hanys_hans
14.12.06, 19:03
Dawno.. dawno temu...
Najdawniejsza wzmianka sięga roku 1305 i znajduje się w SPISIE DOCHODÓW
BISKUPICH. Nie jest na razie potwierdzona informacja o wzmiance o
Przyszowicach z roku 1294. Inny dokument, z roku 1335 wspomina o kościółku
parafialnym. Do XVI wieku dzieje miejscowości nie są dobrze znane, chociaż
wiadomo, że w 1376 roku wieś należała do dekanatu gliwickiego, a w 1482 roku
były jedną z miejscowości, sprzedanych wraz z ziemią gliwicką królowi
węgierskiemu Maciejowi Korwinowi.
Od XVI wieku pojawiają się szersze informacje, z których wynika, że wieś
często zmieniała właściciela. Również w XVI wieku staje się miejscowość
własnością rodziny Przyszowskich. Jednym z jej przedstawicieli był Melchior
Przyszowski, od 1524 roku Archidiakon w Opolu, o którym można wyczytać, że był
to "wielki przyjaciel księcia Jana Opolskiego, któremu wszystkie swe godności
i chwałę zawdzięczał". W 1537 roku sprzedał on połowę majątku Przyszowice
Janowi Gierałtowskiemu, za kwotę 1450 węgierskich guldenów.
Ostatecznie na początku XIX wieku właścicielem Przyszowic staje się Karol von
Raczek (podaje się kilka dat: 1803 i 1835 - nie udało mi się na razie ustalić,
które jest prawdziwa). Ostatnią właścicielką majątku była .... hmm .. no
właśnie .. Kto ? :).
Przyszowice posiadają również swój herb, przedstawiający złotego lwa,
stojącego na dwóch łapach, zwróconego w prawo, na niebieskim tle. Można się
spotkać z teoriami, że herb przestawia złotego niedziwiedzia. Być może jest to
herb jednego z właścicieli majątku.
Czasy przedwojenne i okres międzywojenny
Przyszowice od najdawniejszych czasów zamieszkane były przez Polaków. Dopiero
w 1908 roku, pod naciskiem władz niemieckich wprowadzona zostaje jedna msza w
języku niemieckim dla mieszkańców napływowych. W 1910 roku Przyszowice liczyły
2283 mieszkańców, z czego 1778 mówiło po polsku, a 502 po niemiecku. W 1919
roku powstaje w Przyszowicach Polska Organizacja Wojskowa, kierowana przez
Ryszarda Laska. Powstają też spontanicznie grupy powstańcze, szykujące się do
zbrojnego wystąpienia. Ograniczony zasięg pierwszych dwóch powstań nie
pozwolił mieszkańcom brać udziału w walkach. Dopiero w III Powstaniu Śląskim
wystawione zostały dwie kompanie. Jedna, pod dowództwem Jana Cipy brała udział
w walkach, druga pełniła służbę ochroną na terenie Przyszowic i Bojkowa. Drugą
kompanią dowodził Franciszek Wilczek. Ostatecznie z powiatu gliwickiego
przyłączono do Polski Przyszowice i Gierałtowice, które uroczyście 29 czerwca
1922 roku zostały przejęte przez władze polskie. W okresie międzywojennym
istotną rolę odegrała bliskość granicy. Większość górników pracowała na
kopalni Delbruck (dziś Makoszowy). Chociaż miejscowość Makoszowy została
przyłączona do Polski, to jednak kopalnia znalazła się po stronie niemieckiej.
Władze niemieckie naciskały na pracujących tam, aby posyłali swoje dzieci do
szkoły mniejszościowej, która znajdowała się w Przyszowicach. Została ona
utworzona w 1925 roku dla 77 dzieci, a już w roku szkolnym 1927/1928 liczba
dzieci wzrosła do 104. Był to efekt opisanych wyżej działań władz niemieckich.
Taka polityka spowodowała, że powołana została specjalna komisja
polsko-niemiecka, aby sprawdzić, czy dzieci chodzące do szkoły mniejszościowej
znają język niemiecki, co było warunkiem przyjęcia do szkoły niemieckiej.
Okazało się, że na 26 dzieci 24 nie zna języka niemieckiego. Dlatego
zreorganizowano szkołę niemiecką i zmniejszono ilość nauczycieli z dwóch do
jednego. W 1935 roku zawiązał się komitet budowlany nowej szkoły. Powstały też
plany budowy nowego kościoła, pw. św. Mikołaja, gdyż zabytkowy postanowiono
przekazać do Borowej Wsi, co też uczyniono w 1937 roku. Budowę nowego
rozpoczęto w maju 1937 roku, a świątynię poświęcono 9 października 1938.
(Zdjęcie kościoła w galerii - Admin)
II wojna światowa a Przyszowice
W roku 1938 wieś liczyła 3200 mieszkańców, z czego 300 dorosłych mężczyzn nie
miało pracy. Wielu bezrobotnych zapisało się do Volskbundu, aby uzyskać pracę
po stronie niemieckiej. Działania takie zaniepokoiły działaczy Polskiego
Związku Zachodniego. Efektem tego była wizyta wojewody Michała Grażyńskiego,
który, aby zapewnić zatrudnienie, zarządził prace nad wybrukowaniem ulic
Powstańców Śląskich i Szkolnej. Prace zostały przerwane przez wybuch II wojny
światowej.
Przyszowice zostały zajęte w pierwszych dniach wojny. Pierwsi mieszkańcy
zostali zmuszeni do wstąpienia do armii niemieckiej w 1941 roku, chociaż
niektórzy z rekrótów nie znali języka niemieckiego. Z kronik parafialnych
wynika, że w roku 1942 zginęło 13 parafian, 1943 - 19 osób, 1944 - 18 osób, a
w 1945 - 57 osób. Wieś była też świadkiem przemarszu więźniów z Oświęcimia. Na
krótki odcinku Przyszowic zebrano 34 ciała i złożono do zbiorowej mogiły w
Borowej Wsi. Szczególnie dramatyczna jest historia dwóch więźniów, którym
udało się uciec. Zostali ukryci przez mieszkańców Przyszowic i zabici w
trakcie zajmowania miejscowości przez Armię Czerwoną. 25 stycznia 1945 roku na
terenie Przyszowic zjawiła się niemiecka dywizja pancerna. Doszło do walk
pancernych w wyniku których kilkanaście (a nawet niektóre źródła podają
kilkadziesiąt) wraków czołgów zostało na terenie Przyszowic. Jeden z nich
jeszcze kilkanaście lat po wojnie był na Lipkach.
27 stycznia 1945 roku Przyszowice zostały zajęte przez Armię Czerwoną, która
dopuściła się bestialskich mordów i gwałtów. Zamordowano co najmniej 58 osób.
Część z nich pochowana jest w dwóch zbiorowych mogiłach.
W 1953 roku, na terenie majątku rodziny von Korn zorganizowano Spółdzielnię
Produkcyjną "Promień". Po wojnie w 1957 przekazano zabytkowy kościółek pw. św.
Krzyża z ul. Powstańców Śl. na Kubalonkę, pomiędzy Wisłą i Ustroniem.
Podyktowane było to nie tylko względami religijnymi, ale również eksploatacją
górniczą, która mogła zagrozić zabytkowi. (Wkrótce postaram się o zdjęcia
kościółka - Admin)
Nazwa
Nazwa Przyszowice nie posiada jasnej genezy. Jedna z wersji głosi, pochodzi
ona od sów. Wieś miała być otoczona przez lasy, w których było dużo tych
ptaków, stąd więc nazwa "Przy sowicach". Inne teoria głosi, że nazwa wywodzi
się od umiejscowienia wsi przy szlaku prowadzącym z Gliwic do Mikołowa, z
czego miała powstać nazwa "Przy szosie". Wreszcie inna teoria zakłada, że
nazwa pochodzi od staropolskiego imienia "Przysz". Chybiona jest teoria, że
nazwa wsi pochodzi od nazwiska Przyszowskich, gdyż miejscowość pod tą nazwą
figuruje już w XIV wieku, rodzina zaś Przyszowskich weszła w posiadanie
majątku dopiero w wieku XVI. Możliwe jest, że przyjęła ona wtedy nazwisko od
majątku, który zakupiła. Obecnie chyba nie da się ustalić, jaka była prawda.
Materiał zaczerpnięty z niestety chyba nieco zaniedbanej strony Towarzystwa
Miłośników Przyszowic. Mam nadzieję że nikt nie będzie miał mi za złe
wykorzystanie i drobne poprawki.