hanys_hans
15.04.06, 08:41
Kronika szkoły w Toszku jest ciekawym dokumentem . Główny problemem
wiążącym się z jej wykorzystaniem był jej język - niemiecki, ręczny gotyk. Po
kilku latach starań, dzięki pomocy kilku życzliwych osób udało się dokonać
przekładu na maszynopis w języku niemieckim, końcowego przekładu na język
polski dokonał Pan Leopold Polczyk z Toszka, któremu składam w tym miejscu
najszczersze wyrazy podziękowania. Dzięki niemu dzieje oświaty toszeckiej
mogły ujrzeć światło dzienne i być udostępnione wszystkim, którym burzliwe
dzieje Toszka leżą na sercu.
sp1gtoszek.republika.pl/Kronika1.htm
Kronika ta jest także unikalną skarbnicą wiedzy o oświacie okolic Toszka na
tle przemian historycznych jakie w ostatnich stuleciach przechodził Śląsk.
Lektura tego tekstu z pewnością pozwoli czytelnikowi na wyrobienie właściwego
stosunku do kultury naszego regionu- nigdy w pełni nie był on ani polski, ani
czeski, ani niemiecki- był i jest po prostu śląski. Przez długie dziesiątki
lat (1806- do początków lat 30 XX wieku) tak bardzo różna językowo, a często i
etnicznie społeczność potrafiła zgodnie współżyć dla dobra ogólnego. Kres tej
koegzystencji położył dopiero rozwój nazizmu.