Dodaj do ulubionych

promocja Zagłębia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 13:43
czytałem ostatnio w Rzczyposplitej, że praktycznie żadne miasto z Zagłębia
nie znalazło się w rankignu 21 polskich miast pod względem wysokości wydatków
na promocję. I chociaż Sosnowiec jest w 20-tce największych miast polskich
pod względem liczby mieszkańców, to niestety nie inwestuje w promocję:( Na
liście znalazły się takie miasta jak Jelenia Góra, Zielona Góra czy Malbork,
a Łódz planuje nawet wynajęcie specjalnej firmy do przygotowania kampanii
promocyjnej.

W artykule podano informację, że sród wydatków na promocję dominują wyjazdy
na zagraniczne targi nieruchmości /Cannes, Monachium/, reklamy na bilbordach,
czy reklamy w prasie zagranicznej. Czy zatem Sosnowiec, albo może nawet
szerzej Zagłębie, nie stać na inwestycję w promocję?



nie śmiej się ze mnie bo słoma wcale mi z butów nie wystaje
Obserwuj wątek
    • blajpios fantastycznie, wreszcie "coś jakby miód na serce.. 08.11.04, 20:22
      Zagłębiaka" (szablon uciął) tę końcówskę tematu.
      ante scriptum): z góry przepraszem, że rozprawka mała wyszła. Wiem, bo wklejam - za co też przepraszam - praktycznie to, co umieściłem już w odpowiedzi na podobny wątek w innym sosnowieckim portalu. Odpowiedź ta - w dodatku jest odmienna, to znaczy jest odpowiedzią na artykuł o tym, że w oficjalnych środowiskach samorządowych zaistniała taka wspólna strategia! Postanowiłem wkleić ten komentarz więc we wszystkich portalach sosnowieckich, jakie znam, może i w zagłębiowskich też: z racji tematu. Ponieważ zaś jest już pobliski wątek tu na forum gazety, to wykorzystuję te zbieżność. Wklejam... to samo - i nie uważam tego za złe, przeciwnie! To taki temat, że warto, by ruszyła kwestia łączenia ludzi myślących w Zagłębiu na "podobnych ścieżkach refleksji". Tak więc, ponieważ już jest tutaj ten wątek - dodaję już moją "gotową odpowiedź" zachęcając do lektury życzliwej a myślącej o temacie całościowo, niekoniecznie przez pryzmat jednego wątku czy stylu. Choć wyszła "rozprawka" - to jednak myślę, że warto tu, przy tym temacie strategii: potraktować go jako strategiczny!
      1) Będę tu pisać także i o tym, że to "coś jakby miód", czyli czego brakuje. Niemniej jako główny wydźwięk wypowiedzi - to niech będzie ten dowód radości. Radości, że powstała taka ogólniejsza strategia - oraz że jest tak właśnie jak na razie przyjęta: czyli pozytywnie a nawet z oczekiwaniem na więcej.
      2) Cieszy, że jednak koordynują się jakoś działania jednostek oficjalnej administracji z regionu. Zwłaszcza, że przy wcześniejszych działaniach (vide inicjatywy typu Komitet Rozwoju Zagłębia) - bynajmniej tak "różowo widzianego" odzewu nie było. Dobrze, że jest zamiar wykorzystania możliwości "wpisania się" w europejskie rządy wielkości podziału, na poziomie "subregionu". Dobrze, że próbuje się w ten sposób wchodzić wzmacniająco w naturalne procesy konsolidacji regionu. Dobrze, że te działania "wychwytują" to, co jest umocnieniem związków "jeszcze słabo wykształconych", jak również podtrzymuje się te "wątki", które ostatnio na przykład na forum administracyjnym zostały osłabione. Myślę tutaj - o wzmacnianiu tych więzi, co do których są one z pewnego obrzeża, pogranicza regionalnego: Olkusz, Jaworzno a nawet w jakimś sensie, u osób np "napływowych" Zawiercie. Niestety, Zawiercie także znalazło się poza strukturami diecezji Zagłębiowskiej (Sosnowieckiej) - a to jest w tej chwili szczególnie ważny czynnik integrujący. Na szczęście te związki Zawiercia nie są tak kruche, jak jeszcze Olkuskie czy Jaworznickie. Więzi te istniejące, są wystarczające zwłaszcza w odniesieniu do Zawiercia, dawnego już elementu Zagłębia. Co do diecezji jednak - i co za tym idzie Kościoła - warto podkreślić ten czynnik. Zupełnie zaś "kapitalne" znaczenie ma zagłębiowska promocja ze strony Papieża, który osobiście bardzo chciał tej diecezji, chciał wizyty, chciał również tej nazwy, bo mówiąc w Sosnowcu w kontekście tego regionu, także z nowymi w diecezji rejonami włącznie: wyraźnie mówił o Zagłębiu, o "diecezji Zagłębia". Jaki w ostatnich czasach jako tako wysoko postawiony polski oficjel jest tak jednoznaczny w sprawie Zagłębia? Przecież - nawet Prezydenci Miasta Sosnowca, obecni czy byli - wolą tu widzieć Śląsk i Śląsk chcą budować! Dlatego zacietrzewiony, ślepy, cz "ideowo wrogi" byłby ktoś, kto tego faktu nie docenia. W dodatku, z dawien dawna, czyli w wymiarze, jakiego PRLowcy i postPRLowcy nie byli w stanie zrozumieć: własne biskupstwo jest umocnieniem znaczenia, swoistym "szlachectwem" dla regionu, miasta - tak jest już setki lat w Europie, tak jest w tej cywilizacji zakodowane. Tymczasem tutaj jeszcze wyraźnie Papież wiąże te nowe rozwiązania w Kościele Polskim z rzeczywistością Zagłębia, nie dostrzeganą przez inne czynniki oficjalne. Także i linia pierwszego sosnowieckiego biskupa tutaj się łączy, gdy podkreśla, że to jest "Czerwone Zagłębie", "Czerwony Sosnowiec": z racji gorącej miłości serc tych ludzi. Myślę, że to jest prawda, którą można łączyć i ze szczerymi sercami robotniczych działaczy z 1905 roku i z innymi wymiarami historii regionu, poza zakłamaniem karierowiczów.Tymczasem region na pewno wciąż jest w fazie tworzenia się, konsolidowania, określania zakresu swojej tożsamości.
      3) Nawiązując trochę także do głosów, które już tu padły: niekoniecznie byłbym za tym, by np. subregion nazywać wschodnim województwa śląskiego. Po pierwsze - jeżeli mówić o województwie powinno się jak najwięcej szukać możliwości określania województwa zgodnie z prawdą: to nie jest śląskie województwo, tylko katowickie (więcej Ślązaków jest procentowo w opolskim a jednak ono może się zwać opolskim). Niestety, nazewnictwo oficjalne zostało narzucone zgodnie z kierunkiem ześląszczania. Dalej - Zagłębie to jednocześnie zachodnia część Małopolski. Natomiast ciesząc się z opinii drugiej, która już padła przed moją wypowiedzią, chciałbym jednak dodać pewne naświetlenia. Oczywiście, że jestem za tym kierunkiem przypominania możliwości "odnalezienia się z Olkuszem", niezależnie od tego, że on akurat administracyjnie w woj. katowickim nie leży. Co do tej ostatniej kwestii można niezależnie od przynależności wojewódzkiej dążyć do współpracy. Sprawa jest poważniejsza o tyle, że na swój sposób - staje się wobec jeszcze słabych świadomości wschodniego rozgraniczenia Zagłębia (zachód z racji konfrontacji ze Śląskiem pod niemieckim naporem zdecydowanie łatwiej mógł dojść do uświadomienia granic i tożsamości). Dlatego częstokroć trzeba tu występować jakby na zasadzie "propozycji", "zachęty", "szukania form zjednoczenia" łącznie z szukaniem "ubogacenia" przez te rejony wschodnie. Niemniej - trzeba sobie uświadomić, że nie chodzi tu o naciąganie faktów, jak również: że chodzi o korzyść płynącą z tej konsolidacji. (b)Subregion musi być mocniejszy, zdecydowanie wzmocniony - to po prostu fakt!(/b) Konieczność - jeżeli chce dokończyć swoich procesów integracyjnych, podczas gdy kształtowanie świadomości Zagłębiowskiego pogranicza historycznie biorąc zaczęło się późno i przypadło na tak niedobre historyczne uwarunkowania. Uświadomić sobie to powinni ci, którzy niezbyt chętni są do przemiany swoich emocjonalnych odniesień wyniesionych z młodości. Inna droga - czy to okrawania Zagłębia do mniejszych regionów z racji tych emocjonalnych pozostałości - czy to droga pozostania poza tą więzią: są drogą co najmniej pechową. Dla wszystkich bowiem ta droga jest pozostaniem w miałkości, w "rozproszkowaniu" na zasadzie "obrzeżnych satelitów". Czy to na zachodzie Zagłębia - satelici czy "pieczeniarze" Śląska. Na wschodzie - obrzeża Małopolski też już nie tak znaczące, jak w wypadku zintegrowanego pełnego Zagłębia. Niemniej - trzeba odpowiednio podejść do budowania tych więzi coraz mocniejszych, jak pisałem wyżej, ze świadomością swoistego trwania procesu tworzącego integrację skonsolidowaną. Na pewno - zwłaszcza dla wschodnich rejonów Zagłębia - także i ten głos papieski, jako dawnego pasterza krakowskiego, tak emocjonalnie zaangażowany, jak najbardziej mogą być tu wzmocnieniem (obecność w Sosnowcu, to był dar jego cierpienia z ceną w postaci nieobecności jego na obchodach 1000-lecia jego umiłowanej archidiecezji krakowskiej!). Takimi czynnikami integrującymi są i wszystkie realne już więzi ludzkie, podobieństwo w odróżnianiu od Śląska, nawet jakieś podobieństwo herbu Olkusza z sosnowieckim, świadomość zyskiwanej historii jako podłoża zagłębiowskiego itd.(przy czym trzeba się oswoić, że te elementy są)
      4) obawy - przede wszystkim co do braku szerszej, rzeczywiście strategicznej wizji i stylu myślenia przy tych projektach. Obawy co do postkomuistycznego dziedzictwa ciasnoty horyzontów, nauczenia odruchów satelickich i pogodzenia się z widzeniem wasalskim, jakie wynieśli ludzie "oddychający z radością" tamtym spojrzeniem. Jest to obawa - czy to aby nie kolejny "doskonale socjalistyczny czyli tylko papierowy" projekt, jak nauczyli się w planach pięcioletnich itp. Obawa - czy to nie trwanie wciąż mentalności "kolesi
      • blajpios cz. II - bo szablon uciął i treść 08.11.04, 20:24
        4) obawy - przede wszystkim co do braku szerszej, rzeczywiście strategicznej wizji i stylu myślenia przy tych projektach. Obawy co do postkomuistycznego dziedzictwa ciasnoty horyzontów, nauczenia odruchów satelickich i pogodzenia się z widzeniem wasalskim, jakie wynieśli ludzie "oddychający z radością" tamtym spojrzeniem. Jest to obawa - czy to aby nie kolejny "doskonale socjalistyczny czyli tylko papierowy" projekt, jak nauczyli się w planach pięcioletnich itp. Obawa - czy to nie trwanie wciąż mentalności "kolesiów", "załatwiania w centrali oficjalnie dla rejonu" "najważniejsze jednak ile dla mnie, ile dla szwagra, ile dla kumpla da się wykrzesać". To obawy.
        5) Swoista niewystarczalność tych projektów (zresztą, z różnych stron takie głosy padają): to obawa - w moim wypadku - nie tylko o to, jak projekt będzie zakończony, czy uda mu się przekroczyć zapyziałość i ciasnotę postkomunizmu. To nie tylko także obawa - jeżeli uda się wkroczyć w realizację - jak ona będzie przebiegać. To także obawa, czy wystarczająco "szeroko" zostanie ona dalej prowadzona, na bieżąco umacniana zaangażowaniem oficjeli zagłębiowskich, także wszystkich Zagłębiaków: w dalsze sprawy rozwoju.
        6) Trochę na zasadzie "utopii". Przypominam - Utopia, to była wyspa, która była nierealna historycznie biorąc - która jednak powinna powstawać. Czasem sobie tak wyobrażam - jak ta integracja mogłaby wyglądać. Czy wręcz nie mówić o integracji niemal ściśle formalnej Zagłębia. Z jednej strony, na zachodzie, w rejonie mocno zurbanizowanym: w jedno miasto o nazwie "Zagłębie-miastoszczegółowe). Druga część: "ludowa", "rustykarna", z miejskimi warowniami Olkusza i Zawiercia. Kiedyś może powstanie "urboZagłębie" i "Zagłębiowiec, Zagłębiędzin, Zagłębrowa, Zagłębkusz, Zagłęborzno, Zagłębiercie, Zagłębiowice, Zagłębladź" itd? (odczytać wg klucza Zagłębie + Sosnowiec, Będzin, Dąbrowa: wręcz każde miasto się tu mieści). Oczywiście, trudno wspominać, by inaczej niż jakąś fantazję zobaczyć tę wizję na teraz. Jakkolwiek - zapewne i najrozsądniejsze jest przyjąć, że historia z trudem pójść może w takim kierunku pomysłów wymyślonych wg schematu: to jednak nie jest schematem, że potrzebne jest w Zagłębiu pójście w kierunku takiej strategii budowania wciąż nowej jedności, konsolidacji w tożsamości.
        7) - siedem, to liczba doskonała. Mam nadzieję, że nie zamęczyłem tak dużym komentarzem, lecz gdzieś dałem coś do przemyślenia.
              • Gość: Vanessa00 Re: cz. II - bo szablon uciął i treść IP: *.borotek.pl 30.11.04, 22:18
                > Gość portalu Mono-Lit napisał:
                > są tam dostępne flagi niemiecka, angielska, turecka
                > Gość portalu Rupintojelis odpisał:
                > Jezus Maria!!! Jaka turecka??!! Toż to esperanto!!!

                Hej, a może po poście Mono-Lita ktoś pokapował, że to turecka flaga i ją
                podmienił?
                A piszę to tylko dlatego, że jeszcze 22.11 gdyby mnie ktoś zapytał, jaka to
                flaga, to i ode mnie usłyszał, że to turecka.
                Ale nie, może rzeczywiście to wynikało z zasugerowania się.
              • Gość: MIETEK Re: cz. II - bo szablon uciął i treść IP: *.gronet.pl / *.gronet.pl 01.12.04, 19:04
                nie wiem czy w tym zamieszaniu najważniejsze jest to czy są dostępne inne
                wersje językowe, czy też to czy jest to esperanto, czy turecki. Dla mnie
                zarówno turecki, jak i esperanto są ezotycznymi językami i ważne by było, aby
                pojawiły się conajmniej angielski, nie wspominając już o niemieckim i
                francuskim. Dziwne jest też to, że w miescie, w którym znajduje się wydział
                filologiczny nie można znaleźć ludzi którzy zrobili by porządek z tą stroną:(
                  • Gość: Blajpios a Zagłębie to Śląsk czy wydra? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 17:04
                    Oczywiście, że jest racja, iż związki Jaworzna z Krakowszczyzną są w historii trwale wyraziste. Takie są natomiast prawidłowości historii, iż im bardziej w kierunku pogranicza pewne elementy kultury, mentalności stają się "dwu~" lub "wieloźródłowe" (czerpią z wszystkich pobliskich źródeł). Tak samo więc i w tym wypadku. Jak wspomniałem w temacie, Zagłębie to Śląsk czy wydra? Gwara - zapewne śląska? Małop, jak sądzę po "nicku", mający szacunek dla Małopolski, zapewne dobrze wie, że historycznie biorąc, Małopolska Zachodnia kończy się właśnie Zagłębiem. Na pewno na fakt żywszych związków czy wyrazistszych z Krakowem np. w Jaworznie - miał wpływ i podział rozbiorowy Małopolski, która została pogwałcona przez rozdzielenie na część austriacką i rosyjską. Niemniej, wracając do Zagłębia - można mówić o tym, że wciąż nie są do końca wykształcone zarówno jego świadomość, jak i tożsamość, poniekąd więc i zakres. Wyraziście to następuje na granicy: miasta graniczne Zagłębia ze Śląskiem są taką wyraźną zaporą. Dalej od tej granicy są tereny coraz bardziej rozmyte. Najwyraźniejszy jest związek w Zawierciu i okolicy w kierunku Jury - na pewno pewno natomiast wielu w Olkuszu i okolicy czy Jaworznie zdziwiłoby się, gdyby mówić o jakimś Zagłębiowskim odniesieniu. Niemniej - wielu, to nie znaczy wszyscy, nawet jeżeli nie znaczy to jeszcze wyraźnego poczucia. "Dość znaczny" - chyba można tak powiedzieć - "autorytet Małopolski", czyli Karol kard. Wojtyła, już jako Papież wizytujący Polskę, będąc w Zagłębiu na spotkaniu z diecezją, poświęcając odrębny passus Jaworznu, z którym jako biskup był związany, mówił wyraźnie o diecezji zagłębiowskiej i to w odniesieniu do całej diecezji. Nie jest to także takie jednostkowe wystąpienie, taka zażyłość jest czymś powszechniejszym, Jaworzno włączane ongiś do woj. katowickiego (poprawniejsza nazwa niż obecnie "przymuszana") - na pewno nie czuło większego związku z Górnym Śląskiem. Rzecz w tym, że szanując historię i budując na niej - z niej trzeba budować przyszłość. Powtarzam, że moim zdaniem tożsamość, wykształtowanie Zagłębia, także z racji historycznego zahamowania przez warunki, nie jest jeszcze procesem dokończonym. Na pewno nie jest tak, że w tych wschodnich regionach, o których mówiłbym, jeżeli chodzi o Zagłębie, sprawa jest przesądzona. Na pewno moim marzeniem byłoby, żeby do charakterystyki, tożsamości właśnie Zagłębia weszło to, iż wykształcenie tej tożsamości jednoznacznej w szerszym niż dotąd regionie - nastąpiło inaczej, niż dzieje się dzieje z przymusowym ześląszczaniem serwowanym m.in. Zagłębiu właśnie. Wspaniale byłoby, gdyby ten proces stał się świadomie tworzoną propozycją kulturową.
                    Z drugiej strony - wydaje się to rozwiązaniem w gruncie rzeczy jedynym dla całego regionu właśnie.
                    Wspomniane "elementy zaczątkowe związków" - wskazują moim zdaniem, że nie jest to proces całkowicie ahistoryczny, czy "inwazyjny". Przeciwnie - chodzi o proces dokończenia dziejowo nie dokończonej identyfikacji.
                    Zarazem: czy jakąkolwiek szansę mają rejony w ogóle "zawieszone" bez silnych odniesień? Olkusz, a zwłaszcza Jaworzno - są rejonami, które także dla centrum Małopolski tak wyraziście z nią nie są kojarzone, w jakimś sensie są odłączone. Coś podobnego dzieje się, co wcześniej stało się z tymi rejonami, które jednoznacznie jako Zagłębie już są określone. Z tym, że co do Zagłębia, jako całości regionu, w tej chwili powszechna świadomość Małopolski Zachodniej już praktycznie nie istnieje.
                    Podobnie - pytanie, czy nie warto włożyć wysiłku w kształtowanie pełniejszej integracji zamiast pójść na łatwiznę identyfikacji przez emocjonalne porywy dotąd wykształcone: odnosi się do tej części Zagłębia wyraźniej już wykształconej. Pomyślmy - wszyscy ludzie w tych rejonach "odrzucenia", czy to w części wyraźnie wykształconej wokół Sosnowca, Dąbrowy itd, czy to wokół Olkusza, Jaworzna. Większa szansa pozostania jako własne, wyraźne regiony, jest przy pozostaniu w tych swoich małych grupkach pielęgnujących własne wobec siebie różnice z zapomnieniem tego, co łączy? Czy też - w powiększeniu tej jedności, doprowadzeniu do zjednoczenia? Zagłębie - bez wykorzystania także i tej świadomości korzeni Małopolski Zachodniej: ma szanse za pięćdziesiąt lat jeszcze być Zagłębiem i nie zostać ześląszczone, w sytuacji, gdy nawet "świadomi" Zagłębiacy potulnie zgadzają się wpisywać, gdzie się da, że są "województwem śląskim"? Nie bądźmy śmieszni. Podobnie, moim zdaniem, nie ma co się łudzić ani Olkusz, choć akurat aktualnie "oddanie wprost" od Małopolskiego mu nie grozi, niemniej pozostaje w zależności i od woj. katowickiego (np. telekomunikacja). Tym bardziej Jaworzno. Tak więc sądzę, że taka integracja jest szansą dla wszystkich ludzi z tego regionu. Choć oczywiście, "nic na siłę, tylko przez wzajemne zrozumienie i ubogacenie ludzi, mentalności, kultury". Oczywiście to też taki wymiar - to, co piszę - że trochę jakby "futurologii" dotyka. Niemniej - jeżeli jest tu zarazem szansa dla wszystkich, oby nie została przeoczona skutkiem patrzenia w duchu dotychczasowych stereotypów.
                      • Gość: Blajpios rzecz w tym, że są ciekawe szanse na rozwój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 21:22
                        też w skrócie:
                        *) ale też nie sprzeczność i mają wiele wspólnego. Szczególnie wymowna "wspólnota" - to to, że ta Małopolska - jedno i drugie (Zagłębie i Jaworzno)... "odstrzeliła". Choćby na bazie Małopolskiej - pewna zgodność czy bliskość już od dawna zauważalna a także procesy te postępują. Sądzę, że tam, gdzie dotychczas dopuszczono wzajemną otwartość - były raczej tylko pozytywne efekty. Powtórzę - jakie zaś szanse mają te "maluchy", każdy z osobna pieszcząc nienaruszoną ani na milimetr swoją maluchowość? Tym bardziej, że jak wspomniałem, proces wykształcenia tożsamości w tej Małopolsce Zachodniej jeszcze bynajmniej nie jest zakończony. Tam, gdzie jako tako jest wykształcony, jest już świadomość Zagłębia. Reszta, to jeszcze kwestia wykształcania. Zawiercie - jako przykład podane - praktycznie ma w przeważającej większości może nawet tę świadomość zagłębiowską, niemniej jeszcze nie do końca wykrystalizowaną. Podobnie może stać się w tym procesie dopracowywania świadomości i w Olkuszu i w Jaworznie, jeżeli odpowiednią mądrość wszystkie strony wykażą. Dla wszystkich, jako "odstrzelonych" od Małopolski i poddanych pod wpływy Śląska czy postawione w kontraście z nim - takie zintegrowanie, zbliżenie, to będzie jedynie zyskiem.
    • blajpios taka jest prawda, niestety! Autor: blajpios Da 13.07.05, 00:31
      Z góry przepraszam, że podobną wypowiedź wklejam tak w wątkach "Co tu taka cisza" i "Jak szeroko jest Małopolska" na forum
      Zagłębie Dąbrowskie - jak i w wątkach na forum Sosnowca: "pomysły dla Sosnowca", "Rejon Zagłębiowski", "promocja Zagłębia"...
      W gruncie rzeczy bowiem, co do wszystkich tych kwestii realnych, nie tylko nawet co do tych wątków dyskusji w internecie: sytuacja
      jest bowiem taka sama, chodzi o to samo, czy to jeżeli popatrzymy na miasto Sosnowiec, czy to jeżeli popatrzymy na całe Zagłębie
      czy inne, poszczególne jego miasta.
      Chodzi o pomysły - by przekroczyć ich brak oraz ciasnotę mentalną, w dużej mierze stanowiących i konsekwencje i przejaw ciągłego
      tkwienia w kleszczach objęć miłosnych ekipy komunizmu i postkomunizmu.
      Chodzi – o rozmach i szerokość spojrzenia na miarę XXI wieku.
      Chodzi o odczepienie się starych naleciałości oraz o nie poddanie się wobec marazmu płynącego z trudnej sytuacji, co jest możliwe,
      gdy zacznie się promować myśl, jako dobry zamiennik dla pieniądza, którego rzeczywiście region nie posiada za wiele. Chodzi też o
      zjednoczenie we wspólnym działaniu, docenienie znaczenia regionalizmu w ogóle i naszego regionu Zagłębia jako takiego. Niestety,
      w odpowiedzi na pytanie, "co tu taka cisza" - najtrafniej chyba napisać to, co w temacie zawarłem.
      Taka jest prawda zagłębiowska, niestety!
      Tak, jak kiedyś się obawiałem - nie pójdzie się krok dalej. Raz na jakiś czas, ktoś następny samotnie "powywnętrza się", podejście
      kwestie, nie dojdzie się do konstruktywnych wniosków na tym jednym forum, więc tym bardziej nie rozprzestrzeni się to
      Zagłębiowskie wyciszenie - i za "chwilę" znów wszystko zgaśnie. Czegoś bowiem brakuje - jakiejś werwy, jakiegoś przejęcia, że
      muszą się zespolić działania. Rozumieją to już inni, nawet prez. Katowic, choć one przecież obecnie większe niż Sosnowiec - i
      apeluje o jednoczenie np. z Siemianowicami, Chorzowem, bo na wymiar obecny europejski, to same Katowice za mało, by stać się
      znaczącym ośrodkiem. Tymczasem, jeżeli chodzi o Zagłębie - to już nawet nie piszę tu o postulowanej pracy "u podstaw i w ludzie"
      na rzecz dookreślania niedokończonego dotąd procesu kształtowania Zagłębia "włączającą", poza nawet Zawiercie, Olkusz, Jaworzno,
      by ta część wywodząca się z Małopolski Zachodniej stała się żywą i zintegrowaną. Przecież tego nastawienia na wzmacnianie jedności
      regionu nie widać nawet w najwyrazistszej dotąd części "wyodrębnionego Zagłębia", czyli w 4 miastach. Cóż więc dopiero mówić o
      sprawach "dointegrowania" w wymiarach jeszcze więcej sprawności wymagających, czyli w łączeniu w ramach tych miast "obrzeża"
      przeze mnie powyżej wskazanych jako granice Zagłębia wobec dalszych części Małopolski.
      Podobnie też - cóż mówić wobec faktu niemal jednocześnie powstających kilku "akcji rozwoju Zagłębia", które wszakże wciąż udające,
      że ta druga akcja to w ogóle nie istnieje (każde niemal środowisko akcję ogłasza, w zupełnym zamknięciu jednak na akcję tego
      drugiego środowiska).
      W końcu też - cóż mówić o tych wszystkich sprawach "wzmacniająco–jednoczeniowych" Zagłębia, gdy przecież tak trudno wyjść
      nam poza ramy "dyskusji w kapciach", czyli: gdy mi wygodnie, gdy odpoczywam, to temat zagłębiowski podejmę" - niemniej, gdy chodzi
      o to wyjście poza wymiar "internetowego sobie przy piwku komentowania wydarzeń".
      Co w tej perspektywie zrobić, jak tu marzyć - że zaistnieje choćby kawałek akcji w stylu "niech nas zobaczą", wyjdźmy bardzie w
      realny świat w tych wszystkich inicjatywach.
      Oczywiście, nie chcę tu pisać, że należy zlekceważyć cały dorobek tych pozytywnych działań, które w tej dziedzinie padły, także
      czy szczególnie, przez działania w internecie. Niemniej, wciąż przypominam - potrzebny wyrazisty akcent "pójścia do przodu", w
      kierunku jakiegoś zespolenia.
      A tu taka cisza. A tu nic się nie dzieje. Dlatego ważne jest tym bardziej, by wszelkie przejawy działań jakichkolwiek jednostek -
      by obracało się w kierunku wzmocnienia poczucia tożsamości regionu. Nie, nie zniechęcam. Raczej - pobudzam: nie zniechęcajmy się,
      scalmy jednak ten wymiar wspólnych działań, spróbujmy jednocześnie, zrobić choćby ten mały krok w kierunku większego realnego
      zespolenia zagłębiowsko–sosnowieckiego.
    • blajpios Na rozdrożu? Właśnie - Zagłębie 29.07.05, 22:24
      Kto nie pierwszy raz spotyka się z moim tekstem, może wręcz będzie miał na początku wrażenie, że nie piszę nic nowego w porównaniu z wcześniejszymi tekstami. Ba, jednocześnie: można jakby mieć mniej lub bardziej - pozornie - uzasadniony zarzut, że i do tematu wątku, w którym tekst umieszczam, to pisanie "nie odnosi się wprost". Sądzę jednak, że - całościowo patrząc - nowe elementy są w znaczeniu istotnym tu ujęte. Powtórzenia zaś, to po prostu, cóż, konieczność, by w końcu dotarły - jak również są one jednak, zważywszy nowy kontekst: jakąś nowością. Najprościej pisząc, powtórzę tezę, że działania jednoczące, dynamizujące i konsolidujące Zagłębie, muszą wyraźnie rozszerzyć się, zdynamizować, pójść w wielu kierunkach. Przede wszystkim, na pewno w sposób znaczniejszy niż dotąd – muszą wykroczyć poza internetowe utyskiwania.
      Do tego - trzeba wykorzystywać wszystko, co może być pozytywną okazją na jakimkolwiek poziomie. W tej chwili na pewno dla konsolidacji niekorzystną cechą jest, że jedyną instytucją dostrzegającą Zagłębie jest Kościół. Był takim Jan Paweł II, który stworzył diecezję Zagłębia - i tak o niej mówił. W tym Kościele też - diecezja sosnowiecka, zagłębiowska, odnalazła już swoje dobre miejsce, była jedną z najszybciej organizujących swe życie nowych diecezji. Warto więc i to docenić i z tego korzystać. Wiadomo wszakże, że poza tym wymiarem jednak rzeczywistość współczesna podobnych szans Zagłębiu za dużo nie daje. Wręcz je niszczy - gdyby popatrzeć np. na skalę państwową. Stąd liczy się nawet wszystko, co tej tendencji się przeciwstawia. Dlatego cenna np. była inicjatywa budowy stadionu regionu Zagłębia. Dlatego warto wykorzystać wszelkie ślady administracyjne stwarzające choćby ślad, okazję do przyczółka jedności: bo w wymiarze administracji państwowej wiadomo, że takiego myślenia nie ma - i trzeba tylko "przyczółki przechwytywać". Takimi "przyczółkami", choćby wbrew woli decydentów, którzy likwidują z założenia Zagłębie: są np. jednostki statystyczne, które po prostu musieli uczynić mniejszymi; podobnie widzieć należy strefy ekonomiczne, biznesowe rozumienie regionów np. przez Panoramę Firm itp. W sposób szczególny takim przyczółkiem są też - właśnie teraz dochodzące do głosu obwody wyborcze! Na pewno, jak wiemy, tendencja oficjalna, począwszy od szczebla państwowego jest inna: Zagłębie zlikwidowano i ma być likwidowane. Niemniej - nawet, jeżeli wola państwowa jest inna, to wszelkie okazje, które z konieczności choćby podziału administracyjnego państwo tworzy: koniecznie ile się da, jako prozagłębiowskie trzeba wykorzystywać! Wszakże - do tego choćby trzeba zmusić posłów, by mieli świadomość, że wybrani są tylko dlatego, że są posłami z Zagłębia. W przeciwnym razie będzie jak jest. Jak żenujące było, gdy kilka dni temu, przy okazji debaty o górnikach, to bodaj posłanka z Łodzi (sic!) reprezentująca Ruch Katolicko Narodowy potrafiła wytknąć postkomunistom likwidacje kopalń w Zagłębiu - a nie żaden poseł zagłębiowski!
      Oczywiste jest, że polityka - czy też prawdziwa wspólnota, jaką dają z kolei wspólnotowe, kościelne ogólne działania, to jeszcze nie wszystko. Liczy się też wiele drobniejszych sfer. Liczy się po prostu wszelkie wykorzystywanie szans prozagłębiowskich w wielu wymiarach.
      Wykorzystywanie szans - musi być realistyczne i coraz bardziej wchodzić w wymiar realny. Owszem, cieszą gdzieniegdzie nowe inicjatywy, cieszy internetowy portal Zagłębia, rubryki do innych miejsc Zagłębia odnoszące się w miejskich forach czy portalach. Dobrze, że tak jest. Jednocześnie jednak - kończy się to wszystko na utyskiwaniach internetowych. Ba, nawet i w tym internetowym wymiarze: tematy bywają zdublowane jednak bez współpracy portali. Tak, że - na jeden temat w jednym portalu wypowie się pięć osób, w drugim 10 w trzeciem 7. Łącznie - np. 14. Żadnego wzajemnego odniesienia między nimi. Tak, nie pomyliłem się w liczbach nawet: bo przecież kilka osób wypowie się w więcej niż jednym portalu, pisząc na nowo to samo wobec konieczności z braku powiązań - choć gdyby 14 głosów było w jednym miejscu, brzmiałoby to silniej a ci aktywniejsi mogliby wymyślać więcej nowych argumentów. Nie, nie chodzi o łączenie portali. Cieszą te portale wprowadzające nowe elementy w ramach patrzenia na konkurencję. Chodzi jednak zdecydowanie o przekroczenie wymiaru "wygadania się na ulubionej ławce wirtualnego parku", po czym się "wstaje się i idzie wygadanym". Bez przekroczenia tych ograniczeń, bez wyjścia aktywnie ponad działalność komentatora narzekającego w internecie - przyszłość konsolidacji jest bardzo marna. Kiedyś takie hasło padło: "potrzebna jest akcja typu niech nas zobaczą" - w realnym wymiarze, nie wirtualnym.
      Jest jeszcze więcej warunków skutecznej konsolidacji. Na przykład - zaprzestanie wzajemnego ignorowania określonych środowisk, które mają nawet ideę owszem, łączenia Zagłębia, ale jedynie wśród swoich kolesiów, odcinając sią często nawet już od tych z pobliskiej partii, frakcj - ale nie dokładnie "swoich". Tych drugich więc - ignoruje się, zdecydowanie. Przykładem są: wszystke akcje typu "o rozwój dla Zagłębia", "Strategia rozwoju" "Komitet Rozwoju Zagłębia" itp. Typowe... "jedno o drugim nic nie wie" - choć przecież zna się od lat dobrze. Jedno i drugie jednak - wciąż myśli, jak się wykluczyć nawzajem.
      Podobnie - zadziorność jest potrzebna. Walka o zdynamizowanie tej świadomości. Już w najstarszych rejonach (4 miasta) duża część mieszkańców się nie identyfikuje "zagłębiowsko". Bez mądrego działania, bez tej "zadziorności dumy zagłębiowskiej" - coraz więcej takich będzie.
      Podobnie warunkiem jest - konsolidacja "włączająca", działająca w kierunku zjednoczenia w oparciu o łączącą historię i wspólnotę obecnej sytuacji w Zagłębiu, które jako ongiś Małopolska Zachodnia, ma tożsamość i w pewnym oddzieleniu od niej - i w sposób szczególny, jako granica, ziemia oddzielona od Śląska. W świadomości Polaków, w naturalny sposób, przyporządkowania regionalne idą na poziomie dzielnic wielkości Śląska, Małopolski, Wielkopolski itp - taka jest świadomość. Nie łudźmy się - jeżeli nie będzie takich przyporządkowań, na poziomie dużych regionów, to w skali kraju nie zaistnieje inaczej niż dziwoląg Zagłębie. To Zagłębie, które może być tym realnie obecnym, nie dziwolągiem, ale mającym realne miejsce musi się odnosić do wspomnianych rzędów wielkości, wobec nich musi być usytuaowane. Zarazem - to musi być region zwarty i niemały nawet, jeżeli "stopień niżej" w tej skali ogólnej umocowane. Czyli, pamiętajmy, takie Zagłębie, to Zagłębie sięgające poza Zawiercie, w Jurę, Olkusz, Jaworzno, zwarte, z dokończonym "samookreśleniem" poprzez te rejony dotąd mniej związane.-
      Tak samo - chodzi o mądrą strategię, umiejącą cieszyć się dobrymi ideami w całym kształcie regionu, czyli w granicach wyżej wymienionych: a nie o strategię dającą odczuć obcość czy mniejszość innym. Nie chodzi więc o strategię cieszenia się w gruncie rzeczy z zaściankowości "maleńkiej historii maleńkiej naszej grupki ludzi zaścianka", którzy "nie pozwolą" by dołączyli się ci choćby, co mieszkają 5 kilometrów dalej. Niestety, taką mentalność niedawno zaprezentowali nawet aktywniejsi na rzecz Zagłębia społecznicy, przy okazji stadionu. To bodaj jedyna ambitniejsza myśl jaka ostatnio związana jest z Zagłębiem, idea dynamiczna, budująca Zagłębie w sposób zauważalny dla innych, w skali całej Polski. Czyli: mogła to być lokomotywa. Mogły być więc profity, już nie piszę o pieniężnych, lecz szczególnie ważne, propagandowe. Wtedy co robią "starzy mądrzy (czyt.: zaściankowo głupi) Zagłębiacy"?: zapierają się, by tylko ewentualnej perspektywy zysków nawet ani Olkusz ani choćby Zawiercie czy Jaworzno nie "liznęli"! Bo przecież - "Zagłębie prawdziwe, to my! Chudopachołcy!"
      Chodzi jeszcze nade wszystko: o budowanie charakteru, specyfiki - pozytywnie, jako wypadkowa dobrych cech wszystkich: a nie jedynie jako przeciwstawienie się, że to nie Śląsk, które ma być niby charakterystyką. Przecież zaś, jak dotąd - tak wygląda
      • piotrdudala Re: promocja Zagłębia 21.08.05, 15:39
        Ukazała się mapa zatytułowana "Atrakcje turystyczne województwa śląskiego".
        Jest jeden obiekt znajdujący się w Sosnowcu - Pałac Schoena! To mało, ale
        dowiedziałem się, że lista nie jest zamknięta, możemy zgłaszać następne
        obiekty. Warunki są dwa - obiekt musi być atrakcją turystyczną oraz musi być
        dostępny dla turystów. Przykładowo dwa sztandarowe obiekty w mieście Katedra i
        Cerkiew spełniają są ze względu na zabytkowy charakter atrykcyjne turystycznie,
        jednak są w rówżnym stopniu dostępne do zwiedzania. Katedra w umiarkowanym,
        Cerkiew praktycznie bliskim zera! Obiekty te nie mogą więcc na taką listę
        obecnie trafić. Trzeba to zmienić! Podobnie Trójkąt Trzech Cesarzy obecnie z
        terenu Sosnowca nie jest udostępniony dla turystów, brak oznakowanego,
        uporządkowanego dojścia!
        • Gość: wieśniak Opole nas już wyprzedziło:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 18:27
          Ciekawe kiedy takie artykuły beda opisywały inicjatywy promocyjne ogranizowane
          przez władze Zagłębia Dąbrowskiego lub szerzej Województwa Śląskiego.

          "Po raz pierwszy na własnym stoisku władze Województwa Opolskiego regionu
          promowały inwestycje w województwie opolskim. Argumentem przetargowym była
          autostrada A-4.
          Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego wraz ze
          Stowarzyszeniem Samorządowym A-4 prezentowali najatrakcyjniejsze tereny
          inwestycyjne regionu na VII Międzynarodowych Targach Nieruchomości i Terenów
          Inwestycyjnych w Monachium, w dniach 10-12 października 2005.
          Targi Expo Real z roku na rok nabierają znaczenia wśród specjalistów od rynku
          nieruchomości, a w szczególności obrotem terenami inwestycyjnymi.
          Największe zainteresowanie inwestorów i firm zajmujących się obrotem
          nieruchomościami skierowane jest na Europę Środkowo - Wschodnią. Stoisko np.
          Moskwy, większe czterokrotnie od całego stoiska Polski, świadczy o intensywnych
          zabiegach promocyjnych tej części Europy.
          W trakcie prowadzonych rozmów z klientami odwiedzającymi stoisko Opolszczyzny
          niejednokrotnie podkreślane było duże znaczenie autostrady A-4, która stanowi
          wielki atut w pozyskiwaniu inwestorów. Na stoisku polskim oprócz województwa
          opolskiego swoją ofertę prezentowały również inne miasta, takie jak: Białystok,
          Wrocław, Poznań, Kraków, Warszawa."
            • Gość: OLO Re: Wrocław się reklamuje:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 19:24
              Wrocław próbuje reklamować się na wielką skalę, o czym piszą na stronie Gazety.
              Czy Zagłębie będzie kiedykolwiek w stanie ściągnąć tak dużych inwestorów jak
              Wrocław. W końcu gdy się porówna liczbę mieszkańców, która zamieszkuje nasz
              Region to jest ona porównywalna do Wrocławia - około 700.000.

              "Ruszyła kampania, która ma przekonać, że Dolny Śląsk to idealne miejsce do
              życia dla młodych wykształconych ludzi. Jednocześnie trzy firmy z Wrocławia -
              Hewlett Packard, Volvo i Siemens - ruszają w objazd po najlepszych uczelniach w
              Polsce, by przekonywać, że są doskonałymi pracodawcami

              • Czy chciałbyś mieszkać w mieście o łagodnym klimacie, takim jak w Szampanii
              lub Nadrenii?

              • Czy chciałbyś mieszkać w dużym mieście o wysokiej jakości życia i nie
              odczuwać dolegliwości typowych dla wielkich metropolii?

              • Czy chciałbyś mieszkać blisko Alp i Morza Śródziemnego, nie opuszczając
              naszego kraju?

              • Czy chciałbyś mieszkać w mieście o najwyższym wzroście gospodarczym w Polsce?

              • Czy chciałbyś studiować w mieście, w którym znajdziesz pracę po studiach?

              • Czy chciałbyś mieszkać w mieście pełnym parków, boisk i ścieżek rowerowych?

              Jeśli odpowiesz "tak", to znaczy, że Wrocław jest dla ciebie idealnym miejscem -
              przekonują spece od promocji miasta. Uruchomili nawet specjalny portal
              www.terazwroclaw.pl, który ma zachęcić nie do podziwiania zabytków, nie do
              przyjazdu w celach turystycznych - ma przekonać młodych ludzi do przeprowadzki
              na Dolny Śląsk.

              Jednocześnie trzy firmy z Wrocławia - Hewlett Packard, Volvo i Siemens -
              ruszają w objazd po najlepszych uczelniach w Polsce i będą przekonywać, że są
              doskonałymi pracodawcami. - Chcemy pokazać, że doskonałe możliwości rozwoju są
              nie tylko w Warszawie. A o dobrego pracownika warto walczyć - mówi Gabriela
              Słońska, odpowiedzialna za rekrutację do Centrum outsourcingu procesów
              gospodarczych HP."
    • Gość: Blajpios czy nie warto na Forum Zagłębia te wątki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 15:16
      Co najmniej tych kilka: o promocji Zagłębia, o wodzie w Zagłębiu, o najpiękniejszych miastach i dzielnicach Zagłębia czy o najważniejszych datach. Nie wiem, jaka jest techniczna możliwość przeniesienia, ale może nawet i to, co dotychczas było da się przenieść na Forum Zagłębia, zamierające, założone zaś przez autora i 2 z powyższych wątków. Wiem, można mówić - ale nas interesuje, co na ten temat myślą Sosnowiczanie. Tak, to prawda, da się taki aspekt wyodrębnić. Niemniej - może ważniejsza jeszcze sprawa, to aktywność w ogóle zagłębiowska: a powyższe tematy tych kwestii dotykają, gdy w dodatku trzeba też robić coś, by ta zagłębiowska "świadomość" wciąż dynamizowała się; dodatkowo przypominają to ostatnie wydarzenia związane z programem Sokratesa, gdzie Zagłębiu "zgubił" się Sosnowiec. Może chodzi tylko o to, że nie uczestniczy Sosnowiec w tym programie edukacyjnym - może jednak tło jest i głębsze. W każdym razie, warto chyba pomyśleć o tych wątkach w Forum Zagłębia. Czy naprawdę - Sosnowiec miałby już być "poza"?: czy groziłoby, że z chwilą przeniesienia ich do Forum Zagłębia już te wątki dla Sosnowiczan byłyby nieatrakcyjne. Aż się w to wierzyć nie chce...
    • Gość: OLO Re: brawa dla Będzina!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.05, 13:20
      Wcale nie trzeba jechać do Monachium aby zaprezentować walory swojego miasta.
      Okazauje się, że we wrześniwej imprezie którą były targii nieruchomości we
      Wrocławiu brały udział dwa miasta z naszego regiony - Będzi i Ruda Śląska. A
      dlaczego nie spróbować stworzyć podobnej imprezy na Śląsku? W końcu można by
      promować cały regione i nie trzeba by jeździeć na Dolny Śląsk. A poza tym to
      może właśnie jest to jeden z czynników decydujących o powodzeniu regionu
      Wrocawia w ściąganiu nowych inwestorów?

      "W dniach 24-25 września 2005 we Wrocławiu, odbyła się trzynasta edycja
      Międzynarodowych Targów Nieruchomości i Inwestycji REFE.

      Przez dwa dni imprezę odwiedziło ponad 6800 zwiedzających, w tym 3364
      akredytowanych uczestników z 31 państw, którzy zapoznali się z ofertą 256
      wystawców z 10 krajów. Potwierdza to opinię, że jest to najbardziej prestiżowa
      i najdynamiczniej rozwijająca się impreza wystawienniczo-konferencyjna tej
      branży w Europie Centralnej.

      Tradycyjnie powierzchnia wystawowa podzielona była na dwie części:
      nieruchomości i projekty inwestycyjne dla odbiorców z rynków ponadregionalnych
      i międzynarodowych oraz nieruchomości apartamentowo-rezydencjalne dla
      inwestorów i szerszego grona odbiorców. Wśród wystawców dominowały firmy
      konsultingowe, projektowe, deweloperzy, banki i instytucje finansowe, agencje
      obrotu nieruchomościami, urzędy miejskie i gminne oraz agencje państwowe,
      posiadające w swoich zasobach nieruchomości inwestycyjne.

      Z każdą edycją REFE rośnie zdecydowanie udział międzynarodowych instytucji,
      firm i korporacji, zainteresowanych zarówno inwestowaniem, jak i oferujących
      szeroki konsulting inwestorski. Znamienny dla REFE jest fakt, że 68% wystawców
      uczestniczyło w imprezie już po raz trzeci, a 12% zgłosiło swój udział w
      kolejnej, XIV edycji, jeszcze podczas trwania bieżącej. Świadczy to o wysokiej
      skuteczności marketingowej targów, będących niepowtarzalną okazją do nawiązania
      szerokich międzynarodowych kontaktów.

      Z regionu Śląska oferty inwestycyjne zaprezentowały miasta Będzin i Ruda
      Śląska."
      • Gość: Oli Inwestor w Silmie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 13:22
        Ostatnio słyszałem w Radio ESKA wypowiedź Prezydenta Górskiego dotyczącą
        inwestycji oraz nowych inwestorów w Sosnowcu. Podano w niej, że w byłych
        obiektach Silmy pojawił się inwestor, który będzie montował tam silniczki
        elektryczne. Nie wiem ile w tym prawdy biorąc pod uwagę fakt, że na tych
        obiektach wystawiono również szyld dotyczący ich sprzedaży lub wynajęcia. Czy
        ktoś wie jaki i czy w ogóle pojawił się tam jakiś inwestor?
    • Gość: BUC Re: promocja Zagłębia IP: *.cus.pl / 83.16.16.* 27.04.06, 19:14
      Województwo Śląskie weźmie udział w Środkowoeuropejskich Targach Nieruchomości
      i Inwestycji CEPIF, które odbędą się w Warszawie w dniach 11 – 12 maja 2006 roku

      Ciekawe, czy znajdzie się tam jakaś informacja na temat Sosnwoca, a może
      szerzej Zagłębia?

      Więcej szczegółów: www.silesia-region.pl/
        • Gość: ZenonZaglebiak Re: promocja Zagłębia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 19:48
          Jak sie spojrzy na plany imprez to niestety wieszkosc jest daleka od promocji
          naszego rejonu. A moze dobrze byloby zorganizowac cos z obszaru budownictwa,
          polaczonego z targami nieruchomosci. Dlaczego warto? Po pierwsze branza
          budowlana ma sie doskonale nie tylko z powodu przygotowan do Euro 2012. A targi
          nieruchomosci, w tym oferowanie terenow poprzemyslowych i nie tylko jakos nigdy
          nie udalo sie sprowadzic do takiem zorganizowanej imprezy.
        • Gość: Ruda Re: promocja Zagłębia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 19:44
          Promocja, urzedowo się odbywa - są stosowne wydziały, kupa
          urzednikow, kupa urzedniczych pomysłów, kupa forsy na to idzie. A
          efekty czasami nawet i bywają... ale raczej cieniutkie, nie takie
          jakich bysmy chcieli lub jakie nam sie wydaje że powinny być.

          A może problem w tym że, w porównaniu z innymi, to nie za bardzo
          jest co u nas promować. Nam, tu mieszkajacym i tu urodzonym wydaje
          sie tylko że u nas tak wspaniale i cudnie ale faktycznie to czym
          mamy się chwalić i co promować. Co akurat w Zagłebiu jest takiego że
          Dell, Ford, czy inny potentat nie buduje tu fabryk - a w innych
          regionach jakoś buduje...

          Do tego ta nieuleczalna choroba zagłebiaków - awersja do sasiadów,
          do ślazaków. Szczęście że chorują tylko starzy i zacofani którzy
          swiata nie widzieli. Ślask to Śląsk, Zagłębie to Zagłębie - ale
          leżymy admistracyjnie w regionie kraju który nazywa się Ślask a dla
          80 % Polaków jestesmy w ogólnym pojęciu Ślązakami, tak samo jak
          mieszkańcy Cieszyńskiego i innych krain tego województwa...
          Manifestowanie odrębności w tej sprawie niczemu nie służy i na pewno
          nie ma nic wspólnego z Promocją Zagłębia, raczej wręcz przeciwnie.
          Czujemy się Zagłebiakami, badźmy z tego dumni... ale swiat się
          zmienia i trzeba mysleć nieco inaczej.

          • Gość: ZenonZagłębiak Re: promocja Zagłębia IP: 83.16.16.* 02.09.07, 12:55
            jak najbardziej się z Tobą zgadzam, ponieważ nie warto dzielić. Tak samo w
            Zagłębiu, jak i na Śląsku panuje bezrobocie i powinniśmy wspólnie z tym walczyć.
            A poza tym to na przykład w Tychach czy w Gliwicach, czyli typowo śląskich
            miastach, ponad 50% ludności stanowią przyjezdni /przed wojną Tychy liczyły
            niecałe 50.000 mieszkańców, a obecnie to już 3 razy więcej/.
            Sam Sosnowiec, czy Dąbrowa Górnicza nie są takie brzydkie w porównaniu do
            innych miast Śląska, czy nawet szerzej Polski. Tak wiec nie mamy się czego
            wstydzić. Usypano górkę, która powoli, ale jednak się rozwija, mamy kilka Szkół
            Wyższych. Jest kilka innych atrakcji, w tym pustynia, kilka zbiorników wodnych,
            lasy i coraz czystsze powietrze.
            A to, że nie w pełni wykorzystujemy nasze szanse to już inna sprawa /mam tu na
            myśli szczególnie nasze położenie/. Ostatnio przejeżdżałem w okolicy Bielan
            Wrocławskich, które mają podobne położenie geograficzne do Sosnowca /na zbiegu
            dwóch głównych dróg/. Przy czym tam co roku przybywa kilka nowych inwestycji.
            Wiele potencjalnych terenów inwestycyjnych wystawionych jest do sprzedaży o czym
            informują szyldy przydrożne. Czy tam są lepsi fachowcy od nieruchomiści, czy też
            tylko są bardziej ruchliwi i kreatywni w tym co robią?
            Na przykład inwestycja Della w Łodzi pojawiła się głównie za sprawą emigrantów
            z tamtego regionu, którzy podjęli pracę w Irlandii /w oddziale Della/. Poza tym
            Łódź intensywnie się się promuje nie tylko na międzynarodowych targach
            nieruchomości.
            Dlatego może do Sosnowca przyjadą inni inwestorzy, którzy wybudują zakłady, w
            których będą pracować byli nasi mieszkańcy. Bo to, że młodzieży ubywa i że to
            właśnie młodzi ludzie opuszczają nasz region jest faktem. Spadek liczby ludności
            w głównej mierze odnosi się do ludzi do 30 roku życia.

            A poza tym to tym co mi najbardziej przeszkadza nie tylko w zagłębiowskim
            społeczeństwie to taka ogólnopanująca zawiść. Tak jak przed wojną kolej była
            czynnikiem napędowym rozwoju Sosnowca, tak dzisiaj również powinniśmy w dalszym
            ciągu wykorzystywać zarówno położenie, jak i doskonałe połączenie komunikacyjne
            ze światem, a nie blokowować rozwój innych regionów Ślaska. Dlatego też nie
            bardzo rozumiem zarzuty w stosunku do Ślązaków o budowanie konkurencyjnej linii
            kolejowej, czy DTŚ-ki. Ta pierwsza ma biegnąć przez Bytom, który w ciągu
            ostatnich 15 lat przeżył upadek gospodarczy /kiedyś był nieformalną stolicą
            Śląska/. Jestem zdania, że i jedna i druga linia może się utrzymać, przy czym
            ten nasz odcinek będzie z pewnością wykorzystywany nie tylko przez mieszkańców
            Zagłębia /ponad 700.000 ludzi/. Dlatego budujmy nowe, wykorzystujmy atuty i
            dajmy żyć innym - takie powinno być motto. A poza tym to w dalszym ciągu ciekaw
            jestem jak będzie wyglądała sytuacja Targów na Zagórzu w temacie promocji
            Regionu - nie tylko Zagłabia.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka