santolina1 Re: Hier und Jetzt 15.02.26, 20:35 Seppel, do wodzinki miałeś je wkleić. No ale jak już jesteśmy przy zdjeciu starego Dworca Kolejowego w Krakowie to wyjaśniam, że na górze tego Dworca jest jeszcze stary zegar , pod którym w młodzieńczych latach zbieraliśmy się grupowo przed wyjadem na turnieje, obozy czy zawody. Miejsce spotykania się grup wyjazdowych. To takie kultowe krakowskie miejsce. Teraz zegar jest tylko atrapą , lecz ludzie jeszcze żyją co te wspomnienia pamiętają. Patrząc z tego miejsca na Kraków, po lewej stronie znajdują się dziś pięknie oświetlone kamienice a w środku biegnie bardzo historyczna ulica zwana dawniej Reja. W tamtych czasach, kiedy tak stałam i czekałm na resztę kamandy sportowej spoglądałam na te kamienice, które były zniszczone, zabrudzone i zasiedlone ludzmi z przydziału. Ulica między nimi była szara i nijaka, a kamienice również szare, zdewastowane i zaniedbanne. I tak patrzyłam na nie jako biedna sierotka i nigdy nie przszło mi nawet na myśl, że jedną z nich będę kiedyś administrować. Wczoraj tak właśnie stanęłam pod tym zegarem i zrobiłam FOTO jak pięknie zmienił się Kraków, ten właśnie skrawek Karkowa, który dziś bliski jest mojem sercu. Dziękuję Seppel, że mogłam pokazaż coś ładnego. Odpowiedz Link
santolina1 Re: Hier und Jetzt 15.02.26, 20:37 Przetłumaczę tytuł na polski - Tu i teraz Odpowiedz Link
santolina1 Re: Hier und Jetzt 15.02.26, 20:51 Na tej ulicy mieszkała Wisława Szymborska, która w młodości biegała do szkoły. Na jednej z kamienic jest tablica upamiętniająca to zdarzenie. Odpowiedz Link
seppel Re: Hier und Jetzt 15.02.26, 22:15 :) ist OK mysle ze taki Pinnwand/ Tablica Korkowa nieraz jest potrzebny/a by kazdy mogl Fotki swoich ulubionych Kontow powpinac, pokazac. Odpowiedz Link
santolina1 Re: Hier und Jetzt 16.02.26, 19:54 Dobry pomysl. Jednak jeszcze cos nawiąże w temacie powyzszych foto. Jedną z tych kamienic na tej ulicy znam historię od lat wojennych i powojennych , posiadam dokumenty o jej byłych mieszkancach i noszę się z zamiarem jej opisania. A muszę to zrobić gdyz jestem ostatnim jej histori świadkiem. Jakoś nie mogę się do tego zdopingować. Odpowiedz Link
santolina1 Re: Hier und Jetzt 25.02.26, 20:00 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=lastup&cat=-72&pos=38 Foto zrobione w maju 2006 roku - bardzo ciekawa historia tego domu. Foto, ktore teraz jest bardzo wartosciowe. Pokaze wam, jak dzis wyglonda i jacy mili sonsiedzi mieszkajom w nim. Dom Komendanta Getta , ktory byl komendantem obozu na Krzemionkach i z ktorego strzelal do wienzniow obozu. Odpowiedz Link
santolina1 Re: Hier und Jetzt 27.02.26, 21:20 Suppel, oj, mialam napisac Super Seppel :) Ależ roznica kolosalna. "Willa Amona Goetha (willa komendanta): Choć znajduje się nieco poza ścisłym terenem getta w Podgórzu, jest to znana „willa” związana z terenem obozu koncentracyjnego Plaszow. Z okien tego domu Goeth nadzorował pracę więźniów." Tak piszom, jednak trzeba wyprostowac pewne wiadomosci nawet w Wikipedii. pl.wikipedia.org/wiki/Willa_komendanta_obozu_Plaszow Wszyscy piszom: Willa komendanta obozu koncentracyjnego Plaszow. A to nie prawda, to byla willa komendanta, ale od roku 1942 roku. Komendant wczesniej wysiedlil prawowitych wlascicieli, a sam z rodzinom zajol ten dom. I mieszkal w niej chyba do 1944 roku, potem zrobiono w niej mieszkanie komunalne, w ktorej mieszkali ludzie z przydzialu, nie dbali o niom, i dom podupadal, byl tak zaniedbany, ze nikt w nim nie chcial mieszkac. W pewnym momncie w 1992 zostala wystawiona na sprzedaz i wisial baner na sprzedaz i dosc dlugo wisial, wszyscy się dziwili, bo byla bardzo tania na poczatku, tylko, ze ona byla pod nadzorem konserwatora jako zabytek, a to wionze sie z trudnosciami remontowymi. Dziwilam sie nawet, ze Żydzi jej nie kupujom. I jakie zaskoczenie bylo dla mnie, kiedy kupili jom moi sonsiedzi. Kiedy sie wprowadzili do niej, sonsiedzi byli zaproszeni na zwiedzanie i parapetowke. Bylo to bardzo mile. Przy okazji chcialam skorygowac, ze nazwa tej willi brzmi „Willa Pod Skałą r 1934”- a tam tylko mieszkal Amon Göth z rodzinom, czlowiek znany ze swoich sadystycznych, okrutnych zachowan, rowniez sam mordował wienzniow. Wyszla nawet ksionzka, ktorom napisala wnuczka Amona. Z tylu tej willi widac ten taras z ktorego Geth strzelal do wiezniow. W filmie Lista Schindlera Stevena Spielberga jako dom komendanta został wykorzystany tzw. Szary Dom. Tez stoi na Krzemionkach. Pokaze wam go na foto i na zywo, kiedy sie moze kiedys spotkamy. Tez musze powiedziec, ze nigdy mieszkajoc tam na tych Krzemionkach, nie mylsalam, ze mieszkam na terenie obozu. Przeciez to byl teren gdzie pasly sie krowy, a moja bacia zbierala te krowie placki jako nawoz do ogrodka. Ja tam po tych terenach uczylam sie jezdzic autem, bo byly dobre niemieckie asfaltowe drogi tzw drogi stracen, a w zimie uprawialam biegi narciarskie na nartach zjazdowych. Dziewczynki moje zbieraly do sloikow naboje wyciagane ze skal, az pewnego razu wzielam te sloiki z nabojami i wyrzucilam so smietnnika, a one do tej pory mi tego nie wybaczyly. Po prostu byly tam dzikie tereny, o ktorych nikt nie wiedzial. Dzis to bedzie historyczna metropolia. Bo jest dopiero w budowie. Dziekuje za uwage :) Odpowiedz Link
santolina1 Re: Hier und Jetzt 27.02.26, 21:38 To jest ten Szary Dom, zdjecie zrobione w 2006 roku Odpowiedz Link
seppel Re: Hier und Jetzt 28.02.26, 21:01 Bardzo interesujone .Ten Dom jest tez na wikipepii. Odpowiedz Link
santolina1 Re: Hier und Jetzt 26.04.26, 21:08 Kłaniam się :) Zabieram was na zwiedzanie Krzemionek Zacznę od tej mojej Bramy przejścia między domem a terenami Krzemionek, bo ona jest niezwykła. To nie jest Stary las, jak piszesz Seppel. Ten lasek ma może 45 lat. Kiedy tam się wprowadziłam teren był całkowicie pusty, same łąki. Byłam jedyna, która z kosą wyszła do koszenia trawy, by uporządkować teren zapomniany przez świat. Były tam takie skałki na której całe towarzystwo rodzinne i sąsiedzkie wysiadywało na kocykach. A po tej drodze tubylcy jeździli autem do swoich domów wracając z miasta. Krzemionki to takie wzgórze, dawny teren obozu niemieckiego, ale w tamtych czasach było to miejsce dzikie i nikt nie zwracał na to uwagę. Już dawno ten teren zasiedziałam i czuję się właścicielem ;)) Od 15 lat zrobili z tego, teren zabytkowy i powstaje tam podziemne muzeum. Niczego nie można zrywać, sadzić, nie można jeździć na rowerze, nie można chodzić z psem i nie można biegać. Takie są zakazy i obostrzenia, na szczęście nikt je nie przestrzega. Od czasu zrobienia tereny zabytkowego tę drogę śmierci zamknęli. Żebym mogła dojechać do domu, to musze objeżdzać osiedla, które też są zamknięte szlabanami i teraz nasze domy są zamknięte w takiej klatce jak w obozie. I jak wychodzimy z Klarą na spacer to przechodzimy przez taką naturalną bramę drzew, która jest prz bramą przejścia do wolności, świeżego oddechu i wzrokowego spokoju :) Przechodząc przez bramę doznaje się szoku duchowego, bo wpadamy w zachwyt nad pięknością natury, która sama się tam wytworzyła i sama się zakorzeniła . Wszystko to samosiejki. Na dole zamieszczam stare zdjecia Krzemionek, które są już archiwalne, a dziś nie do poznania teren. Gdyby nie te archiwalne foto, ktoś by powiedział, że fantazjuje. cdn. Biało czarne foto to stare robione w 1980 roku, a te kolorowe to obecne czasy. Odpowiedz Link
santolina1 Re: Hier und Jetzt 26.04.26, 21:12 A tutaj zdjecia droga zwana drogą śmierci. Opowiem dlaczego była tak nazwana. cdn może jutro... Odpowiedz Link
santolina1 Re: Hier und Jetzt 27.04.26, 20:49 Kłaniam się :) To wychodzimy z "leśnej bramy" prosto na "H-górkę" na szczycie której stoi krzyż z koroną cierniową. Na tym krzyżu napisane jest - "Krzyż ten postawiono na pamiątkę zgładzenia setek Polaków na tej górze przez niemieckiego okupanta." Widać, ze miejsce jest zadbane. A dawniej... Dawniej był umieszczony na tej górce prosty drewniany, wysoki krzyż z dużą koroną cierniową. Górka, na której postawiony jest ten krzyż nazywana jest "hujowom górką", teraz zwana jest jako H-górka. Tak nazywali ją więźniowie obozowi, dlatego, że każdy kto szedł na tą górkę był rozstrzeliwany. Kiedy szedł jeden więźnień pod górkę, a drugi zapytał się go- Ty, gdzie idziesz ? Odpowiadał, tam na H-górkę. Z której już się nie wraca. I taką historię znam z sąsiedzkich opowieści. W tamtych czasach cały ten teren nie był zalesiony, były tylko łaki, łąki i łąki.... Ten krzyż był widoczny w tamtych czasach z mojego okna. Pewnego razu, w latach 80. przeszła straszna burza i na moich oczach błyskawica trafiła w krzyż, który zwalił się na ziemię, nie spłonął, po prostu pękł i leżał zwalony, dość długo. Na tym miejscu postawiono nowy krzyż. Wokół krzyża ludzie posadzili krzaki i widać, że ktoś o to dba. Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że dziś ludzie nie chcą mi wierzyć, że krzyż było widać z okna mojego domu. Nie będę przynudzać, można to wszystko porównać na foto. Odpowiedz Link