ballest
30.08.17, 11:30
Co do roszczen - to Polska - nie tylko w 1953 r, ale również po 1989 r., gdy odzyskała suwerenność - potwierdziła zrzeczenie się od Niemiec reparacji wojennych. Stało się to podczas negocjacji przy zawieraniu polsko-niemieckich traktatów: granicznego oraz o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.Tak wiec w 1989 roku za zrzekniecie sie roszczen do reparacji wojennych Niemcy zagwarantowali Granice na Odrze i Nysie, a wiec zrzekli sie prawa do tzw.Ziem Odzyskanych, albo odszkowania za te Ziemie.
Czy zjednoczone Niemcy po roku 1990 powinny również nie tylko świadczyć dobrowolną, humanitarną pomoc dla niektórych grup osób poszkodowanych, ale również przekazać kwoty na odszkodowania, to jest inny Problem- ?
Bowiem nierówność w traktowaniu ofiar tych samych niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych widoczna jest zwłaszcza w zależności od ich obywatelstwa. Na podstawie ustawy z 1953 r. (uchwalonej w Republice Federalnej Niemiec, nie w komunistycznej NRD) odszkodowania były i są płacone w Niemczech, w Izraelu, w Stanach Zjednoczonych czy w krajach zachodniej Europy, ale nie w Polsce. To oznacza, że np. były więzień obozu, który jest obywatelem Niemiec lub Izraela, otrzymuje świadczenia, ale polski obywatel, mimo że również był więźniem tego samego obozu, już takich świadczeń nie otrzymuje.
Dopiero w latach 90. i do 2006 r., gdy dla polskich obywateli były wypłacane odszkodowania z budżetu Niemiec, ich suma wyniosła ok. 1,5 mld euro z ponad 70 milliardow Euro.
30.08. 1977 – W Warszawie podpisano umowę kredytową z konsorcjum banków RFN na sumę 2 mld marek niemieckich, które miały być przeznaczone na zakup urządzeń do gazyfikacji węgla.
Tego projektu nigdy niezrealizowano, a co sie stalo z tymi pieniedzmi?