10.06.06, 21:39
Abecadło ślubnych obrzędów i przesądów

Chcecie podczas ceremonii i wesela przestrzegać zasad bon tonu? Pragniecie
kultywować stare tradycje? Uważacie, że nie zaszkodzi zwracać uwagę na
przesądy związane z zamążpójściem? Ten poradnik jest dla Was!

A - aura

Jeśli pogoda w dniu ślubu nie zapowiada się najlepiej, nie należy się tym
przejmować. Deszcz uważa się za przepowiednię urodzaju i bogactwa. Burzę,
szczególnie jeśli następuje po niej tęcza - za preludium do szczęścia. Nawet
obfite opady śniegu dobrze się kojarzą - wszak niebo nie skąpi młodym swego
puchu. Słońce to oczywiście także dobra wróżba: szczęścia, pogody, radości.

B - błogosławieństwo

To obrzęd bardzo ważny w wielu rodzinach. Rodzice najpierw panny młodej, a
potem pana młodego błogosławią młodych na nową drogę życia. Lepiej nie
rozwlekać tej uroczystości, bo bardzo łatwo o strumienie łez, a panna młoda
już za chwilę powinna promienieć uśmiechem.

C - chleb

Jeśli wesele rozpoczyna się od powitania pary młodej przez rodziców chlebem i
solą, panna młoda może zostać zapytana o to, co woli: "Chleb, sól czy pana
młodego". Prawidłowa odpowiedź brzmi: "Chleb, sól i pana młodego, żeby
pracował na niego". Z pokaźnego bochna wcześniej wykrawa się kawałek chleba,
by łatwiej było go oderwać. Należy go umoczyć w soli i zjeść, a potem
ucałować rodziców.

D -drużba

Świadkami powinny być osoby nie tylko bliskie, ale także dobrze
zorganizowane. To na nich będzie spoczywać sporo obowiązków: opieka nad listą
prezentów (jeśli ją planujecie), towarzyszenie wam podczas formalności
ślubnych, przygotowanie wieczoru panieńskiego i kawalerskiego, pomoc przy
odbieraniu życzeń, kwiatów i prezentów, opieka nad bardziej szacownymi gośćmi.

F - forsa

Zwyczaj mówi, że za wesele płaci rodzina panny młodej, zaś rodzina pana
młodego organizuje na tę uroczystość alkohol i orkiestrę. Może się jednak
zdarzyć, że rodziny panny młodej nie będzie stać na huczne wesele. Wtedy
potrzebny będzie takt i kompromis. Może skromna uroczystość w miłym gronie
będzie przyjemniejsza niż wielka impreza? Zwyczajowo rodzina panny młodej
płaci także za: zaproszenia na ślub, opłaty ślubne, fotografa i wideo, zaś
rodzina pana młodego za: obrączki, bukiet panny młodej, wynajęcie samochodu
dla młodej pary.

G - goście

Gdy goście weselni nie znają się wzajemnie, warto przemyśleć, jak ich usadzić
przy stołach, a następnie wypisać wizytówki, które zostaną ustawione przy
talerzach. Sąsiadów dobierajmy, uwzględniając wspólne tematy do rozmów,
temperament. Goście przy stole powinni siedzieć na przemian: mężczyzna,
kobieta, mężczyzna. Raczej nie rozdziela się małżeństw. Osoby szczególnie
godne szacunku powinny siedzieć bliżej państwa młodych. Dalej usadza się
młodszych kuzynów i znajomych. Miejsce na szczycie stołu uważane jest za
honorowe - siadają gospodarze przyjęcia.

K - kwiaty

Rzucanie bukietem to atrakcja dla panien obecnych na weselu. Świeżo upieczona
mężatka w pewnym momencie rzuca bukiet za siebie. Ta z dziewczyn, która
pierwsza go złapie, pierwsza też wyjdzie za mąż. Podobny zwyczaj dotyczy
obecnych na weselu kawalerów - pan młody rzuca im swoją muszkę albo krawat.
Na koniec zabawy para, która "wylosowała" rychłe zamążpójście, może odtańczyć
wspólny taniec.

L - lista zaproszonych

Weselnych gości wypada zaprosić osobiście. Jeżeli mieszkają w odległym
miejscu, można tę czynność scedować na pocztę. Wszystkich mieszkających
bliżej należy odwiedzić, wcześniej umawiając się na krótką wizytę. Lepiej nie
wyznaczać zbyt wielu wizyt jednego dnia - weźcie pod uwagę, że wszyscy będą
was częstować przynajmniej herbatą i ciastem...

M - miesiąc

Ślub należy brać w miesiącu, w którego nazwie pojawia się litera "r". Jeśli
ktoś koniecznie chce wziąć ślub w innym miesiącu, może starać się oszukać
fortunę, odnajdując "r" w nazwie

łacińskiej. Najmniej odpowiednim miesiącem

do zawierania ślubów wydaje się maj, w każdym języku pozbawiony niezbędnej
literki "r".

kobieta.gazeta.pl/slub/1,67666,2141314.html
Obserwuj wątek
    • betelka Re: Do willi2 10.06.06, 21:40
      O- obrączki

      Choć wybierając obrączki, chciałoby się poprzymierzać te, które już zdobią
      palce naszych przyjaciółek, kuzynek czy mam - nie wolno tego robić! To wróżba
      niewierności. Własną obrączkę przed ślubem można oczywiście przymierzyć, ale
      nie należy tego robić zbyt często. Przesądy lubią, gdy wszystko dzieje się w
      swoim czasie - obrączkę nosi się od dnia ślubu i nigdy jej nie zdejmuje.

      P - przysięga

      Wszelkie pomyłki przy jej składaniu (np. klasyczne już "i nie dopuszczę cię aż
      do śmierci") wróżą radość i szczęście. Jest jednak jeden wyjątek. Przy
      nakładaniu obrączki nie wolno wypowiedzieć słowa "amen" po "...przyjmij tę
      obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha
      Świętego". Przy okazji warto wiedzieć, że gdy panna młoda drżącą ręką upuści
      obrączkę swego męża na podłogę, podnieść ją powinien ktoś inny (np. ministrant,
      świadek), nie ona sama.

      T - tort

      Ceremonia krojenia tortu odbywa się w obecności wszystkich zgromadzonych gości.
      Młoda para, trzymając wspólnie nóż lub łopatkę do tortu, odkrawa najpierw
      kawałek dla siebie (by ich życie było słodkie), a potem kroi i nakłada następne
      porcje, rozdzielając je pomiędzy rodzinę i przyjaciół. Całość można usprawnić -
      młodzi nałożą tort tylko kilku najbliższym osobom, a kelnerzy pomogą im w
      rozdzielaniu reszty ciasta (trudno, żeby bohaterowie wieczoru kroili sami
      kilkadziesiąt czy nawet kilkaset kawałków). Skosztowanie weselnego tortu ma w
      sobie coś magicznego - gościom udziela się przez to szczęście i radość państwa
      młodych. Dlatego czasem przesyła się starannie odłożone porcje tortu co
      zacniejszym gościom, którzy z przyczyn losowych nie mogli dotrzeć na ślub.

      W - wódka

      Państwa młodych można powitać na weselu dwoma kieliszkami z przejrzystym
      płynem - w jednym jest woda, w drugim wódka. Młodzi wybierają każde dla siebie
      jeden kieliszek i muszą go wypić do dna. Ten, komu dostanie się wódka, będzie
      rządził w małżeństwie. Potem tłuką swoje kieliszki o podłogę, by zapewnić sobie
      szczęście ("Gdzie się tłucze i leje, tam się dobrze dzieje").

      Z - zabawa

      Inauguracyjny taniec na weselu należy do młodej pary. Wypada, by panna młoda
      zatańczyła także z teściem, tatą i drużbą, a pan młody z teściową, mamą i
      druhną. Na weselu państwo młodzi, ich rodzice i świadkowie są "na służbie", nie
      mogą więc przesadzić z ilością wypitego alkoholu. Huczne świętowanie można
      zostawić

      na poprawiny.

      Ż - życzenia

      Podczas składania życzeń nowożeńcy przeważnie nie poznają połowy gości, dobrze
      jednak, gdy wśród nich znajdzie się osoba naprawdę zupełnie im obca,
      przypadkowo obecna w kościele. Małżeństwo wtedy na pewno będzie szczęśliwe. Po
      życzeniach goście obsypują młodych ryżem i monetami. Zwłaszcza te ostatnie
      przynoszą wróżbę bogactwa i urodzaju, pod warunkiem że młodzi wyzbierają je co
      do grosza. Miłościwi goście powinni jednak pamiętać, że pannie młodej ubranej w
      gorset i halki może być niewygodnie zbierać grosiki. Garść monet zupełnie
      wystarczy, by zapewnić młodym dobrobyt.

      kobieta.gazeta.pl/slub/1,67666,2141314.html?as=2&ias=2
    • betelka Re: Co przynosi szczęście 10.06.06, 21:41
      Zarówno przygotowaniom do ślubu, jak i samej uroczystości od wieków
      towarzyszyły różne zwyczaje i przesądy. nawet jeśli nie do końca się z nimi
      zgadzamy, warto je uszanować, choćby dla spokoju i dobrego samopoczucia rodziny.


      Pierścionek zaręczynowy

      Mężczyźnie starającemu się o rękę wybranki do głowy nie przychodzi, jak ważną
      decyzję podejmuje przy wyborze pierścionka zaręczynowego. Może bowiem na swoje
      małżeństwo sprowadzić łzy i nieszczęście, a może zapewnić mu trwałość i
      pomyślność. Pół biedy, jeśli w rodzinie jest pierścionek zaręczynowy noszony
      przez babkę lub matkę - pod warunkiem że była w małżeństwie szczęśliwa. Taki
      rodowy klejnot ma wartość sentymentalną, więc nikt nie będzie go o nic złego
      podejrzewał. Gorzej, jeśli wyboru należy dokonać u jubilera.

      Pierścionek musi być wykonany z metalu szlachetnego i trwałego: złota lub
      platyny. Nie może być wysadzany perłami - oznaczają łzy (co potwierdza przykład
      miłośniczki tych klejnotów Barbary Radziwiłłówny). Najbardziej klasyczny kamień
      to brylant. W USA nie ma innego wyboru - zaręczynowy pierścionek musi mieć
      brylant i to ostentacyjnie wielki. W naszej tradycji dopuszczalne są także
      szafiry i szmaragdy (te drugie są równie kosztowne co szlachetne diamenty).
      Rubin może być traktowany niechętnie, wszak wyglądem przypomina kroplę krwi.
      Lepiej nie dawać go przesądnej narzeczonej (mniej podejrzliwi widzą w jego
      barwie symbol miłości). Opale bywają podejrzewane o sprowadzanie na właścicieli
      nieszczęść.

      Pierścionek zaręczynowy wkłada się na serdeczny palec lewej ręki - prawa jest
      zarezerwowana dla obrączki.

      Jaki klejnot wybrać i co on symbolizuje

      miesiąc twojego urodzenia > kamień > znaczenie

      styczeń - granat - stałość

      luty - ametyst - szczerość

      marzec - akwamaryn - odwaga

      kwiecień - diament - czystość

      maj - szmaragd - powodzenie

      czerwiec - perła - zdrowie

      lipiec - rubin - miłość

      sierpień - chryzolit - szczęście

      wrzesień - szafir - mądrość

      październik - opal - nadzieja

      listopad - topaz - wierność

      grudzień - turkus - harmonia

      Obrączki ślubne

      Choć wybierając je, chciałoby się poprzymierzać te, które już zdobią palce
      naszych przyjaciółek, kuzynek czy mam - nie wolno tego pod żadnym pozorem robić.


      kobieta.gazeta.pl/slub/1,67666,1880151.html
      • betelka Re: Co przynosi szczęście 10.06.06, 21:43
        Cudzych obrączek się nie wkłada - to wróżba niewierności. Własną obrączkę przed
        ślubem można oczywiście przymierzyć, ale nie należy tego robić zbyt często.
        Przesądy lubią, gdy wszystko dzieje się w swoim czasie - obrączkę nosi się od
        dnia ślubu i nigdy jej nie zdejmuje (wyłączając pewne sytuacje, takie jak
        zdjęcie rentgenowskie, opuchlizna palców w ciąży lub wykonywanie pracy, przy
        której nie wolno nosić żadnej biżuterii).

        Data uroczystości

        Jeśli ktoś chce wziąć ślub w innym miesiącu, może oszukać fortunę,
        odnajdując "r" w nazwie łacińskiej.

        Najpopularniejsze miesiące ślubne to czerwiec, sierpień i wrzesień. Młodzi
        chętnie idą też do ołtarza w dzień Bożego Narodzenia lub w wielkanocny
        poniedziałek. Jeśli ktoś nie chce, by jego ślub był odprawiony "taśmowo", niech
        pomyśli o innym terminie. Przy okazji warto wiedzieć, że najlepsza pogoda
        zdarza się przy pełni księżyca.

        Ślub należy brać w miesiącu, w którego nazwie jest litera "r". To zapobiega
        nieszczęściu.

        Niedopuszczalnym miesiącem na ślub jest maj - w każdym języku nazwa tego
        miesiąca pozbawiona jest czarodziejskiego "r".

        Buty

        Przynajmniej na dzień przed ślubem buciki panny młodej powinny stanąć na
        parapecie okna, by zdążyło wejść w nie szczęście. W dniu ślubu w pantofelek
        powinno się wsunąć grosik - małżeństwo nigdy nie zazna biedy. Narzeczony nie
        może kupić narzeczonej butów! Ani nawet pożyczyć jej na taki zakup pieniędzy.
        Jeśli zapłaci za jej obuwie, ona go w nim opuści.

        Szykowanie sukni

        To jeden z najprzyjemniejszych obowiązków narzeczonej - podczas przymiarek może
        poczuć się jak prawdziwa księżniczka. Jednak w sukni ślubnej pod żadnym pozorem
        nie może się pokazać narzeczonemu - to przynosi pecha.

        Jeśli panna młoda ma niezamężne siostry, lepiej niech nie mierzą ślubnej sukni
        szczęśliwej wybranki, bo grozi im staropanieństwo. Nikt nie udowodnił, że
        nieszczęście to przenosi się także na przyjaciółki czy dalsze kuzynki, ale po
        co kusić los? Przesądy wydają się tak samo dotyczyć sukien wypożyczanych i
        używanych. Ważne jest także, by bardzo ostrożnie wkładać na siebie suknię
        ślubną, tak by nic się nie rozpruło. Jeśli już zdarzy się taka przykrość,
        dziurki nie należy zszywać, a jedynie spiąć agrafką. Szycie wróży łzy i
        nieszczęścia. Przy okazji warto dodać, że biel jest raczej zarezerwowana dla
        młodych panien. Jeśli do ołtarza idzie wdowa lub osoba dojrzała, przebywająca
        od dawna w stałym związku lub posiadająca dziecko, powinna się raczej
        wystrzegać welonu i śnieżnobiałej sukni. Bardziej odpowiednio będzie wyglądała
        w beżu, różu, moreli.

        Kompletowanie stroju

        Praktycznie do sprawy podchodząc, najlepiej pożyczyć szal, welon lub łańcuszek,
        wybrać starą biżuterię, włożyć nowe buty, bieliznę i pończochy, a do nich -
        niebieską podwiązkę.

        Zabawne, że cała troska o dobrą przyszłość nowożeńców ciąży na pannie młodej -
        pan młody ma się jedynie ubrać elegancko i odpowiednio do pory dnia. Ważne
        jest, by panna młoda w dniu ślubu miała na sobie coś nowego (to wróży
        dostatek), coś starego (wsparcie bliskich), coś pożyczonego (życzliwość rodziny
        męża), coś niebieskiego (małżonek dochowa wierności) i coś białego (czystość
        uczuć).

        Niech słodko będzie

        Żelaznym punktem weselnego programu jest ceremonia krojenia tortu przez państwa
        młodych. Odbywa się ona zawsze w obecności wszystkich gości zgromadzonych na
        uroczystości.

        Ceremonię można usprawnić - młodzi nałożą tort tylko kilku najbliższym osobom,
        a kelnerzy pomogą im w rozdzielaniu reszty ciasta (trudno, żeby bohaterowie
        wieczoru kroili sami kilkadziesiąt kawałków). Skosztowanie tortu ma w sobie coś
        magicznego - gościom udziela się przez to szczęście państwa młodych. Dlatego
        czasem przesyła się odłożone porcje tortu co zacniejszym gościom, którzy nie
        mogli dotrzeć na ślub.

        Jeszcze ryżem sypną na szczęście

        Po życzeniach goście obsypują młodych ryżem i monetami. Zwłaszcza te ostatnie
        przynoszą wróżbę bogactwa i urodzaju, pod warunkiem że młodzi wyzbierają je co
        do grosza. Miłościwi goście powinni jednak pamiętać, że pannie młodej ubranej w
        gorset i halki może być niewygodnie zbierać grosiki. Garść monet zupełnie
        wystarczy, by zapewnić państwu młodym dobrobyt.

        kobieta.gazeta.pl/slub/1,67666,1880151.html?as=2&ias=3
        • betelka Re: Co przynosi szczęście 10.06.06, 21:43
          Chlebem i solą oraz...

          Gdy młodzi zjawią się w sali weselnej, zostaną przez rodziców powitani chlebem
          i solą, a panna młoda może zostać zapytana o to, co woli: "Chleb, sól czy pana
          młodego?". Prawidłowa odpowiedź brzmi:

          "Chleb, sól i pana młodego, żeby pracował na niego". Kawałek chleba należy
          umoczyć w soli i zjeść, a potem

          ucałować rodziców.

          Drugi zwyczaj to powitanie młodych dwoma kieliszkami - z wodą i z wódką. Młodzi
          wybierają każde dla siebie kieliszek i muszą go wypić do dna. Ten, kto dostanie
          wódkę, będzie rządził w małżeństwie. Potem tłuką kieliszki o podłogę, by
          zapewnić sobie szczęście. Ponieważ niedługo młodzi zostaną jeszcze uraczeni
          szampanem, którym wznosi się pierwszy toast, warto pamiętać, by pozostałe
          toasty traktować już tylko symbolicznie (wódka i szampan plus emocje - to może
          być zbyt mocny koktajl!).

          Kto następny?

          Podczas wesela koło północy nadchodzi czas na tzw. oczepiny. Nazwa nawiązuje do
          starego zwyczaju, kiedy to pannie młodej zdejmowano ślubny wianek, a zakładano
          jako statecznej małżonce czepek.

          Oczepiny to atrakcja dla panien obecnych na weselu. Świeżo upieczona mężatka
          zdejmuje welon, zamyka oczy i rzuca welon za siebie w gromadę niezamężnych
          przyjaciółek. Ta z dziewczyn, która go złapie, pierwsza wyjdzie za mąż. Podobny
          zwyczaj dotyczy obecnych na weselu kawalerów - pan młody rzuca im swoją muszkę
          albo krawat.

          Co łaska

          W niektórych środowiskach przy oczepinach praktykuje się także zbiórkę
          pieniędzy "na wózek", rzecz jasna dla przyszłego potomka.

          Ten zwyczaj ma różne warianty: czasem młodzi chodzą wśród gości z koszyczkiem i
          zbierają "co łaska", czasem siedzą i czekają, aż goście "kupią" od nich
          możliwość zatańczenia z panną młodą lub panem młodym (po wrzuceniu odpowiedniej
          kwoty do koszyczka trzymanego przez świadków). Nie wszędzie ten obyczaj jest
          dobrze widziany, wiele osób uważa, że niegrzecznie jest wyciągać pieniądze od
          gości. Lepiej zawczasu zorientować się, czy w obu rodzinach zbiórka "na wózek"
          będzie zaakceptowana.

          "...i nie dopuszczę cię aż do śmierci"

          Podczas składania przysięgi młodzi są tak stremowani, że łatwo o
          przejęzyczenia. Klasyczne już to "i nie dopuszczę cię aż do śmierci", zdarzają
          się także pomyłki w kolejności Ojca i Syna i Ducha Świętego, a nawet przypadki,
          gdy kobieta bierze narzeczonego... za żonę.

          Wszelkie takie pomyłki wróżą dobrze. Jest jednak wyjątek. Przy wkładaniu
          obrączki nie wolno powiedzieć "amen" po "... przyjmij tę obrączkę jako znak
          mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego". Warto
          wiedzieć, że gdy panna młoda upuści obrączkę męża na podłogę, podnieść ją
          powinien ktoś inny, nie ona sama.

          Kto tu rządzi

          Przy ołtarzu trudno się często oprzeć wrażeniu, że pamięć wielu młodych
          zaprząta zapewnienie sobie palmy pierwszeństwa w małżeństwie.

          Kto kogo okręci przy odchodzeniu od ołtarza, ten będzie w związku rządził.
          Czasem goście są świadkami rozpaczliwych przepychanek. Panna młoda ma
          przeważnie mniejsze szanse, bo ciągnie za sobą tren i welon.

          kobieta.gazeta.pl/slub/1,67666,1880151.html?as=3&ias=3
        • betelka Re: Kwiaty na slub 10.06.06, 21:45
          kobieta.gazeta.pl/slub/5,66848,3149463.html
        • betelka Re: Dekoracje samochodow 10.06.06, 21:46
          kobieta.gazeta.pl/slub/5,66848,3149461.html
          • betelka Re: Dekoracje samochodow 10.06.06, 21:55
            mie sie sam z tygo tyn bok podobo
            kobieta.gazeta.pl/slub/5,66848,3149461.html?i=6
            a tyn jest tysz piekny, ale bez tygo wiyrchu
            kobieta.gazeta.pl/slub/5,66848,3149461.html?i=2
          • betelka Re: Dekoracje samochodow 10.06.06, 21:56
            bez tygo piyrza
            kobieta.gazeta.pl/slub/5,66848,3149461.html?i=1
        • betelka Re: Slub w ogrodzie 10.06.06, 21:47
          kobieta.gazeta.pl/slub/5,66848,3149462.html
        • betelka Re: Torty weselne 10.06.06, 21:48
          kobieta.gazeta.pl/slub/5,67025,1880153.html
          • betelka Re: Torty weselne 10.06.06, 22:01
            tyn sam fajnie wyglondo, ciekawe czy tysz tak smakoje

            kobieta.gazeta.pl/slub/5,67025,1880153.html?i=8
            kobieta.gazeta.pl/slub/5,67025,1880153.html?i=2
            • ballest Re: Torty weselne 11.06.06, 11:05
              Betelko a mie se zdou, ze Ty maszkycic lubisz!
        • betelka Re: Podroz poslubna 10.06.06, 21:49
          kobieta.gazeta.pl/slub/0,67011.html
    • willi2 Re: Do willi2 10.06.06, 21:50
      Betelko pieknie dzienkuja zaro to pszestudiuja :-)
      • betelka Re: Do willi2 10.06.06, 21:52
        willi2 napisał:

        > Betelko pieknie dzienkuja zaro to pszestudiuja :-)

        Przestudiuj, piekne rzeczy, te torty, kwiaty, traumhaft. Mono znejdziesz jakos
        inspiracja :))
        • szwager_z_laband Re: Do willi2 11.06.06, 11:06
          Willi a wez se pora kistow gorzouy ekstra obszteluj!"

          bo wiysz, sznury chopcy juz majom:))
          • willi2 Re: Do willi2 11.06.06, 11:11
            hehhe :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka