Dodaj do ulubionych

Kopernik, Kopernikus, Copernicus.

07.10.11, 06:54
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10425628,Kopernik_czy_Kopernikus__Przez_zaniedbanie___Kopernikus.html
Obserwuj wątek
    • 1fatum Re: Kopernik, Kopernikus, Copernicus. 07.10.11, 07:18
      Nie da się ukryć, że od dawna Polacy mają złoty medal za zmiany i polonizacje nazw i nazwisk. Jedna literka i już jest źle, bo wali się w gruzy cały system polonizacji Kopernika, a może Copernika.
      • ballest Re: Kopernik, Kopernikus, Copernicus. 07.10.11, 11:58
        Polska nazwa kopernik obdarzono Nikolausa dopiero we okresie miedzywojennym, a co to za Polak jak po polsku nie potrafil, to taki "Polak" jak Zawisza Czarny, czytej Zauissius de Garbow ;)
        Bo ten tez prawdopodobnie jak i jego brat Farurej po polsku nie potrafil.
        • gryfny Re: sam mosz... 07.10.11, 19:19
          jeszcze jedyn "paradoks" znajomosci histori u Polokow z tzw:mitow nadwislanskich
          pokazywarka.pl/zkckug/
          • ballest Re: sam mosz... 07.10.11, 19:29
            Przed latami smioli my se ze ulicy Obroncow Monte Cassino.
            Moj ojciec by se dzisiej asiou, ze Poloki ich tak czczom;)
          • berncik Re: sam mosz... 07.10.11, 19:59
            gryfny napisał:

            > jeszcze jedyn "paradoks" znajomosci histori u Polokow z tzw:mitow nadwislanski
            > ch
            > pokazywarka.pl/zkckug/


            Dobrze se idzie usmioc ,dobro ta pokazywarka,ale mysla ze wszystke polityki jak slyszom
            ze jakos organizacja by ich wybieraua to na to wlecom,unos tysz.
            • szwager_z_laband Re: sam mosz... 08.10.11, 08:20
              cos mi to tysz Anaberg pszipomino:)
              • hanys_hans Re: sam mosz... 08.10.11, 10:07
                Mikouaj Kopernik byu Rusym
                hanys_hans 18.11.05, 23:55 zarchiwizowany
                www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_051112/plus_minus_a_12.html
                POWROTY Podobno Bierut żądał odkopania szczątków Kopernika dla uczczenia II
                Zjazdu PZPR
                Nalewka katedralna

                Gdy otwierano trumnę, uczeni wstrzymali oddech. Spoczywał w niej...

                W 1970 roku spędzałem urlop we Fromborku. To małe miasteczko. Ciągle tam wtedy
                padało i było zimno. Ktoś z miejscowych, zdaje się, że stary organista czy
                kościelny, chcąc jakoś kilku zziębniętych letników podtrzymać na duchu,
                zaprosił wieczorem na nalewkę z jeżyn, wiśni i jałowca.

                Dobry to, choć idący do głowy trunek. Po kilku kieliszkach każdy coś
                opowiadał, przeważnie w duchu bliskiego etosowi PGR Dekamerona. Ale ja
                zapamiętałem tylko historyjkę opowiedzianą przez szwagra kościelnego,
                emerytowanego milicjanta, bo dotyczyła Kopernika.

                Po koniec lat czterdziestych zaczęły się poszukiwania w byłej katedrze
                fromborskiej grobu wielkiego astronoma. Trwało to latami. Podobno Bierut żądał
                odkopania szczątków Mikołaja Kopernika dla uczczenia II Zjazdu PZPR.
                Poszukiwawcze ekipy zmieniały się we Fromborku, a kierownicze w Warszawie, ale
                wciąż nie było światełka w tunelu.

                Któregoś roku nastąpił jednak przełom. Po ponownych i dociekliwych studiach
                nad starymi księgami kanoników fromborskich prace wykopaliskowe podjęto od
                nowa. I pewnego dnia grono polskich archeologów, historyków
                Kościoła,astronomów, lekarzy medycyny sądowej oraz miejscowy I sekretarz
                Komitetu PZPR krzyknęli: Eureka! Bo zgodnie ze szkicem topograficznym,
                sytuującym grób astronoma z 95-procentowym prawdopodobieństwem, wykopano
                starą, ozdobną trumnę. Jedynym profanem przypadkowo dopuszczonym do tajemnicy
                miał być autor opowieści, jako że któryś z profesorów paskudnie się zaziębił i
                koledzy, żeby go ratować, posłali po jakieś skuteczne lekarstwo. Okazało się,
                że posiada je w swej piwniczce miejscowy duchowny. Była to wyborna spirytusowa
                nalewka na jeżynach, wiśniach oraz jałowcu. Profesor natychmiast ozdrowiał i
                polecił otworzyć starą trumnę. Wewnątrz była inna, też ozdobna, choć już
                skromniejsza. Zorientowano sięwkrótce, że kryje trzecią trumnę. Gdy i ją
                otwierano, uczeni wstrzymali oddech. I słusznie: w trzeciej trumnie spoczywał
                w mundurze galowym, z imponującym zestawem orderów i medali, pułkownik Armii
                Czerwonej!

                Oszołomiony tą opowieścią, zapytałem: - Skąd tam się wziął oficer z bratniego
                ZSRR?

                Narrator położył palec na ustach: - Ściśle tajne, nie wolno tego ujawniać!

                - No dobrze, ale pułkownik sam się do trzech trumien nie położył - nalegałem.

                Narrator, ściszając głos niemal do szeptu, opowiedział, jak było.

                W jednym z budynków przykatedralnych ulokował się wiosną 1945 roku radziecki
                armijny sztab. Wieczorami wydawano huczne przyjęcia i podczas jednego z nich
                doszło do kłótni i śmiertelnego postrzelenia tego właśnie pułkownika. Koledzy,
                po wytrzeźwieniu, urządzili mu uroczysty pogrzeb z udziałem nawet miejscowego
                niemieckiego duchowieństwa. Kazali go pochować jak biskupa lub co najmniej
                kanonika.

                I na tym poufne objaśnienia się urwały, zabrakło też nalewki. Zostałem jednak
                zobowiązany, rozpoznany w tym biesiadnym gronie jako dziennikarz, żeby przez
                30 lat tej informacji nie ujawniać. Wytrzymałem przez 35. Dłużej nie ma sensu,
                skoro właśnie z 95-procentową pewnością głoszono, że odkopane w katedrze
                fromborskiej kości należą do Mi


                forum.gazeta.pl/forum/w,34281,32197165,32197165,Mikouaj_Kopernik_byu_Rusym.html
                • herbjelita Re: sam mosz... 09.10.11, 09:24
                  Jeden odpisou, ze Kopernikus nie bou Polakiem ani Niemcem jeno Slonsokiem z opcja niemiecka. A jo dodom, ze uon po polsku nie poradziou i nic, ani jednej linijki po polsku nie napisou. Poloki powinny nos za ta kradziez przeprosic.

                  post.salon24.pl/351725,niemcy-chca-nam-ukrasc-kopernika-polscy-urzednicy-zawalili
                  • szwager_z_laband Re: sam mosz... 09.10.11, 10:18
                    geneal.lemmel.at/Copernicus.html
                    • hanys_hans Re: sam mosz... 09.10.11, 12:10
                      https://geneal.lemmel.at/CopALSchumann.gif
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka