Dodaj do ulubionych

AEROKLUB GLIWICKI

14.12.06, 19:58
Historia

Pierwsze loty w Gliwicach odbyły się już jesienią 1910 roku, a wiec w 7 lat po
pierwszym wzlocie samolotu braci Wright, na prowizorycznym pasie startowym na
polanie lasu miejskiego za Leśnym Zameczkiem. Przybył tam ze swoją latającą
maszyną, lekkiej i delikatnej konstrukcji inż. Dornier, który wykonał na niej
kilka lotów pasażerskich, wznosząc się na wysokość około 50 metrów.

W roku 1913 władze z Berlina wezwały pisemnie radę miasta Gliwic do utworzenia
lotniska dla celów wojskowo-cywilnych. Teren przeznaczony na ten cel winien
posiadać wymiary 400 x 200m oraz hangar o wymiarach 20 x 17m na trzy samoloty.

Pierwotnie lotnisko zostało zlokalizowane na terenie obecnego Kąpieliska
Leśnego. Zostało ono oddane do użytku w 1914 roku. Ponieważ próbne lądowanie
było niefortunne (prawdopodobnie samolot rozbił się), w 1917 r. Ministerstwo
Wojny wypowiedziało umowę o użytkowaniu lotniska i przekazało teren miastu.

Już wcześniej, bo w 1916 r. zbudowano sumptem kasy miejskiej na polach w
kierunku Bojkowa nowe lotnisko o powierzchni około 117 ha. Po zakończeniu I
Wojny Światowej zaczęto przymierzać się do utworzenia w Gliwicach lotniska
pasażerskiego. Leżało ono bowiem na skrzyżowaniu tras:
Londyn-Hamburg-Berlin-Wrocław-Gliwice-Lwów-Odessa-Tibilisi-Teheran oraz
Rzym-Genua-Triest-Wiedeń-Gliwice-Warszawa, czyniąc z Gliwic dogodny punkt
tranzytowy. W związku z tym został wybudowany dworzec lotniczy, hangar o
rozpiętości wrót 35m, niezbędne zaplecze oraz infrastruktura ze stacją
meteorologiczną włącznie.

Regularną komunikacje lotniczą z Gliwic rozpoczęto w maju 1925 r. Jak poważnie
traktowano sprawę lokalizacji lotniska może świadczyć ta informacja, że
przeciwko budowie lotniska w Gliwicach protestowało, zresztą bezskutecznie
Zabrze i Bytom. Miasta te chciały aby lotnisko było zlokalizowane w rejonie
Grzybowic czy miedzy Miechowicami a Wieszawą.

Oprócz lotów pasażerskich na lotnisku była prowadzona też inna działalność.
Pracowały warsztaty, w których budowano szybowce, remontowano samoloty,
szkolono pilotów samolotowych i szybowcowych oraz skoczków spadochronowych.
Organizowano też pokazy lotnicze. Na pokazy w roku 1931, w których miedzy
innymi uczestniczył sterowiec "Zeppelin" przybyło z okolicznych miejscowości i
zagranicy około 200 tysięcy osób.


W czasie wojny lotnisko gliwickie służyło głównie celom wojskowym. Baraki
warsztatowe, magazynowe oraz mieszkalne dla żołnierzy ciągnęły się daleko w
stronę ulicy Pszczyńskiej. W wyniku działań wojennych w 1945 r. Zostały
poważnie uszkodzone zabudowania dworca lotniczego, częściowo hangary oraz inne
obiekty lotniskowe.

Zmiana gospodarza na lotnisku gliwickim po zakończeniu wojny - a raczej jego
brak, nie przyczyniła się do powstrzymania dewastacji lotniska. Dopuszczono
bowiem do wyburzenia dworca lotniczego oraz zdemontowania dwóch hangarów, z
których jeden został zmontowany na łódzkim lotnisku.

Przez kilka lat na samym lotnisku nic się nie działo. Dopiero w roku 1948 na
lotnisku stacjonowały 2 czy 3 samoloty dwusilnikowe typu Siebel, z których
dokonywano zdjęć fotograficznych Kraju dla celów kartograficznych.

Życie lotnicze tuż po wojnie zaczęło się toczyć w Gliwicach trzema torami : w
Kole Lotniczym Politechniki Śląskiej afiliowanym do Aeroklubu Śląskiego w
Katowicach, w Oddziale Ligi Lotniczej, w Związku Harcerstwa Polskiego. Na
przełomie roku 1946/47 Koło Lotnicze Politechniki Śląskiej zorganizowało
pierwszy teoretyczny kurs szybowcowy, dzięki któremu wielu miłośników
lotnictwa mogło rozpocząć praktyczne szkolenie szybowcowe.

Aktywiści Ligi Lotniczej w Gliwicach: prezes- major Gliszczynski, wiceprezes -
Stankiewicz oraz sekretarz- Dąbrowski, działali na terenie miasta w zakresie
propagowania sportów lotniczych. Z ich inicjatywy została w 1949 r. Otwarta
przy ul. Dworcowej modelarnia lotnicza. Z tej modelarni wywodził się Jerzy
Smielkiewicz, późniejszy współkonstruktor polskich szybowców, dyrektor
Szybowcowych Zakładów Doświadczalnych w Bielsku Białej i szybowcowy pilot
doświadczalny.

W ciągu kilku lat, począwszy od 1947 r. Wyszkoliła się spora grupa gliwickich
pilotów szybowcowych, samolotowych oraz skoczków spadochronowych, która
wyraźnie uwidaczniała się w Aeroklubie Śląskim w Katowicach. Kiedy na lotnisku
w Katowicach były prowadzone w 1949 r. Prace modernizacyjne, przez pewien czas
loty szybowcowe odbywały się na lotnisku w Gliwicach.

Na początku lat pięćdziesiątych społeczeństwo i władze miasta przystąpiły do
odbudowy zniszczonego lotniska. Wyremontowano hangary- duży i mały, odbudowano
budynki portowe oraz poddano niwelacji płytę lotniskową. Te wszystkie
działania stworzyły warunki do podjęcia starań o utworzenie w Gliwicach
aeroklubu. Zostały one uwieńczone sukcesem w 1955 r., kiedy to został
utworzony Aeroklub Gliwicki, początkowo jako filia Aeroklubu Śląskiego, a od
1956 r. jako jednostka samodzielna. Swoim zasięgiem oprócz Ziemi Gliwickiej
objął on takie miasta jak: Bytom, Ruda Śląska, Tarnowskie Góry i Zabrze. Wśród
tych, którzy kładli podwaliny pod tworzący się w Gliwicach aeroklub byli
miedzy innymi: instruktor szybowcowy A. Hellebrandt oraz piloci i skoczkowie:
Jerzy Dąmbski, Bogusław Januszewski, Zbigniew Kirakowski, Jacek Popiel,
Zbigniew Rawicz, Janusz Różanski, Franciszek Wójcikiewicz oraz Andrzej Zembala.

Obecnie lotnisko w Gliwicach przyjmuje również samoloty i śmigłowce sanitarne
i pożarnicze. W 1992 r., w czasie pożaru Lasów Raciborskich z lotniska
gliwickiego wykonywano do 360 lotów samolotów pożarniczych dziennie.
Zaopatrywano je na lotnisku w środki gaśnicze i paliwo, a załogi w posiłki.

W przyszłości z tego lotniska może będą korzystać lekkie samoloty pasażerskie
czy czarterowe, przyczyniając się do rozwoju gospodarczego regionu.
Obserwuj wątek
    • ballest Re: AEROKLUB GLIWICKI 14.12.06, 20:14
      "Wśród
      tych, którzy kładli podwaliny pod tworzący się w Gliwicach aeroklub byli
      miedzy innymi: instruktor szybowcowy A. Hellebrandt oraz piloci i skoczkowie:
      Jerzy Dąmbski, Bogusław Januszewski, Zbigniew Kirakowski, Jacek Popiel,
      Zbigniew Rawicz, Janusz Różanski, Franciszek Wójcikiewicz oraz Andrzej Zembala."

      A jak mial Hellebrandt na imie?

      Jak by Gliwice byly Gleiwitz, to momy dzisiej wielki port lotniczy a tak Poloki
      maja to co zawsze, czyli g.wno!
      • hanys_hans Re: AEROKLUB GLIWICKI 14.12.06, 20:50
        schlesien.nwgw.de/galerien/flugplatz/?gal1=Flughafen_Gleiwitz&gal2=0,thumb,
        • sloneczko1 Re: AEROKLUB GLIWICKI 14.12.06, 22:36
          trzeba się cieszyć z tego co sie ma,mogło być gorzej
          • waschmar_janek Re: AEROKLUB GLIWICKI 14.12.06, 22:43
            mogło byc lepiej, cieszyc sie nie ma z czego.
    • pauulek Erich Hartmann 15.12.06, 08:35
      www.luftwaffe.cz/hartmann.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka