anaila
22.05.06, 20:50
po wieloletniej w zasadzie przyjaźni z mandarynką (obecnie Mandriva) postanowiłam co nieco poeksperymentować i założyłam sobie Fedorę 5 - najnowszą.
system powszechnie chwalony, więc z całym nabożeństwem przystąpiłam do instalacji - poszło.
widzę - nie ma mojej ulubionej przeglądarki, opery. sciągam więc z netu, instaluję, wszystko ładnie, cymes - tylko w menu (Gnome) programu ni ma.
juz dwie godziny w necie spędziłam, żeby wynaleźć sposób na umieszczenie tej nieszczęsnej Opery w menu - ale nie ma rady. naczyta się człowiek o tym jaki głupi jest, że korzysta z Gnome, dowie się o nautilusie, którego w nowej Fedorze tylko przez konsole uruchomić można - ale żadnej praktycznej wskazówki adekwatnej do możliwości Fedory 5.
ktoś może cos wie, jak z tego wyjść? (tzn. nie z Fedory, tylko z tej trudności).
ps. czy - wam, którzy macie FC5 - ten system też wydaje się taki wolny, czy to tylko moje złudzenie?