Dodaj do ulubionych

... Bo się bali Polaków ....

21.05.13, 21:56
.... "Po powstaniu nie wyszli z warszawiakami, bo bali się Polaków" – pisze Grupińska. "Kryli się w gruzach na Siennej z Putermilchami i Pniną Grynszpan; razem było ich dziewięcioro. Nie mieli jedzenia, nie mieli wody. Bronek przez kilka dni kopał studnię w bunkrze blaszanym talerzem. Ziemia była miękka, na głębokości metra dokopał się do wody" – dodaje." ....

wiadomosci.onet.pl/regionalne/warszawa/nie-zyje-bronek-szpigiel-jeden-z-ostatnich-bojowni,1,5522467,region-wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • socer-schlesier Re: ... Bo się bali Polaków .... 22.05.13, 06:57
      Dobrze ze to niy Niymcy napisali bo zas by larmo bylo.
    • erka-4 Re: ... Bo się bali Polaków .... 22.05.13, 07:11
      1fatum napisał:

      "Po powstaniu nie wyszli z warszawiakami, bo bali się Polaków" – "Kryli się w gruzach na Siennej z Putermilchami i Pniną Grynszpan " - pisze Grupińska.



      cytat:
      W wieku 93 lat w Montrealu zmarł Bronek Szpigiel, jeden z ostatnich uczestników zrywu w getcie warszawskim – informuje "The New York Times". Był niezwykle radosny,
      zawsze chętnie odwiedzał Polskę – powiedziała znająca go osobiście dziennikarka Anka Grupińska.



      - no to jak to było ? bał się czy też nie bał się tych Polaków,którzy wrzucali Żydów do krematoryjnych "piekarników" w polskim Oświęcimiu.

      cytat:
      Szpigiel i Bełchatowska opuścili getto kanałami 29 kwietnia 1943 r. Wyprowadził ich jeden z dwojga żyjących obecnie, po śmierci Szpigla, bojowników ŻOB-u – Symcha Rotem-Ratajzer "Kazik". Ratajzer mieszka dziś w Izraelu, podobnie jak inna uczestniczka walk w getcie Pnina Grynszpan-Frymer.

      - moja skromna uwaga: i jakoś żyli przez ponad rok w przerwie między powstanaimi pośród Polaków w okropnym niebezpieczeństwie,ciekawe kto im to pomógł ten straszny czas przeżyć,zapewne jakiś niemiecki,przepraszam,hitlerowski gestapowiec z Alei Schucha.

      - a pan Ratajzer dzisiejszy,niegdysiejszy bohaterski KAZIK warszawski,ma jakąś dziwną pamięć, mowił ostatnio na popowstaniowej uroczystości siedemdziesięcioletniej,że jego ponad 6 mln współbraci żydowskich zamordował jakiś Hitler.
      Jakąś dziwną mają pamięć dzisiaj ci niegdysiejsi bohaterscy powstańcy żydowscy,całe swe nieszczęście zwalają na jakiegoś Hitlera,któremu pomagali Polacy.
      • 1fatum Re: ... Bo się bali Polaków .... 22.05.13, 07:53
        Właśnie dlatego założyłem ten wątek, bo nie wierzę w złą wolę Polaków. To byli sami uczciwi i bogobojni ludzie, którzy na wyprzódki pomagali Żydom, ukrywali ich i broń boże nie donosili na nich, a jedynie podli złośliwcy po wojnie dopisali bohaterom, że byli liczni "szmalcownicy". Na mój gust, to określenie pochodzi od tłustego fetu, jakim odżywiali Żydów, aby mieli siłę dla ukrywania się przez nazistami. Proszę się nie dziwić złej pamięci Kazika i innych panów Żydów, bo oni mają już swoje lata i mogą mieć sklerozę. Zapewne wspominając o wizytach w Polsce miał na myśli ten czas, kiedy różne Bermany, Morele, Światła i etc. dbali o żydowskich turystów. Później po 56 r. nie wypadało robić Żydom krzywdy, a i nie było gdzie, bo przeznaczone do tego miejsca były w ruinie, albo na muzea przemienione. Również takie wizyty miały oficjalną oprawę i trudno było (jak piszesz, bo zapewne wiesz dlaczego i pod taka akurat nazwą) wrzucać Żydów do krematoryjnego piekarnika. Zapewne problem ten ma wydźwięk ekonomiczny, bo często spotykanym napisem na murach były wezwania zapłaty kierowane do Żydów: "Żydzi zapłaćcie za gaz".
        Niezależnie od przyczyn, bracia starsi w wierze mieszkający w Izraelu i gdzie indziej musieli się mylić i niesłusznie oskarżali swoich sąsiadów, czego wyraz dał pewien pan J. T. Gross pisząc książkę "Sąsiedzi". W. Pasikowski też nie wytrzymał tych "Sąsiadów" i nakręcił "Pokłosie".

        Najwyraźniej nasz "erka" ma luki w edukacji, książek nie czyta i do kina nie chodzi.
        • erka-4 Re: ... Bo się bali Polaków .... 22.05.13, 08:15
          Nie rozumiem o co ci chodzi.
          Wszak napisałem wyrażnie,że Żydów w krematorium w tym polskim Oświęcimiu piekli na ogniu Polacy,czy można napisać wyrażniej ? chyba się nie da ?
          Dziś tylko,gdy modlę się i wspominam mą zaburzańską teściową co kromką chleba i garncem mleka wspomogła z narażeniem własnego i swego potomstwa polsiego życia,uciekającą i ratującą swe życie i życie swego żydowskiego na ręku potomka,to jej tak mówię byłaś bohaterką wielką ale komletnie głupią,ale czy ona mogła być wówczas inna,wszak nie wiedziała,jaka jest żydowska dusza.
          • 1fatum Re: ... Bo się bali Polaków .... 22.05.13, 08:36
            erka-4 napisał:

            > Nie rozumiem o co ci chodzi.

            To wszystko wyjaśnia i daje dowód szczerych intencji. Kiedy zrozumiesz, to wtedy się wypowiadaj.


            > Wszak napisałem wyrażnie,że Żydów w krematorium w tym polskim Oświęcimiu piekli
            > na ogniu Polacy,czy można napisać wyrażniej ? chyba się nie da ?



            To ty napisałeś i jako Polak zapewne wiesz najlepiej. Ja takiej wiedzy o "grillowaniu" Żydów w tej wersji nie posiadam i spierać się nie będę.


            > Dziś tylko,gdy modlę się i wspominam mą zaburzańską teściową co kromką chleba i
            > garncem mleka wspomogła z narażeniem własnego i swego potomstwa polsiego życia
            > ,uciekającą i ratującą swe życie i życie swego żydowskiego na ręku potomka,to
            > jej tak mówię byłaś bohaterką wielką ale komletnie głupią,ale czy ona mogła być
            > wówczas inna,wszak nie wiedziała,jaka jest żydowska dusza.



            Musisz mieć niezwykle traumatyczne wspomnienia z życiorysu teściowej. Zapewne, gdyby swego przyszłego zięcia poiła mlekiem, to mniej głupot by wypisywał. W dodatku (jeżeli to prawda) kobicina życie, chleb z mlekiem narażała, a jej zięć sączy jad antysemityzmu.

            Nie miałem okazji poznania żydowskiej duszy, ale dusza "erkopodobnych" jest mi znana i mojej rodzinie.
            • erka-4 nie dziwię się ... 22.05.13, 08:58
              ...twoim przeżyciom,wszak dobrze wiesz,że Polak prawdziwy nie znosi kameleonów,każdych,swoich także,a takich jest dziś bez liku skoro w grę wchodzą pieniądze,jednakże są jeszcze na Świecie ludzie,których się nie da kupić za żadne pieniądze pod Słońcem,w nich moja nadzieja ostatnia,toteż nadzieję mam ,że nie wyjdę na głupka.
              Wszak beznadziejne życie gówno jest warte,jak mawiał ksiądz pewien.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka