Gość: klient
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.12.06, 02:35
Jeśli ktoś ogląda telewizje to z pewnością zauważył liczne reklamy Neostrady. Zachwalają one szybki i pewny Internet oraz pokazują szczęśliwych ludzi z niego korzystających. A jaka jest rzeczywistość?
Neostrade opcja 256 założyłem w połowie stycznia tego roku. Do końca sierpnia wszystko było ok. Łącze funkcjonowało z pełną prędkością niezależnie od pory dnia. Pierwsze problemy rozpoczęły się we wrześniu. Zauważyłem, że prędkość transferu w godzinach szczytu (19-22) spada do ok. 50%. Pierwsze co pomyślałem to że wina leży po mojej stronie. Przeinstalowałem sterowniki, potem system, pożyczyłem nawet modem od kolegi, aby sprawdzić czy mój nie jest uszkodzony. Kiedy nic to nie dało zadzwoniłem na infolinie. Uzyskałem informacje iż problem ten jest znany i dotyczy całego rejonu w którym mieszkam (okolice Kalisza). Niskie prędkości spowodowane są przeciążoną siecią. Poinformowano mnie też że mam się nie martwić bo pracują nad rozwiązaniem problemu i w przyszłym miesiącu powinno być wszystko w porządku. W październiku wszystko rzeczywiście było ok. Tyle że przyszedł listopad i problem się powtórzył. Z małą różnicą prędkość teraz w godzinach szczytu spadała do ok. 30%. Czyli miałem jedną trzecią tego za co płaciłem. Tym razem natychmiast zadzwoniłem na infolinie. Odpowiedz była podobna co poprzednio tyle, że wszystko miało być naprawione w 2 dni. Te dwa dni trwały tydzień, po którym około 10 listopada nastąpiła pewna poprawa i z 30% zrobiło się 70%. No z tym się dało już żyć. Oczywiście TP postanowiła zrekompensować mi niedogodności i 17 listopada ograniczyła mi prędkość za przekroczenie limitu transferu. Z danych TP wynikało, że ściągnąłem 7,3 GB z moich że 6. No ale mniejsza o to, mamy przecież grudzień. A jaka jest prędkość mojego łącza? Dane z 2 grudnia: godz. 20 – 10% deklarowanej szybkości, godz. 22 – 40% deklarowanej prędkości. No cóż z opcji 256 wieczorem robi się opcja 24. Jak widać naprawy dokonywane przez TP są naprawdę skuteczne. A mówiąc poważnie to biorąc pod uwagę jakość otrzymywanej usługi ofertę TP trudno mi nazwać inaczej niż zwykłym oszustwem. Prędkość 10% nominalnej oznacza iż wieczorem mogę sobie co najwyżej strony poprzeglądać (no jeśli wykaże się dużą cierpliwością), a o ściągnięciu czegoś czy choćby posłuchaniu radia (o telewizji internetowej nie wspomnę) mogę zapomnieć. Co mogę zrobić? Na infolinie już raczej dzwonić nie będę. Nie mam ochoty kolejny raz wysłuchiwać kłamstw i zapewnień że wszystko będzie dobrze. Mógłbym pokrzyczeć sobie na odbierającego, ale czy on jest czemuś winien? Zresztą mnie to nie bawi. Optymistyczne jest, to iż w połowie stycznia 2007 kończy mi się umowa 12 miesięczna i będę miał TP z głowy. Już przygotowuje wypowiedzenie.
Po co o tym pisze? Wbrew pozorom nie dlatego żeby się wyżalić. Przypuszczam że wiele osób rozważa obecnie założenie Neostrady (TP chce obecnie umów na 2-3 lata.). Mam nadzieję, że osoby te przeczytają to i zastanowią się czy rzeczywiście wiedzą co robią. Przy umowie na trzy lata może zdarzyć się, że po udanym pierwszym roku, nastąpią dwa kolejne lata podczas których zamiast reklamowych mrzonek czeka was zgrzytanie zębów i toczenie piany do słuchawki telefonu. Po prostu się zastanówcie.
niedługo były klient TP SA