ballest
04.12.06, 07:18
czy uklady ?
"Kompanii Węglowej nie zależy na wyłudzonych pieniądzach
Kompania Węglowa zrezygnowała z uczestniczenia w procesie oszustów, którzy
wyłudzili z jej kopalń prawie 2 mln zł. Tym samym koncern nie będzie mógł
domagać się od nich naprawienia szkody i przepadku zabezpieczonego przez
prokuraturę majątku. Stracia też szanse na ewentualne wniesienie apelacji od
wyroku.
W połowie października przed Sądem Rejonowym w Wodzisławiu Śląskim rozpoczął
się proces 15 osób oskarżonych o wyłudzenie z Kompanii Węglowej prawie 2 mln
zł. Na ławie oskarżonych zasiedli m.in.: Jan R., były dyrektor działu
sprzedaży Rybnickiej Spółki Węglowej, oraz Marian H., były członek zarządu
powiatu wodzisławskiego, radny klubu SLD-UP oraz szef związku zawodowego
Kadra w kopalni Rydułtowy.
Prokuratura zarzuca oskarżonym korupcję i oszustwa w handlu węglem. Śledczy
wykryli, że należąca do Mariana H. firma FUNA (Fundusz Uzupełniania Należnych
Apanaży) kupowała w rybnickich kopalniach węgiel najlepszego sortu. Płaciła
jednak cenę jak za urobek najgorszej jakości. W ten sposób właściciele spółki
zarabiali na tonie 60-70 zł. Węgiel trafiał do ciepłowni i elektrowni w
południowej Polsce, a te płaciły firmie za towar najwyższej jakości.
Prokuratura wyliczyła, że Kompania Węglowa w wyniku przestępczej działalności
straciła blisko 2 mln zł.
Ku zaskoczeniu śledczych, górniczy koncern zrezygnował z udziału w procesie
oszustów. Prawnik Kompanii nie pojawił się na pierwszej rozprawie, koncern
nie będzie więc oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie.
- To oznacza, że Kompania zrezygnowała z prawa do ubiegania się o naprawienie
wyrządzonej jej przez oskarżonych szkody. Nie będzie też mogła złożyć
ewentualnej apelacji od wyroku - tłumaczy profesor Zbigniew Hołda, prawnik
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
W tej sytuacji sąd nie będzie też informował Kompanii o terminach kolejnych
rozpraw, ogłoszeniu wyroku, a nawet jego treści. - Jesteśmy tym zdziwieni,
gdyż zrobiliśmy wszystko, żeby na poczet przyszłych kar zabezpieczyć u
oskarżonych dość duży majątek (m.in. dom, pensje, samochody Audi A6, A8 i
Alfa Romeo). Widocznie Kompania uznała, że nie będzie się angażowała w tę
sprawę - stwierdził prokurator Michał Szułczyński, rzecznik prasowy
Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.
Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej, zapewnia, że firma
interesuje się procesem oszustów, ale kierownictwo koncernu uznało, że nie
będzie się angażowało w niego na tym etapie. - Zwrotu pieniędzy będziemy się
domagali na drodze cywilnej po zakończeniu sprawy karnej - tłumaczył Madej.
Problem w tym, że proces karny może trwać nawet kilka lat. Dlaczego więc
Kompania postanowiła tak długo czekać z odzyskaniem pieniędzy? - Taką decyzję
podjęli nasi prawnicy - uzasadnia rzecznik.
Kompania Węglowa jest największym koncernem górniczym w Europie. Od stycznia
do października wypracowała 105 mln zł brutto zysku"