Dodaj do ulubionych

Poczatek mitu ZIELONYCH DIABLOW!

30.07.05, 22:52
Matthew Parker zrobil poczatek, opisujac bitwe pod Monte Cassino pisze w
samych superlatywach o nich, przytacza nawet glownodowadzacego Aleksandra,
ktory mowiac o nich powiedzial, ze sa nie do pokonania!
Dla nie wtajemniczonych Zielone Diably to I Dywizja Spadochroniarzy
niemieckich w ktorej wklad prawie w 50% Slazacy wchodzili!
Nawet piloci niemieccy sie na ochotnika do tej dywizji zglaszali!
Jak powiedzial ten ww pilot, "Dywizja ta byla dywizja matka- ELITA ELIT"
Obserwuj wątek
                • ballest Re: Poczatek mitu ZIELONYCH DIABLOW! 31.07.05, 02:02
                  "Nawet alianccy komentatorzy w kraju, porazeni wydarzeniami pod Monte Cassino,
                  z podziwem wypowiadali sie o zdolnosciach bojowych i determinacji
                  spadochroniarzy.
                  General Alexander zmuszony byl przyznac, ze jego oddzialy nie stanowia GODNEGO
                  PRZECIWNIKA dla ELITARNYCH zolnierzy niemieckich:
                  Niestety, walczymy z najlepszymi zolnierzami na SWIECIE.
                  Co za ludzie(...) Nie wydaje mi sie, zeby jakikoilwiek inny oddzial mogl stawic
                  im czola, moze z wyjatkiem ich samych".
                  - Monte Cassino - M.Parker - str.280.
                            • ballest Re: pokoju,pokoju nam trzeba a nie wojny 31.07.05, 10:47
                              Mosz recht suoneczko, ale tera dali na temat!

                              Str.281
                              ""W Niemczech wytrzymalosc spadochroniarzy w Cassino zrobila ogromne wrazenie,
                              Tajny raport SS stwierdzil, ze "przebieg walk we Wloszech jest w tej chwili
                              jedyna rzecza, ktora uzasadnia nadzieje ze ciagle jeszcze mozemy sobie
                              poradzic, dowodzi, ze jestesmy rowni duzo silniejszymu przeciwnikowi"
                              Klasztor na Monte Cassino stal sie symbolem niemieckiej determinacji i
                              zdolnosci wojskowych""
                                  • ballest Re: pokoju,pokoju nam trzeba a nie wojny 31.07.05, 20:53
                                    Moj ojciec zwiewal, oj tu sie pomyliles!
                                    Ja sie nikogo nie boje, a moj ojciec tez nie!
                                    NIGDY w zyciu strachu nie zaznal i choc byl trzykrotnie ranny zawsze po paru
                                    dniach wrocil do jednostki !
                                    To nie znasz kolezko spadochraniarzy, to co alianci poprzez wielkotonowe
                                    bombardowanioa zdobyli to im w nocy spadochroniarze zawsze odebreali!
                                    Ich przeciwuderzenia nikt nie byl w stanie powstrzymac, obojetnie, czy to
                                    Gurkhowie, Anglicy, Australijczycy, Nowozelandczycy, Indusi, Amerykanie,
                                    Francuzi czy Polacy byli!
                                    TAAAKA jest prawda !
                                      • ballest Re: nudny kataryniarzu 31.07.05, 22:42
                                        No to chyby nie zdrobnienia:
                                        Brytyjczycy zdawali sobie sprawe z tego i pod koniec dnia 16 MAJA DOWODCA 8
                                        ARMII GENERAL Leese wydal 78 dywizji rozkaz przeciecia drogi Nr.6 za Cassino.
                                        W tym samym czasie Polacy, KTORZY DOSTALI TAKIE BATY w pierwsztym dniu ataku,
                                        mieli jeszcze raz szturmowac budzacy groze klasztor!"
                                        M.Parker - Monte Cassino- str.359
                                    • meg_s Re: 01.08.05, 12:59
                                      ballest napisała:

                                      > Moj ojciec zwiewal, oj tu sie pomyliles!
                                      > Ja sie nikogo nie boje, a moj ojciec tez nie!
                                      > NIGDY w zyciu strachu nie zaznal

                                      nie żebym się was obu czepiała - ale zupełny brak strachu świadczy o poważnym
                                      braku wyobraźni

                                      poza tym jak tu wtedy mówić o odwadze, która jest przezwyciężeniem naturalnego
                                      każdemu normalnemu człowiekowi strachu

                                      jakaż to zasługa leźć na oślep w niebezpieczeństwo, skoro ten ktoś się nie boi

                                      ;P
                              • jopekpl Re: pokoju,pokoju nam trzeba a nie wojny 27.08.05, 21:55
                                ballest napisała:

                                > Mosz recht suoneczko, ale tera dali na temat!
                                >
                                > Str.281
                                > ""W Niemczech wytrzymalosc spadochroniarzy w Cassino zrobila ogromne
                                wrazenie,
                                > Tajny raport SS stwierdzil, ze "przebieg walk we Wloszech jest w tej chwili
                                > jedyna rzecza, ktora uzasadnia nadzieje ze ciagle jeszcze mozemy sobie
                                > poradzic, dowodzi, ze jestesmy rowni duzo silniejszymu przeciwnikowi"
                                > Klasztor na Monte Cassino stal sie symbolem niemieckiej determinacji i
                                > zdolnosci wojskowych""
                                >
                                > JESZCZE RAZ STRONA 282 OPISUJE CO SKŁONIŁO ich do takiej determinacji ,ale
                                ballest tego nie odwazy się zacytować bo to by kłuciło się z jego wizerunkiem
                                tych żołnierzy
                                WIĘC ja to zrobię NIE cytuję bo nie mam tej ksiązki ale mniej więsej było TAK
                                str182 Motywacją do walki nie była MIŁOŚĆ do ojczyzny czy poczucie obowiązku ,a
                                system kar i represji.
                                w prostym tłumaczeniu walczyli oni pod PRZYMUSEM!!!!!!
                  • jopekpl Re: Poczatek mitu ZIELONYCH DIABLOW! 27.08.05, 21:47
                    ballest napisała:

                    > "Nawet alianccy komentatorzy w kraju, porazeni wydarzeniami pod Monte
                    Cassino,
                    > z podziwem wypowiadali sie o zdolnosciach bojowych i determinacji
                    > spadochroniarzy.
                    > General Alexander zmuszony byl przyznac, ze jego oddzialy nie stanowia
                    GODNEGO
                    > PRZECIWNIKA dla ELITARNYCH zolnierzy niemieckich:
                    > Niestety, walczymy z najlepszymi zolnierzami na SWIECIE.
                    > Co za ludzie(...) Nie wydaje mi sie, zeby jakikoilwiek inny oddzial mogl
                    stawic
                    >
                    > im czola, moze z wyjatkiem ich samych".
                    > - Monte Cassino - M.Parker - str.280.
                    > PRZEWRÓĆ STRONĘ I POCZYTAJ CO SKŁONIŁO ICH DO TAKIEJ DETERMINACJI PARKER TO
                    ŁADNIE OPISUJE ALE CZY TY BĘDZIESZ MIAŁ GO ODWAGĘ ZACYTOWAĆ ??????
          • jopekpl Re: Poczatek mitu ZIELONYCH DIABLOW! 27.08.05, 21:43
            ballest napisała:

            > Ksiazka Parkera jest w Polsce wydana, ale najbardziej mnie zdziwilo, ze o
            > Polakach on za duzo nie skreslil! a mysle, ze jednak powinien, prawda ?

            JAKBYŚ ZNAŁ HISTORIĘ TO BYŚ WIEDZIAŁ ze bitwa pod M.C SKŁADAŁA SIĘ Z 5 ETAPÓW
            Polski II korpus pojawił się dopiero w ostatnim piątym etapie walk.
            A więc Parker który opisał bitwę w całości a nie tylko udział polskiej armi
            siłą rzeczy poświęcił jej tyle miejsca na ile brali oni udział w walkach.
            ALE O TYM TO JUZ NIE RACZYŁEŚ WSPOMNIEĆ BO TO BY ZA ŁADNIE WYGLĄDAŁO
            TAKIE pisanie nazywa się manipulowaniwm faktami GEBELSOWSKA propaganda robiła
            to najlepiej
    • grba Rozstrzeliwanie cywilów na Krecie 01.08.05, 09:25
      Fallschirmjägerzy w „akcji” na Krecie:
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_2.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_3.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_w_kontomori.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_4.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_5.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_6.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_7.jpg
      Ilość krzyży oznaczała na Krecie ilość zabitych przez Niemców członków
      rodziny...
      www.odkrywca.pl/picsforum12/kopie_von_krzyze.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/krzyze.jpg
        • sloneczko1 Re: masz rację grbo 01.08.05, 09:49
          tak by przynajmniej niektórzy wiedzieli ilu zginęło w niektórych rodzinach,albo
          ile rodzin z jakiegoś domu zniknęło na zawsze--krzyży by zabrakło w niektórych
          rejonach
          jestem przeciwna wojnie--każdej wojnie--
      • rico-chorzow Panie Grba, 01.08.05, 09:44
        robił Pan sam te zdjęcia,albo dał się fotografować?

        www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_6.jpg
        www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_5.jpg
        • sss9 Re: Panie rico 01.08.05, 09:46
          proszę nam opowiedzieć jak to jest być idiotą - ma pan przecież ogromną wiedzę
          na ten temat, wkońcu jest pan nim. nieprawdaż ? : )
          • rico-chorzow Re: Panie rico 01.08.05, 10:09
            sss9 napisał:

            > proszę nam opowiedzieć jak to jest być idiotą - ma pan przecież ogromną wiedzę
            > na ten temat, wkońcu jest pan nim. nieprawdaż ? : )

            Prawda,jestem - nim - nie - nią -.
            • ballest Dalej na temat ! 01.08.05, 13:49
              ""Nowozelandczyk Alf Voss byl zdumiony hartem ducha nieprzyjaciela:
              "Nawet po takich stratach ciagle zaciekle walczyli - mowi - Zastanawialem sie,
              ilu Kiwi bedzie dalej walczyc z takimi przeciwnikami.
              Niewielu, podejrzewalem, ciekawilo mnie tez, czym, do diabla sie ci Niemcy
              kieruja""
              Parker- Monte Cassino- str.280
              Podobnie pisal o nich The Times!
                • ballest Re: Dalej nie na temat ! 01.08.05, 15:01
                  "Londynski The Times podzielal zdanie Alexandra (Alexander byl glownodowodzacym
                  wojsk alianckich we Wloszech) ze sa oni po prostu bardzo dobrymi zolnierzami i
                  nazwal spadochroniarzy smialymi i zdeterminowanymi"

                  Jak teraz chyba juz wiesz "The Times" to gazeta londynska.
                  • ballest Re: Dalej nie na temat ! 02.08.05, 13:34
                    www.petlaczasu.pl/monte/cassino/p8729
                    "ku zdumieniu oddzialow marokanskich wzieci do niewoli Niemcy po prostu nie
                    wierzyli w kleske.
                    Szturmujacy (Francuzi, Marokanczycy) byli wyczerpani, natarcie oslablo i
                    kontruderzenia przywrocily wysuniete posterunki linni Gustawa pod kontrole
                    niemiecka"

                    Juin dal tez upust swej frustracji, ale jak czytacie, to co zdobyto,
                    spadochroniarze prawie zawszeodbili.
                    • ballest Re: Dalej nie na temat ! albo lupy weteranow 02.08.05, 20:28
                      Niemcom alianci zabierali wszystko, nie tylko aparaty fotograficzne i zegarki.
                      "Inne opowiesci sa mroczne i weterani przytaczaja ze smutkiem.
                      Kilku mowilo o odczuwanej odrazie, gdy towarzysz broni okradal zwloki, w
                      niektorych przypadkach obcinajac palec martwemu Niemcowi "

                      Niemcy jak przyznaja alianci nawet zegarkow nie zabierali!
                      • ballest Prawda o Zielonych diablach! 02.08.05, 21:43
                        W-Parker - Monte Cassino -
                        str.168
                        "Czterech, ktorym nic nie bylo, pomagalo rannym i Niemcy zaprowadzili nas do
                        jaskini pod klasztorem - mowi Johnstone.
                        tam przeszukano ich i zabrano przedmioty osobistego uzytku.Opatrzono im rany.Ku
                        zdumieniu Johnstone zwrocono mu zegarek"

                        No a nie pisalem kiedys, ze prawdziwami bohaterami spod Monte Cassino Zielone
                        Diably byli!
                        Parker daje mi recht!
                            • ballest Re: Co to jest imieniny? 02.08.05, 22:13
                              Imieniny, to gorolskie swieto ! ;)
                              Cos takego jak Geldtag, okazja do suepaniou!
                              Jak jou bou w Gizycku (Lötzen) na wczasach to tam tartak caly czas larmo
                              robiou, asz kedys w czwortek tartaku nie slyszam, piontek, tysz cicho, pytom se
                              co se stauo , ze tartak nie larmuje, pedzieli mi, ze w sroda wypuata boua i
                              tera fajrujom, - byc moze moje imieniny ! ale czymu niy, jak mnie gorole tak
                              czcza to se cieszam!
                              ;)
                                  • ballest Green Devils 05.08.05, 22:05

                                    "Britische Paras und Fallschirmjäger der Luftwaffe entwickelten während ihrer
                                    ersten Gefechte in Nordafrika den bei Eliteeinheiten typischen Respekt für
                                    einander. Fortan wurden die Fallschirmjäger vom Gegner respektvoll als Green
                                    Devils bezeichnet. Einheiten der Fallschirmjäger sollen während ihrer Einsätze
                                    in Tunesien den stehenden Befehl ignoriert haben, wonach feindliche
                                    Fallschirmspringer und Commandos unverzüglich als Spione zu erschießen gewesen
                                    wären. Gefangene und verwundete Red Devils von John Frosts 2 Para wurden der
                                    Genfer Konvention entsprechend korrekt behandelt. Jedes andere Verhalten hätte
                                    dem menschlichen Selbsterhaltungstrieb widersprochen, denn die Fallschirmjäger
                                    waren ja selbst auch auf die Milde ihres Gegners angewiesen, wenn sie in
                                    Gefangenschaft gerieten."

                                    No i co Wy na to!
                                    • ballest Polscy zolnierze w oczach innych! 06.08.05, 14:48
                                      "Byli dziwnymi zolnierzami, czystymi, bystrymi, pachnacymi perfumami.Palili
                                      papierosy w dlugich cygarnicach i zadali sobie trud perfekcyjnego opanowania
                                      wloskiego.Byli bardzo szarmanccy w stosunku do miejscowych kobiet i pynny byly
                                      wprost oczarowane ich uprzejmem traktowaniem...."
                                      Tak ich widzieli Anglicy
                                      • ballest Re: Polscy zolnierze w oczach innych! 27.08.05, 11:48
                                        To tez warto przeczytac:
                                        Trzy dnin pozniej Amerykanie poprosili o zawieszenie broni, zeby mozna bylo
                                        zabrac poleglych i tych rannych, ktorzy pozostali jeszcze przy zyciu.
                                        Niemcy zgodzili sie i zniesli ciala na brzeg rzeki, zeby Amerykanie nie zdolali
                                        oznaczyc ich pozycji.
                                        Doszlo do kilku rozmow i usciskow dloni.Kapral Zeb Sunday ze 143 pulku
                                        wspomina:
                                        “Ten Niemiec przyszedl na nasza strone i dalem mu papierosa.Rozmawialem z nim
                                        tylko pare minut.Calkiem dobrze mowi po angielsku.Powiedzial, ze ma w
                                        Broklynie brata, ktory ma na imie Heinz“
                                        Niemcy dbali o przyjazna atmosfere i chetnie pomagali.Ale to byla makabryczna
                                        praca.
                                        „Nad rzeka Niemcy i Amerykanie ciezko pracowali ramie w ramie – relacjonowal
                                        weteran- wzdluz brzegu ulozono stos osiemdziesieciu cial, ktore mialy zostac
                                        zabrane pozniej; ci zostali bezposrednio trafieni pociskami z mozdierzy, gdy
                                        stali w swoich okopach i byli pozbawieni glow ramon i rak.Trudno bylo i
                                        zidentyfikowac“

                                        Natarcie zakoczylo sie krwawa kleska, a Niemcy nawet nie musieli wzmacniac
                                        swych pozycji.Naliczyli 430 poleglych Amerykanow , 770 wzieli do niewoli a po
                                        amerykanskiej stronie rzeki bylo 900 kolejnych poleglych i rannych.Nie
                                        osiagnieto praktycznie niczego.
                                        Straty niemieckie wyniosly 64 poleglych i 179n rynnych.W sprawozdaniach w
                                        amerykanskich gazetach nazwano to najwieksza katastrofa od czasu Peark Harbour“

                                        Matthew Parker – Monte Cassino- str. 144

                                        Straty Polakow przy ich natarciu byly jeszcze wieksze!
                                        • jopekpl Re: Polscy zolnierze w oczach innych! 27.08.05, 22:35
                                          ballest napisała:

                                          > To tez warto przeczytac:
                                          > Trzy dnin pozniej Amerykanie poprosili o zawieszenie broni, zeby mozna bylo
                                          > zabrac poleglych i tych rannych, ktorzy pozostali jeszcze przy zyciu.
                                          > Niemcy zgodzili sie i zniesli ciala na brzeg rzeki, zeby Amerykanie nie
                                          zdolali
                                          > PRZECZYTAJ a najlepiej ZCYTUJ co jest napisane z tyłu na okładce tej
                                          ksiązki, oile masz odwagę być OBIEKTYWNY
                                          > oznaczyc ich pozycji.
                                          > Doszlo do kilku rozmow i usciskow dloni.Kapral Zeb Sunday ze 143 pulku
                                          > wspomina:
                                          > “Ten Niemiec przyszedl na nasza strone i dalem mu papierosa.Rozmawialem z
                                          > nim
                                          > tylko pare minut.Calkiem dobrze mowi po angielsku.Powiedzial, ze ma w
                                          > Broklynie brata, ktory ma na imie Heinz“
                                          > Niemcy dbali o przyjazna atmosfere i chetnie pomagali.Ale to byla
                                          makabryczna
                                          >
                                          > praca.
                                          > „Nad rzeka Niemcy i Amerykanie ciezko pracowali ramie w ramie – rel
                                          > acjonowal
                                          > weteran- wzdluz brzegu ulozono stos osiemdziesieciu cial, ktore mialy zostac
                                          > zabrane pozniej; ci zostali bezposrednio trafieni pociskami z mozdierzy, gdy
                                          > stali w swoich okopach i byli pozbawieni glow ramon i rak.Trudno bylo i
                                          > zidentyfikowac“
                                          >
                                          > Natarcie zakoczylo sie krwawa kleska, a Niemcy nawet nie musieli wzmacniac
                                          > swych pozycji.Naliczyli 430 poleglych Amerykanow , 770 wzieli do niewoli a po
                                          > amerykanskiej stronie rzeki bylo 900 kolejnych poleglych i rannych.Nie
                                          > osiagnieto praktycznie niczego.
                                          > Straty niemieckie wyniosly 64 poleglych i 179n rynnych.W sprawozdaniach w
                                          > amerykanskich gazetach nazwano to najwieksza katastrofa od czasu Peark
                                          Harbour
                                          > “
                                          >
                                          > Matthew Parker – Monte Cassino- str. 144
                                          >
                                          > Straty Polakow przy ich natarciu byly jeszcze wieksze!
                                          >
                                          • jopekpl Re: Polscy zolnierze w oczach innych! 27.08.05, 22:38
                                            jopekpl napisał:

                                            > ballest napisała:
                                            >
                                            > > To tez warto przeczytac:
                                            > > Trzy dnin pozniej Amerykanie poprosili o zawieszenie broni, zeby mozna by
                                            > lo
                                            > > zabrac poleglych i tych rannych, ktorzy pozostali jeszcze przy zyciu.
                                            > > Niemcy zgodzili sie i zniesli ciala na brzeg rzeki, zeby Amerykanie nie
                                            > zdolali
                                            > > PRZECZYTAJ a najlepiej ZCYTUJ co jest napisane z tyłu na okładce tej
                                            > ksiązki, oile masz odwagę być OBIEKTYWNY
                                            > > oznaczyc ich pozycji.
                                            > > Doszlo do kilku rozmow i usciskow dloni.Kapral Zeb Sunday ze 143 pulku
                                            > > wspomina:
                                            > > “Ten Niemiec przyszedl na nasza strone i dalem mu papierosa.Rozmawi
                                            > alem z
                                            > > nim
                                            > > tylko pare minut.Calkiem dobrze mowi po angielsku.Powiedzial, ze ma w
                                            > > Broklynie brata, ktory ma na imie Heinz“
                                            > > Niemcy dbali o przyjazna atmosfere i chetnie pomagali.Ale to byla
                                            > makabryczna
                                            > >
                                            > > praca.
                                            > > „Nad rzeka Niemcy i Amerykanie ciezko pracowali ramie w ramie ̵
                                            > 1; rel
                                            > > acjonowal
                                            > > weteran- wzdluz brzegu ulozono stos osiemdziesieciu cial, ktore mialy zos
                                            > tac
                                            > > zabrane pozniej; ci zostali bezposrednio trafieni pociskami z mozdierzy,
                                            > gdy
                                            > > stali w swoich okopach i byli pozbawieni glow ramon i rak.Trudno bylo i
                                            > > zidentyfikowac“
                                            > >
                                            > > Natarcie zakoczylo sie krwawa kleska, a Niemcy nawet nie musieli wzmacn
                                            > iac
                                            > > swych pozycji.Naliczyli 430 poleglych Amerykanow , 770 wzieli do niewoli
                                            > a po
                                            > > amerykanskiej stronie rzeki bylo 900 kolejnych poleglych i rannych.Nie
                                            > > osiagnieto praktycznie niczego.
                                            > > Straty niemieckie wyniosly 64 poleglych i 179n rynnych.W sprawozdaniach w
                                            >
                                            > > amerykanskich gazetach nazwano to najwieksza katastrofa od czasu Peark
                                            > Harbour
                                            > > “
                                            > >
                                            > > Matthew Parker – Monte Cassino- str. 144
                                            > >
                                            > > Straty Polakow przy ich natarciu byly jeszcze wieksze!
                                            > >
                                            JESZCZE RAZ.PRZECZYTAJ a najlepiej zacytuj co jest z tyłu na okładce ksiązki
                                            parkera napisane o umocnieniach M.C , o ile MASZ ODWAGĘ być obiektywny
                                            • ballest Re: Polscy zolnierze w oczach innych! 28.08.05, 11:20
                                              mam odwage:
                                              "Monte cassino bylo zapewnie najdosnalsza pozycja obronna w Europie"

                                              Co nie zmienia faktu, ze to co alianci zdobyliNp. Miasto Cassino, to Zielone
                                              Diably zawsze odbily, to ich zrobilo takimi slawynymi, bo oni sie nie bronili,
                                              tylko atakowali.
                                              Ojciec ma np. ramie przebite bagnetem, nie mysl, ze byl godzine chory, - nie ,
                                              ramie tylko zaopatrzono i dalej walczyl.
                                      • jopekpl Re: Polscy zolnierze w oczach innych! 27.08.05, 22:31
                                        ballest napisała:

                                        > "Byli dziwnymi zolnierzami, czystymi, bystrymi, pachnacymi perfumami.Palili
                                        > papierosy w dlugich cygarnicach i zadali sobie trud perfekcyjnego opanowania
                                        > wloskiego.Byli bardzo szarmanccy w stosunku do miejscowych kobiet i pynny
                                        byly
                                        > wprost oczarowane ich uprzejmem traktowaniem...."
                                        > Tak ich widzieli Anglicy
                                        >
                                        SŁOWEM PEŁNA KULTURA!!!
                                • jopekpl Re: Zielone diably ! 27.08.05, 22:30
                                  ballest napisała:

                                  > No i co , tera juz wiadomo, kto richtig bohaterem pod Monte Cassino bou!
                                  TAK TO CI przed którymi zielone zabki robiły w gacie na widok Polskich orzełków
                                  ŻOŁNIERZE II POLSKIEGO KORPUSU....PARKER str 340-345
              • jopekpl Re: Dalej na temat ! 27.08.05, 22:49
                ballest napisała:

                > ""Nowozelandczyk Alf Voss byl zdumiony hartem ducha nieprzyjaciela:
                > "Nawet po takich stratach ciagle zaciekle walczyli - mowi - Zastanawialem
                sie,
                > ilu Kiwi bedzie dalej walczyc z takimi przeciwnikami.
                > Niewielu, podejrzewalem, ciekawilo mnie tez, czym, do diabla sie ci Niemcy
                > kieruja""
                > Parker- Monte Cassino- str.280
                > Podobnie pisal o nich The Times!

                Poraz któryś ODSYŁAM DO str282 traktującej o motywacji
    • sss9 Re: I WSZYSTKO NA TEMAT !!! 27.08.05, 19:12
      ja już ci pisałem ofiaro losu na F.O., ale i na F.Militaria ksiązki czytają, więc:

      • Re: CZYTAŁEM parkera i zielone djabły to MIT
      jopekpl 27.08.2005 18:33 + odpowiedz

      WIELOKROTNIE pisałeś o opiniach na temat DETERMINACJI i umiejętnościach
      NIEMIECKICH SPADOCHRONIARZY ,pal licho umiejętności poto się szkoli by być
      dobrym.Ale ani razu nie napisałeś skąd brała się ta determinacja zielonych
      diabłów a PARKER TO OPISUJE?? bodajze ze na str.182moze nam to zacytUjesz???
      WĄTPIEM ZEBYŚ TO ZROBIŁ,Bo stoi tam jak byk ze ich determinacja i wola walki
      była spowodowana SYSTEMEM KAR!!!! TAK KAR ci twoi bohaterowie walczyli pod
      przymusem (A jakie kary moze mieć państwo faszystowskie mozna się tylko
      domyśleć)
      POLAKÓW natomiast nikt nie musiał zmuszać do walki!!!!
      CIEKAWE DLACZEGO O TYM NIE WSPOMNIAŁEŚ
      CIEKAWE DLACZEGO TERAZ MILCZYSZ
      PORAZ DRUGI CIĘ POKONAŁEM I TO TWOJĄ WŁASNĄ BRONIĄ.... PARKEREM!!!!HAHAHAHA


      • CZYTAŁEM parkera i zielone djabły to MIT
      jopekpl 27.08.2005 16:52 + odpowiedz

      TAK SIĘ składa ze dziś wprawdzie pobieznie ale przejzałem KSIĄZKE Parkera i
      MUSZĘ STWIERDZIĆ ZE WYDAJE się ona całkiem wiarygodna.PROBLEM Z TYM ZE NIE
      WIARYGODNY jest ballast.W całej ksiązce liczącej ponad 420 stron o zielonych
      djabłach traktuje TYLKO 4 słownie cztery strony opisu i na podstawie 4 stron
      ballast wysnuł całą swoją teorję .TAK JAK PRZYPUSZCZAŁEM nie ma tam opisu
      ZADNYCH BOHATERSKICH czynów tych żołnierzy(chyba ze za to uznamy zakładanie
      pułapek minowych w miejscach dogodnych do ukrycia i wysadzanie w powietrze
      kryjących się tam żołnierzy alianckich) .ZA TO mimo ze polacy brali udział w 5
      ostatniej fazie walk o M.C. JEST DUZO POZYTYWNYCH opisów dokonań Polskich
      żołnierzy(znacznie więcej niz o Niemcach)
      ZA TO ZNALAZŁEM opisy bohaterskich a wręcz heroicznych wyczynów wojsk aliantów
      Ballast jakoś nie wspomniał o BLEDNĄCYCH ZE STRACHU niemieckich
      spadochroniarzach na widok polskich ORZEŁKÓW na hełmach żołnierzy którzy brali
      ich do niewoli(str.340 coś dokładnie nie pamiętam)ciekawe dlaczego TAK BALI się
      Polaków a na widok anglików czy amerykanów odczuwali ulgę?????tTO znalazłem W
      TYM TWOIM parkerze , i niestety nie ma tam NIC COBY POTWIERDZAŁO twoją teorję,
      a przy bliszym poznaniu tej ksiązki na pewno bym znalazł tam duzo materjału na
      ŁAMLIWOŚĆ TWOJEJ WERSJI.
      DO FANÓW BITEW ksiązka PARKERA wydaje się całkiem wartościową pozycją,tylko co
      niektórzy (ballast )nie umieją czytać ze zrozumieniem.


      • nie wstydz sie......................... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net
      Gość: ballest faszysto 27.08.2005 16:51 + odpowiedz

      powiedz kto zrobil takiego chlopca - faszyste, sprawnego intelektualnie
      inaczej - Rus czy Mongol?


      to ostatnie, to raczej retoryczne pytanie.

      ...tak więc wszystko na temat i wątek uważa się za ZAMKNIĘTY !
    • grth Re: Poczatek mitu ZIELONYCH DIABLOW! 27.08.05, 20:05
      I co bucu? Jopek cie pobil wiec przeniosles swoj bluznierczy, gowniany ryj na to
      forum? Nawet sie nie wysililes tylko skopiowales ten swoj belkot prosto z
      poprzedniego watku ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=27295363&s=0 )
      Koniec cieciu! Wysylam majla do administratora, a i pod prokurature da sie
      podciagnac te twoje bzdury! Niech ja bym dorwal to scierwo w swoje rece....
    • jopekpl Re: KONIEC mitu ZIELONYCH DIABLOW! 27.08.05, 20:27
      TU CIĘ KŁAMCO ZNALAZŁEM dokopałem ci na militarjach to tu zwiałeś jak te
      zielone djabły z MONTE Casino
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=27295363&a=28261607
      PZEJZAŁEM parkera ijest jasne ze tylko te wątki poruszasz które ci odpowiadają
      czemu o tym nie napisałeś?????????????
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=27295363&a=28264366
      CZYZBY Parker był dobry opisując dobrze niemieckie oddziały a juz jest zły gdy
      je stawia w złym świetle????????
      • ballest Re: KONIEC mitu ZIELONYCH DIABLOW! 27.08.05, 20:43
        cieszy mnie bardzo, ze w koncu z slepymi nie rozmowiam, a wiec jak ma cie
        ksiazki to nic innego jak tylko czytac. podajcie strony prosze, gdzie zle o
        zielonych diablach pisze !
        Na marginesie ksiazka tylko o zielonych diablach jest, bo kto byl przeciwnikem
        aliantow ?
          • jopekpl Re: KONIEC mitu ZIELONYCH DIABLOW! 27.08.05, 22:11
            chodzby strona 180 ,182 chyba? traktująca o sposobach motywacji.340
            cośtraktująca o zajęciu przez POLSKI patrol ruin zakonu i blednoncych ze
            strachu szfabach.
            przeglądałem tą ksiązkę ale i tak znalazłem w niej wiele opisów zaprzeczających
            twojej mitomani, jak masz polską wersję TO ZAMKNIJ ksiązke i poczytaj a
            najlepiej nam zacytuj co jest napisane na ODWROCIE okładki.
            • ballest Re: KONIEC mitu ZIELONYCH DIABLOW! 28.08.05, 11:30
              Juz zacytowalem, przeczytaj!

              Na str.180 pisze o Nepalczykach Gurkhach, to tylko spadochraniarzy slawi, ze
              sie tak doskonale z Gurkhami rade dali.
              Na stronie 182 - pisza jak Gurkhowie ucieli dwom spiacym Niemcom glowy, to ich
              nie slawi, tylko swiadczy o ich barbarzynstwie.
              • jopekpl Re: KONIEC mitu ZIELONYCH DIABLOW! 28.08.05, 19:42
                ballest napisała:

                > Juz zacytowalem, przeczytaj!
                >
                > Na str.180 pisze o Nepalczykach Gurkhach, to tylko spadochraniarzy slawi, ze
                > sie tak doskonale z Gurkhami rade dali.
                > Na stronie 182 - pisza jak Gurkhowie ucieli dwom spiacym Niemcom glowy, to i

                NA str 280 PEWIEN NIEMIEC wspomina :nie było litości olbo oni albo
                my.Minowaliśmy miejsca dogodne do ukrycia a jak atakujący szukali tam
                schronienia przed ostrzałem to ich wysadzaliśmy str 280 .TOŚ TO SZCZYT
                RYCERSKOŚCI
                > nie slawi, tylko swiadczy o ich barbarzynstwie.
        • jopekpl Re: KONIEC mitu ZIELONYCH DIABLOW! 27.08.05, 22:05

          > Na marginesie ksiazka tylko o zielonych diablach jest, bo kto byl
          przeciwnikem
          > aliantow ?
          >
          KSIĄZKA TA TRAKTUJE O WSZYSTKICH NARODOWOŚCIACH które brały udział w tej
          krwawej jatce a szfaby były tylko jedną z nich .TO CO NAPISAŁEŚ JEST ZWYKŁYM
          KŁAMSTWEM ,gdyby Parker to przeczytał pewnie by cię podał do sądu za
          zniesławienia
            • jopekpl Re: KONIEC mitu ZIELONYCH DIABLOW! 27.08.05, 22:23
              szwager_ze_laband napisał:

              > poczamu wyrazosz sie jak jakis gbur=, dyc szwaby to je suowo w Polsce
              niyfajnie
              > kojazone, chcesz kogos sam obrazic?
              PRZEPRASZAM ale mam małe kłopoty z gwarą aczkolwiek zrozumiałem o co ci chodzi.
              W miarę mozliwości staram się prowadzić "dyskusje" w miarę kulturalnie ale i mi
              czasem nerw puści.Owszem szwab to pogardliwa nazwa niemca niekiedy uzywana w
              polsce,aczkolwiek dyskusja traktuje o IIwojnie św a wtedy wśrud polaków tak się
              powszechnie niemców nazywało.
                • jopekpl Re: KONIEC mitu ZIELONYCH DIABLOW! 27.08.05, 22:45
                  szwager_ze_laband napisał:

                  > no to jak chcesz kulturalnie rozmawiac to prosza przepros forumowiczow
                  > niymieckich za tyn epitet i wtedy niy bydziesz musiou sie obawiac podobnych
                  > okreslyn ze inkszyj strony. W nojlepszyj intyncji ...
                  >
                  > Szwager ze Laband
                  NIC Z TEGO piszemy tu o histori więc niekiedy uzywam historycznych określeń
                  CHYBA ze forumwicze niemieccy przeproszą polaków za napaść 6 lat okupacji
                  zniszczenie kraju 6 milionów WYMORDOWANYCH obywateli to moze przeproszę
                        • braid Re: KONIEC mitu ZIELONYCH DIABLOW! 27.08.05, 23:03
                          szwager_ze_laband napisał:
                          > z doswiadczynia wiym ze nojwiyncyj niynawisci siejom te kere niy majom o
                          > krziwdzie zodnyego pojyncia.

                          to pasuje do labanda i ballesta

                          Milo patrzec jak sie wijesz laband ,
                          twoj idol ballest dostal kolejne baty ...

                          Nie wysilaj sie i pamietaj ze ojciec ballesta poszedl mordowac na ochotnika ..
                          Wiec mu raczka czesto stala w hitlerowskim pozdrowieniu...dobrowolnie
                        • jopekpl Re: KONIEC mitu ZIELONYCH DIABLOW! 28.08.05, 01:33
                          szwager_ze_laband napisał:

                          > niy, jo je ajnfach slonzokym,i wydowo mis ie ize o tamtych czasch niy za wiela
                          > wiysz, starsze ludzie, kere to przezyli majom na tela wyrozumiauosci, ize
                          > poradzom sie szybciyj zdobyc na gest pojednania
                          • Gość: ! wroc do szkoly, polaku! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.08.05, 02:17
                            napisales (jako Polak):

                            "OSOBIŚCIE NIE CHOWAM URAZY do zadnego narodu moja zona (filolog germanista)ija
                            mamy paru przyjaciuł między innymi z NIEMIEC. ZA TO ZAWSZE I WSZĘDZIE bendę
                            zwalczał przejawy FASZYZMU ,POCHFAŁY FASZYZMU CZYZACHOWAŃ FASZYSTOWSKICH,i to
                            nie tylko dotyczy Niemców bo faszyzm nie ma narodowości. Dlatego wdałem się w
                            dyskusję z ballestem który z oddziałów faszystowskich prubuje robić bochaterów""

                            ja jako spolonizowany Niemiec, widzac twoje bledy w uzywaniu twojego jezyka
                            ojczystego moge tylko polecic powrot do szkoly (jezeli wiesz, co to takiego)!
                            • jopekpl Re: wroc do szkoly, polaku! 28.08.05, 19:38

                              >
                              > ja jako spolonizowany Niemiec, widzac twoje bledy w uzywaniu twojego jezyka
                              > ojczystego moge tylko polecic powrot do szkoly (jezeli wiesz, co to takiego)!

                              CIEKAWE co to za twór ten spolonizowany Niemiec mieszkasz w jakimś zamku i
                              sztraszysz????????
                              TAK JESTĘ POLAKIEM jestę tez niedoskonałym dziełem BOGA i jako taki nie we
                              wszystkim jestę dobry .Z ortografi byłem cięki i nie wsztydzę się do tego
                              przyznać . ZA to z histori miałem same najlepsze oceny czego nie mozna
                              powiedzieć o wielu tu się wypowiadających szczegulnie podrabianych Niemców
                              UDOWODNIJ MI ZE WSZYSCY Niemcy są orłami z Niemieckiego! ty nawet PODPISAĆ SIĘ
                              NIE POTRAFISZ.
                              AAA JESZCZE JEDNO miałeś mi wymienić wojny jakie MŁODA polska wywołała!!!
                            • jopekpl Re: KONIEC mitu ZIELONYCH DIABLOW! 28.08.05, 17:15
                              ballest napisała:

                              > Nikt ze zielonych diablow nie byl w partii czytaj w NSDAP, wiec nie wypisuj
                              > bzdur!
                              > Nie byli faszystami, byli zolnierzami, nic wiecej!
                              TAK I SZŁURZYLI PIĘKNEJ IDEI SPRAWIEDLIWEGO I DEMOKRATYCZNEGO PAŃSTWA
                              ????
                              JASNE jest ze byli żołnierzami państwa faszystowskiego i bronili idei
                              faszyzmu ,państwa króre na arenie międzynarodowej uznano za ZBRODNICZE.
              • Gość: 459 Re: NIEMIECCY ŻOŁNIERZE TO MORDERCY I ZŁODZIEJE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.08.05, 09:37
                szwager_ze_laband napisał:

                > a co powiysz w takim razie o Polokach we Slonsku?

                Polacy nie weszli na Slask i nie zdemolowali calych miast. Natomiast przypomnij sobie co sie stalo z Warszawa w 1944 roku. Niemieccy zolnierze w czasie drugiej wojny swiatowej to faktycznie byli w wiekszosci mordercy i grabierzcy. Nie da sie tego zatuszowac. A wyjatki tylko potwierdzaja regule. Moi dziadkowie opowiadali mi o rozbojach niemieckich "soldatow". Jakos bardziej wierze im, ktorzy przezyli to na wlasnej skorze, niz apologetom nazizmu na tym forum.
                • szwager_ze_laband Re: NIEMIECCY ŻOŁNIERZE TO MORDERCY I ZŁODZIEJE 28.08.05, 12:19
                  Wybocz, ale dlo slonzokow, to Poloki weszli na slonsk i juz od dziesiyncioleci
                  niszczom wszysko co slonske. Jak przeczytouech twoje wszkryfnincie to ino
                  usmiychnouch sie, bo wiym ize tego prawie w stanie zes niy je spokapowac.
                  Roznica sam polego ino na tym ze Niymcy robiyli to w czasie wojny, a Poloki po
                  wojnie. Oczywiscie niywiysz o tym ze i powojnie funkcjonowauy jeszcze take obozy
                  jak Oswiyncim abo Jaworzno ...
                  • jopekpl Re: NIEMIECCY ŻOŁNIERZE TO MORDERCY I ZŁODZIEJE 28.08.05, 17:55
                    szwager_ze_laband napisał:

                    > Wybocz, ale dlo slonzokow, to Poloki weszli na slonsk i juz od dziesiyncioleci
                    > niszczom wszysko co slonske. Jak przeczytouech twoje wszkryfnincie to ino
                    > usmiychnouch sie, bo wiym ize tego prawie w stanie zes niy je spokapowac.
                    > Roznica sam polego ino na tym ze Niymcy robiyli to w czasie wojny, a Poloki po
                    > wojnie. Oczywiscie niywiysz o tym ze i powojnie funkcjonowauy jeszcze take
                    oboz
                    > y
                    > jak Oswiyncim abo Jaworzno ...
                    nIESTETY CZĘŚCIOWO MASZ RACJĘ ALE TYLKO CZĘŚCIOWO
                    TO NIE POLSKA WESZŁA NA ŚLĄZK tylko polacy ze ślązka starali się połączyć z
                    ojczyzną.Nie napiszę zeby polska była z tego powodu niezadowolona a wręcz
                    przeciwnie .NIEstety JUZ ZA TO JAKIE MIELIŚMY RZĄDY W WOLNYM PAŃSTWIE większość
                    obywateli niE odpowiada.
                    PROSZĘ W MIARĘ MOZLIWOŚCI urzywaj gwary jak naj mniej cięzko cię zrozumieć jak
                    juz musiś pisać to lepiej pisz po NIEMIECKU SZYBCIEJ CIĘ ZROZUMIE

                    • szwager_ze_laband Re: NIEMIECCY ŻOŁNIERZE TO MORDERCY I ZŁODZIEJE 28.08.05, 22:32
                      tzw insurgynty wlezli na teryn Slonska ze Polski, a niywiym czi zastanowious sie
                      kedys czamu niy dano czeciyj mozliwosci we guosowaniu plebiscytowym = tyj na
                      kero chciauo guosowac nojwiyncyj slonzokow, czyli opcji slonskyj. Poia wiyncyj,
                      te pora osob kere Korfanty dou zamordowac, a kery reprezyntowauy opcja czecio,
                      czyli slonsko, tysz swiadczom o tym a niy inkszym ....

                      pra?
            • Gość: ??? ile wojen rozpetala polska? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.08.05, 01:05
              Gość portalu: tOMEK napisał(a):

              > Niemcami w II wojnie światowej kierowała tylko chęć okradzenia napadniętych
              po
              > bandycku sąsiadów. I tyle. To była tylko banda mordercow i złodzei. I nie
              > zmienia to faktu, że jak w każdej społeczności, byli tam ludzie nie-źli...

              hmmm... moze nam napiszesz, ile wojen rozpetala mloda polska zaraz po
              odzyskaniu niepodleglosci?
              • jopekpl Re: ile wojen rozpetala polska? 28.08.05, 01:39
                Gość portalu: ??? napisał(a):

                > Gość portalu: tOMEK napisał(a):
                >
                > > Niemcami w II wojnie światowej kierowała tylko chęć okradzenia napadnięty
                > ch
                > po
                > > bandycku sąsiadów. I tyle. To była tylko banda mordercow i złodzei. I nie
                >
                > > zmienia to faktu, że jak w każdej społeczności, byli tam ludzie nie-źli..
                > .
                >
                > hmmm... moze nam napiszesz, ile wojen rozpetala mloda polska zaraz po
                > odzyskaniu niepodleglosci?
                ODPOWIADAM ZADNEJ JAK MASZ JAKIEŚ INNE INFORMACJE TO CHĘTNIE
                PODYSKUTUJĘ!!!!!!!!!!
                  • jopekpl Re: ile wojen rozpetala polska? 28.08.05, 19:46
                    szwager_ze_laband napisał:

                    > a jak bys nazwou np tako drobnostka jak wejscie na Zaolzie rownoczesne z
                    > agresjom hitlerowskom w Czechach ?
                    GŁUPOTĄ I BRAKIEM PRZEWIDYWANIA,ale to nie była wojna a zdaje się ze o wojny
                    chodzi
                        • braid Re: ile wojen rozpetala polska? 28.08.05, 23:07
                          Jesli chodzi o Zaolzie ...to takie male wyjasnienie ...panujacej w tedy sytuacji
                          politycznej.

                          Zaczelo sie od tego iz to Czesi, w styczniu 1919 r. pierwsi zbrojnie
                          rozstrzygneli o przynaleznosci Zaolzia do Czech. Decyzja aliantow tylko ten
                          zabor de facto zatwierdzila.

                          "Pod koniec września 1938 roku nastąpiła kulminacja "kryzysu sudeckiego". Na
                          żądanie Hitlera, Anglia i Francja ZGODZIŁY SIĘ na konferencję w Monachium
                          CZTERECH MOCARSTW (bo dołączono jeszcze Włochy). Podpisano na niej SŁYNNY UKŁAD
                          MONACHIJSKI - absolutnie bez udziału Czechosłowacji - na mocy którego
                          Czechosłowacja MUSIAŁA przekazać III Rzeszy ogromne obszary z ludnością
                          niemiecką - nawet takie, gdzie Niemcy stanowili niewielką mniejszość. I teraz
                          UWAGA...

                          Do układu monachijskiego dołączony był ANEKS mówiący o tym, że żądania innych
                          narodowości w Czechosłowacji - chodziło tu o ludność polską i węgierską -
                          zostaną rozpatrzone przez CZTERY MOCARSTWA w sposób i w czasie, jaki mocarstwa
                          te uznają za stosowne. Oczywiście również bez udziału Czechosłowacji, Polski
                          itd. Czyli - miał być KOLEJNY DYKTAT III Rzeszy, Anglii, Francji i Włoch.

                          Ciekawe, czy ktoś zgadnie, co się za tym kryło. Wątpię, więc mówię od razu: ZA
                          TYM KRYŁA SIĘ SPRAWA GDAŃSKA I DOSTĘPU POLSKI DO BAŁTYKU !!!

                          Otóż w Polsce bardzo poważnie liczono się z tym, że Hitler LADA MOMENT może
                          zażądać od Polski zgody na przyłączenie Wolnego Miasta Gdańska i Wybrzeża do III
                          Rzeszy, W ZAMIAN za przyłączenie Zaolzia do Polski. Co więcej, liczono się z
                          tym, że Hitler uzyska co do tego poparcie Anglii i Francji, po czym NA NASTĘPNEJ
                          KONFERENCJI CZTERECH MOCARSTW POLSKA ZOSTANIE POZBAWIONA DOSTĘPU DO MORZA
                          BAŁTYCKIEGO !!!

                          Było to dla Polski ABSOLUTNIE NIE DO PRZYJĘCIA.

                          I dlatego NIEMAL NATYCHMIAST, nazajutrz po konferencji w Monachium, na Zamku
                          Królewskim w Warszawie odbyła się narada najwyższych władz państwa, z
                          prezydentem Ignacym Mościckim, na której uznano, że POLSKA NIE MOŻE GODZIĆ SIĘ
                          NA TAKIE DYKTATY. Wtedy też, postanowiono wystosować ULITIMATUM do prezydenta i
                          rządu Czechosłowacji z żądaniem NIEZWŁOCZNEGO przekazania Polsce Zaolzia.
                          Samolot z tym ulitimatum wyleciał z Warszawy późnym wieczorem 30 września 1938
                          roku, a termin ulitimatum był DO GODZINY 12 W POŁUDNIE 1 PAŹDZIERNIKA (na prośbę
                          Czechów, został później przedłuzony o... 1 godzinę). Po tym terminie, wojska
                          generała Bortnowskiego miały wkroczyć na Zaolzie - i oczywiście wkroczyły. Czesi
                          zresztą ultimatum przyjęli.

                          Dzięki tej akcji, POLSKA UNIKNĘŁA DYKTATU CZTERECH MOCARSTW W SPRAWIE GDAŃSKA -
                          lub, w sprawie jakichkolwiek innych żądań Hitlera.

                          Dokładnie w trzy tygodnie po tych wydarzeniach, minister spraw zagranicznych III
                          Rzeszy Ribbentrop, na polecenie Hitlera RZECZYWIŚCIE zażądał od Polski zgody na
                          przyłączenie Wolnego Miasta Gdańska do Rzeszy. Ale było to już żądanie,
                          kierowane bezpośrednio do Polski, nie nadające się do jakiegokolwiek "handlu"
                          (bo Zaolzie było już w Polsce), czy dyktatu czterech mocarstw."

                          www.stosunki.pl/main237626020210,2,yisvp.htm
                          Wiec slepe mamlanie i pokazywanie palcami jest tylko zalona dymna odwracajaca
                          uwage od niemieckich zbrodniarzy ktorzy zniewolili prawie cala europe.



                              • braid Do jopekpl 29.08.05, 09:36
                                Pisales ze znasz jezyk Niemiecki wiec mam dla Ciebie ciekawostke dotyczaca
                                bitwy o Cassino z watkiem Polskim. Jest to opis na forum Hollenderskim o II
                                wojnie swiatowej ...jednak wspomnienia Polaka sa zaprezentowane w jezyku
                                Niemieckim.

                                www.go2war2.nl/artikel/667
                                A pisalem o tym juz dawno temu;
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=12996029&a=12996029
                                  • ballest Re: Do jopekpl 29.08.05, 10:05
                                    "Resztę sił sciągnięto do tyłu, aby utrzymać przynajmniej dawne stanowiska
                                    obronne. Straty 3 DSK w dniu 12 maja wyniosły 700 ludzi, głównie z 1 i 2
                                    batalionu. Równie trudna sytuacja była na "Widmie" w pasie działania 5 KDP. O
                                    godzinie 11.30 wyszło z Mass Albeneta przeciwnatarcie niemieckie . Zostało ono
                                    wprawdzie zatrzymaneogniem, ale od godzin południowych na wzgórze pozbawione
                                    osłon i nękane od świtu przez artylerię wzmógł się ogień niemiecki. Straty
                                    rosły zstraszająco - np. jedna z kompanii straciła 18 ludzi. Kiedy o godzinie
                                    13.00 wyszło na lewe skrzydło 18 batalionu czwarte z rzędu przeciwnatarcie
                                    niemieckie, ppłk Domoń - pozbawiony łączności z dowództwem - zdecydował się
                                    wycofać na na podstawę wyjściową , aby uniknąć całkowitego zniszczenia swych
                                    sił. O godzinie 14.00 dowódca Korpusu wydał rozkaz ogólnego wycofania się na
                                    podstawy wyjściowe. Odwrót nastąpił w nocy z 12 na 13 maja . Większość
                                    wysuniętych oddziałów oderwała się ze swych stanowisk dopiero o zmroku"
                                    • braid Do jopekpl 29.08.05, 10:08
                                      Poniewaz smieciarz zalepia watek ktorego sie wstydzi przypomne Ci Jopekpl
                                      ze masz cos ciekawego do poczytania .

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=27140649&a=28313654
                                      • ballest Wywiad z Parkerem! 29.08.05, 10:57
                                        czytelnia.onet.pl/0,1236666,2,artykuly.html
                                        "Czy istniała taktyczna konieczność ataku na sam klasztor?
                                        - Nie sądzę. Leese tłumaczył Andersowi, że niezbędne było związanie
                                        niemieckich spadochroniarzy obroną klasztoru, aby odwrócić ich uwagę od
                                        głównego uderzenia w dolinie rzeki Liri. Na pozycjach atakowanych do 12 maja
                                        przez Polaków działały elitarne jednostki alianckie - i zostały dosłownie
                                        zmiecione. Zbocza zalegały setki ciał i wraków czołgów. Alianci próbowali
                                        praktycznie wszystkiego, aby zdobyć wzgórza. Bezskutecznie. Można spytać:
                                        dlaczego miało się udać Polakom? Efekt: ogromna liczba ofiar, żadnych zdobyczy.
                                        A drugi atak, wieczorem 16 maja, był moim zdaniem posunięciem całkowicie
                                        politycznym. W rejonie klasztoru pozostało nie więcej niż 200 niemieckich
                                        spadochroniarzy. Ale wciąż mogli zadać nacierającym ciężkie straty. Koniec
                                        końców, klasztor został właściwie opuszczony, a nie zdobyty szturmem. Nie
                                        wierzę, żeby komukolwiek udało się go zdobyć. Nie sposób było do niego wtargnąć
                                        inaczej niż przez wąskie przesmyki, gdzie mieściły się niewielkie oddziały
                                        wystawione na morderczy ostrzał z ruin. Gdy patrzymy na pomnik Polaków, trzeba
                                        pamiętać, że umierali, aby stworzyć legendę, nie dla celów operacyjnych czy
                                        strategicznych. Zabici we Włoszech to zmarnowane ofiary."
                                      • braid Do jopekpl 29.08.05, 11:14
                                        poniewaz ktos tu bardzo smieci i zakleja propaganda wiadomosc dla Ciebie

                                        ballest napisała:

                                        > A wiec Anders powinien zostac postawiony przed sadem wojennym!

                                        Za zdobycie Cassino?? za wykurzenie zielonych diabelkow co pouciekali jak
                                        szczury zostawiajac rannych??? Heheheh ballest tobie szajba odbijac zaczyna


                                        Poniewaz ballest zalepia watek ktorego sie wstydzi przypomne Ci Jopekpl
                                        ze masz cos ciekawego do poczytania .

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=27140649&a=28313654
                                      • braid Do jopekpl 29.08.05, 11:14
                                        poniewaz ktos tu bardzo smieci i zakleja propaganda wiadomosc dla Ciebie

                                        ballest napisała:

                                        > A wiec Anders powinien zostac postawiony przed sadem wojennym!

                                        Za zdobycie Cassino?? za wykurzenie zielonych diabelkow co pouciekali jak
                                        szczury zostawiajac rannych??? Heheheh ballest tobie szajba odbijac zaczyna


                                        Poniewaz ballest zalepia watek ktorego sie wstydzi przypomne Ci Jopekpl
                                        ze masz cos ciekawego do poczytania .

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=27140649&a=28313654
                                      • braid Re: Do jopekpl 29.08.05, 11:15
                                        ballest napisała:

                                        > A wiec Anders powinien zostac postawiony przed sadem wojennym!

                                        Za zdobycie Cassino?? za wykurzenie zielonych diabelkow co pouciekali jak
                                        szczury zostawiajac rannych??? Heheheh ballest tobie szajba odbijac zaczyna


                                        Poniewaz ballest zalepia watek ktorego sie wstydzi przypomne Ci Jopekpl
                                        ze masz cos ciekawego do poczytania .

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=27140649&a=28313654
                                          • ballest Wpierw niech skasuja Twoje! 29.08.05, 11:35
                                            "- W imię czego, Pańskim zdaniem, Polacy ginęli pod Monte Cassino?

                                            - Podczas bitwy gen. Oliver Leese zapytał Andersa, czy podejmie się ataku na
                                            wzgórza wokół klasztoru. Dał dziesięć minut na odpowiedź. Anders zapisał w
                                            pamiętnikach: “Była to dla mnie chwila doniosła. Rozumiałem całą trudność
                                            przyszłego zadania Korpusu”. I następnie: “Zdawałem sobie jednak sprawę, że
                                            Korpus i na innym odcinku miałby duże straty. Natomiast wykonanie tego zadania
                                            ze względu na rozgłos, jaki Monte Cassino zyskało wówczas w świecie, mogło mieć
                                            duże znaczenie dla sprawy polskiej. Byłoby najlepszą odpowiedzią na propagandę
                                            sowiecką, która twierdziła, że Polacy nie chcą się bić z Niemcami.
                                            Podtrzymywałoby na duchu opór walczącego Kraju. Przyniosłoby dużą chwałę
                                            orężowi polskiemu”.

                                            Już w lutym 1944 r. Winston Churchill ogłosił układ ze Związkiem Radzieckim
                                            dotyczący wschodnich granic Polski. Jednak Anders sądził, że Brytyjczykom
                                            chodziło o manewr polityczny; po prostu nie chciał uwierzyć, że kraj straci
                                            ziemie, z których pochodzi większość jego żołnierzy. Aby nadać impetu sprawie
                                            polskiej, aby - jak mówił Anders - “wypełnić ulice chwałą”, potrzebna była
                                            legenda zdobywców klasztoru. I udało się."

                                            Czytaj Bredziu!
                                            • braid tlumacz trollu co podales z wikipedi ;))) 29.08.05, 11:58
                                              przeciez chodzilo mi ciezko myslaca maso o skasowanie moich podwojnych!

                                              A co do cassino to sie nie wysilaj ;))) dostaliscie po dupie od Polakow ...to
                                              stoi wlasnie w tym wyrywku o cassino po angielsku co zacytowales ;)))

                                              a ponadto zycze milej lektury bp cobys nie wyslinil ..i tak dostaliscie po
                                              dupie ;)))
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=24308608&a=24874212
                                              Z tego co czytałem, to gdy Polacy zajęli wzgórze 593, które górowało nad Monte
                                              Cassino o 150 metrów (!!!), Niemcy wycofali się z klasztoru przemykając się w
                                              nocy przesmykiem między pozycjami Polaków i Brytyjczyków (i zostawiając w
                                              podziemiach klasztoru swoich rannych).

                                              Czyli opuszczenie klasztoru było wynikiem sukcesów Polaków,
                                              a nie kaprysem Niemców,
                                              czy przeznaczeniem zapisanym w gwiazdach.

                                              Gdyby góra nazywała się "Monte Stalino",
                                              to pewnie Niemcy by pozostali w klasztorze :-)
                                              a tak musieli się wycofać.

                                              Wywieszenie polskiego proporca na Monte Cassino to SYMBOL
                                              niewątpliwego KOŃCA BITWY o odblokowanie bardzo ważnej
                                              drogi z Neapolu do Rzymu.