szwager_z_laband
14.04.07, 10:20
Warszawa nie chce oddać bytomskiego lwa
Przemysław Jedlecki2007-04-13, ostatnia aktualizacja 2007-04-13 20:17
Władze Bytomia walczą o zwrot rzeźby lwa, która przez lata była ozdobą rynku.
W czasach PRL-u lew w tajemniczych okolicznościach trafił do Warszawy.
Stolica lwa oddać nie chce, proponując w zamian kopię.
Fot. Wojciech Surdziel /AG
Bytomski lew pilnuje teraz wejścia do warszawskiego zooO staraniach śląskich
historyków i urzędników z Bytomia o powrót do miasta rzeźby piszemy od wielu
miesięcy. Lew pierwotnie stał na bytomskim rynku i wieńczył pomnik zbudowany
w 1873 roku. Upamiętniał mieszkańców powiatu bytomskiego, którzy zginęli w
wojnie francusko-pruskiej. Potem lwa przeniesiono do parku miejskiego, ale po
II wojnie światowej w tajemniczych okolicznościach zniknął z miasta.
Przemysław Nadolski, historyk, odnalazł rzeźbę w Warszawie, tuż przy wejściu
do zoo. Od tego czasu władze Bytomia, wspierane m.in. przez Ruch Autonomii
Śląska i samorządowców z innych miast, starają się odzyskać zabytek.
- To nie jest zwykła rzeźba parkowa, ale element historii Bytomia i symbol
pamięci o poległych mieszkańcach - tłumaczyła Barbara Klajmon, miejska
konserwatorka zabytków w Bytomiu. Do tej pory warszawscy urzędnicy odmawiali
zwrotu lwa.
Teraz jednak okazało się, że są gotowi pójść na ustępstwa i chcą przysłać na
Górny Śląsk jego kopię.
- To nie do przyjęcia, nie zgodzimy się. To nasz lew. Wszystkie dowody w tej
sprawie wysłaliśmy do Warszawy. Prezydent Piotr Koj pojedzie wkrótce do
stolicy. Będzie przekonywał prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, żeby oddano
nam oryginał - mówi Katarzyna Krzemińska-Kruczek, rzeczniczka Urzędu
Miejskiego w Bytomiu.
Tomasz Andryszczyk, rzecznik warszawskiego magistratu, liczy na to, że
urzędnicy z Bytomia zmienią zdanie. - Wiemy, że lew ma dużą wartość dla
Bytomia, ale dla warszawiaków też. Mieszkańcy sprzeciwiają się jego oddaniu,
a w dodatku nie ma 100 proc. pewności, że to lew bytomski. Stąd propozycja
wykonania kopii - mówi.
Nieoficjalnie, od osoby z otoczenia prezydent Warszawy, dowiedzieliśmy się,
że najpewniej kopię dla miasta wykona bezpłatnie ING Bank Śląski. Piotr
Utrata, rzecznik banku, powiedział nam jednak, że nic o tym nie wie.