Dodaj do ulubionych

Pytanie do Kell'a

IP: *.mad.east.verizon.net 22.06.03, 02:53
Kell,

Od ponad roku sie znamy z tego forum i jestes obronca
Linuksa. Tak sie sklada ze ja tez jak pamietasz jestem
jego obronca... ale ostatnio nie do konca z pewnych
powodow. Mniejsza z tym. (Takze nie stalem sie obronca
Windows zeby uniknac nieporozumien... bardziej stalem
sie goracym zwolennikiem Mac OS X od pol roku i mam
wszystkie trzy systemy w domu w sieci)

Mam natomiast do Ciebie pytanie (albo dwa):

Czy jestes programista/informatykiem komercyjnym czy nie?

Czy jestes programista/informatykiem pracujacym dla
OpenSource?

Oczywiscie zakladam ze mozna byc i tym, i tym jak sie
po godzinach pracy hobbystycznie programuje dla Linuksa.

To jak to jest?

Cjodzi o to ze ostatnie moje studia
licencyjno-systemowe wykazuja strasznie brzydkie rzeczy
o konfliktach miedzy typami programistow i koncepcjami.
Myslalem ze bedzie mozna zasiegnac pewnych rad.

Trzymaj sie,
Maciek
Obserwuj wątek
    • Gość: Kell Re: Pytanie do Kell'a IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.06.03, 07:13
      Gość portalu: MaciekS napisał(a):

      > Od ponad roku sie znamy z tego forum i jestes obronca
      > Linuksa. Tak sie sklada ze ja tez jak pamietasz jestem
      > jego obronca... ale ostatnio nie do konca z pewnych
      > powodow. Mniejsza z tym. (Takze nie stalem sie obronca
      > Windows zeby uniknac nieporozumien... bardziej stalem
      > sie goracym zwolennikiem Mac OS X od pol roku i mam
      > wszystkie trzy systemy w domu w sieci)

      Jezeli patrzec na ostatnie wydarzenia (koniec msie na mac
      os, plotki o rychlym wycofaniu ms office na mac-a), to
      OSX moze byc doskonala platforma (komercyjna) dla calej
      masy osourceowego oprogramowania. Wiec ciekawy (za drogi
      jak na moja kieszen) wybor.

      > Mam natomiast do Ciebie pytanie (albo dwa):
      >
      > Czy jestes programista/informatykiem komercyjnym czy nie?

      Nie jestem, na razie to zamierzam skonczyc studia (juz na
      finiszu) i jak szczescie dopisze popracowac jako
      programista. Co w obecnej sytuacji (dla absolwentow) nie
      wyglada az tak rozowo. Ale moze sie zmieni. Jak nie to
      bede sie bawil w osource na pelnym etacie:)

      > Czy jestes programista/informatykiem pracujacym dla
      > OpenSource?

      Bawie sie w skrobanie programow (osouce jak starczy
      czasu/cierpliwosci), ale nie jest na tyle dopieszczony by
      pokazac go swiatu. Problem w tym, ze pomyslow za duzo,
      czasu za malo. Teraz bawie sie c+gtk2 (o ile pamietam z
      rozmow z toba, to raczej jestes osoba lubujaca sie w
      c++). Szczerze mowiac, to o ile tylko sie da, to
      chcialbym pracowac dla firmy zajmujacej sie osource, ale
      niestety jako absolwent (w obecnej sytacji na rynku) nie
      bardzo jest w czym przebierac. Java moze byc tez, po
      semestrze OOP (i Eiffel-a) java wydaje sie calkiem
      przyjemnym jezykiem (chociaz tak bardzo pomijanym w
      swiecie osource). I tam mi sie niesmialo wydaje, ze na
      rynku osource to jednak mialbym wiecej szczescia w
      Europie niz za oceanem.

      > Oczywiscie zakladam ze mozna byc i tym, i tym jak sie
      > po godzinach pracy hobbystycznie programuje dla Linuksa.

      Oczywiscie i sam sie temu nie dziwie, bo nie raz tak
      jest, ze siedzac przy rzeczach ktore zrobic trzeba, to
      chwila spedzona przy tym co sprawia przyjemnosc bardzo
      relaksuje:) A robiac to co sprawia przyjemnosc powoduje,
      ze wklada sie duzo wiecej pracy niz w to co wymagaja (i
      wtedy robi sie tylko to co wymagaja:) Ale coraz wiecej
      duzych i powaznych firm wspiera rozne projekty zwiazane z
      linuksem (i placi za ich rozwoj) wiec wszystko mam
      nadzieje, ze pojdzie na lepsze. Poza tym czy linuks nie
      moze byc platforma komercyjna? GPL tego nie zabrania,
      nikt sie na to nie krzywi i sa na pewno rejony w ktorym
      komercyjne oprogramowanie bedzie moglo sie znakomicie
      rozwijac (tzn takie ktore domowemu uzytkownikowi nie
      robia roznicy, ale uzytkownik korporacyjny jest w stanie.

      > To jak to jest?

      Chyba sam wiesz. Idealy ma kazdy, ale jesc/mieszkac
      gdzies trzeba:) Chociaz na obecnym etapie zycia wybralbym
      mniej platna prace niz gdybym mial sprzedac komus swoja
      dusze.

      Pozdrawiam, Marcin
      • Gość: MaciekS Re: Pytanie do Kell'a IP: *.mad.east.verizon.net 22.06.03, 17:07
        Gość portalu: Kell napisał(a):

        > Gość portalu: MaciekS napisał(a):
        >
        > > Od ponad roku sie znamy z tego forum i jestes obronca
        > > Linuksa. Tak sie sklada ze ja tez jak pamietasz jestem
        > > jego obronca... ale ostatnio nie do konca z pewnych
        > > powodow. Mniejsza z tym. (Takze nie stalem sie obronca
        > > Windows zeby uniknac nieporozumien... bardziej stalem
        > > sie goracym zwolennikiem Mac OS X od pol roku i mam
        > > wszystkie trzy systemy w domu w sieci)
        >
        > Jezeli patrzec na ostatnie wydarzenia (koniec msie na mac
        > os, plotki o rychlym wycofaniu ms office na mac-a), to
        > OSX moze byc doskonala platforma (komercyjna) dla calej
        > masy osourceowego oprogramowania. Wiec ciekawy (za drogi
        > jak na moja kieszen) wybor.
        >
        > > Mam natomiast do Ciebie pytanie (albo dwa):
        > >
        > > Czy jestes programista/informatykiem komercyjnym czy nie?
        >
        > Nie jestem, na razie to zamierzam skonczyc studia (juz na
        > finiszu) i jak szczescie dopisze popracowac jako
        > programista. Co w obecnej sytuacji (dla absolwentow) nie
        > wyglada az tak rozowo. Ale moze sie zmieni. Jak nie to
        > bede sie bawil w osource na pelnym etacie:)
        >
        > > Czy jestes programista/informatykiem pracujacym dla
        > > OpenSource?
        >
        > Bawie sie w skrobanie programow (osouce jak starczy
        > czasu/cierpliwosci), ale nie jest na tyle dopieszczony by
        > pokazac go swiatu. Problem w tym, ze pomyslow za duzo,
        > czasu za malo. Teraz bawie sie c+gtk2 (o ile pamietam z
        > rozmow z toba, to raczej jestes osoba lubujaca sie w
        > c++). Szczerze mowiac, to o ile tylko sie da, to
        > chcialbym pracowac dla firmy zajmujacej sie osource, ale
        > niestety jako absolwent (w obecnej sytacji na rynku) nie
        > bardzo jest w czym przebierac. Java moze byc tez, po
        > semestrze OOP (i Eiffel-a) java wydaje sie calkiem
        > przyjemnym jezykiem (chociaz tak bardzo pomijanym w
        > swiecie osource). I tam mi sie niesmialo wydaje, ze na
        > rynku osource to jednak mialbym wiecej szczescia w
        > Europie niz za oceanem.
        >
        > > Oczywiscie zakladam ze mozna byc i tym, i tym jak sie
        > > po godzinach pracy hobbystycznie programuje dla Linuksa.
        >
        > Oczywiscie i sam sie temu nie dziwie, bo nie raz tak
        > jest, ze siedzac przy rzeczach ktore zrobic trzeba, to
        > chwila spedzona przy tym co sprawia przyjemnosc bardzo
        > relaksuje:) A robiac to co sprawia przyjemnosc powoduje,
        > ze wklada sie duzo wiecej pracy niz w to co wymagaja (i
        > wtedy robi sie tylko to co wymagaja:) Ale coraz wiecej
        > duzych i powaznych firm wspiera rozne projekty zwiazane z
        > linuksem (i placi za ich rozwoj) wiec wszystko mam
        > nadzieje, ze pojdzie na lepsze. Poza tym czy linuks nie
        > moze byc platforma komercyjna? GPL tego nie zabrania,
        > nikt sie na to nie krzywi i sa na pewno rejony w ktorym
        > komercyjne oprogramowanie bedzie moglo sie znakomicie
        > rozwijac (tzn takie ktore domowemu uzytkownikowi nie
        > robia roznicy, ale uzytkownik korporacyjny jest w stanie.
        >
        > > To jak to jest?
        >
        > Chyba sam wiesz. Idealy ma kazdy, ale jesc/mieszkac
        > gdzies trzeba:) Chociaz na obecnym etapie zycia wybralbym
        > mniej platna prace niz gdybym mial sprzedac komus swoja
        > dusze.
        >
        > Pozdrawiam, Marcin

        Marcin,

        Swietnie. Widze ze dzialasz aktywnie jak prawdziwy
        student. Tak trzymaj.

        Ja jestem takze certyfikowany w Javie przez Sun'a. W C++
        robilem komercyjnie ostatnie 10 lat wiec stad moze jestem
        "zwolennikiem". Tak naprwade to jestem na etapie OOD i
        OOA a do implementacji bardzo mi pasuje C++. W javie
        napisalem jakis czas temu program do programatora
        mikrokontrolerow fmy Atmel i myslalem go puscic jako
        OpenSource. To byla wprawka... ale czmu nie mieliby inny
        sobie tego pouzywac. Jednak ja tez zauwazylem ze
        srodowisko OpenSource a szczegolnie Linuksa jakos
        niechetnie odnosi sie do Javy. Szkoda. Moze to moje
        wrazenie tylko.

        Natomiast w koncowce poruszyles prawdziwa kwestie ktora
        mnie ubodla ostatnio. Otoz moje prywatne studia zagadnien
        zwiazanych z GPL wskazuja ze Linuks jest bardzo surowa
        platforma w sensie nieprzystepna dla komercyjnego
        oprogramowania. Teraz nawet rozumiem dlaczego wielu
        duzych producentow oprogramowania przez lata nie dawalo
        supportu na swoje duze narzedzia (Oracle, Sybase etc.). Z
        moich szacowan wynika ze GPL i LGPL sa bardzo wrogie dla
        oprogramowania ktore zawiera elementy Intelectual
        Property. Rozumiem ze srodowisko zwiazane z GPL ubiega
        sie o to by sprzedawac kompleksowe rozwiazania a nie
        oprogramowanie, ale moim zdaniem jedno bez drugiego sie
        nie daje zrobic. Na tym polega konkurencja ze jedna firma
        chce miec pewne tajemnice przed druga, a niestety wyglada
        na to ze GPL i LGPL na to nie pozwala. Stad ostatnio
        bardzo mnie zainteresowalo srodowiskao FreeBSD... no jak
        juz wiesz mam Mac OS X ktory na nim bazuje. Jak sie tylko
        troche odbijesz finansowo to polecam goraco.

        No dobra proponuje zrzucic dyskusje na inne kanal:

        MaciekSKontakt@netscape.net

        Powodzenia na studiach. Nie daj sie! Co do przyszlosci to
        sie nie martw. Czy tu czy tam znajdziesz dobre
        miejsce... pod warunkiem ze GPL nam jeszcze chleba nie
        odbierze od ust do konca ;-) Ja na razie znowu cos
        znalazlem i siedze gdzies kolo gieldy nowojorskiej :-)


        Maciek
        • Gość: kell Re: Pytanie do Kell'a IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.03, 07:22
          Tak szczerze, to ja nie widze nic zlego w komercyjnych
          aplikacjach na linuksa i nawet przezyje brak kodu
          zrodlowego (chociaz nie zawsze, np nie kupilbym plyty
          glownej opartej na nforce2 i skazalbym sie na uzeranie z
          binarnym modulem, chociaz niektorzy sobie chwala robote
          nvidii). Mysle, ze jest miejsce i na to by byla cala masa
          komercyjnego oprogramowania, jak i na to by firmy mogly
          zarabiac na linuksie. Nie masz wrazenia, ze czesc jest po
          prostu leniwa by przestawic sie na "nowy sposob
          myslenia?". Tak samo jak czesc firm jest przerazona
          linuksem jako platforma, bo maja monopol na windows i
          osourceowy odpowiednik moze im niezle podeciag grunt pod
          nogami. Co jest wg mnie dobra rzecz, bo ostatnio
          uzytkownicy placa krocie za ten sam produkt ale w
          ladniejszym opakowaniu (np co tak na prawde zmienilo sie
          w ms office by wydawac kase na nowa wersje? pewnie ms
          zmieni format danych i licencje i niejako zmusi
          przynajmniej klientow korporacyjnych by wybulili kase na
          produkt ktorego nie potrzebuja, skoro maja dobrze
          dzialajaca wersje 97 czy 2000? co zmienilo sie w
          kolejnych wersjach photoshopa czy illustratora?). Z
          drugiej strony sa chyba firmy ktore duzo o linuksie
          krzycza, ale bardzo malo daja w zamian (oracle, hp?), no
          i takie ktore linuksowi daja bardzo duzo (ibm, sun). Hmm,
          trzymam kciuki za wszystkie systemy, ten swiat potrzebuje
          roznorodnosci, nie potrzebuje monopolu, ktory jest rzecza
          okropna i az sie dziwie, ze niektorzy tak bronia m$,
          ktory dba wylacznie o siebie i swoja kase (czytales
          pewnie o DRM i kolejnych przerazajacych pomyslow jak
          zepchnac uzytkownika z pozycji wlasciciela (filmu,
          muzyki) do kogos kto wypozycza i placi by cos posluchac..
          brrr)..

          Co ciekawe to wiekszosc osob na tym forum podchodzi w
          stylu, co mnie to obchodzi, ktos zlamie zabezpieczenia,
          ja i tak bede mogl to ukrasc.. i to jest na serio smutne.

          Uff, co do mac os-a to chcialbym kiedys pobawic sie w
          domu platforma nie-intelowa. Myslalem o Pegasosie (bo ma
          duzo wspolnego z ukochana Amiga), ale to tez droga
          zabawka. Pewnie kiedys tak:)

          na tyle, nie marudze, rano trzeba wstac niestety..

          pozdrawiam
          • Gość: MaciekS Re: Pytanie do Kell'a IP: *.mad.east.verizon.net 24.06.03, 02:52
            Gość portalu: kell napisał(a):

            > Tak szczerze, to ja nie widze nic zlego w komercyjnych
            > aplikacjach na linuksa i nawet przezyje brak kodu
            > zrodlowego (chociaz nie zawsze, np nie kupilbym plyty
            > glownej opartej na nforce2 i skazalbym sie na uzeranie z
            > binarnym modulem, chociaz niektorzy sobie chwala robote
            > nvidii).


            Nic zlego dla OSS to prawda. Natomiast GPL i LGPL jest
            dosc "fanatyczno-agresywne" i wymaga "opublikowania" kodu
            binarnego. Studiowalem obie licencje w detalach i
            czytalem interpretacje Stallmana. Niestety wyglada na to
            ze Ballmer choc brutalnie to okreslil (i Microsoft nie
            jest aniolkiem) to mial troche racji. Jak juz cos
            napiszesz co linkuje do bibliotek LGPL to kod binarny
            jest juz publiczny (choc zrodlowy nie) natomiast jak sie
            uzylo GPL to... "juz po ptokach". Troche sztywna licencja
            bo narzuca jaka ma miec licencje pochodna uzywania (tzn.
            "wywiedziona lub zlinkowana z-") programu pod GPL lub LGPL.

            Widzisz nie chodzi o kod zrodlowy, ale binaria ktore nie
            powinny nosic innej licencji niz ta na ktora decyduje sie
            producent... a tak klapa, bo musz uzyc conajmniej LGPL.

            > Mysle, ze jest miejsce i na to by byla cala masa
            > komercyjnego oprogramowania, jak i na to by firmy mogly
            > zarabiac na linuksie. Nie masz wrazenia, ze czesc jest po
            > prostu leniwa by przestawic sie na "nowy sposob
            > myslenia?".


            Widzisz nowy sposob myslenia to fajna rzecz, ale gdy sie
            ma prawo wyboru. Niestety GPL i LGPL nie daje szerokiego
            wyboru i stad te opory. Samo OSS w innych wersjach nie
            jest zle. Patrz Apple/Mac OSX i FreeBSD. Panowie z Apple
            wciaz wspolpracuja z FreeBSD. Jest i projekt Darwin.


            > Tak samo jak czesc firm jest przerazona
            > linuksem jako platforma, bo maja monopol na windows i
            > osourceowy odpowiednik moze im niezle podeciag grunt pod
            > nogami.


            Niestety wyglada na to ze i Linuks moze podciac...
            Wlasnie przez GPL i LGPL. Dlatego firmy komercyjne boja
            sie tej platformy choc gdyby zlagodzic LGPL i dac
            biblioteki w wiekszosci LGPL to pewnie wszyscy by sie
            rzucili na te niezla platforme. Kto wie moze i chetniej
            by oddawali swoje biblioteki i tworzyli standardy.

            > Co jest wg mnie dobra rzecz, bo ostatnio
            > uzytkownicy placa krocie za ten sam produkt ale w
            > ladniejszym opakowaniu (np co tak na prawde zmienilo sie
            > w ms office by wydawac kase na nowa wersje? pewnie ms
            > zmieni format danych i licencje i niejako zmusi
            > przynajmniej klientow korporacyjnych by wybulili kase na
            > produkt ktorego nie potrzebuja, skoro maja dobrze
            > dzialajaca wersje 97 czy 2000? co zmienilo sie w
            > kolejnych wersjach photoshopa czy illustratora?).

            Co do Office to sie zgadzam. Glownie chodzilo o nowa
            platforme, ale to zmartwienie producenta a nie
            uzytkownika, ale my - uzytkownicy - otrzymalismy rachunek.

            Co do Photoshopa i Illustratora to sie nie zgodze.
            Wlasnie mam taka artystke zawodowa w domu i o
            szczegolach to mozesz pogadac z nia. Jest duzo zmian i
            znaczna poprawa, ale my amatorzy tego nie widzimy
            uzywajac zaledwie prostych funkcji. Interfejs jest taki
            sam... i to dobrze moim zdaniem, bo byl solidny i
            konsekwentny (nie tak jak w Quarku).

            > Z
            > drugiej strony sa chyba firmy ktore duzo o linuksie
            > krzycza, ale bardzo malo daja w zamian (oracle, hp?), no
            > i takie ktore linuksowi daja bardzo duzo (ibm, sun).



            No wlasnie, bo sie boja GPL i LGPL a nie samego Linuksa.
            IBM tez do konca tak duzo nie daje jak sie wlasnie
            dowiedzialem (z miejsca gdzie go uzywaja na
            mainframe'ach). Poza tym kto tak naprawde wie skad sie
            wzial ten caly konflikt SCO-IBM-Linux-AIX. Nie wiemy jak
            to bylo z tym JFS tak naprawde i moze to byc indywidualna
            rozgrywka miedzy SCO i IBM a Linux moze byc tylko
            narzedziem. O Sun'ie to nie wiem czy cokolwiek dal
            Linuksowi. Napewno utrzymuje OpenOffice/StarOffice (i to
            na kazda platforme), ale to na zasadzie dopiekania
            Microsoftowi. Natomiast Sun wciaz powazniej traktuje (i
            chyba tak pozostanie) swego Solaris'a, ktory nie ma
            problemow z zaszlosciami UNIX'a. Starannie przez lata
            wykupili wszystkie licencje i rozwiazania, by sie uwolnic
            od "prastarych" obciazen UNIX'a


            Hmm,
            > trzymam kciuki za wszystkie systemy, ten swiat potrzebuje
            > roznorodnosci, nie potrzebuje monopolu, ktory jest rzecza
            > okropna i az sie dziwie, ze niektorzy tak bronia m$,
            > ktory dba wylacznie o siebie i swoja kase (czytales
            > pewnie o DRM i kolejnych przerazajacych pomyslow jak
            > zepchnac uzytkownika z pozycji wlasciciela (filmu,
            > muzyki) do kogos kto wypozycza i placi by cos posluchac..

            Tak, tak. Ale takie rozwiazania jak DIVX (nie Divx;) jak
            pewnie wiesz) upadly bardzo szybko w przeszlosci.

            Zgodze sie ze systemy sa potrzebne. Powiem nawet ze dla
            zdrowej sytuacji potrzebujemy Microsoft Windows.
            Dlaczego? Ano nie byloby az takich rewolucji jak w
            ostatnich latach gdyby nie bylo sprawy Microsoft'u. Poza
            tym wiele pomyslow (typu sposob zachowania interfejsu
            KDE) przyszlo jako mocno poprawione nasladownicto tego co
            powstalo w Microsoft (nie zrozum mnie zle - niektore
            interfejsy Microsoft'u byly projektowane przez Apple i
            dlatego sa ergonomiczne i w miare estetyczne - takiej
            oglady brakuje KDE i Gnome niestety choc poprawe widac
            juz ogromna przez ostatnie lata).


            > brrr)..
            >
            > Co ciekawe to wiekszosc osob na tym forum podchodzi w
            > stylu, co mnie to obchodzi, ktos zlamie zabezpieczenia,
            > ja i tak bede mogl to ukrasc.. i to jest na serio smutne.


            To prawda. Ktos w to wlozyl iles pracy... ale mentalnosc
            Polska akceptuje kradziez (smutne to, bo sam tez sie
            czuje i bede czul Polakiem mimo ze zyje od zaledwie 8 lat
            za granica). Zreszta nasi Rodacy nie przoduja w piractwie
            na szczesci, ale zjawisko samej kradziezy i tolerancji w
            stosunku do niej jest niepokojace.

            W koncu ludzie nie rozumieja, ze wyprodukowanie samochodu
            czy wybudowanie domu to taki sam wysilek jak
            wyprodukowanie oprogramowania (czesto wiekszy bo wymaga
            wiekszych nakladow i czasu). No tak ale latwiej zrobic
            sobie kopie schowac do kieszeni i pojsc do domu.
            Oprogramowanie kradnie sie latwo.

            >
            > Uff, co do mac os-a to chcialbym kiedys pobawic sie w
            > domu platforma nie-intelowa. Myslalem o Pegasosie (bo ma
            > duzo wspolnego z ukochana Amiga), ale to tez droga
            > zabawka. Pewnie kiedys tak:)

            Wszystko jedno. Bierz sie za jakikolwiek system, aby
            tylko nie tkwic w jednym, bo to zabija intelekt
            informatyczny. A co do Mac'a to dzis (23 czerca) Steve
            Jobs oglosil wypuszczenie Maca G5 z systemem Panthera. To
            w sierpniu ma byc najszybszy komputer personalny na
            swiecie. Na testach pobil Pentium Xeon 3.06GHz. Trudno
            sie dziwic jak ma sie magistrale 1GHz i dwa 64-bitowe
            procesory 2 GHz. ceny beda jak zwykle nizbyt niskie ale
            niewiele wyzsze niz aktualnych modeli.


            >
            > na tyle, nie marudze, rano trzeba wstac niestety..
            >
            > pozdrawiam


            Trzymaj sie,
            Maciek
            • Gość: kell Re: Pytanie do Kell'a IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.03, 05:31
              Zacznijmy od tego, ze Stallman to osoba skrajna w
              pogladach i procz niego istnieje cala masa innych osob.
              Licencja licencja, zawsze mozna ja zmienic, zmodyfikowac
              (np tak robi mozilla, tak ma qtlibs), poza tym filozofia
              open source ma ten urok wspolnego dobra. Kurcze, sam
              wiesz doskonale, ze w informatyce wiele rzeczy jest juz
              wymyslonych, wiele algorytmow po prostu ciezko juz
              unowoczesnic i to by bylo idiotyczne przepisywac wszystko
              od nowa. Cos za cos, dostajesz za darmo narzedzia (mase
              bibliotek, z ktorych korzystasz), ale dajesz tez cos w
              zamian. Jak masz $$$ to mozesz pisac od podstaw co za
              problem. Poza tym chyba jedynym takim bardzo komercyjnym
              programem z jakiego korzystalem to Eiffel Studio, ktoremu
              jednak nie sprawialo wiele problemow by korzystac z gtk+
              (zarowno do ui jak i eiffel ma taka mila zalete, ze uzywa
              "bridge pattern" przy pisaniu ui, dzieki czemu np piszesz
              aplikacje z gui, ktora bedzie dzialac zarowno na *niksie
              z gtk i windows, kwestia rekompilacji, swietna sprawa.. )
              Co do Eiffel Studio to jest do konca zakrecone,
              korzystaja z bibliotek GPL (o ile kojarze to gtk+, libpng
              i gcc do kompilacji kodu wynikowego), ale mozna przeczytac:

              After considering existing license contracts for publicly
              available software, we felt that the GPL (Gnu Public
              License) as well as LGPL, its variant for libraries,
              while useful and interesting, were not adequate since
              they are too restrictive.

              Hmm wiec jak to do konca jest? Jestem szczerze zakrecony,
              och bede musial przeczytac uwaznie GPL (albo mi wytlumacz
              gdzie sie zgubilem:)


              Co do calej reszty, to ja juz nie potrzebuje zadnych
              programow z windows (no czasami troche pogram, w tym
              linuks lezy, a wine nie trawie), uzywam AbiWorda i OO,
              chociaz najczesciej i tak pisze cos w nano/gedit i potem
              reformatuje i sprawdzam pisownie, do grafiki (skanowanie
              + retusz) gimp jest znakomity (moze profesjonalista sie
              nie zgodzi, ale ja nim nie jestem), do netu programow
              jest na tony, zreszta linuks jest obecnie najlepsza
              platforma do netu, nie tylko dlatego, ze ma niesamowita
              ilosc swietnych programow (jak np firebird/thunderbird,
              balsa, evolution, pan, gftp, totem/xine, gaim, xchat te
              akurat uzywam), ktore moge bez najmniejszych kompleksow
              konkurowac z jakimkolwiek innym, a ja po prostu bez nich
              nie potrafie zyc. Gdyby nie osource to kazdy z nich bylby
              ladnie zapakowany za 35$, nowa wersja wychodzilaby raz na
              pol roku, a uzytkownicy nie mieliby nic do gadania
              (bugzilla to swietna rzecz, komercyjne oprogramowanie
              bugow sie wstydzi, udajac, ze jest idealne).

              Uff i te Maci, ktorych jednak nie kocham, czasem w szkole
              jak wpadam do publicznej pracowni to niestety przypadnie
              usiasc przy mac osie, ktorego nie trawie.. jest taki
              cukierkowy, dziwny:), z ta jednouszna mysza ktorej nie
              trawie!.. A wydawac k$ na ladnie zapakowana zabawke to
              nie dla mnie.. Zreszta ostatnio cenie sobie rzeczy
              przejrzyste, o ile kojarzysz, to po uzywaniu wielu
              skorek na pulpicie stanelo na CleanIce, ktory jest
              cudownie przejrzysty.
              Wyroslem juz tez z mitu MHz, moglby byc najszybszy, ale
              to co mam juz ponad 2 lata jest ok (oo musze kupic
              wieksze hdd). Hmm, jak kupie wiekszy hdd (polecasz wd? a
              ja juz myslalem nad barracuda, jest tak cudownie cicha).
              Pisalem o Pegasosie, ktory jest o tyle ciekawy, ze mozna
              nie tylko korzystac z MorphOs-a i uzywac programow
              Amigowych, ale takze Linuksa i posrednio MacOs-a dzieki
              MacOnLinux.

              Pozdrawiam (i napisz koniecznie co myslisz o tym EStudio
              i GPLu)

    • Gość: zz Re: Pytanie do Kell'a IP: *.toya.net.pl 23.06.03, 07:55
      a dlaczego są Obrońcy Linux a nie od Linux oskarzyciele innych systemów
      Obrońcy phi...
      • Gość: kell Re: Pytanie do Kell'a IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.03, 05:32
        jak chcesz ze mna rozmawiac to zrozum prosze prosta rzecz:

        www.jtz.psm.pl/Html/JTZ-HOWTO.pl-2.html

        Jak odmieniać wyrazy nietłumaczone, zaczerpnięte z j.
        angielskiego oraz
        wszelkie skróty?
        Wyrazy zaczerpnięte z ang. to takie jak: Linux, Unix, fax...

        ***************
        UWAGA
        ***************
        Odmiana slowa Linux:
        (podaje za slownikiem jezyka polskiego)
        ten Linux
        tego Linuksa
        temu Linuksowi
        tego Linuksa
        z Linuksem
        o Linuksie
        O! Linuksie. :)

        Zadnej innej nie przyjmuje. Jesli znajde w jakims
        tlumaczeniu:
        Linuxie, Linux-ie itp, to NIE AKCEPTUJE go.

        Jeśli wyraz kończy się na spółgłoskę, to piszemy
        końcówkę polską wg. rodzaju jaki dany wyraz przyjmuje w
        j. polskim:
        np: ten firewall

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka