annavel
17.12.08, 16:18
a wiec pod koniec marca pilysmy z kolezanka u mnie i zalała mi
laptopa.szampanem...laptopa wyłaczyłam
na drugi dzien go właczyłam i korzystałam z niego cały dzień
dopóki...wszystkie klawisze nie padły.. i ogolnie cały laptop był mocno przegrzany
kolezanka ktora zlała wzieła laptopa i zaniosła go do czyszczenia ., wymieniła
klawiature zapłaciła za wszystko oddała mi go
laptop padł po 4 miesiacach w lipcu z racji ze byłam w anglii..dopiero w
pazdzerniku zaniosłam go naprawy okazało sie ze nie działa i nie bedzie..wiec
wysłałam go do lublina zeby pewnien spec potwierdził jaka jest
przyczyna,...wynik ze wzgledu na zalanie nie da sie naprawic
teraz żądam od kolezanki kasy z a laptopa..za całego a ona sie uchyla od
odpowiedzialnosci
fakt mineło juz 9 miesiecy ale laptop padł z powodu zalania mam na kartce napisane
czy mam prawo żadac kasy?/ za laptopa