Gość: Mar
IP: 213.25.197.*
28.01.02, 21:48
Stało sie dziś oto tak:
Właczam monitor, a tu jak nie p....dolnie! Wywaliło korki, a z monitora
poleciały iskry. Pomyślałem sobie, że trzeba będzie kupić nowy... Ale -
wcisnąłem bezpieczniki odpaliłem komputrer jeszcze raz - i wszystko poszło OK.
Monitor działa z powrotem, ale kolory na ekranie zgłupiały. Po środku jest ok,
ale po bokach są tęczowe esy floresy. To co było czerwone jest niebieskie, to
co niebieskie - zielone... jest tak jakby krtoś zbliżył magnes do ekranu.
Zresztą jak rzeczwiście zbliżę jakiś magnes to ta kolorowa poswiata się
przesuwa. Myślę, że w wyniku jakiegoś zwarcia wyzwoliło się pole
elektrromagnetyczne... Monitor był wyłaczony z sieci przez 12h, ale nic nie
pomogło... Czy da się coś zrobić - a może samo przejdzie?