nordic30
21.10.09, 17:10
Jak juz powszechnie wiadomo.Coraz mniej pisze o Slasku i
Vaterlandzie.A takze coraz mniej o polityce ,czy o innych
spolecznych sprawach.Skupiam sie ostatnio na duchownym aspekcie
naszej egzystencji.Natknolem sie na wiele niescislosci miedzy zyciem
doczesnym,prawami natury ,a takze dekalogiem itd.Odkrylem w ostatnim
czasie takie male ,ale jakze dobitnie prawdziwe stwierdzenie Adolfa
Hitlera.wiernego ucznia natury .."Czlowiek,ktory nie chce zyc w
swiecie walki.Niezasluguje na istnienie" cytat troche brutalny,ale
jakze prawdziwy.Kazdy czlowiek faktycznie,aby przetrwac w
dzisiejszych czasach musi walczyc.Bowiem mozna tu wybrac jedynie
dwie opcje.Byc wilkiem,albo owca.Nigdy nie mialem takiego
wyobrazenia o zyciu.Teraz jednak wyrobilem sobie taka opinie
przebywajac z ludzmi.Ale coz takie sa prawa natury.Trzeba byc
przygotowanym na walke caly czas.I to nawet nie na ta honorowa.Tylko
na ta,gdzie wszystkie chwyty sa dozwolone.Czlowiek jest stworzony do
dominacji nad wszystkimi istotami na naszyj Ziemii.Podporzadkowuje
sobie slabe ogniwa i siega coraz wyzej.kobiety podporzadkowuja sobie
slabych mezczyzn.A mezczyzni chca podporzadkowac sobie kobiety.
Narody silne tocza wojny i podbijaja slabych.Prao zycia mozna
znalesc we wszystkich dziedzinach zycia = nauce,zwiazkach itd
Jednak trzeba pamietac jedno .Walczac i przegrywajac jak
wojnowicy.Trafiamy do pamieci jako dzielnie jednostki i nie tracimy
twarzy.Poddajac sie bez walki.To juz tak jakby my umarli za
zycia.Stajemy sie niewolnikami.I teraz mam takie pytanie z natury
teologicznej.Dlaczego wlasciwie tylu zyje katolikow ,a zaden
nieprzestrzega zasad swojej wiary ??kazdy toczy jakies wojenki...
intrygii itd :(To jedynie co wysuwa sie tylko jeden wniosek.Ludzie
nie dorosli do swojej wiary,do przestrzegania dekalogu i moralnosci.
Nie sa duchowo gotowi na to.Nawet nie na katolicyzm,a gdzie tam na
buddyzm ????Bo jak mozna w imie Chrystusa zabijac ?? wydawac
falszywe swiadectwo przeciwko drugiemu czlowiekowi ? czcic innego
Boga - np dobro materialne.Chodzac przy tym do kosciola dwa razy w
niedziele.