Dodaj do ulubionych

gorolske manipulacje to swinsko tradycja

14.07.11, 20:05
"Nowiny": Ślązakom została gorycz. Tak w 1931 roku, jak i dziś
08.07.2011.
Niespełna dziesięć lat po przyłączeniu części Górnego Śląska do Polski zasady spisu były bardziej jednoznacznie rozstrzygane. „Co do języka ojczystego, zaś to nie należy wpisywać język śląski” (zapis oryginalny) – to treść notatki dotyczącej przeprowadzania spisu powszechnego 80 lat temu (z 1931 roku).

Do archiwalnego zapisu dość przypadkowo dotarł dr Bogdan Kloch, dyrektor rybnickiego muzeum. Notatka została sporządzona na miesiąc przed ówczesnym spisem i znajduje się w zespole archiwalnym Starostwo Powiatowe w Rybniku 1922-1939 (Archiwum Państwowe w Katowicach – Oddział w Raciborzu).

– Ówczesny referendarz powiatowy Antes poinformował, że jeśli ktoś będzie chciał deklarować mowę śląską jako swój język ojczysty, to rachmistrz ma tego nie wpisywać. Zdecydowano się na taki krok i przynajmniej w tej materii było wszystko jasne. Nie wiemy, ilu ludzi wtedy chciało wpisać język śląski, ale przynajmniej nie czyniono im złudnych nadziei. W tegorocznym spisie teoretycznie każdy, kto tego chciał, mógł wpisać opcję śląską, jednak praktyka spisu, i to nie tylko w odniesieniu do drażliwej kwestii narodowości śląskiej, była niezwykle kłopotliwa – uważa dyrektor Bogdan Kloch.
System nie był doskonały


Ile gospodarstw w całej Polsce zostało spisanych? Póki co, do grudnia potrwa wielkie liczenie i nie pozostało nic innego, jak poczekać na oficjalne wyniki. Pytanie, czy pokażą one sytuację w przestrzeni świadomości etnicznej czy też narodowej.

– Słyszmy głosy i czytamy informacje, że w wielu miejscach, mimo zapewnień GUS-u, nie było możliwości zadeklarowania narodowości. Internetowy samospis również miał niedociągnięcia, o czym sam się przekonałem. Z racji zmiany zamieszkania w ramach tej samej gminy (z dzielnicy Smolna do Chwałęcic) w ogóle nie mogłem się spisać w sieci, bo system nie miał takiej opcji jak zmiana zamieszkania w ramach tej samej gminy. Musiałbym podać nieprawdę, że mieszkałem wcześniej np. na terenie powiatu rybnickiego. Jednak o podawaniu nieprawdy nawet nie myślałem i dlatego moja karta została założona, ale jest pusta. W tej sprawie kontaktowałem się z GUS-em i dostałem odpowiedź, że system nie jest doskonały i stąd ten problem – mówi dyrektor rybnickiego muzeum.


Dodaje, że przed spisem sporo się mówiło o możliwości wpisania narodowości śląskiej. Zrobiło się wokół tego dużo szumu, może niepotrzebnego, który sprowadził całą sprawę do wzajemnych oskarżeń, ale wielu ludzi miało nadzieję na określenie swojej tożsamości.


– Spis był jedną z tych nielicznych okazji, kiedy ludzie mogli się spontanicznie określić pod względem przywiązania do swoich wartości – ziemi, symboli, mowy, tradycji, historii. Czy zwiemy je narodowymi, czy też nie, stanowią one o tym, kim jesteśmy, we własnym odczuciu, a nie osób drugich, a bez tego wizerunek społeczeństwa jest pozbawiony emocjonalnego podejścia. Po tak przeprowadzonym spisie mogą się odzywać głosy protestów i polemik, co może też wpłynąć na wizerunek Polski sprawującej prezydencję rady UE, a tego nie chcemy – dodaje dr Bogdan Kloch.

Nie przeceniajmy wyników tego spisu


Teraz będzie zależało od tego, jak władze potraktują wyniki spisu i jakie wyciągną z nich wnioski. Jeśli problem śląskiej tożsamości zostanie potraktowany marginalnie i zamieciony pod dywan, wówczas wielu poczuje się odrzuconych, będą zawiedzeni i nieufni wobec struktur państwowych.


– Jest to naprawdę piękne, gdy ludzie chcą coś od serca powiedzieć, że utożsamiają się z tym swoim bliskim światem. Takie deklaracje nie są wrogie Polsce ani jej symbolom, wręcz przeciwnie. Jest mi przykro, że ów spis zostawi wiele zadrażnień, stąd nalegam na rozwagę w ocenie wyników spisu przez wszystkie strony zainteresowane jego efektami – argumentuje dr Kloch.


--------------------------------------------------------------------------------

Jan Nowak-Jeziorański już kilkanaście lat temu przestrzegał, że jeśli problem śląski nie zostanie dobrze rozwiązany, to może to spowodować szkody dla państwa polskiego.



Autor: Iza Salamon, źródło: Nowiny


Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband ps 14.07.11, 20:11
      Protestujemy!
      Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem, wicemarszałkiem województwa śląskiego, przewodniczącym Ruchu Autonomii Śląska
      Miasto: Region,
      Wydanie: 2011/27 (2815)
      Dział: Z regionu

      06-07-2011


      Wielu Ślązaków chciało w spisie zadeklarować narodowość śląską, spodziewali się wielkiej akcji spisowej, tymczasem nikt do nich nie zadzwonił, nikt nie przyszedł...

      W tegorocznym spisie państwo polskie nie zdało egzaminu. Tegoroczny spis na pewno nie był powszechny, ale wybiórczy. Jeśli te spisane 20 proc. ma dać statystyczny obraz społeczeństwa, to nasuwa się jedno pytanie, jakie były kryteria doboru tych 20 proc.

      Myśli pan, że było to celowe działanie? Wielu ludzi jest rozgoryczonych...

      Wcale się nie dziwię rozgoryczeniu wielu Górnoślązaków. Jak mogą w takiej sytuacji mieć poczucie, że żyjemy w uczciwym państwie? Nie chodzi tylko o kwestie tożsamości śląskiej. Szkodliwe jest panujące wśród niektórych polityków przekonanie, że wszyscy powinni klękać, kiedy tylko państwo polskie wywiesi biało-czerwone sztandary. Tymczasem bez względu na nasze przekonania struktura państwowa musi być dla wszystkich obywateli uczciwa.

      GUS argumentuje, że przecież wszyscy mogli spisać się przez internet, więc w czym problem?

      Nawet ci, którzy się spisali przez internet, nie mogą mieć pewności, że zostaną uwzględnieni w wynikach, bowiem w przypadku pełnego spisu wymóg był taki, żeby spisało się całe gospodarstwo domowe. Pytanie: jeśli jedna z osób się nie spisała, to te dane powędrują do śmietnika?

      Uważa pan, że ktoś w tym spisie zwyczajnie podłożył Ślązakom nogę?

      Żyjemy w czasach, kiedy można manipulować spisami powszechnymi, ale nie można odebrać ludziom prawa do ich tożsamości. Jeśli komuś się wydaje, że śląskość to efemeryda, która pojawiła się pod wpływem chwili, to bardzo się myli. Każdy, kto zagłębił się w historię Śląska, wie, że grupa zdefiniowana jako Ślązacy występuje tutaj od dawna. Dzisiaj, kiedy nie ma już cenzury, każdy może głośno mówić o swojej historii, o tożsamości. To są wartości, z których Górnoślązacy na pewno nie zrezygnują.



      Rozmawiała Iza Salamon

      • 1fatum Śląski spis powszechny 14.07.11, 21:24
        Może warto pokusić się o "Śląski spis powszechny", aby wykazać prawdziwa liczbę Ślązaków.
        Spis musiałby mieć prawne umocowania, aby był nie tylko wiarygodny, ale miał moc prawną.
        • szwager_z_laband Re: Śląski spis powszechny 15.07.11, 09:17
          to by juz musiou byc juzas plebiscyt
          • 1fatum Re: Śląski spis powszechny 15.07.11, 12:12
            Niektóre nazwy nie są zbyt chętnie akceptowane, ale w przypadku poczucia, że spis został zmanipulowany, to plebiscyt nawet pasuje. Do tego dołożyć niezależnych obserwatorów i kto wie, .......
            • socer-schlesier Re: Śląski spis powszechny 04.08.11, 05:41
              Sam tysz niy byli uczciwi bo w czasie trwania spisu zmiyniyli zasady.
              nowagazetaslaska.eu/okadka/42-czoowka/288-lsk-nabity-w-butelk
              • hanys_hans GOROLSKI spis powszechny 04.08.11, 08:43
              • hanys_hans GOROLSKI spis powszechny 04.08.11, 08:43
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka