Prawo zycia ,a dekalog

21.10.09, 17:10
Jak juz powszechnie wiadomo.Coraz mniej pisze o Slasku i
Vaterlandzie.A takze coraz mniej o polityce ,czy o innych
spolecznych sprawach.Skupiam sie ostatnio na duchownym aspekcie
naszej egzystencji.Natknolem sie na wiele niescislosci miedzy zyciem
doczesnym,prawami natury ,a takze dekalogiem itd.Odkrylem w ostatnim
czasie takie male ,ale jakze dobitnie prawdziwe stwierdzenie Adolfa
Hitlera.wiernego ucznia natury .."Czlowiek,ktory nie chce zyc w
swiecie walki.Niezasluguje na istnienie" cytat troche brutalny,ale
jakze prawdziwy.Kazdy czlowiek faktycznie,aby przetrwac w
dzisiejszych czasach musi walczyc.Bowiem mozna tu wybrac jedynie
dwie opcje.Byc wilkiem,albo owca.Nigdy nie mialem takiego
wyobrazenia o zyciu.Teraz jednak wyrobilem sobie taka opinie
przebywajac z ludzmi.Ale coz takie sa prawa natury.Trzeba byc
przygotowanym na walke caly czas.I to nawet nie na ta honorowa.Tylko
na ta,gdzie wszystkie chwyty sa dozwolone.Czlowiek jest stworzony do
dominacji nad wszystkimi istotami na naszyj Ziemii.Podporzadkowuje
sobie slabe ogniwa i siega coraz wyzej.kobiety podporzadkowuja sobie
slabych mezczyzn.A mezczyzni chca podporzadkowac sobie kobiety.
Narody silne tocza wojny i podbijaja slabych.Prao zycia mozna
znalesc we wszystkich dziedzinach zycia = nauce,zwiazkach itd
Jednak trzeba pamietac jedno .Walczac i przegrywajac jak
wojnowicy.Trafiamy do pamieci jako dzielnie jednostki i nie tracimy
twarzy.Poddajac sie bez walki.To juz tak jakby my umarli za
zycia.Stajemy sie niewolnikami.I teraz mam takie pytanie z natury
teologicznej.Dlaczego wlasciwie tylu zyje katolikow ,a zaden
nieprzestrzega zasad swojej wiary ??kazdy toczy jakies wojenki...
intrygii itd :(To jedynie co wysuwa sie tylko jeden wniosek.Ludzie
nie dorosli do swojej wiary,do przestrzegania dekalogu i moralnosci.
Nie sa duchowo gotowi na to.Nawet nie na katolicyzm,a gdzie tam na
buddyzm ????Bo jak mozna w imie Chrystusa zabijac ?? wydawac
falszywe swiadectwo przeciwko drugiemu czlowiekowi ? czcic innego
Boga - np dobro materialne.Chodzac przy tym do kosciola dwa razy w
niedziele.
    • szwager_z_laband grzych piyrworodny 21.10.09, 17:24
      Kosciou to my a niy budowle i urzyndy.

      Willi te pytania, jake Ty se zadowosz, zadowajom se ludzie od
      poczontku swiata - tako juz je natura czuowieka i taki syns
      geszichty o grzychu piyrworodnym.
      Adolf bou fanatykym i wedug mie bou chory psychicznie.
      Co do kobiyt to dej obacht bo Cie w dzisiejszych czasach zrobiom za
      to cos sam szkryfnou odnich wrogym;)

      ps

      zyj zgodnie ze swoim sumiyniym i niyrob tego co Tobie niymiue ...
      • nordic30 Re: grzych piyrworodny 21.10.09, 17:30
        tak kobiety zadawaja bol najbardziej ..a kto by sie spodziewal po
        tak anielskich istotach ?
        • nordic30 Re: grzych piyrworodny 21.10.09, 17:34
          kobiety od wiekow byly dyskryminowane i pozbawiane praw
          obywatelskich.moze dlatego,ze obawiano sie ich ??ale dlaczego??
          w literaturze rowniez spotykamy negatywny sterotyp kobiety :lady
          makbet,puszka pandory,i wiele innych.
        • alladyn15 Re: grzych piyrworodny 21.10.09, 17:34
          Juz nie pisz Nordic,ze takie anielskie.Wiesz jaki cios maja?
          • nordic30 Re: grzych piyrworodny 21.10.09, 17:38
            jakos do 2005 spotykalem same aniolki :),ale po tym okresie juz
            aniolki z rozkami.moze to te czasy sa takie,ze ludzie sie
            zmieniaja .z natury kazdy jest dobry
            • nordic30 Bog dal prawo walki 21.10.09, 17:51
              sam Katolicyzm chyba by nieistnial jako religia ,gdyby nie miecz.
              Chodz tak naprawde miecz sprawil,ze zaistniala administracja
              chrzescijanska.wyzyskujaca chlopstwo i obiecujaca mu za pieniadze
              zbawienie i zycie w niebie.
              • szwager_z_laband Re: Bog dal prawo walki 21.10.09, 18:28
                walczyc moze oznaczac duzo

                te suowo cza precyzowac, bo nikaj niy stoi ze Bog dou recht np do
                wojny.
                • nordic30 Re: Bog dal prawo walki 21.10.09, 18:41
                  ale do walki dal ?natura dala do naturalnej selekcji czym sie wiec
                  zatem rozni wojna od walki ?
                  • szwager_z_laband Re: Bog dal prawo walki 21.10.09, 19:03
                    walczyc idzie pokojowo i zgodnie z naturom i zgodnie z sumiyniym i
                    rozsondkym/rozumym


                    natura to i czuowiek i zwierzynta itd, ale niy musza Ci tuplikowac
                    czym sie czuowiek rozni np od zwierzyncia
                    • hans-jurgen Re: Bog dal wolna wole. 21.10.09, 19:46
                      Nie bede sie pytal czym sie rozni czlowiek od zwierzecia,
                      ale postawie pytanie:

                      czy sie rozni czlowiek z epoki kamiennej
                      od czlowieka z doby internetu???


                      lub aby bylo latwiej, czy sie rozni czlowiek antyku
                      od czlowieka wspolczesnego???
                      • rita100 Re:i daje szczęście 21.10.09, 19:52
                        Ucieczka przed śmiercią

                        Wystarczyła chwila, a spokojnie idący pasami człowiek zostałby dosłownie
                        zmieciony przez tratujący samochody autobus.


                        www.tvn24.pl/-1,1624863,0,1,autobus-bez-hamulcow-_-umkneli-smierci,wiadomosc.html
                      • szwager_z_laband Re: Bog dou wolno niypszimuszono wola. 21.10.09, 19:54
                        tzw postympym

                        idzie na to paczec z roznych perspektyw, ale pszemiany jakie
                        czuowiek dokonuje dziynki rozumowi niy do sie niy zauwazyc(egal czi
                        jom sie widzi miyj czi bardziyj, negatywnie czi poztywnie)

                        kaj czuowiek se som siebie zakludzi to je odwieczne pytanie kere se
                        som sobie stawio ...
                        • anton_28 Re: Bog dou wolno niypszimuszono wola. 21.10.09, 20:04
                          Jo padom ze Pszikazania ludzioom dzisiej niy pasujoom i bestoosz se
                          je uomijo abo na sfoj meinung pszerobio.

                          z.B Gebot 5 - niy zabijej - dobra niy zabija, ale spiera do
                          niypszitomnojsci

                          A zuo kusi pieronowo, bo je einfachowo do zrobiynio - lepi np porwac
                          jak kupic, abo kogo uocyganic jak prowda pedziec
                        • hans-jurgen Re: Bog dou wolno niypszimuszono wola. 21.10.09, 20:08
                          szwager_z_laband napisał:

                          > tzw postympym
                          --------------------------------------------------------------------
                          --------------------------------------------------------------------
                          Postep to jest rzecz wzgedna, niejednokrotnie tzw. " postep "
                          moze moze doprowadzic wrecz do degradacji.

                          Zadajac uprzednio pytanie mialem na mysli podstawowe cechy
                          rodzaju ludzkiego, tz. cechy, ktore ludzi odrozniaja od
                          zwierzat.
                        • nordic30 Re: Bog dou wolno niypszimuszono wola. 21.10.09, 20:10
                          Na temat smierci .to ostatno czytalem material na temat DMT.
                          Jest to naturalna substancja - narkotyk wydzielana przez ludzki
                          organizm.Dziwne jest to,ze zaczyna ja czlowiek produkowac od 47 dnia
                          plodu = az do smierci.Podono w niektorych roslinach idzie znalesc ta
                          substancje..ale mniejsza o to..Rozchodzi sie o to,ze wg wierzen
                          wschodnich w 47 dniu plodu Dusza zamieszkuje w czlowieku.A w chwili
                          smierci oranizm produkuje DMT w takich ilosciach.Jakby to
                          porownac :)) ?? rownalo by sie to zazyciu 100 tabletek LSD.
                          Tylko po co ???? moze po to,aby substancja ta przetransportowala
                          nasza dusze w inny bezpowrotny wymiar.Gdzie nie ma materii.Jest cos
                          na wzor duchowego swiata.Narkotyki brane w malych ilosciach.Powoduja
                          chwilowe wejscia w tamten wymiar i jakies krotkie narracje.Ciekawe
                          czy zwierzeta produkuja rowniez DMT.


                          A co do wolnego wyboru .to czlowiek moze go ma .zreszta co to jest
                          za wybor w ograniczonym i majacym kres = ludzkim zyciu ???


                          kres ludzkiej egzystencji ,ograniczone zycie.jest tak sprytnie
                          maskowane przez nature.mamy marzenia ,cele ..ale tak naprawde czeka
                          nas tylko smierc w niezapowiedzianym momencie.

                          co wiemy o przyszlym zyciu ? nic...bo na codzien nikt o tym nie
                          mysli..
                          tak jestesmy stworzeni..
                          • hans-jurgen Re: Bog dou wolno niypszimuszono wola. 21.10.09, 20:22
                            nordic30 napisał:

                            mamy marzenia ,cele ..ale tak naprawde czeka
                            > nas tylko smierc w niezapowiedzianym momencie.
                            --------------------------------------------------------------------
                            --------------------------------------------------------------------
                            Dlatego czlowiek wymyslil sobie, zycie wieczne w raju.
                            • nordic30 Re: Bog dou wolno niypszimuszono wola. 21.10.09, 20:45
                              Watpie,ze Bog zgodzilby sie na takie swawolne zycie po smierci.
                              Caly wszechswiat ...To jedna wielka praca = pracuje wszystko.
                              Nie ma materii,czastki,ktora by czegos nie wytwarzala i nie byla w
                              ruchu.Bog jest architektem i tworca.A my ludzie jako jego czastka.
                              Uzupelniamy i uczestniczymy w dziele stworzenia.Jako ,ze cialo
                              ludzkie jest niedoskonale i ma swoj kres ludzki organizm.czeka nas w
                              niedalekiej przyszlosci PRZEJSCIE .A to ,ze czlowiek ma dusze.To ta
                              dusza musi po smierci ,gdzies sie znalesc.Taki narkotyk jak DMT w
                              chwili smierci wyrzuca nas tam.Gdzie poza smiercia bedziemy chwilowo
                              egzystowac.
                              to jest bardzo prawdopodobne.Nie moze byc czlowiek w jakims stopniu
                              skonczony.??Wszyscy jestesmy jednoscia i skladamy sie z
                              materii.Absurdem jest,ze po smierci nic nie istnieje.Bo to jest nie
                              mozliwe.Nawet pokusze sie o takie stierdzenie,ze Bog jest
                              wszechobecny i to wszedzie.Ciekawe jest rowniez..czy my ludzie mamy
                              jakis cel oprocz urzadzania tego swiatua.moze faktycznie sa
                              hierachie..od kamieni,drzew,zwierzat,ludzi i innych wyzszych
                              duchowych istot.Kazdy cos musi doswiadczac i sue uczyc.Zwierzeta
                              doswiadczaja ruchu i spozywania pokarmu,czlowiek uczy sie juz
                              wyzszych teorii,praz zasad..uczy sie swoich nowych zmyslow..drzewa
                              doswiadczaja pierwszej prostej egzystencji.I takie mamy
                              prawa .Proste prawa zabijac,aby przetrwac.Moze jak bedziemy w
                              przyszlym zyciu wyzszym bytem.to bedziemy podlegac innym bardziej
                              rozwinietym prawom.spojrzcie mamy owlosione cialo,prawie wszystko
                              wachamy przed jedzeniem,uprawiamy sex i ten w stalym zwiazku i ten
                              przelotny :) tak jak nasze pupilki psy :)spozywamy mieso i lubimy
                              wygode...ale co nas rozni od zwierzat ? tylko to,ze jestesmy troszke
                              bardziej oswieceni w niektorych sprawach.Zwierzeta opieraja sie w
                              naturze to jest ich prawodastwo .A my ludzie na Bogu i religii.A Bog
                              i przyroda to jedno i to samo.I dlatego powinnismy wszyscy trzymac
                              sie razem.Bo jestesmy jednoscia.Wcale sie nie zdziwie,ze jak po
                              smierci bedziemy zaczynali nasza nauke jako najslabsi i bezbronni...
                              to wyzsze istoty beda nami poniewieraly .Tak jak my mamy za nic
                              drzewa i zwierzeta
                              • hans-jurgen Re: Bog dou wolno niypszimuszono wola. 21.10.09, 21:18
                                nordic30 napisał:

                                ale co nas rozni od zwierzat ? tylko to,ze jestesmy troszke
                                > bardziej oswieceni w niektorych sprawach.Zwierzeta opieraja sie w
                                > naturze to jest ich prawodastwo .A my ludzie na Bogu i religii.
                                --------------------------------------------------------------------
                                --------------------------------------------------------------------
                                To czlowiek wprowadzil pojecie Boga, aby za nim skryc wszystko
                                co jest dla niego niezrozumiale, nieosiagalne, niewytlumaczalne
                                itd, itp.
                                Czlowiek rowniez wynalazl " religie ", to taki rodzaj ideologi,
                                taki rodzaj systemu politycznego, dajacy wladze jednej grupie
                                ludzkiej nad inna.
                                Prosze zauwazyc, ze we wszystkich religiach tego swiata,
                                przewazaja zakazy, a nagroda ma byc blizej nie
                                okreslony " ogrod Eden "
    • szwager_z_laband Re: Prawo zycia ,a dekalog 21.10.09, 21:31
      kto wierzy w Boga a kto niy to mu zostawiom, powia ino ze oprocz
      wiary kozdy musi som ze sobom na koniec zycia sie rozliczyc
      • szwager_z_laband Re: Prawo zycia ,a dekalog 21.10.09, 21:40
        miauo byc "speunione zycie w wierze i z familiom ..."
        • seppel Re: Prawo zycia ,a dekalog 21.10.09, 21:45
          wszystko dlo wiary
          ...i do Famili
          a o sobje zes zapomniou ;))
          • szwager_z_laband Re: Prawo zycia ,a dekalog 21.10.09, 21:53
            o mie moja pamiynto;)
            • bratjakuba Re: Prawo zycia ,a dekalog 22.10.09, 13:41
              Wasze dywagacje na ten delikatny temat nasuwają skojarzenie
              ze stosowaniem numerycznie sterowanej koparki na jurajskim wykopalisku.
              Zauważcie jak pracują archeolodzy z materią,której nie mogą ogarnąć
              ani przewidzieć.
              Jest zasadnicza różnica między człowiekiem a resztą natury.
              Tą róznicą jest myśl i wyobrażnia przeciwstawiona instynktowi.
              Jest mnóstwo ludzi,którzy ulegli zezwierzęceniu ale czy słyszeliście
              o hymanistycznym albo humanitarnym zwierzęciu.Temat jest nie do ogarnięcia więc
              na tym poprzestanę jeśli idzie o człowieka.
              Ale pozostała jeszcze sprawa przyrody albo jak chcecie natury
              i jej rozwoju.Jeśli ktoś jest bliski od strony naukowej temu zagadnieniu to nie
              może negować celowości jej rozwoju.
              Wystarczy zacząć przemyślenia od kropli wody.Ta kropla różni się od wszelkiej
              innej znanej materii niezwykłymi własnościami.
              Przykłady nie posiada maksymalnej gęstości w stanie stałym.
              To wogóle pozwoliło na powstanie życia w tym środowisku(takie jest też w
              macicy)i jego tam utzymanie.Pomyślcie,gdyby nie było tej cechy
              w pierwszą zimę zbiorniki wodne zamarzły by do dna a w nich wszelkie życie.
              A teraz zgadka matematyczna.Wymaga znajomości matematyki a nie tylko rachunków
              ale może Wasze dzieci obznajomione z rachunkiem prawdopodobieństwa i
              kombinatoryki ją za Was rozwiążą.
              Hemoglobina ludzka składa się z 146 aminokwasów.
              Liczba użytych w tym łańcuchu aminokwasów wynosi - 4.
              Przwstawienie jednego z tych aminokwasów na nie odpowiednie miejsce
              powoduje niezdolność do życia.
              Jeśli założymy,że natura sama jest genialna i drogą prób i błędów
              wynalazła taki unikalny układ a czas,który poświęciła na jeden eksperyment tego
              układu = 1 sek.

              To ile jest możliwych kombinacji i ile zajęło by to czasu.
              ==========================================================

              dla leniwych podam,że cyfra jest 16 miejscowa.wystarczy przeliczyć
              tę ilość sekund na godziny i lata!
              • nordic30 Re: Prawo zycia ,a dekalog 22.10.09, 15:22
                Zobaczcie jak natura mysli :)Podam przyklad roslin
                miesozernych,ktore zyja na glebach ubogich w azot lub inne
                pierwiastki.Zywia sie one zwierzetami,owadami itd.do wszystkiego -
                wszystko sie dostosowuje zeby przetrwac.prawo sytemu -to
                pozeranienie sie jeden przez drugiego :)wszyscy karmimy sie nawzajem.
                Byc moze nasz swiat to takie ubogie panstewko .W calym zwiazku
                panstw naszego multiwszechswiata.dostrzegamy tyle ,na ile nam
                pozwolono dostrzegac.
                • bratjakuba Re: Prawo zycia ,a dekalog 22.10.09, 16:04
                  nordic30 napisał:

                  > Zobaczcie jak natura mysli :)Podam przyklad roslin
                  > miesozernych,ktore zyja na glebach ubogich w azot lub inne
                  > pierwiastki.Zywia sie one zwierzetami,owadami itd.do wszystkiego -
                  > wszystko sie dostosowuje zeby przetrwac.prawo sytemu -to
                  > pozeranienie sie jeden przez drugiego :)wszyscy karmimy sie nawzajem.

                  > Byc moze nasz swiat to takie ubogie panstewko .W calym zwiazku
                  > panstw naszego multiwszechswiata.dostrzegamy tyle ,na ile nam
                  > pozwolono dostrzegac.
                  =============================================================
                  Niby wszystko co piszesz to prawda ale błąd jest w samym założeniu,
                  że rosliny myślą.
                  One się tylko przystosowały a może zostały celowo zaplanowane.
                  Bo wyżej wspominałem o celowości w naturze.
                  Te owadożerne roślinki żyją nie dla tego na tych bagnach i ugorach
                  bo tam im się podoba.Żyją tam bo dla owadów,które się na bagnach
                  w jego wodach wylęgają nie ma zbyt dużego wyboru pożywienia i schronienia a taka "podstępna"rosiczka wydaje się prezentować jedno i drugie.No a korzyść?Część złośliwych komarów,które niekiedy przenoszą malarię ginie u żródła swego poczęcia.
                  A w malarycznych rejonach Afryki ludzie przeżywają tylko
                  dzięki temu,że chorują na t.zw. Anemię sierpowatą.Polega ona na obecności nieprawidłowej hemoglobiny w krwinkachczerwonych.
                  Natura(Bóg)nawet jak nam się wydaje,że się myli,że coś się nie udało,też działa celowo.
                  • nordic30 Re: Prawo zycia ,a dekalog 22.10.09, 16:17
                    Nie uwazam,ze rosliny mysla.A tylko ze,sa stworzone i istnieja wg
                    planu.

              • hans-jurgen Re: Pytanie do Brata Jakuba. 22.10.09, 15:59
                Bracie Jakubie, chetnie wysluchalbym Twojej opinii
                na temat tego co napisalem:

                " To czlowiek wprowadzil pojecie Boga, aby za nim skryc wszystko
                co jest dla niego niezrozumiale, nieosiagalne, niewytlumaczalne
                itd, itp.

                Czlowiek rowniez wynalazl " religie ", to taki rodzaj ideologi,
                taki rodzaj systemu politycznego, dajacy wladze jednej grupie
                ludzkiej nad inna.

                Prosze zauwazyc, ze we wszystkich religiach tego swiata,
                przewazaja zakazy, a nagroda ma byc blizej nie
                okreslony " ogrod Eden " "


                Dodatkowo ciekawi mnie jak Ty zapatrujesz sie na religie
                dalekiego wschodu i Indii.
                Czy sa religie lepsze i religie gorsze???
                • bratjakuba Re: Pytanie do Brata Jakuba. 22.10.09, 16:47
                  hans-jurgen napisał:

                  > Bracie Jakubie, chetnie wysluchalbym Twojej opinii
                  > na temat tego co napisalem:
                  >
                  > " To czlowiek wprowadzil pojecie Boga, aby za nim skryc wszystko
                  > co jest dla niego niezrozumiale, nieosiagalne, niewytlumaczalne
                  > itd, itp.
                  >
                  > Czlowiek rowniez wynalazl " religie ", to taki rodzaj ideologi,
                  > taki rodzaj systemu politycznego, dajacy wladze jednej grupie
                  > ludzkiej nad inna.
                  >
                  > Prosze zauwazyc, ze we wszystkich religiach tego swiata,
                  > przewazaja zakazy, a nagroda ma byc blizej nie
                  > okreslony " ogrod Eden " "

                  >
                  > Dodatkowo ciekawi mnie jak Ty zapatrujesz sie na religie
                  > dalekiego wschodu i Indii.
                  > Czy sa religie lepsze i religie gorsze???
                  ========================================================
                  Generalnie nie zgadzam się z Twoimi tezami zapisanymi pogrubionym drukiem.
                  Na trzecią tezę odpowiedział Ci już Laband a ja się do tego przyłączam.
                  Nagroda za moralne życie,zgodne z przykazaniami spotyka
                  człowieka już tu na ziemi.
                  Nazywa się to właśnie uczuciem spełnienia.
                  Są też ludzie,którzy doznali lub doznają obecności Boga w swoim życiu
                  i odczuwają to jako szczęście.
                  _-------------------------------------------------------------------
                  Religie dalekiego wschodu mają nie wiele wspólnego z naszym pojmowaniem tego
                  słowa.Są raczej systemami filozoficznymi,które przez panujący system są
                  wykorzystywane podobnie jak u nas religie.
                  ----------------------------------------------------------------
                  W Indiach są co najmniej 3 wiodące religie i widać tam jak na dłoni,
                  że zależnie od interpretacji politycznej mogą być raz gorsze raz lepsze.
                  Podobnie jest u nas.Czytałem nie dawno,że jedna pani biskup szweckiego kościoła
                  reformowanego oświadczyła,że aby być chrześcianinem wcale nie trzeba wierzyć w
                  Boga.Religia,która toleruje takie absurdy wcale religią nie jest.
                  Nie zasługuje nawet na przymiotnik gorsza.
                  I jeszcze jedna uwaga.Kto nie zna Boga nie znajdzie go i w kościele
                  a tym bardziej na love paradzie.
                  • hans-jurgen Re: Pytanie do Brata Jakuba. 22.10.09, 18:11
                    bratjakuba napisał:

                    > Generalnie nie zgadzam się z Twoimi tezami zapisanymi pogrubionym drukiem.
                    -------------------------------------------------------------------
                    -------------------------------------------------------------------
                    Nie mam nic przeciwko temu, ze sie nie zgadzasz z moim
                    punktem widzenia na te sprawy, myslalem jednak, ze napiszesz
                    jak Ty myslisz o tych zagadnieniach, jest przeciez ciekawa
                    rzecza, jak sie wiara i religie rozwijaly na przestrzeni
                    tysiacleci. Czyz nie zachodzi proces wprost proporcjonalny,
                    pomiedzy rozwojem ludzkiej swiadomosci, postepu technicznego, medycyny, a
                    rozwojem wierzen i religii?
                    ------------------------------------------------------------------
                    ------------------------------------------------------------------
                    > Religie dalekiego wschodu mają nie wiele wspólnego z naszym pojmowaniem tego
                    > słowa.Są raczej systemami filozoficznymi,które przez panujący system są
                    > wykorzystywane podobnie jak u nas religie.
                    ----------------------------------------------------------------
                    ----------------------------------------------------------------
                    Czyli posrednio zgadzasz sie z tym co ja napisalem:

                    " Czlowiek rowniez wynalazl " religie ", to taki rodzaj ideologi,
                    taki rodzaj systemu politycznego, dajacy wladze jednej grupie
                    ludzkiej nad inna ".

                    ------------------------------------------------------------------
                    ------------------------------------------------------------------
                    > W Indiach są co najmniej 3 wiodące religie i widać tam jak na dłoni,
                    > że zależnie od interpretacji politycznej mogą być raz gorsze raz lepsze.
                    > Podobnie jest u nas.Czytałem nie dawno,że jedna pani biskup szweckiego kościoła
                    > reformowanego oświadczyła,że aby być chrześcianinem wcale nie trzeba wierzyć w
                    > Boga.Religia,która toleruje takie absurdy wcale religią nie jest.
                    ------------------------------------------------------------------
                    ------------------------------------------------------------------
                    Czy w tym miejscu nie nalezy zapytac: " co to jest religia
                    i po co ona jest czlowiekowi potrzebna???

                    Moze tylko do jego zniewolenia???
                    ------------------------------------------------------------------
                    ------------------------------------------------------------------
                    Kto nie zna Boga nie znajdzie go i w kościele
                    > a tym bardziej na love paradzie.
                    ------------------------------------------------------------------
                    Tu zapytam czy jest roznica miedzy: " Allahem ", " Jahve "/
                    " Stworca ", a " Bogiem " tym chrzescijanskim???
        • hans-jurgen Re: Prawo zycia ,a dekalog 21.10.09, 22:02
          szwager_z_laband napisał:

          > "speunione zycie w wierze i z familiom ..."
          --------------------------------------------------------------------
          --------------------------------------------------------------------
          Przeciez, kazdy po tym " sloganem " rozumie cos innego,
          czesto tak rozne, wykluczajace sie rzeczy jak ogien i woda.
          • szwager_z_laband Re: Prawo zycia ,a dekalog 21.10.09, 22:24
            ok, to brzmi jak slogan - za to jo nic juz ale niy poradza ...
            = uwazom tak i tela ...
            • hans-jurgen Re: Prawo zycia ,a dekalog 21.10.09, 22:48
              Wszystko jest OK, ale co dla Ciebie znaczy: " speunione zycie ".

              Czy to jest: " splodzenie syna, pobudowanie domu i posadzenie
              drzewka "???
              • szwager_z_laband Re: Prawo zycia ,a dekalog 21.10.09, 22:56
                tak jak se forszteluja zycie godne czuowieka, w zgodzie ze samym
                sobom, ze swojom wiarom i wartosciami i w zgodzie ze otaczajoncym
                nos swiatym, no i durch ciekawy nowego.

                oczywiscie ze idzie sam dyskutowac o wartosciach i synsie zycia -
                jak ktos zyje na tym swiecie w szczynsciu ludzkim to i mysla ze zyje
                w zgodzie z Bogym(abo tym czyms czym on(Bog) je do niywierzoncych)

                ps

                drzewo posadziouechm synka mom i dom tysz stoi;)
                • alladyn15 Re: Prawo zycia ,a dekalog 22.10.09, 11:54
                  Teraz was zaskocze.Nasza rola na tej planecie jest podtrzymywanie
                  gatunku ludzkiego,nic wiecej.Wtedy jestesmy w harmonii z natura.Taki
                  meski samiec,na ten przyklad,kiedy juz zaplodnil zenska odmiane
                  swojego gatunku,to moze umrzec.Nie bedzie to mialo zadnego wplywu na
                  rozwoj naszego gatunku.Sa to fakty naukowe ktore mnie przerazaja.
                  • szwager_z_laband Re: Prawo zycia ,a dekalog 22.10.09, 22:05
                    a jaki je tyn nasz gatunek?
    • gryfny Re: Prawo zycia ,a dekalog 22.10.09, 15:56
      Willi ty mosz kryza, bydziesz dalyj w tym grzebou ipi pewne,a....
      wiadomosci.onet.pl/2064054,441,1,1,item.html
      • alladyn15 Re: Prawo zycia ,a dekalog 23.10.09, 11:36
        Gatunek jest Homo Sapiens.Ponizej jak klikniesz,to zobaczysz siebie
        Szwager z zona Hiszpanka w czasie wolnym.
        www.global-dvc.org/monkeyland-homo-sapiens-003.jpg
        Dodam jeszcze wiecej,Przez dziesiatkitysiecy lat kobieta zrobila sie
        plodna przez 12 miesiecy w roku jednak utrzymujac to w sekrecie
        przed jaskiniowym napalencem.To sa naukowe fakty!Potem w ramach
        udoskonalania sie,kobieta zrobila aby ten mysliwy zostawal z nia,do
        7 lecia ich dziecka.Tez fakt naukowy!Stad jest duzo rozwodow,po tym
        wlasnie czasie.Jezeli mezczyzna ucywilizowany tak na wyglad ma w
        sobie geny jaskiniowych protoplastow,to musi odejsc.Po prostu zew
        natury.Geny trzeba rozprzestrzeniac,koniec kropka.
        • gryfny Re: Prawo zycia ,a dekalog 23.10.09, 17:44
          jo juz ci roz pisol.
          Personalnie, nie ruszej rodziny!
          • bokertov1947 Re: Prawo zycia ,a dekalog 25.10.09, 10:07
            Tymat philozoficzno-metafizyczno-moralizatorski jakos przigos, ale jo ciepna do
            ekspertof jedne pytanie:
            ..Je fatum do ergniyncia - abo istniejom dzisiej czarownice?..

            Oficer wojska Polskigo 2 RP w stopniu majora - mody karlus ze dobrym
            wyszkolyniym wosjkowym w armi KuK, zyni sie z dziouchom, kero mozno na tamte
            czasy wyglondaua pjyknie. Bez poza lot robi karjyra we wojsku (aze do majora, a
            prywatnie 3 dzieci - same dziouchy.
            Kole roku 1930 szczylo se w gowa, bo mo problymy ze sfojom babom.
            Jedna z cerow idzie w czasach wojny do lasu - robic za partyzanta. Jak Rusy
            przichodzom do lubelskigo - zyni sie z PPR-owskim partyzantym, i koncym 1945
            wyslani som do umacnianio polskosci w odwiecznie polskim miescie Gleiwitz.
            Chop dzialo w powiatowym komitecie PPR, potym PZPR. Jak przichodzi tak zwano
            odwilz - towarzysz dostowo krytyka nowego garnituru partyjnego, i "leci" ze
            stanowiska. Widac niy moze tego szczimac, bo sie w 1957 obwjyszo.
            Cera od tych ludzi zyni sie w 70 latach ze Slonzokiym. Tyn wyciongo jom ze
            czerwonego marasu, kery panuje w ty familii, i biere jom do Rajchu.
            Kejsik umjyro od niego matka. Uon ze swojom kobjytom jadom na pogrzyb na Slonsk.
            W nocy kobjyta prowadzi auto, cojsik sie dzieje - auto roszczaskane - chop zabity.
            Cera od tych ludzi biere sie Slonzoka za chopa i po jakimjs latach jadom na
            staue do Namibie. Ale, co gyny ty baby som jakos pozmjyniane, zaluje tego co
            zrobiou, ale jako gupi Slonzok, szczymuje duge lata konskwyncje blyndu, kery
            zrobiol.
            A teroski pytanie?
            Jako je szansa, co tyn karlus tysz sie przed czasym pozegno z zyciym?
            • alladyn15 Re: Prawo zycia ,a dekalog 25.10.09, 11:47
              Obstawialbym na 9/16 ale zeby byc pewniejszym to mozna 4/13 wykonac.
            • szwager_z_laband Re: Prawo zycia ,a dekalog 25.10.09, 15:04
              jo osobiscie w to niy wierza.

              som ale ludzie kerych np nigdy w zyciu niy poradziouech zrozumiec i
              to mie na pszemian roz zastanawio a roz wkurzo.

              czi istnieje cos takego jak fatum ...?

              chyba jednak niy.
Pełna wersja