Dodaj do ulubionych

Po co HARD DISCO?

13.11.02, 13:41
Po co HARD DISCO? Tylko blagam, bez banalnych odpowiedzi. W roku 1983, a moze
troche wczesniej, moj przyjaciel zbudowal sobie komputer. To niewielkie cacko
mialo 64 MB i (poza magnetofonem i stacja flopy) zadnych mechanizmow. Same
magnetofony li tylko do (dzis to mowimy) "instalacji programow" i
archiwizacji plikow. Zasoby komputera trwaly dzieki akumulatorowi. Bylo to
ciche, zadnych zapisz, wycofaj sie rakiem. Pstryk
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Po co HARD DISCO? IP: 195.13.26.* 13.11.02, 15:04
      Pytanie jest bardzo dorzeczne. W zwyklych pecetach na twardym dysku jest przechowywane cale oprogramowanie, systemowe i uzytkownika. W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, by schowac to np w pamieci typu Flash, ale koszt bylby astronomiczny.
      Ale komputery bez dysku sa na rynku od dawna, z ktorych wymienie tu 2 najistotniejsze: Psion Netbook, Psion Series 7 i HP Jornada. Te komputery uzywaja innego systemu operacyjnego (odpowiednio Epoc i WindowsCE, zawny tez PocketPC czy jak mu tam) i maja te zalety, o kotrych wspominasz.
    • Gość: MaciekS Re: Po co HARD DISCO? IP: *.mad.east.verizon.net 13.11.02, 15:42
      staramaruniowa napisała:

      > Po co HARD DISCO? Tylko blagam, bez banalnych
      odpowiedzi. W roku 1983, a moze
      > troche wczesniej, moj przyjaciel zbudowal sobie
      komputer. To niewielkie cacko
      > mialo 64 MB i (poza magnetofonem i stacja flopy)
      zadnych mechanizmow. Same
      > magnetofony li tylko do (dzis to mowimy) "instalacji
      programow" i
      > archiwizacji plikow. Zasoby komputera trwaly dzieki
      akumulatorowi. Bylo to
      > ciche, zadnych zapisz, wycofaj sie rakiem. Pstryk --
      wlacz; pstryk
      • makryba Re: Po co HARD DISCO? 13.11.02, 15:50
        OK tylko czy na prawdę potrzeba Ci 120 GB na dane?? Oczywiście nie mówie tu o
        danych zapisanych w jakiś kretyńskich formatach typu .doc czy .xls (co to do
        danych dopisują mnóstwo smiecia).
        Przykład - cały system na CD - bootowalnym, z transparentną kompresją danych.
        Dane użytkownika przechowywane na sieci. Update systemu to wymiana płytki z
        jednej na drugą i wtedy nia masz nawet różnicy czy pracujesz na Mac, PC, PS2
        czy innym wynalazku.
        problem tylko z dostępem do sieci, ale to mam nadzieje się zmienia po woli.
        Ideałem oczywiście był by dostęp bezpzewodowy, na takiej zasadzie z na jakiej
        obecnie korzystamy z GSM. Taki komórkowy WLan...
        • Gość: MaciekS Re: Po co HARD DISCO? IP: *.mad.east.verizon.net 13.11.02, 23:18
          makryba napisał:

          > OK tylko czy na prawdę potrzeba Ci 120 GB na dane??


          Nie koniecznie. Jesli mowa o wideo edycji czy
          zaawansowanej fotografii to pewnie potrzeba. Jesli mowimy
          o zwyklym przegladaniu Inmternetu to z pewnoscia nie.
          Jednak podalem tylko przyklad. Wiemy ze obecenie
          stadardem dysku instalowanego w komputerach PC jest 40-120GB.

          Chyba nie myslisz o powrocie do dyskow 2-10GB? Nawet przy
          takiej pojemnosci pamiec kosztowalaby 1-10 tysiecy dolarow.

          > Przykład - cały system na CD - bootowalnym, z
          transparentną kompresją danych.
          > Dane użytkownika przechowywane na sieci. Update systemu
          to wymiana płytki z
          > jednej na drugą i wtedy nia masz nawet różnicy czy
          pracujesz na Mac, PC, PS2
          > czy innym wynalazku.


          Mowisz o systemie sieciowym. Oczywiscie ze to przyszlosc,
          ale do tego bedzie potrzebna dobra infrastruktura czyli
          najlepiej bezprzewodowy dostep do sieci w kazdym miejscu
          i to ze spora szybkoscia. Latencja sieci moze byc jeszcze
          wieksza niz dysku wiec jedyne co to usprawnia to brak
          jednego elementu (dysku) we wlasnym PC, ktory daje Ci
          wzgledna niezaleznosc dzialania od sieci.

          > problem tylko z dostępem do sieci, ale to mam nadzieje
          się zmienia po woli.


          No wlasnie. Zmienia sie powoli. Fachowcy szacuja ze to
          jest miejsce gdzie ruszy na nowo technologia. Jak na
          razie nie ma co prownywac szybkosci transferu z dyskiem
          lokalnym.


          > Ideałem oczywiście był by dostęp bezpzewodowy, na
          takiej zasadzie z na jakiej
          > obecnie korzystamy z GSM. Taki komórkowy WLan...


          WLan jest bardzo wolny. 10-20megabitow na sekunde to jest
          warte smiechu. Zwykly kablowy Ethernet daje np. 100-1000
          megabitow. Niestety nawet Ethernet 100 megabitow to jest
          za malo gdyz w praktyce sprowadzi sie do 2-4 megabajtow
          na sekunde. Na razie WLan jest rozwiazaniem dla np.
          laptptopow i wolniejszych komputerow przenosnych. Z
          pewnoscia jest to dobre rozwiazanie dla pracownikow biur,
          ktorzy korzystaja z takowych komputerow i nie wymagaja
          notorycznego przesylu duzej ilosci danych do skladowania.
          Niestety tam gdzie ilosc danych przetwarzanych jest spora
          zwykle WLan sie nie bedzie nadawal w obecnej formie.
          Owszem pojedyncze transakcje tak, ale zwalanie plikow z
          danymi obrazu czy inne zagadnienia to juz klopot.

          Dla porownania ciagly transfer ze wspolczesnego dysku to
          15-30 megabajtow na sekunde czyli o rzad wielkosci
          szybciej niz w sieci. Nie wspominam juz o matrycach
          dyskowych, bo nie ma co porownywac do nich.


          Pozdrawiam
          • makryba Re: Po co HARD DISCO? 14.11.02, 10:20
            Gość portalu: MaciekS napisał(a):

            > Jesli mowa o wideo edycji czy
            > zaawansowanej fotografii to pewnie potrzeba.

            miałem bardziej na myśli komputer dla "kowalskiego"

            > Chyba nie myslisz o powrocie do dyskow 2-10GB?

            Nie. Myślałem o zupełnie bezdyskowych stacjach.


            > Mowisz o systemie sieciowym.

            Nie. Mówię o systemie lokalnym, a sieciowo składowanych jedynie danych. System
            i oprogramowanie np. na cd/dvd a dane (poczta, dokumenty...) na sieci,
            gdziekolwiek, nawet na e-dysku. W drogich epromach konfiguracja lokalnej
            stacji jedynie. Przy obecnym standardzie sprzętowym wystarczy P4, 265 RAM
            szybki CD/DVD, a jezeli dodać do tego CD-R/RW jako drugi naped to można
            zaponieć o danych na sieci. I do tego ZERO HDD. Taki system na CD jest bardzo
            bezpieczny. Nic sie przez przypadek nie skasuje, nie zawirusuje, nie
            odinstaluje... problem tylko z aktualizacją. Ale gdybys mógł sobie najbardziej
            Up-To-Date wersję systemu kupić co miesiąc, nawet w kiosku pod blokiem, za 20
            PLN...
            Wielkie maszyny zostały by dla profesjonalistów, serverów i kosztowały
            krocie...
            • Gość: MaciekS Re: Po co HARD DISCO? IP: *.mad.east.verizon.net 14.11.02, 15:03
              makryba napisał:

              > Gość portalu: MaciekS napisał(a):
              >
              > > Jesli mowa o wideo edycji czy
              > > zaawansowanej fotografii to pewnie potrzeba.
              >
              > miałem bardziej na myśli komputer dla "kowalskiego"
              >
              > > Chyba nie myslisz o powrocie do dyskow 2-10GB?
              >
              > Nie. Myślałem o zupełnie bezdyskowych stacjach.
              >
              >
              > > Mowisz o systemie sieciowym.
              >
              > Nie. Mówię o systemie lokalnym, a sieciowo składowanych
              jedynie danych. System
              > i oprogramowanie np. na cd/dvd a dane (poczta,
              dokumenty...) na sieci,
              > gdziekolwiek, nawet na e-dysku. W drogich epromach
              konfiguracja lokalnej
              > stacji jedynie. Przy obecnym standardzie sprzętowym
              wystarczy P4, 265 RAM
              > szybki CD/DVD, a jezeli dodać do tego CD-R/RW jako
              drugi naped to można
              > zaponieć o danych na sieci. I do tego ZERO HDD. Taki
              system na CD jest bardzo
              > bezpieczny. Nic sie przez przypadek nie skasuje, nie
              zawirusuje, nie
              > odinstaluje... problem tylko z aktualizacją. Ale gdybys
              mógł sobie najbardziej
              > Up-To-Date wersję systemu kupić co miesiąc, nawet w
              kiosku pod blokiem, za 20
              > PLN...
              > Wielkie maszyny zostały by dla profesjonalistów,
              serverów i kosztowały
              > krocie...
              >
              >

              No wiec taki system sie nie nadaje nawet do amatorskiej
              wideo edycji. Zaden DVD nie jest w stanie dostarczyc
              danych wizyjnych do edycji odpowiednio szybko.
              Zaskoczenie? Przeciez DVD to film? Ano tak tylko ze
              cyfrowa wideo edycja nawet amatorska uzywa duzo lepszej
              jakosci obrazu niz jest w stanie dostarczyc MPEG-2.
              Musisz skladowac te dane w sieci. Siec natomiast jest za
              wolna i w dodatku niestabilna ze wzgledu na podzial
              dostepu miedzy uzytkownikami.

              Oczywiscie ze mozesz eksperymentowac z takimi stacjami.
              Po prostu chcesz tylko nieco wiecej niz terminal. Do
              takich zastosowan kiedys opracowano nawet protokol TFTP
              (ladowanie systemu z sieci, TFTP byl w BIOS'ie), ale
              rzeczywiscie dzis system mozna zaladowac z CD-ROM lub
              DVD. Rozumiem, ale mysle ze jeszcze do tego troche
              brakuje szczegolnie jesli juz zauwazyles ze zapis jest
              problematyczny i potwornie wolny a wiec zmiennosc
              konfiguracji i zapis lokalnych dokumentow nie bylby taki
              latwy. Poza tym DVD i CD nie sa niezawodnymi nosnikami i
              dosc latwo popasc w problemy przy modyfikacji zawartosci
              nosnikow typu RW.


              Po prostu istnieja jeszcze problemy techniczne.


              No ale odbieglismy od tematu tak daleko ze zabrnelismy w
              wolniejsze nosniki niz sam dysk. Niestety DVD, CD-ROM
              maja jeszcze wieksza latencje niz twardy dysk (nie
              wspominajac juz o pamieciach) a sa wciaz sporo drozsze za
              1 MB przestrzeni niz dyski. Sam widzisz ze na razie
              ucieczki od dysku twardego nie ma.


              Pozdrawiam
              • makryba Re: Po co HARD DISCO? 14.11.02, 15:19
                Gość portalu: MaciekS napisał(a):

                > No wiec taki system sie nie nadaje nawet do amatorskiej
                > wideo edycji.
                tylko ilu "kowalskich" zajmuje sie obróbką video?? (widzę że to twój
                konik :) ) Jest to szansa na tani komputer do zastowowań domowo internetowych,
                edukacji (żaden uczniak nic nie popsuje, bo wydaje mu się, że jest
                mastahacka)...
                Tak w ogóle lecąc sobie w przyszłość podejżewam że sprzęt będize się
                specjalizował: będą superwydajne maszyny do obróbki 3d/video/grafiki będą
                serwery i takie zabawki dla "kowalskich" czy "brownów".
                Skoro na moim palmoie moge odpalić edytor bliźniaczo podobny do chi writera,
                boulder dasha... przypomina mi się moje stare 286(ono tez na poczatku nie
                miało HDD - koszmarnie drogiego, tylko 2xFdd!!) z ta tylko różnica że 286 plus
                wspaniały monitor monochromatyczny nie mieściły się do kieszeni. Nie mówiąc
                już o zasilaniu.

                poz ser
                makryba
                • Gość: MaciekS Re: Po co HARD DISCO? IP: *.mad.east.verizon.net 14.11.02, 15:42
                  makryba napisał:

                  > Gość portalu: MaciekS napisał(a):
                  >
                  > > No wiec taki system sie nie nadaje nawet do amatorskiej
                  > > wideo edycji.
                  > tylko ilu "kowalskich" zajmuje sie obróbką video??
                  (widzę że to twój
                  > konik :) )


                  Ano tak sie sklada ze tak, ale wlasnie pod wzgledem
                  budowy komputera i zapewnienia odpowiednich parametrow
                  zeby takowa sie dalo robic w warunkach domowych. No
                  wlasnie chodzi mi o to zeby przecietny "Kowalski" nie
                  myslal sobie ze zeby zrobic film z rodzinka to musi
                  zatrudnic jakiegos "specjaliste z warsztatem" ;-)
                  Chce przekonac ludzi ze poza internetwm i pisaniem
                  dokumentow moga tez robic i bardziej zaawansowane rzeczy.
                  Zauwazylem ze przecietny "kKowalski" nie wie o takiej
                  mozliwosci i czesto na forum widze ludzi o niec
                  skrzywionych pogladach na ten temat, natomiast przecietny
                  "John Doe" wie juz ze moze sobie pobawic sie wideo edycja
                  na kupionym laptopie Sony czy przecietnym PC ze sklepu.
                  Szczerze mowiac to bylo moje faktyczne uzasadnienie dla
                  zakupu PC do do domu. Do internetu to ja mialem "dziada"
                  laptopa z 1996 roku i to wystarczalo :-)


                  Jest to szansa na tani komputer do zastowowań domowo
                  internetowych,
                  > edukacji (żaden uczniak nic nie popsuje, bo wydaje mu
                  się, że jest
                  > mastahacka)...
                  > Tak w ogóle lecąc sobie w przyszłość podejżewam że
                  sprzęt będize się
                  > specjalizował: będą superwydajne maszyny do obróbki
                  3d/video/grafiki będą
                  > serwery i takie zabawki dla "kowalskich" czy "brownów".

                  Tak juz bylo i byc moze fala wroci. Chodzi jednak o to ze
                  ludzie maja wieksze potrzeby a to co mogli robic tylko
                  "wybrancy" kilka lat temu dzis moze robic przecietny
                  uzytkownik. Przyklad? Nie tym razem nie powiem wideo
                  edycja ;-) No ale moze fotografia cyfrowa. Potrzebna w
                  miare dobra grafika (choc nie najszybsza), i nie za maly
                  dysk (jesli mowimy o jakosci zdjec a nie obrazkach na
                  internet). Do tego gdy chcemy juz sie troche pobawc w
                  obrobke... i na przyklad dorysowac cioci wasy to potrzeba
                  program i przydaje sie troche pamieci na te operacje
                  "undo" jesli ciotka wpadnie, zobaczy i sie wkurzy ;-)

                  Inny przyklad to przeciez ogolnie znane gry. A spobuj
                  mlodziniaszkowi powiedziec ze nie moze zagrac w te
                  najnowsza gre (3D) bo tata kupil za slaby komputer i
                  trzeba bedzie zmienic mu procesor (pewnie z plyta) oraz
                  kupic karte grafiki kosztujaca tyle samo co ten nasz
                  stary komputer :-)

                  > Skoro na moim palmoie moge odpalić edytor bliźniaczo
                  podobny do chi writera,
                  > boulder dasha... przypomina mi się moje stare 286(ono
                  tez na poczatku nie
                  > miało HDD - koszmarnie drogiego, tylko 2xFdd!!) z ta
                  tylko różnica że 286 plus
                  > wspaniały monitor monochromatyczny nie mieściły się do
                  kieszeni. Nie mówiąc
                  > już o zasilaniu.

                  No tak Herculesa nie dalo sie zapakowac do kieszonki ;-)
                  Ja go tez lubilem... ale potem bardziej polubilem karte
                  EGA. Jeszcze wtedy nie przychodzilo mi do glowy ze to
                  wszystko bedzie kiedys na sile upychane... do kieszeni.




                  > poz ser
                  > makryba



                  Trzymaj sie,
                  M.
          • makryba Re: Tak a'propos łączy 14.11.02, 14:48
            dość przeterminowany news z www.debian.org:

            "May 22nd, 2002

            New Intercontinental Internet Performance Records Set in Internet2 Land Speed
            Record Competition

            An international team set a new record for Internet performance by
            transferring the equivalent of an entire compact disc's contents across more
            than 7608 miles (12,272 km) of network in 13 seconds. The rate of 401 megabits
            per second achieved in transferring 625 megabytes of data from Fairbanks,
            Alaska to Amsterdam in the Netherlands is over 8000 times greater than the
            fastest dial-up modem.

            The record-setting team consisted of the University of Alaska at Fairbanks;
            the Faculty of Science of the University of Amsterdam and SURFnet, the
            national computer network for higher education and research in the
            Netherlands. On both ends standard PC-like hardware running Debian GNU/Linux
            was used.

            With an internet connection of this size transferring all six CDs of Woody
            from Fairbanks to Amsterdam would only require 78 seconds. We're in need of
            faster CD burners, it would seem.

            "This shows that geography is no barrier to advanced network applications,"
            said Kerry Digou, the systems programmer who headed the University of Alaska
            team. "Using standard equipment and infrastructure developed in the Internet2
            community, we've pushed the boundaries to the edges."

            About Internet2®:

            Led by over 190 U.S. universities, working with industry and government,
            Internet2 is developing and deploying advanced network applications and
            technologies for research and higher education, accelerating the creation of
            tomorrow's Internet. For more information about Internet2, see here
            www.internet2.edu . "
            • Gość: MaciekS Re: Tak a'propos łączy IP: *.mad.east.verizon.net 14.11.02, 15:21
              makryba napisał:

              > dość przeterminowany news z <a
              href="http://www.debian.org:"target="_blank">www
              > .debian.org:</a>
              >
              > "May 22nd, 2002
              >
              > New Intercontinental Internet Performance Records Set
              in Internet2 Land Speed
              > Record Competition
              >
              > An international team set a new record for Internet
              performance by
              > transferring the equivalent of an entire compact disc's
              contents across more
              > than 7608 miles (12,272 km) of network in 13 seconds.
              The rate of 401 megabits
              > per second achieved in transferring 625 megabytes of
              data from Fairbanks,
              > Alaska to Amsterdam in the Netherlands is over 8000
              times greater than the
              > fastest dial-up modem.
              >
              > The record-setting team consisted of the University of
              Alaska at Fairbanks;
              > the Faculty of Science of the University of Amsterdam
              and SURFnet, the
              > national computer network for higher education and
              research in the
              > Netherlands. On both ends standard PC-like hardware
              running Debian GNU/Linux
              > was used.
              >
              > With an internet connection of this size transferring
              all six CDs of Woody
              > from Fairbanks to Amsterdam would only require 78
              seconds. We're in need of
              > faster CD burners, it would seem.
              >
              > "This shows that geography is no barrier to advanced
              network applications,"
              > said Kerry Digou, the systems programmer who headed the
              University of Alaska
              > team. "Using standard equipment and infrastructure
              developed in the Internet2
              > community, we've pushed the boundaries to the edges."
              >
              > About Internet2®:
              >
              > Led by over 190 U.S. universities, working with
              industry and government,
              > Internet2 is developing and deploying advanced network
              applications and
              > technologies for research and higher education,
              accelerating the creation of
              > tomorrow's Internet. For more information about
              Internet2, see here
              > <a
              href="http://www.internet2.edu"target="_blank">www.internet2.edu</a>
              . "
              >
              >



              Tak tylko ze w eksperymencie nie wspomniano ze prawdziwa
              siec (nieeksperymentalnma) polega na dzieleniu
              przepustowosci a w zwiazku z tym kazdy uzytkownik dostaje
              tylko czastke tego co wykazal eksperyment. Nie wiem czy
              zwrociles uwage ze ten eksperyment stwierdza:

              "This shows that geography is no barrier to advanced
              network applications,"


              I to byla natura eksperymentu. Oczywiscie ze nie jest
              bariera i do tego to juz sie nie eksperymentuje na
              uczelniach (troche smieszne ze podjeto sie tego badania
              na uczelni). Ja pracowalem dla firmy ktora zaczela robic
              takie rzeczy (nie bic tylko rekordy w specjalnych
              warunkach!) w zyciu kilka lat temu. Slyszales kiedys o
              czyms takim jak "Storage Management"? To jest zagadnienie
              przyszlosci i jest ono silnie zwiazane z przepustowoscia
              sieci. To jest wlasnie "advanced network application"...
              jedna z wielu.

              Natomiast do czasu gdy kazdy z nas bedzie mial takie
              mozliwosci dostepu do tak silnego przepustu sieci zostalo
              jeszcze troche czasu. Na razie kazdy z nas dzieli ten
              przepust czyli z grubsza rzecz biorac podziel te 400
              megabitow na sekunde przez setki czy tysiace uzytkownikow
              Taki rzad predkosci jak w powyzszym eksperymencie uzywa
              sie prawdopodobnie w tzw. "backbone" w telekomunikacji.
              My sie nim niestety tylko mozemy dzielic.


              Pozdrawiam
    • staramaruniowa Re: Po co HARD DISCO? 13.11.02, 19:02
      Dziekuje. Jestem kontenta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka