insatiable
13.11.06, 16:47
Od niedawna korzystam z linuksa, suse 10.1. Do pewnego momentu było fajnie,
ale po drobnych problemach z siecią, zmianach konfiguracji i kilkudniowej
przerwie w użytkowaniu tego systemu zauważyłam, że firefox praktycznie nie
działa. Wszelkie inne programy, korzystające z sieci, łącznie z konquerorem
działają bez zarzutu. A firefox ładuje każdą najmniejszą stronę koszmarnie
wolno, co zazwyczaj kończy się przekroczeniem czasu połączenia. Czasem uda mu
się coś otworzyć, ale korzystanie z niego jest praktycznie niemożliwe.
Uruchomiałam go w trybie safe-mode, tworzyłam nowy profil, nic nie pomogło.
Proszę o jakieś rady, gdzie może leżeć problem?