Dodaj do ulubionych

Kryminalny proceder

08.05.22, 09:22
Kryminalny proceder: Niemcy i zachód zalewają Polskę trującymi odpadami

"Nielegalne odpady z Niemiec i innych krajów zachodnich zalewają Polskę, zatruwając środowisko naturalne. Interes jest bardzo opłacalny, ryzyko wpadki znikome, a kary niskie" - podała niemiecka gazeta Berliner Zeitung.

"W niezliczonych miejscach w Polsce, na nielegalnych hałdach składowane są setki tysięcy ton odpadów z Niemiec, Anglii, Szwecji, Holandii, Austrii i Włoch" - czytamy na łamach Berliner Zeitung.

Autorzy publikacji Michael Billig i Marius Muenstermann przytaczają także opinię eksperta z zakresu ochrony środowiska Piotra Barczaka, który stwierdził, że Polska jest "śmietnikiem Europy".

Jako przykład podano tutaj nielegalne wysypisko we wsi Sarbia w województwie wielkopolskim. Znajduje się tam nielegalne wysypisko śmieci, na które od 2018 roku trafiają odpady głównie z Niemiec.

Nielegalne wysypisko zagraża bezpieczeństwu mieszkańców, którzy obawiają się skażenia wody pitnej. Nie pomogły ich protesty w sprawie nielegalnego składowania odpadów.

Około 20 km od Sarbii, w szopie jednego z rolników (który o całym procederze nie miał pojęcia), znaleziono setki ton opakowań z Niemiec i Anglii. W tej okolicy od lat zalega 20 tys. ton odpadów przemysłowych jednej z saksońskich firm.

Z kolei pod Krakowem do nielegalnego składowania śmieci wykorzystywana jest opuszczona stacja benzynowa. Śmieci latami były składowane także w Zgierzu, gdzie w 2018 roku wybuchł ogromny pożar. Śmieci płonęły przez dwa dni, zatruwając okolicznych mieszkańców.

Wówczas w wyniku dochodzenia po pożarze odnaleziono umowy i listy przewozowe 28 niemieckich firm.

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wskazuje, że w Sarbii nielegalnie składowane jest 8700 ton śmieci. 6700 ton pochodzi z Niemiec. Polscy urzędnicy wykryli już dwie firmy, które odpowiadają za przestępczy proceder.

Trzecią z firm udało się namierzyć dziennikarzom Berliner Zeitung. Jest to firma ALBA z siedzibą w Berlinie. Firma zajmuje się recyklingiem i gospodarką odpadami. Za wywózkę śmieci do Sarbii odpowiedzialna jest należąca do ALBY sortownia w Brunszwiku.

Na łamach Berliner Zeitung możemy przeczytać także, że polskie Ministerstwo Ochrony Środowiska wezwało w 2021 roku swojego niemieckiego odpowiednika do zabrania śmieci. Niemcy jednak wezwanie zbagatelizowali.

Cały proceder jest profesjonalnie zorganizowany i opłacalny ze względu na niskie kary. Dziennikarze Berliner Zeitung wskazują, że za wysypiskiem w Sarbii stoi podejrzana sieć kilku zarejestrowanych w Polsce firm.

Dzierżawcą terenu, na którym powstało wysypisko, był prawdopodobnie bezdomny z Poznania. Ten sam człowiek był w tym samym czasie dyrektorem dwóch firm budowlanych i nieruchomości w Berlinie, które zostały rozwiązane. Niemożliwe do ustalenia jest, czy bezdomny był słupem, ponieważ zmarł w 2021 r.

Na zakończenie artykułu zacytowano słowa mieszkanki Sarbii Heleny Jasińskiej-Przychodniak, która powiedziała: "Niemieckie firmy, które produkują śmieci, są za to odpowiedzialne".
Obserwuj wątek
    • keniata Re: Kryminalny proceder 09.05.22, 18:37
      Na tym polega polskie nieszczescie. Glupota i pazerna chec zysku .
      • socer-schlesier Re: Kryminalny proceder 11.05.22, 22:31
        "Kryminalny proceder".

        businessinsider.com.pl/wiadomosci/polsce-grozi-kara-za-scieki-nawet-6-mld-euro/l0462sp
    • iksis Re: Kryminalny proceder 04.02.24, 10:23
      Niemcy okradli nas na setki miliardów złotych
      naszahistoria.pl/niemcy-okradli-nas-na-setki-miliardow-zlotych/ar/c15-18279415

      „Nasza Historia”: Panie profesorze, jak Niemcy w czasie okupacji wykorzystali polski system bankowy do finansowania swoich celów?

      Prof. Mirosław Kłusek: Na ziemiach wcielonych do III Rzeszy polski system bankowy został całkowicie zlikwidowany, cały jego majątek przeszedł na własność Rzeszy. Likwidacją bankowości polskiej zajmował się Główny Urząd Powierniczy Wschód (Haupttreuhandstelle Ost). On przejmował skradzione przez Niemców środki bankowe i majątek. Następnie pieniądze trafiały na konto Banku Rzeszy i do Ministerstwa Finansów Rzeszy. Ten resort bezpośrednio finansował prowadzenie wojny.

      Jak to wyglądało na terenach tzw. Generalnego Gubernatorstwa?

      Gospodarka nie może funkcjonować bez systemu bankowego, ponieważ jest on jej krwiobiegiem. Na ziemiach polskich, które nie zostały wcielone do III Rzeszy, Niemcy pozwolili działać jedynie instytucjom kredytowym i bankom, które finansowały ich cele gospodarcze i wojskowe. Zezwolili na kontynuowanie działalności przez Państwowy Bank Rolny, Bank Gospodarstwa Krajowego i Bank Handlowy. Większość pozostałych banków i instytucji kredytowych pozbawiano możliwości funkcjonowania. W bankach Niemcy wprowadzili zaufanych powierników – Treuhänderów – nadzorujących ich działalność. Państwowy Bank Rolny finansował skup kontyngentów żywnościowych dla Wehrmachtu, policji i SS oraz ludności niemieckiej na okupowanych terenach. Bank Gospodarstwa Krajowego finansował niemiecki przemysł zbrojeniowy.

      Ile wynoszą straty poniesione przez polski system bankowy w wyniku okupacji niemieckiej?

      Szacuję je na około 5 mld przedwojennych złotych. Po zwaloryzowaniu na współczesną kwotę będzie to 80-100 mld zł. Ale w tej kwocie nie są uwzględnione straty wynikające z działalności Banku Emisyjnego w Generalnym Gubernatorstwie. Szacuję je na około 160 współczesnych miliardów złotych.

      Mało znany jest fakt, że Niemcy zmusili Polaków do finansowania ich machiny wojennej. Może pan szerzej o tym opowiedzieć?

      Władze Generalnego Gubernatorstwa emitowały obligacje i bilety skarbowe. Do ich zakupu Niemcy zmuszali polskie instytucje bankowe i przedsiębiorstwa.

      Podane przez pana kwoty straty polskiej bankowości z czasów okupacji niemieckiej nie uwzględniają depozytów bankowych należących do indywidualnych osób.

      Nie, ponieważ jeżeli banki sporządzały sprawozdania za okres okupacji, umieszczały tam wysokość strat w swoich aktywach i majątku. A przecież w bankach znajdowały się również skrytki czy sejfy, w których osoby prywatne przechowywały cenne rzeczy, np. kosztowności, złoto, biżuterię, waluty zagraniczne, papiery wartościowe. Ale to nie było własnością banku, który tylko wynajmował skrytkę. Niemcy po zajęciu Polski w 1939 r. interesowali się tym, co jest w tych skrytkach. Klucze mieli właściciele i banki, które nie były zainteresowane przekazaniem ich Niemcom. Ale to nie było dla okupantów przeszkodą, bo włamywali się do skrytek i je okradali. Interesowało ich zwłaszcza złoto i biżuteria oraz waluty zagraniczne. Złoto trafiało najczęściej do Berlina. Tam przetapiano je w sztabki, a potem w Szwajcarii i w Turcji wymieniano na waluty zagraniczne, które wykorzystywano do zakupu surowców. Biżuterię sprzedawano, podobnie jak zagraniczne papiery wartościowe. Traciły na tym osoby prywatne, natomiast dla banku to nie była strata. Oszacowałem, że straty z tego tytułu wyniosły około miliarda przedwojennych złotych. To równowartość minimum 20 miliardów współczesnych złotych.

      Niemiecki rabunek nie ograniczył się do okradania prywatnych skrytek i sejfów.

      Oczywiście, że nie. Pod koniec wojny, w 1944 i 1945 r. Niemcy wywozili skradzioną z polskich banków walutę zagraniczną, złoto i kosztowności. Rabowali również meble, maszyny liczące i maszyny do pisania z banków. Nie byli zainteresowani sztuczną, stworzoną przez nich walutą okupacyjną, tzw. młynarkami Banku Emisyjnego. Stało się tak, ponieważ nie przedstawiały one większej wartości.

      Co ze środkami, które odkrył pan na tzw. brytyjskim koncie?

      W moim odczuciu, graniczącym z pewnością, one są i nadal czekają na odbiór. Są podstawy, by Polska domagała się zwrotu tych pieniędzy. Ich odzyskanie zależy od sprawności polityków.

      Jak pan trafił na ślad tych pieniędzy?

      Odkryłem podczas badań, że w 1949 r. w brytyjskiej strefie okupacyjnej na koncie Głównego Urzędu Powierniczego Wschód znaleziono pieniądze pochodzące z likwidacji oddziałów trzech polskich instytucji bankowych: Banku Polskiego, Banku Gospodarstwa Krajowego i Państwowego Banku Rolnego. Suma znajdujących się tam środków wyniosła ok. 180 mln Reichsmarek, to równowartość 360 milionów przedwojennych polskich złotych. Obecnie wartość znajdujących się tam pieniędzy wynosi około 6 mld złotych. Brytyjczycy stwierdzili, że te pieniądze pochodzą z polskich banków. Mieli nawet zamiar zwrócić je Polsce. Ale nic nie wskazuje na to, że tak się stało.
      • keniata Re: Kryminalny proceder 04.02.24, 13:04
        Niy trop sie synek. Grosza z tego nie uwidzisz .
    • iksis Re: Kryminalny proceder 07.03.24, 17:30
      Tragiczny wypadek pod Berlinem. Nie żyją Polacy

      Tragiczne wieści z Niemiec. Dwie osoby z Polski zginęły w poważnym wypadku w okolicach Rüdersdorf pod Berlinem. Kolejnych czterech poszkodowanych trafiło do szpitala. Do tragedii doprowadził 54-letni Niemiec, który wymusił pierwszeństwo. Mężczyźnie nic się nie stało. Jak ustaliła niemiecka policja, prowadził samochód pod wpływem alkoholu.

      Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek wieczorem na federalnej drodze nr 1 pod Berlinem. Kierowca minivana marki Volkswagen wymusił pierwszeństwo na skrzyżowaniu przy wjeździe na drogę krajową B1 i doprowadził do czołowego zderzenia z nadjeżdżającym Volkswagenem Polo.W kolejnych sekundach doszło do tragicznej sekwencji zdarzeń. Dojeżdżający do skrzyżowania mały dostawczy Volkswagen Caddy zderzył się z osobówką, która poruszała się przeciwległym pasem. W wypadku brał udział także czwarty samochód - marki Audi - który, by uniknąć zderzenia, wjechał do rowu. 

      Na miejsce zdarzenia została wezwana pomoc. Jak podaje "Berliner Morgenpost", powołując się na ustalenia służb, wypadku nie przeżyły dwie osoby - 46-letnia kobieta i 22-letni mężczyzna z Polski.Cztery pozostałe osoby z obrażeniami trafiły do szpitala. Wśród nich są współpasażerowie tragicznie zmarłych - niezidentyfikowana kobieta i 36-letni mężczyzna. Z kolejnego samochodu ratownicy wydostali dwie ciężko ranne kobiety w wieku 84 i 39 lat. 

      Sprawca kolizji, którym był 54-letni obywatel Niemiec, uniknął obrażeń. Jak się okazało, prowadził samochód po wpływem alkoholu. W wydychanym powietrzu miał 0,68 promila - poinformowała niemiecka policja. 
      • socer-schlesier Re: Kryminalny proceder 08.03.24, 05:44
        " Totalna katastrofa. Trudno mi sobie nawet wyobrazić, że oficer kupuje sobie dyplom, mając dobre wojskowe wykształcenie. Ci generałowie są absolwentami dużo lepszych akademii niż Collegium Humanum. Czemu to miało służyć? W moim przekonaniu nakręcaniu koniunktury uczelni PiS-u. Jest to nieprawdopodobny skandal i czyn niegodny żołnierzy ."

        wiadomosci.wp.pl/skandal-w-collegium-humanum-wojskowi-na-liscie-absolwentow-7003475491048160a
        • socer-schlesier Re: Kryminalny proceder 09.03.24, 05:33
          Ktory to jusz roz?

          wiadomosci.wp.pl/siedmiomiesieczny-wojtus-nie-zyje-ujawniamy-jak-dzialaly-sluzby-7003783137119008a
          • socer-schlesier Re: Kryminalny proceder 11.03.24, 21:31
            Aresztowania działaczy PiS-u, to dopiero początek lawiny.

            www.youtube.com/watch?v=oTs0eyw4dqU

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka