosie, a wieeeelka szkoda. Cierpi na tym SZTUKA pisania na klawiaturze i nasze
            > palce.
            > Co ciekawe przypomniał sobie o nas Microsoft !!

            Hm, o ile pamiętam, to począwszy od polskiej wersji Windows 3.11 układ
            klawiatury maszynistki był dostępny. Jednak ludzie piszący "wzrokowo" (czyli
            przytłaczająca większość) wybierała układ "polski programisty", dlatego że nie
            było polskich klawiatur, a układ p.p. był identyczny ze standardowym QWERTY. I
            tak zostało. Szkoda, że układ maszynistki się nie przyjął, ale trudno się
            dziwić. Można było ustawowo wymagać sprzedawania tylko polskich klawiatur ;),
            ale w czasach gdy w pełni zlokalizowany był tylko Windows, a królował DOS,
            trudno sobie było coś takiego wyobrazić.
    • babinka2 Re: pisanie 10 palcami 17.08.05, 14:39
      z ciekawością czytam wszystkie Wasze sugestie i chyba kolejny raz spróbuję
      zacząć naukę. Mnie ogromnie zniechęcają nie tyle literówki przy 10 palcach, co
      niesamowicie wolne tempo pisania w prównaniu z tradycyjnym pisaniem. To mnie
      zniechecało.I dlatego pytałam ile czsu zajeła Wam nauka. widze jednak że
      jesteście utalentowani:)

      A ja zastanawiam się, JAKI optymalnie CZAS nauki przyjąć (chyba jednak jakiś
      program), po ktorym jesli nie bedzie widocznych efektów, to pora pomyśleć o moim
      beztalenciu (fakt - zdolnosci manualne mam niewielkie) i dać sobie spokój. Nie
      piszę aż tak wiele, aby była to kwestia życia i smierci, jednak po, co tracić
      czas używając 4-6 palców skoro niewielkim ( ???)wysiłkiem można efektywniej
      pisać wszystkimi.
      • break39 Re: pisanie 10 palcami 17.08.05, 17:58
        Nie mogę powiedzieć o sobie że jestem utalentowany. Uczyłem się i nadal uczę
        bezwzrokowego pisania na klawiaturze, żeby dojść do poziomu 300 znaków na
        minutę. Uczę się już strasznie długo, ale obecnie nie mam problemów z pisaniem
        w pracy czy w domu. Podstawy załapałem po około 4 tygodniach, kiedy to zacząłem
        obsługiwać całą klawiaturę bez patrzenia, ale z szybkością było bardzo krucho.
        Według mnie najważniejsza jest systematyczność w ćwiczeniu i zaprzestanie
        pisania dwoma palcami. Jeżeli chodzi o szybkość jaką osiągałem na początku to
        był istny koszmar, ale się uparłem i nie żałuję.
        • babinka2 Re: pisanie 10 palcami 18.08.05, 00:21
          break39 napisał:
          >Podstawy załapałem po około 4 tygodniach, kiedy to zacząłem
          > obsługiwać całą klawiaturę bez patrzenia,

          Dobrze, miesiąc - może wytrzymam, ale jak często, po ile godzin
          dziennie/tygodniowo ćwiczeń? jakiś efekt już chciałabym widzieć po tym czasie.
          Korzystałeś z programów do nauki?

          >Uczyłem się i nadal uczę
          > bezwzrokowego pisania na klawiaturze, żeby dojść do poziomu 300 znaków na
          > minutę.

          O takich rekordach to nawet nie marze, połowa z tego to już sukces (nawet 1/3)
          Da się do tego dojść w 2-3 miesiące ?
      • kosmos_b Re: pisanie 10 palcami 18.08.05, 11:07
        Nie wiem dlaczego starasz się tę naukę koniecznie ująć w jakieś ramy czasowe i
        wyznaczać sobie terminy. Nie ma siły - prędzej czy później nauczysz się i
        prędkość też podskoczy. A sposób nauki to tylko i wyłącznie Twój wybór. Jeśli
        nie masz okazji zbyt wiele pisać codziennie (z potrzeby, nie z przymusu) to
        używaj jakiegoś programu i ćwicz. Inny wariant - jeśli piszesz często, to naucz
        się rozkładu klawiatury, trafiania w poszczególne klawisze odpowiednimi palcami
        i po prostu zacznij pisać bezwzrokowo. Na początku będzie szło powoli, ale z
        czasem szybkość będzie rosnąć.

        > I dlatego pytałam ile czsu zajeła Wam nauka. widze jednak że
        > jesteście utalentowani:)

        To zależy od tego kto i w jaki sposób się uczy. Ja dokładnie nie pamiętam, bo to
        było ponad 10 lat temu, ale kilka(naście) dni zajęło mi opanowanie klawiatury w
        takim stopniu, żeby móc już pracować z komputerem w przyzwoitym tempie
        (wpisywanie poleceń DOSa). Uczyłem się, bo było mi to potrzebne, nie miałem
        żadnych programów, bo ich nie było. Teorii (czyli który palec gdzie) nauczyłem
        się z jakiegoś starego podręcznika maszynopisania w ciągu tych kliku dni. Po 1-2
        miesiącach pisałem już swobodnie. Dalej szło samo. Teraz w teście Mistrza
        Klawiatury robię przeciętnie 400-450 zn./min. pisząc w mairę uważnie, żeby
        utrzymać poprawność na poziomie "dość dobry", ale uważam że przyzwoity wynik,
        czyli te 200-300 zn można osiągnąć po kilku miesiącach niezbyt intensywnych ćwiczeń.
        • babinka2 Re: pisanie 10 palcami 18.08.05, 11:55
          kosmos_b napisał:

          > Nie wiem dlaczego starasz się tę naukę koniecznie ująć w jakieś ramy czasowe i
          > wyznaczać sobie terminy. Nie ma siły - prędzej czy później nauczysz się i
          > prędkość też podskoczy.

          Bo nie wiem czy się skorka za wyprawkę opłaca:)

          >A sposób nauki to tylko i wyłącznie Twój wybór. Jeśli
          > nie masz okazji zbyt wiele pisać codziennie (z potrzeby, nie z przymusu) to
          > używaj jakiegoś programu i ćwicz. Inny wariant - jeśli piszesz często, to
          naucz się rozkładu klawiatury, trafiania w poszczególne klawisze odpowiednimi
          palcami i po prostu zacznij pisać bezwzrokowo.

          Na co dzień nie mam potrzeby piasać wiele; stukanie 6 palcami opanowałam w miarę
          przyzwoicie i to wystarczyłoby mi. Problem pojawia się wtedy, kiedy od czasu do
          czasu dłuższy tekst muszę szybko wklepać i wtedy widzę, że barkuje prędkości, no
          i nie mam możliwości na bieżąco kontrolować literówek. Oczywiście wiem, że
          decyzja należy do mnie. Jestem jednak ciekawa na ile istotne tu są wrodzone
          zdolności manualne+cierpliwość, stąd ten wątek; chętnie czytam wypowiedzi
          innych i dzielenie się swoim doświadczeniem. Jak już wspomniałam kilkakrotne
          próby spełzły na niczym i stąd moje wątpliwości: nie każdemu to dane czy jednak
          trening czyni mistrza?

          > Na początku będzie szło powoli, ale z
          > czasem szybkość będzie rosnąć.

          Zdaję sobie z tego sprawę. Jednak, jeżeli na podstawie różnych wypowiedzi dojdę
          do wniosku, że na sprawne posługiwanie się 10 palcami potrzebuję np 6 miesięcy,
          przez które codziennie powiedzmy przez godzinę powinnam się zmuszać do stukania
          10 palcami, to po prostu temat odpuszczę.
          Do tej pory, kiedy musiałam coś szybko napisać przyzwyczajenie było większe i
          bezwzrokowe pisanie szło w odstawkę :(

          • babinka2 Re: pisanie 10 palcami 18.08.05, 12:05
            I jeszcze , jedno. Doskonale zdaję sobie sprawę, że im więcej piszemy tym
            większej nabieramy wprawy, prędkości i trudno to ujac w ramy czasowe. Ale jak na
            razie dla mnie koszmarem było opanowanie klawiatury, a napisanie np 3 zdań
            metodą bezwzrokową to były istne tortury :(:(:(
          • break39 Re: pisanie 10 palcami 18.08.05, 18:58
            > Do tej pory, kiedy musiałam coś szybko napisać przyzwyczajenie było większe i
            > bezwzrokowe pisanie szło w odstawkę :(

            I tu tkwi błąd. Jeżeli nie jesteś wybitnie utalentowana, to pisanie 10 palcami
            naprzemian z dotychczasowymi przyzwyczajeniami, szczególnie w proporcjach
            trochę po nowemu, dużo po staremu, niweczy cały trud.

            ZAPRZESTAŃ PISANIA 2-6 PALCAMI.

            Takie postępowanie może wręcz uniemożliwić opanowanie pisania 10 palcami.
            Nie tylko ja zwracam uwagę na tą zasadę.

            Musisz się zmusić nawet wtedy gdy jest dużo pisania w pracy i jedną stronę
            piszesz 3 godziny 10 palcami. Trudno, ale stare nawyki musiszy wyeliminować.
            Ćwicz codziennie chodźby 15 minut. Im więcej ćwiczeń dziennie tym szybciej
            opanujesz pisanie. I NIE PISZ STARYM SPOSOBEM.
            • babinka2 Re: pisanie 10 palcami 18.08.05, 22:38
              break39 napisał:

              > ZAPRZESTAŃ PISANIA 2-6 PALCAMI.
              Tak, masz rację, muszę przez to jakoś przejść.

              > Musisz się zmusić nawet wtedy gdy jest dużo pisania w pracy i jedną stronę
              > piszesz 3 godziny 10 palcami. Trudno, ale stare nawyki musiszy wyeliminować.

              No wlaśnie teraz nastał czas, kiedy muszę więcej napisać , próbowałam więc
              powrócić do niepatrzenia na klawiaturę i dostaję ... białej gorączki. Piszę więc
              pol tak, pół tak.

              > Ćwicz codziennie chodźby 15 minut. Im więcej ćwiczeń dziennie tym szybciej
              > opanujesz pisanie. I NIE PISZ STARYM SPOSOBEM.

              Dzięki za cenne wskazówki. Jakoś miesiąc muszę jeszcze wytrzymać, ale od
              pażdżiernika 15-30 minut ćwiczeń codziennie, może wytrzymam ! Trzymajcie kciuki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka