betelka
18.02.07, 20:48
2001 r. Ricky Martin śpiewał na koncercie inaugurującym prezydenturę
George'a W. Busha. Teraz miał dla niego zupełnie inne przesłanie. Podczas
piątkowego występu na stadionie w San Juan piosenkarz wykonał niecenzuralny
gest pod adresem prezydenta USA.
Ricky wystawił środkowy palec, wykonując piosenkę "Asignatura Pendiente",
która zawiera słowa "fotografia z Bushem". Gest artysty wywołał burzę
oklasków.
- Będę głosił moje poglądy na temat życia i pokoju poza sceną i na scenie.
Zawsze potępiałem wojnę i tych, którzy do niej dążą - napisał piosenkarz w
komunikacie przesłanym agencji AP.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3926852.html
No i dobrze zrobiol,