Ach ci Slazacy!

31.07.12, 14:30
Kim jest Ślązak? – kwestia śląskiej tożsamości
„To ziemia, na której rodzą się diamenty”
Jan Paweł II

Socjolodzy, obserwatorzy z zewnątrz, dostrzegli w mieszkańcach Górnego Śląska religijność innego typu, niż w pozostałych częściach kraju. Ponieważ wywiera ona duży wpływ na duszę Ślązaka, determinuje jego postawy i zachowania, przyjrzyjmy jej się bliżej. Zostawmy na boku sprawy obrzędowości, takie jak mniejsza wystawność (coś takiego jak Licheń, na Górnym Śląsku by raczej nie powstało), żywszy śpiew (brak typowego dla reszty Polski zawodzenia), czy inny rodzaj kontaktów duchownych z wiernymi (bardziej bliski, konkretny, wypływający z przekonania o konieczności spełniania najprostszych, codziennych obowiązków wobec parafian). Z pewnością te różnice wytworzyły się poprzez bliskość ewangelików. Religijność Ślązaków przez to jest mniej obrzędowa, barwna i widowiskowa, ale za to głębsza i prawdziwsza. Bóg, to nie bizantyjski Pantokrator, lecz Ponboczek, który jest obecny w każdym miejscu i w każdej chwili życia.

Znakiem krzyża rozpoczynało się i kończyło pracę, posiłek, napoczynało krojenie chleba. Do niedawna przed progiem zawsze umieszczona była kropielniczka. Nawet śmierć na Górnym Śląsku nie była straszna. Była zwyczajną śmiertką. Często czekało się na nią z utęsknieniem, jak na wieczny, zasłużony urlop w niebie.

Wybitny poeta, ksiądz profesor Jerzy Szymik cytuje słowa parafianki z Pszowa, skierowane do jego matki: „Pani Szymikowo, jo się ciesza na śmierć jak na Wilijo...”. Wojciech Kilar – mówiący o sobie: „ jestem Ślązakiem urodzonym we Lwowie”, tak określa śląską odmianę katolicyzmu: „Na Śląsku, jak w niedzielę idzie się do kościoła, to coś znaczy. Nie ma rozdźwięku między tym, co głosi się w kościele, a robi w życiu”. Prawie 70 lat wcześniej (1937) pisarz lwowski, Zygmunt Haupt, tak relacjonował ze Śląska: „Ślązacy są wspaniałym ludem... Idą na pogrzeb, wesele, chrzciny. W ich ruchach, przeświadczonych o własnej godności, przebija się pewność osiągniętej rzeczywistości. Tak różna od gapiowatej galaretowości niedzielnej obywatela z Siedlec czy Nowego Sącza. Stąpają całą stopą, idą chodnikiem i jezdnią, rytm kroku jest bez fałszu. Nic nie mówią. Ci ludzie celebrują swą rzeczywistość!”.

Owa triada: śląska rodzina, śląska religijność, śląska pracowitość, to najbardziej wyraziste wyznaczniki śląskiej tożsamości.

Powiada się, że w tym zawiera się śląskość, że to idzie wypisać na śląskich sztandarach. Te czynniki najsilniej wpływały na charakter Ślązaka, kształtowały jego duszę.

Jest wiele innych takich wyznaczników, jak chociażby śląska mowa (Kto godo po ślonsku i się tego niy wstydzi, jest Ślonzokiym), strój, obyczaje, poczucie więzi, jednak nie wpływają one zasadniczo na charakter Ślązaka, co nas w tym tekście wyłącznie interesuje.
Jakie inne jeszcze cechy charakteru Ślązaka można by wymienić?
Czym wyróżniał się (wyróżnia) od mieszkańców sąsiednich ziem? Jedną z cech najbardziej dostrzegalnych jest skromność.

Można by ją inaczej określić, jako wrodzona niechęć do wystawiania się na pokaz, awersja do karierowiczostwa, rozgłosu. Franciszek Pieczka tak o tym mówi: „Nigdy nie szukałem protekcji. Ja nie lubiłem „bywać”, pokazywać się tylko dlatego, że tak wypada. Ale muszę przyznać, że dzisiaj ta postawa jest trochę anachroniczna. Świat zaczął się „przepychać łokciami”.

Krystian Zimerman znany jest z niezmiennie negatywnego stosunku do nagród i wyróżnień, do publicznych wystąpień, choć ma w czym wybierać. Kazimierz Kutz w swych wspomnieniach ukazuje człowieka, który był chodzącą skromnością.

W warszawskim hotelu zobaczył w holu siedzącego w kąciku Jerzego Chromika – kolegę z Szopienic. Po przywitaniu zapytał się go, co tak w ogóle robi. Chromik odpowiedział: „Teraz to lotom”. Powiedział to człowiek, który w tamtym momencie był bohaterem narodowym Polski. W słynnym meczu lekkoatletycznym Polska – Stany Zjednoczone na Stadionie Dziesięciolecia pobił po raz kolejny rekord świata na długim dystansie. Ponadto był cenionym fachowcem, absolwentem Politechniki Śląskiej.

Przykłady takie można mnożyć. Otacza nas wielu ludzi, o których zasługach, unikatowych zbiorach, rozległych zainteresowaniach, dowiadujemy się często po ich śmierci. Z cechą tą łączy się inna, też charakterystyczna dla Ślązaków: pewna surowość, oschłość, rozwaga w słowach i powolność w ruchach („drapko to robi gupielok abo dioboł” – stara Ślazaczka).

Taki zespół cech, naturalnie wynikających i z trudnej historii Górnego Śląska, nieufności wobec obcych, jak i solidnego i surowego wychowania, wiele osób za Kazimierzem Kutzem nauczyło się określać „dupowatością Ślązaków”.

Myślę, ze nie wiedzą, co mówią lub piszą. Ostrożność, małomówność, rozsądek – raczej zasługują na szacunek, niż na porównanie z określoną częścią ciała. Posłuchajmy zresztą autorytetów – wybitnych pisarek i obserwatorek.

Zofia Kossak-Szczucka pisała: „Przedewszystkiem rzeczowość istotna, nie dająca się ponieść nierealnym marzeniom. Idealizm w czynach, nigdy w słowach. Słowa są twarde, szorstkie i treściwe. Brak Ślązakom gładkości, wdzięku, umiejętnego prześlizgiwania się po powierzchni życia, ale nie temi zaletami buduje się państwa, jeno tamtą twardzizną, w której czyny dźwięczą lepiej od słów.” Maria Dąbrowska: „U Ślązaków dostrzec można zupełny brak pozy, frazesu i czczej grandilokwencji. Ślązacy zdają sobie sprawę ze swych daleko posuniętych umiejętności zawodowych, ale potrafią także zdrowo kpić ze swoich braków. Mają poczucie humoru i poczucie powagi życia. Są zdolni do entuzjazmu, ale rozważny sceptycyzm chroni ich przed zakłamaną egzaltacją.”

I cytowany już Zygmunt Haupt : „Ślązak zainterpelowany patrzy wprost w oczy z ostrą szpilką źrenicy, myśli, naprawdę myśli i albo mówi bez żenady, że na ten temat nic nie może powiedzieć, albo mówi rozsądnie, treściwie, logicznie.”

I jeszcze Wojciech Żukrowski: „Ślązacy to jest grupa etniczna, która jest zdolna powiedzieć: „nie!” Nie wiem, czy Pan rozumie? Warszawa mówi: „tak” – i to znaczy: „może”. Jeżeli mówi: „może”, to znaczy to: „nie”. A jeżeli mówi: „nie”, to sama nie widzi w tym żadnego interesu. Ale raczej nie mówi: „nie”. Zdolni do wyartykułowania słowa „nie” od razu są Ślązacy. Jeżeli mówią: „tak”, to od razu zabierają się do pracy”.

Skromność i prostoduszność cechują Ślązaka, lecz przecież wszystko, co robi, czyni z honorem, z godnością. Zna swoją wartość. Wykonywana przez niego praca, to dzieło zawsze na najwyższym poziomie. Słabo wykształcony – wielu „po szkołach” zapędziłby w kozi róg swoim doświadczeniem, oczytaniem i obyciem.
Nawet w najtrudniejszych czasach, bieda i ubóstwo nie raziło natarczywie oczu, jak to bywało na ziemiach ościennych. Skrywana była za zawsze czystymi firankami i oknami, pod połatanymi, niemniej wypranymi i wyprasowanymi ubrankami dzieci. Skarżenie się na los i szukanie pomocy zdarzało się rzadko i traktowane było na równi z żebraniną.

Skromność i duma, surowość i wrażliwość. Gdyby ktoś zapytał mnie, co w postawie, charakterze Ślązaka jest najistotniejsze, najbardziej specyficzne i wyróżniające, odpowiedziałbym, że: pewnego rodzaju dwoistość natury. Dzieje tej ziemi kazały mu bez przerwy dokonywać wyboru, lub stawać w obliczu takich wyborów, być zawieszonym m i ę d z y. Silnie zakorzeniony, a zmuszanym do oderwania się od ziemi. Wrosły na stałe, a gotowy wiecznie do porzucenia. Pewny siebie i swoich, a przymuszany do opowiedzenia się po stronie obcych.

Los – wyrosłemu wśród pól i lasów – kazał mu zejść w mroczne głębie. Realista, pragmatyk, twardo stąpający po ziemi – szybujący po niebie wraz ze swymi gołęb
    • herbjelita Re: Ach ci Slazacy! c.d. 31.07.12, 14:34
      Ciag dalschy:

      Raz rozśpiewany i rozbawiony, innym razem mrukliwy i małomówny. Uniwersalny, europejski i zaściankowy, prowincjonalny zarazem. Rubaszny i mądry. Śmieszny i poważny. Wzruszający i surowy.

      Myślę, że pod tym względem bliżej nam do Czechów niż Polaków. Potrafimy równie dobrze dostrzegać piękno zwyczajnego, codziennego życia, pogodę w smutku, doniosłość w rzeczach drobnych. To życie w dystansie, w pewnym wyciszeniu, patrzenie na świat z przymrużeniem oka, łączy nas z południowymi sąsiadami tak samo jak zamiłowanie do orkiestr dętych i piwa. Mamy podobny dystans do samych siebie i podobną skłonność do autoironii.

      Rodzina, kościół, praca kształtowały charakter Ślązaka. Niemniejszy w tym dziele wpływ, ma jeszcze inny czynnik. Wybitny polski socjolog: Józef Obrębski pisze: „W koncepcjach jakiejś grupy etnicznej wybija się więc na pierwszy plan stale i niezmiennie wizerunek grupy obcej. Wizerunek własny jest tylko refleksem tych kontrastów, na których podstawie jakaś grupa etniczna definiuje odrębność grup innych.”

      Mówiąc krócej i prościej: dla Ślązaka mniej ważnym jest to, co go łączy z sąsiednimi nacjami, od tego, co go od nich dzieli. Oddalenie od Niemców powiększa się i pogłębia. Mentalność jednak i natura Polaków (a głównie stosunek ich elit politycznych do Górnego Śląska) wcale nie stają się bliższe. Z grzechów polskich: pychy, pieniactwa, słomianego zapału, fanfaronady, Ślązak spowiadał się nie będzie.

      Andrzej Sapkowski wymienia następujące (najgorsze) wady Polaków: zacofanie, kołtuństwo, obłuda, chorobliwa ambicja, pycha, dzikość, niepohamowana żądza władzy, totalny brak samokrytycyzmu.

      Tymi „przymiotami” charakteryzują się Polacy, którzy wspomagali husytów w grabieży i w rzezi mieszkańców Śląska.

      Cechy te im przypisuje, co prawda, w powieści, której akcja dzieje się w XV wieku, niemniej obserwacje zbierał współcześnie, gdyż wiele z nich, jeśli nie wszystkie, są nadal bardzo żywotne. Poczytny pisarz, nie należący raczej do śląskich organizacji autonomicznych, chciał w atrakcyjnej formie ukazać kawał historii, kiedy to Ślązacy poznawali swych najbliższych sąsiadów od strony jak najgorszej.

      Z tych „kawałków” uskładało się prawie tysiąclecie, gdyż już kronikarz Jan Długosz na czele narodów wrogich Polakom, postawił ...Ślązaków!

      Wracając więc do naszych rozważań. Wizerunek grupy obcej (w ostatnim półwieczu ograniczający się do Polaków), był odpowiednio silny i ostry. Miał też dużo czasu, by się w sercach i umysłach Ślązaków odcisnąć. Pod jego wpływem, niektóre zalety nabrały u mieszkańców Górnego Śląska wymiaru cnót, a rutynowe zachowania zamieniły się w rzadko spotykane zalety.


      Jan Hahn
      Dokończenie w następnym numerze

    • hans-jurgen Re: Ach ci Slazacy! 31.07.12, 14:48
      Wy sie tu zajmujecie pierdolami, a egzystencjonalne ( tu w Nimcach ) sprawy mocie kajs.
      Niy dojsc, ze juz z niymieckiego narodu zrobiyli " kaleke/ chromego ", to jeszcze chca z nos na gwalt zrobic zebrokow.
      • herbjelita Re: Ach ci Slazacy! 31.07.12, 18:31

        hans-jurgen napisał:

        Wy sie tu zajmujecie pierdolami, a egzystencjonalne ( tu w Nimcach ) sprawy mocie kajs.
        Niy dojsc, ze juz z niymieckiego narodu zrobiyli " kaleke/ chromego ", to jeszcze chca z nos na gwalt zrobic zebrokow.


        Hans-Jurgen, coś mi se wydowo, że cie cośik ciśnie. Nie wiem co i niy chca wiedzieć.
        Twojom odpowiedziom pokozoueś, że tymu standartowymu obrazkowi przecientnego Slązaka
        zaprzeczosz.
        Wiesz, Hans-Jurgen a może to jeno przejściowe i pamientoj, że nigdy nie bouo tak źle, by nie mogło być gorzi.
        Hans-Jurgen przijedź w niedziela do mie, popijemy w mojej chatce wele jewangelickego cmyntorza i pogodomy a może se coś na lepszo zmieni
      • cirano Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 09:40
        Mosz recht H_J. Bebechy sie skryncajom jak sie polityka w dzisiejszyj EU widzi i tych Szpecow ftorzy za dziadami optowali i jich w Geld-Uni koniecznie widzieć chcieli tsza głośno piyntnować!
        Jedna nadzieja, że sie nasi tym naciskom Francmanna i Italioka niy poddadzom.
        Dziady powinni odyjść
      • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 16:37
        Hans J23! Coś mi się widzi, że na to towarzystwo nie masz co liczyć. Wszak oni pierwsi patrzą byle tylko za darmochę coś z tych Niemiec capnąć. Tu tylko szpanują i wydają pieniądze niemieckiego podatnika. W Posce trochę się zabawią, (Zirankiewitchz poogląda sobie panienki przy drodze), zatankują bo taniej i "curik" do kolejki po zapomogi.
        • keniata Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 18:10
          firiduri napisał:

          > Hans J23! Coś mi się widzi, że na to towarzystwo nie masz co liczyć. Wsz
          > ak oni pierwsi patrzą byle tylko za darmochę coś z tych Niemiec capnąć. Tu tylk
          > o szpanują i wydają pieniądze niemieckiego podatnika. W Posce trochę się zabawi
          > ą, (Zirankiewitchz poogląda sobie panienki przy drodze), zatankują bo taniej i
          > "curik" do kolejki po zapomogi.
          Popatrz, a Ty sie nawet do tej kolejki nie zalapales.Wszyscy w kolo Polscukom w pupcie kopia.Czy to Litwin czy Ukrainiec , kazdy z pogarda patrzy na polskiego pana.O innych nacjach nie wspomne...Nawet rodzimy KK zyluje wasze nedzne kieszenie.Miales chamie zloty rog...
          • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 21:06
            Co ty chamie miałeś jak pitałeś do Rajchu. Kupione od SB papiren o dziadku?
            • keniata Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 08:16
              firiduri napisał:

              > Co ty chamie miałeś jak pitałeś do Rajchu. Kupione od SB papiren o dziadku?
              Nie kmiotku, moi rodzice w przeciwienstwie do twoich byli Reichsdeutsche, nie kazdy tak potrafi.A wyjechalem legalnie sprzedany za marki niemieckie przez polska mafie z niejakim Gierkiem na czele.Ale nie przejmuj sie , nastepna mafia sprzeda i ciebie.Miejsca w rynsztokach ci pod dostatkiem.
          • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 21:08
            Po co tu leziesz szmato?
            • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 21:55
              do keniaty
              Wkurzyło mnie to, co napisałeś, ale nie chciałem użyć aż tak mocnych słów, więc je wycofuje i przepraszam.
              Pamiętam czas kiedy w Polsce pojawił się już częściowo wolny rząd, ale berliński mur stał jeszcze bardzo mocno. Nikt wtedy jeszcze nie wiedział, ile to może potrwać? Pewne zdarzenia były dziełem przypadku i mogły trwać tygodnie, ale również dobrze i całe lata. Świat trząsł się ze strachu przed Związkiem Radzieckim, który nawet upadając, mógł pociągnąć za sobą nieobliczalne wydarzenia. Po latach już wiemy, że np. gorącą przeciwniczką połączenia Niemiec była Margaret Thatcher, a jej wpływy w USA był przeogromne. Tym czasem z Polski do Niemiec szły wyraźne sygnały, że wolna Polska jest za połączeniem Niemiec. Uciekinierom z DDR podstawiano tranzytowe pociągi, by przewieź ich do RFN. Może poszukasz sobie filmów, czy zdjęć, jak wyglądała niemiecka ambasada w Warszawie z tymi tłumami uciekinierów czekającymi na polską pomoc. W sumie całkiem sporo ich wywieziono do RFN, a raczej przeszmuglowano na oczach wściekłych komunistów z DDR. Ileż ja wtedy od Niemców słodyczy się nasłuchałem!? Jak chwalili Polaków! Jak się wdzięczyli! Może Polska na arenie politycznej nie była główną siłą sprawczą, ale w tych niepewnych dla Niemców czasach byliśmy za połączeniem Niemiec i jednak coś w tym kierunku zrobiliśmy, a po latach, jak już Niemcy załatwili swój interes, to plują jadem na Polaków. Czyżby ta wredność była cechą Niemców?
              ...........................................
              Jako ciekawostkę dodam, bo może nie wiesz, że kanclerz Helmut Schmidt, a więc ten co cię "wykupił" z rąk Gierka, do końca przyjaźnił się z tymże Gierkiem i już późniejszych czasach dość często go w Polsce odwiedzał.
      • rico-chorzow Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 20:19
        hans-jurgen napisał:

        > Wy sie tu zajmujecie pierdolami, a egzystencjonalne ( tu w Nimcach ) sprawy moc
        > ie kajs.
        > Niy dojsc, ze juz z niymieckiego narodu zrobiyli " kaleke/ chromego ", to jeszc
        > ze chca z nos na gwalt zrobic zebrokow.

        Hans-Jürgen,ich vermute,dass Du möchtest oder verschieben würdest in "andere" Ecke,bitte,lass die Leute sein wie sie sind,meine Antwort ist in keinem Falle bösartig oder streitsuchend,ich bitte um Verständniss,und hoffe,dass auch Du es verstehst;),es sind Menschen liebendgebunden der Heimat,Oberschlesien,wie ich.
        • herbjelita Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 20:28
          Rico jo nigdy nie myślou, że tyś je taki uczuciowy. Zaś niespodzianka.
          • rico-chorzow Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 20:31
            Bo mje blirzi niy znos.
            • ballest Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 20:42
              dlo mnie to tysz ÜBERRASCHUNG !!!
              • rico-chorzow Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 20:47
                Pan miał okazję mnie bliżej poznać,nawet byłem w pobliżu pańskiego domu,prawie w zasięgu ręki,nie skorzystał pan,panie Ballest.
    • herbjelita Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 08:24
      Kim jest Ślązak? - kwestia śląskiej tożsamości

      „To ziemia, na której rodzą się diamenty”
      Jan Paweł II

      Obyczajowość i kultura wiejska (chłopska) zetknęła się na Górnym Śląsku z kulturą miejską, robotniczą, osiągając niespotykane gdzie indziej efekty (jak chociażby cała tradycyjna kultura górniczego stanu). Cała ta sytuacja społeczno-ekonomiczna, polityczna i cywilizacyjna połączona z głęboką religijnością rzutowała na wzorce zachowań, nawyków, na wizję świata i człowieka – tworzyła określony typ osobowościowy. Był on zakodowany w tradycji i w sposobie życia. Kazimierz Kutz zapytany o to, jak czuł się w środowisku łódzkiej szkoły filmowej, powiedział: „ Byłem w niej odmieńcem (...) To znaczy, że ja wyrosłem w określonej kulturze, w określonym systemie wartości – ze wszystkimi jego zaletami i wadami. To jest mój kod nieuświadomiony, ale on mi narzuca takie a nie inne widzenie świata”.

      Spróbujmy rozszyfrować te kody. Proces wykształcania się śląskiej tożsamości tak określił socjolog Wojciech Świątkiewicz: „Odczytywanie własnej tożsamości poprzez identyfikację z familią i społecznością krajanów, poszerzone o afiliacje kościelne cieszyło się pierwszeństwem wobec innych odniesień: narodowych, językowych, politycznych, kulturalnych. Stąd uzasadnione jest przekonanie o specyfice kulturowej Górnego Śląska zorientowanej wokół wartości rodziny, więzi regionalnych, religijności, a także pracy”. W rodzinie śląskiej, poprzez fakt czuwania nad przestrzeganiem określonych zasad, nie było taryf ulgowych i pobłażania, nie uzewnętrzniało się więzów emocjonalnych (dzieciom trzeba przoć, ale nie trzeba im tego okazywać), elementem jednak dominującym był szacunek dla drugiej osoby, uwzględnianie jej integralności, uznanie godności i wiedzy życiowej najstarszych.

      Jak podkreślił ksiądz arcybiskup Damian Zimoń: „Krzesanie osobowości dzieci było stanowcze, pełne zainteresowania, lecz pozbawione absolutyzmu, dającego przecież niewielkie efekty w wychowaniu. Wymagania szły w parze z konsekwentnym wzorcem osobowym rodziców, najlepszym budulcem autorytetu.”
      Tak było w domu wybitnego kardiochirurga, profesora Andrzeja Bochenka: „W domu obowiązywała zasada solidnej, dokładnej pracy, rodzice uczyli szacunku do niej. (...) Dobry przykład rodziców był dla mnie i mojego brata wartością najwyższą”. Inny wybitny lekarz – profesor Franciszek Kokot swego ojca tak wspomina: „Był bardzo wesoły i bardzo zdolny. Miał światły umysł, pomagał mi rozwiązywać różne problemy i oceniać zdarzenia. Myślę, ze po ojcu odziedziczyłem niektóre zdolności, ale wydaje mi się, że mnie przewyższał potencjałem intelektualnym.”

      Dotykamy tu fenomenu, jakim była na Górnym Śląsku osobowość ojca. Prawie w stu procentach był to człowiek posiadający jedynie podstawowe wykształcenie, wykonujący ciężką pracę fizyczną. A przecież, jak wiemy z własnego doświadczenia, czy z przekazów (jak chociażby przytoczonych wyżej), posiadał rozległą wiedzę życiową i szeroką skalę zainteresowań. Wytłumaczyć to można jakimś zakorzenionym w podświadomości pędem ku wyższym wartościom i łatwością w przyswajaniu wiedzy (co potwierdzają cytowane wyżej spostrzeżenia badaczy i podróżników).

      Zamknięty w kręgu: fabryka, kopalnia – familok, czytał bardzo wiele i to w dwóch językach. Na Górnym Śląsku czytelnictwo (zarówno jeśli chodzi o wypożyczanie książek, jak i prenumeratę czasopism) biło wszelkie światowe rekordy. W Paprocanach koło Pszczyny na 1000 mieszkańców było 300 stałych prenumeratorów. Mroczny świat podziemi zastępowały barwne wizje malarskie, dalekie horyzonty obserwowało się oczami hodowanych ptaków. Czasu wolnego nie było wiele – do pracy dochodziło się wszak pieszo (czasami wiele kilometrów). Towarzystwa gimnastyczne, kółka zainteresowań, teatry amatorskie, chóry i orkiestry dęte nie narzekały jednak na brak chętnych. A matka? Dla kultury śląskiej matka jest tradycją, śląskością, tożsamością. Zawsze będzie kojarzona z czystością, akuratnością, pewnością, dobrym i uczciwym życiem. Gospodarność, zaradność, religijność to jej cechy. Rodzina na Górnym Śląsku utrzymywała więzy z jej członkami w różnym stopniu pokrewieństwa. Jak zauważa ksiądz profesor Szymik, krewny, to po śląsku: przociel, pochodzący od przoć – kochać. Kilka razy w roku – na odpustach, urodzinach seniorów, odbywały się zjazdy, gromadzące mnóstwo osób. Ta serdeczność została przeniesiona na stosunki z mieszkańcami familoka, kamienicy, sąsiadów. Wyjeżdżano wspólnie na majówki, dzielono się po świniobiciu, zapraszano na wesela i chrzciny. Te kontakty wpłynęły na wykształcenie się u Ślązaków cech przydających im więcej pogody i towarzyskości. Tymi cechami są: humor, wesołość, zamiłowanie do zabawy, muzykalność. O specyfice humoru śląskiego pisałem obszernie, typowe, śląskie gry i zabawy znamy dobrze, wrodzona śląska muzykalność pobrzmiewa i niesie się po naszych miastach i wsiach.

      Wartością samą w sobie była praca. Ślązak się poprzez nią określał, samorealizował. Takie traktowanie pracy jako wartości najwyższej, jej bez mała sakralizacja, określało zasady, którymi Ślązak powinien się kierować: rzetelność, pracowitość, uczciwość, sumienność i solidność, szacunek dla kwalifikacji zawodowych, solidarność i poczucie odpowiedzialności za towarzyszy pracy. Ich respektowanie lub nie stawało się zasadniczym kryterium oceny człowieka. Nieważne, czy ktoś był urzędnikiem, czy chirurgiem.

      Cytowany już profesor Franciszek Kokot, światowej sławy nefrolog, wyznaje:

      „Żeby w dzisiejszym świecie coś osiągnąć, nie wystarczy być inteligentnym. Trzeba jeszcze ciężko, solidnie harować”. Robotny – to na Śląsku największy komplement. Dla mieszkańców innych części Polski było to niezrozumiałe. Dla Gustawa Holoubka po przeniesieniu się z Krakowa do Katowic: „Najbardziej zaskakujące było to, że ich (Ślązaków) ocena ludzi kształtowała się w odniesieniu do ich stosunku do pracy. Właśnie praca była dla nich probierzem moralności: jeśli ktoś wykonywał ją uczciwie i kompetentnie, jeśli był fachowcem w swojej dziedzinie – cieszył się szacunkiem i poważaniem. Natomiast obiboki i nieroby, których zresztą wówczas rzadko można tam było spotkać, byli wyraźnie dyskryminowani i w naturalny sposób z tej społeczności eliminowani.” Tym Ślązak różnił się diametralnie od ludzi zza Brynicy, traktujących często pracę własnych rąk jako dopust Boży. O różnicach w tym względzie wiedziano już w okresie luźnych kontaktów, skoro w 1922 w Piekarach Śląskich niewidomy „ śląski Wernyhora” witał wojsko polskie słowami: „wy nas nauczycie pięknie mówić, a my was nauczymy dobrze pracować.”

      Pracowitość więc i wszelkie przymioty ducha z nią związane ( jak te wymienione wyżej, lecz także hart ducha i wytrwałość) najszybciej kojarzone są z mieszkańcami Górnego Śląska.

      Zofia Kossak- Szczucka w Poznaniu w roku 1932 mówiła: „Wytrwałość. Wytrwałość jest może cechą najbardziej charakterystyczną w psychice śląskiej.” Z pracy – najcięższej i najniewdzięczniejszej z możliwych, Ślązacy stworzyli cnotę.

      W tym miejscu dotknęliśmy istoty czegoś, co umyka większości badaczy, co domaga się osobnego rozpatrzenia: genialnego kreacjonizmu Ślązaków. Praca pod ziemią – to mówiąc prosto – najgorsza z możliwych. Pod każdym względem. Ślązacy w ciągu paru zaledwie pokoleń stworzyli z niej niemalże sacrum, powód do dumy, atrakcję, probierz godności człowieka. Stworzyli wokół niej przebogaty zespół legend, zwyczajów, obrzędów i uwarunkowań. Chciałoby się wręczyć temu najwybitniejszemu, zbiorowemu reżyserowi, najwyższą nagrodę. Za stworzenie dzieła w tak krótkim czasie, tak barwnego i na taką skalę.



      Jan Hahn

      • cirano Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 09:31
        Co nos jeszcze bardzij do Czechow zbliżo a od Poloka oddalo, to nasze zamiłowanie do muzykowanio. Kedyś grali u nos prawie wszyscy. Grało sie i śpiywało z uciechom, dzisioj...
        Cołko masa szportowcow światowyj klasy wydoł G. Ślonsk, że wspomna Reinholda Sidło z Szopiynic, abo Edka Szymkowiaka (kejś moj somsiod), a to ino ta szpica.
        • herbjelita Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 09:53
          cirano, mosz prawie!
          A tu kilka dowodow naszej czskosci:

          www.historycy.org/index.php?showtopic=57089
        • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 09:55
          Na czym to grywasz Zirankiewitchz?
          • ballest Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 10:41
            "Skromność i prostoduszność cechują Ślązaka, lecz przecież wszystko, co robi, czyni z honorem, z godnością. Zna swoją wartość. Wykonywana przez niego praca, to dzieło zawsze na najwyższym poziomie. Słabo wykształcony – wielu „po szkołach” zapędziłby w kozi róg swoim doświadczeniem, oczytaniem i obyciem. "

            To se podobou
            • herbjelita Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 10:49
              ballest napisał:

              To se podobou

              No ballest to widzisz jacy my som. Anich tego niy wiedziou.
              Najlepsze jest to, ze Poloki myslom juzas inaczi.
              • cirano Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 16:20
                Ta opinia potwierdzom. My som, nawet bez studiow inżiniersko- magisterskich (polskich), w wielu przipadkach dużo lepsi. Gorsi my ale som w nadyntości i łokciowaniu.
                Besto Polus wyciśnie sie przed nami (w Polsce), zawsze.
                • herbjelita Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 19:25
                  cirano napisał:

                  Ta opinia potwierdzom. My som, nawet bez studiow inżiniersko- magisterskich (polskich), w wielu przipadkach dużo lepsi. Gorsi my ale som w nadyntości i łokciowaniu.
                  Besto Polus wyciśnie sie przed nami (w Polsce), zawsze.


                  Ale niy przedymnie! Jo ich znom na wylot.
                  Kedyś przed jakimis 18 lotami przyszło do mie pięciu Poloków w poszukiwaniu roboty.
                  Jedyn z nich - nauczyciel polski w wieku miyndzy 50 a 60 powiedziou mi, bo myślou, że jo je Polok. Panie - mi pedziou - Jak nas pan zatrudnisz, to my pokażemy tym Niemcom jak Polacy pracują. Panie my ich wrobimy w konia! To bou polski nauczyciel nakarmiony sieńkiewiczowską , antyniemiecką historią. Wiesz ty co jo mu powiedziou? Do widzynia.
                  Tako banda bydzie mi tu moje miano psuć.
                  • cirano Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 08:22
                    Znom firmy i środowiska kaj świnie (czynsto polske), mile som widziane. Oczekuje sie od nich kablowania i podpierdalania, szykan i intryg.
                    Zresztom, jak trefiłech sie z podłym postympowaniym za granicom, to autorym boł Polok.
                    Smutne to ale prawdziwe
                    • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 11:40
                      Zirankiewitchz. Odruch korupcji daje znać o sobie
                      Pijany Niemiec chciał skorumpować policjanta. "Masz 10 euro"

                      Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,12237913,Pijany_Niemiec_chcial_skorumpowac_policjanta___Masz.html#ixzz22NcNE7is
                      Tu mocie to wytuplikowane
                • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 21:20
                  Ty Zirankiewitchz myślałeś, że Niemcy wszystkich palantów z hołdy w Szopienicach będą w dupę całować? Kutz był o wiele cwańszy od ciebie. Zobacz sobie kto był jego świadkiem na ślubach, kto do chrztu trzymał dziecka korniszona, kto dawał to i owo. Sztuka sztuką, ale żyć wygodnie to jest najważniejsze dla dupodajnego Ślązaka.
                  Tak Zirankiewitchz, kto nie chciał dźwigać teczki, dzisiaj dźwiga woreczki.
                  Parsk. Pastuj swoją audice.
            • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 01.08.12, 15:13
              Wy Balleścinko dalej tak się nie uczcie, wagarujcie, a tyko upajajcie się tym samochwalstwem, co sami o sobie wyszkryflocie, to i sami do końca życia będziecie beczeć w kozim rogu. Toż to pozostała was garstka Schlesierów, ni to naród, ni to grupa, a raczej już luźna wataha szwendająca się po forach. Kaleczycie wszystkie języki, których używacie. Wasze dzieci i wnuki będą mówiły po angielsku, albo po niemiecku. Jednak nie wykluczone, że je tu przerobimy na Polaków. Mamy w tym całkiem dobre wyniki, niejednego Niemca (nawet piegowatego, rudego i wrednego) przerobiliśmy na szczerego i prawego polskiego patriotę. Gorzej jest z wami. Nie słyszałem, aby jakiegoś Schlesierka udało się przerobić na prawdziwego Dojcza.
              • herbjelita Re: My Slazacy! 02.08.12, 15:11
                Przeczytajcie!

                pl.wikiquote.org/wiki/%C5%9Al%C4%85zacy
    • laska_je_nebeska Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 16:48
      Ładnie napisane. Powinieneś HerbJ. robić w reklamie. Dobry PR w obecnych czasach to połowa sukcesu. Co do Kutza- pamiętam go w czasach komuny, trzymał z czerwonymi i lizał im rzyć. Robił Boguojczyźniane filmy. Został senatorem, prz\yjeżdzał na Śląsk z Balcerowiczem. Teraz pluje na Polskę. W życiu trzeba być konsekwentnym. Dla mnie to świnia.
      Charakter ma fałszywy, wyśmiewał się z przyjaciela swojego Bareji.
      A Ślązacy podobnie jak Polacy są i dobrzy i źli. Z opowiadań wiem, że np. w Niemczech, w robocie róznie układa się między nimi (zazdrośc o kasę, lepszy samochód, mieszkanie itd. Ale niech ci będzie, że Ślązacy są bliscy świętości.
      • herbjelita Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 18:45
        laska_je_nebeska napisał:

        Ale niech ci będzie, że Ślązacy są bliscy świętości.

        Ładnie to ująłeś. Mam w swoim biurku dysk ze "Sól ziemi czatrnej" i "Perła w koronie" i wyobraź sobie nie potrafię tego oglądać. Takich Slązaków jakich Kutz pokazał nie znam. Przyznać trzeba, że kręcił te filmy pod komunistycznym polskim rządem i może nie mógł inaczej.
        Co do mojej pisowni, to powiem, że większość tych tekstów znalazłem w internecie. Zródła i autorów też podałem., albo wyniuchać to można z linku.
        Skierowane zaś są te teksty do tych negatywnie do nas nastawionych. Jeśli tą stronę często czytasz to wiesz do kogo są adresowane.
        Co do moich przekonań, to mam poważne obawy, że w Polsce stanie się ze Slązakami to samo co się stało z słowiańskimi Łużyczanami (Sorbami) w Polsce. Ich po prostu już w Polsce nie ma. Oni zostali w imię narodowej jedności zlikwidowani. Znaczna część tych Sorbów zamieszkuje w Spreewaldzie w Niemczech, gdzie przeżyli na własnych terenach, pielęgnując swoją kulturę z dostępem do własnego radia i telewizji.
        Ich język określiłbym mieszanką czeskiego i śląskiego narzecza.
        Podoba mi się twój kryptonim. Podkreśla on nasze kulturowe powiązanie z Czechami.
        • rico-chorzow Herb, 02.08.12, 19:48
          richtich gryfnie´ś to zrobiou,nom przipominać,coby my niy zapomnieli a ynkszym pokozać,kym my byli a som.
        • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 20:56
          Herbiezjelita. Jednak Kutz nakręcił film z aktorami "naturszczykami", a takich Ślązaków ja znam. Jako badacz "ginącego gatunku" nie jesteś zbyt staranny. Po drugie, jak ci już tak żal, to dlaczego nie prezentujesz tej prawdziwej śląskiej kultury, tylko zajmujesz się "dowalaniem" Polakom? Może byś coś zagrał, albo zaśpiewał? Zirankiewitchz się tu przechwalał muzykalnością śląskich rodzin.
          A może byś coś po śląsku powiedział? Wszak możesz tu założyć własne TV.
          • herbjelita Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 21:05
            Pomimo, że cię nie znam - odpowiem.
            W Łabądach przed wojną na niemieckim Sląsku czynne były trzy muszle konzertowe a gdy wyście do nas przyśli zostały one zlikwidowane. Na coś takiego Polacy nie mieli zapotrzebowania i nie wiedzieli czemu to ma służyć. Przed wojną było u nas dokładnie jak dzisiaj w Czechach.
            Dużo muzyki i śpiewu. Czy ty mnie zrozumiałeś albo i nie - jest mi obojętnym.
            • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 03.08.12, 01:14
              Herbiezjelita!
              Nie jest chyba tak źle. Nie tak dawno byłem w Tarnowskich Górach (mój dziadek był z tych okolic). Patrzę, a w parku miejskim koncert daje amatorski chór, który najwyraźniej profesjonalnie prowadzony, śpiewa na cztery głosy. Być może jednak chodziło o to, że ów chór wykonywał polskie pieśni Moniuszki, a "wom" bardziej pasują utwory marszowe, które zapewne w Łabędach przed wojną z wielkim upodobaniem wykonywali?
              A przy okazji? Wielce mnie zdumiało, że "wom" - Herbiezjelita - bardzo paskudne wydaje się słowo "Panie" i wolicie zwrot na "wy", czyli "wyście". To tak samo jak u Rosjan?
          • rico-chorzow Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 22:24
            firiduri napisał:

            > Herbiezjelita. Jednak Kutz nakręcił film z aktorami "naturszczykami", a
            > takich Ślązaków ja znam. Jako badacz "ginącego gatunku" nie jesteś zbyt starann
            > y. Po drugie, jak ci już tak żal, to dlaczego nie prezentujesz tej prawdziwej ś
            > ląskiej kultury, tylko zajmujesz się "dowalaniem" Polakom? Może byś coś zagrał,
            > albo zaśpiewał? Zirankiewitchz się tu przechwalał muzykalnością śląskich rodzi
            > n.
            > A może byś coś po śląsku powiedział? Wszak możesz tu założyć własne TV.

            W naturze podobno nic nie ginie,są różne tezy,teorie na ten temat,np.ta:

            Materia jest obiektywną realnością,która egzystuje poza człowieczym dostrzeganiem,i jest od niego niezależna.

            Pan jest człowiekiem,badaczem,czy się mylę z pańską wypowiedzią?
            • herbjelita Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 22:32
              Nie godej mi przez "Panie" bo cie opierdola.
              Po ślonsku możesz pedzić "Wyście". My Slonzoki tego paskudnego słowa "Panie" nie znomy i nie chcymy znoć.
              • rico-chorzow Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 23:04
                herbjelita napisał:

                > Nie godej mi przez "Panie" bo cie opierdola.
                > Po ślonsku możesz pedzić "Wyście". My Slonzoki tego paskudnego słowa "Panie" ni
                > e znomy i nie chcymy znoć.

                Jo Cia nikaj niy pedziou - panie -,panie mom yno do wysokych perzonow,a Ty'ś je nosz synek,karlus.
            • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 22:54
              Ricek. O egzorcyzmach pogadamy innym razem
              • rico-chorzow Re: Ach ci Slazacy! 02.08.12, 22:59
                firiduri napisał:

                > Ricek. O egzorcyzmach pogadamy innym razem

                Nie po raz pierwszy,widzę,stwierdzam,że pojmowanie prostych słów nie jest pańskim najmocniejszym atrybutem,woli pan normalny chłopski but.
                • firiduri Re: Ach ci Slazacy! 03.08.12, 00:46
                  Ricek. Po prostu twój bełkot przestał mnie bawić. Może innym razem
                  • socer-schlesier Re: Ach ci Slazacy! 03.08.12, 07:37
                    "Oddalenie od Niemców powiększa się i pogłębia. Mentalność jednak i natura Polaków (a głównie stosunek ich elit politycznych do Górnego Śląska) wcale nie stają się bliższe. Z grzechów polskich: pychy, pieniactwa, słomianego zapału, fanfaronady, Ślązak spowiadał się nie będzie.

                    Andrzej Sapkowski wymienia następujące (najgorsze) wady Polaków: zacofanie, kołtuństwo, obłuda, chorobliwa ambicja, pycha, dzikość, niepohamowana żądza władzy, totalny brak samokrytycyzmu.

                    Tymi „przymiotami” charakteryzują się Polacy, którzy wspomagali husytów w grabieży i w rzezi mieszkańców Śląska.

                    Cechy te im przypisuje, co prawda, w powieści, której akcja dzieje się w XV wieku, niemniej obserwacje zbierał współcześnie, gdyż wiele z nich, jeśli nie wszystkie, są nadal bardzo żywotne. Poczytny pisarz, nie należący raczej do śląskich organizacji autonomicznych, chciał w atrakcyjnej formie ukazać kawał historii, kiedy to Ślązacy poznawali swych najbliższych sąsiadów od strony jak najgorszej.

                    Z tych „kawałków” uskładało się prawie tysiąclecie, gdyż już kronikarz Jan Długosz na czele narodów wrogich Polakom, postawił ...Ślązaków!"
                    ----------------------------------------------------------------------

                    I tak to wszystko dzisiej w "realu" wyglondo. Od Niymcow, ich nawykow, tygo wszystkygo czygo nos nauczyli a takze i ich kultory se coroz bardzi oddalomy przyjmujonc polske "wartosci".
                    Tygo Slonska i Slonzokow o kerych sam powyzi piszecie malo jusz sam zostalo.
                  • rico-chorzow Re: Ach ci Slazacy! 03.08.12, 12:40
                    firiduri napisał:

                    > Ricek. Po prostu twój bełkot przestał mnie bawić. Może innym razem

                    Ja z panem poważnie,a pan tutaj wyskakuje z zabawą,ładnie to tak:bełkot,egzorcyzmy;
                    podpowiem panu jak powinna brzmieć pańska odpowiedź:
                    Ricek nie potrafię odpowiadać na twoje wpisy,ponieważ mentalnie nie dorosłem do nich.

                    Gwarantuję panu,że zostawię pana w spokoju z pańskim polskim badziewiem.
                    • ballest Re: Ach ci Slazacy! 03.08.12, 15:22
                      Fajnie godou:

                      www.youtube.com/watch?v=Yp6rbNfiFpw&feature=relmfu
                        • jabbaryt Świetna charakterystyka Polaków Ślązaków 04.08.12, 13:35
                          Pracowici i uczciwi. Z jednej strony skromni ale i potrafią być przebojowi. Nie dziwota że wielu z nich robią karierę w Polsce w rządzie, życiu gospodarczym, mediach sporcie i na wielu innych polach życia społecznego. Historia dała im w kość bo przez wiele stuleci żyli we wrogim sobie państwie.
                          Tylko ta charakterystyka nie dotyczy Schlyzjerów- bezpaństwowej hałastry, która zamiast śląskiej skromności przejawia prusko-hitlerowską butę, zamiast uczciwej pracy woią ględzić na forach między 8-17 o śląskim etosie pracy ,ma totalne braki jeżeli chodzi o inteligencję, wykształcenie, kulturę osobistą i wychowanie.
                          • hans-jurgen Re: Świetna charakterystyka Polaków Ślązaków 04.08.12, 14:27
                            jabbaryt napisał:

                            > Pracowici i uczciwi. Z jednej strony skromni ale i potrafią być przebojowi. Nie
                            > dziwota że wielu z nich robią karierę w Polsce w rządzie, życiu gospodarczym,
                            > mediach sporcie i na wielu innych polach życia społecznego. Historia dała im w
                            > kość bo przez wiele stuleci żyli we wrogim sobie państwie.
                            > Tylko ta charakterystyka nie dotyczy Schlyzjerów- bezpaństwowej hałastry, która
                            > zamiast śląskiej skromności przejawia prusko-hitlerowską butę, zamiast uczciwe
                            > j pracy woią ględzić na forach między 8-17 o śląskim etosie pracy ,ma totalne b
                            > raki jeżeli chodzi o inteligencję, wykształcenie, kulturę osobistą i wychowanie.
                            -----------------------------------------------------------------------------------------------------
                            -----------------------------------------------------------------------------------------------------
                            W tym miejscu wypada wymienic kilku bardziej znanych polskich Slazakow, ktorzy
                            zrobili kariere w Polsce:
                            Jerzy Jorg Ziętek - jeden z nielicznych sprzedawczykow takich jak Kazimierz Kutz
                            Ci ponizej to koledzy zza Brynicy.
                            Edward Gierek
                            Aleksander Zawadzki
                            Manfred Gorywoda
                            Tadeusz Wnuk

                            Tu natomiast znajdziesz kilku przedstawicieli z tych, jak to okresliles:
                            " Schlyzjerów- bezpaństwowej hałastry "


                            ryndak.salon24.pl/295173,laureaci-nagrody-nobla-ze-slaska


                            • laska_je_nebeska Re: Świetna charakterystyka Polaków Ślązaków 05.08.12, 11:27
                              Ten Haber to nieciekawa postać, pomimo umysłowego geniuszu.
                          • rico-chorzow Re: Świetna charakterystyka Ślązaków 04.08.12, 14:43
                            Na butę,niedouczoność,kradzież i zniszczenie własnego kraju przez "sarmackich" sąsiadów odpowiada się - przynajmniej - butą.
                            • rico-chorzow Pewnie wielu już to zna, 04.08.12, 15:29
                              wiem też,że nie każdy tutaj jest zwolennikiem RAS,ale pośmiać się możemy z sąsiadów:)

                              www.youtube.com/watch?v=a3bcQw4XDLY
                          • ballest Re: Świetna charakterystyka Polaków Ślązaków 04.08.12, 15:40
                            Jabbaryt, a kto skodyfikowaj jezyk polski ?

                            Byc moze jeden z tej halastry, bo sie ani jeden inteligentny Polak nie znalazl:
                            Szkoda, ze Niemcy podobno ?? - wymordowali polska inteligencje, moze by nie bylo tego wpisu jabbaryta ;)
                            • socer-schlesier Re: Świetna charakterystyka Polaków Ślązaków 04.08.12, 15:54
                              " Od 1901 roku szwedzko-norweska Fundacja Alfreda Nobla każdego roku przyznaje nagrody tym, którzy najwięcej zrobili dla dobra ludzkości."
                              --------------------------------------------------------

                              Jakbaryt a umiolbys pora Polokow sam naprzeciw "tyj Slonski halastry" wymiynic co ta nagroda dostali?
                          • herbjelita Re: Świetna charakterystyka Polaków Ślązaków 05.08.12, 19:01
                            jabbaryt napisał:

                            ględzić o śląskim etosie pracy ,ma totalne braki jeżeli chodzi o inteligencję, wykształcenie, kulturę osobistą i wychowanie.

                            Dziękuję, gdyż powyższe zdanie dokładnie oddaje twój stan inteligencji i wykształcenia.
                            A może to Polacy wymyślili tą pracę?
                            • pitero70 Re: Świetna charakterystyka Polaków Ślązaków 05.08.12, 20:43
                              duzo prowdy w tym jest co napisoles o nos slonzokach ,przijmuja to na klata kazdy mo swoje zalety i wady , o niektórych komyntarzach sie nie byda wypowiadol to tylko swiadczy o ich inteligyncji bliski zeru. pozdro.
                              • herbjelita Re: Świetna charakterystyka Polaków Ślązaków 05.08.12, 20:52
                                Dyękuję
                                • herbjelita Re: Świetna charakterystyka Polaków Ślązaków 05.08.12, 20:53
                                  Miało być Dziękuję
Inne wątki na temat:
Pełna wersja