szwager_z_laband
14.04.07, 10:56
Ślązacy nie boją się faszystów
Tomasz Malkowski2007-04-10, ostatnia aktualizacja 2007-04-10 22:31
Pokażemy faszystom, że się ich nie boimy, że dalej będziemy opiekować się
żydowskimi cmentarzami - mówi dr Jerzy Gorzelik z Ruchu Autonomii Śląska.
Podobnie myśli wiele osób.
Fot. Grzegorz Celejewski / AG
Dariusz Walerjański jest gotów ponownie zrobić sobie zdjęcie na cmentarzu
żydowskimPrzypomnijmy, zdjęcie uczniów Zabrzańskiego Centrum Kształcenia
Ogólnego i Zawodowego, którzy razem z nauczycielami posprzątali w
październiku zeszłego roku pobliski kirkut znalazło się na portalu
prowadzonym przez faszystowską organizację Blood&Honour. Pod zdjęciem pojawił
się podpis: "Wstyd i hańba dla sprzątających cmentarz zarazy ludzkiej". Na
stronie wymieniono nazwiska jednego z uczniów, dwóch nauczycieli oraz
historyka Dariusza Walerjańskiego, który od 20 lat opiekuje się w regionie
żydowskimi zabytkami.
Na efekt publikacji zdjęcia nie trzeba było długo czekać. Uczniowie są
wystraszeni, a dyrektorka liceum zapowiedziała, że jej podopieczni nie będą
więcej sprzątać cmentarza, bo to zbyt niebezpieczne. Dopiero po naszym
artykule śledztwo przeciwko rasistowskiemu portalowi Redwatch wszczęła
zabrzańska prokuratura.
Ruch Autonomii Śląska przygotowuje akcję solidarności z szykanowanym. - Darek
Walerjański to wybitna postać, nikt nie zrobił tyle co on, by uratować przed
zniszczeniem i zapomnieniem żydowskie dziedzictwo. Chcemy go wesprzeć oraz
pokazać nasz sprzeciw wobec tych, którzy zaprzeczają wielokulturowemu
Śląskowi. Wyślemy faszystom własne zdjęcia z nazwiskami, bo przez to, co
robimy, też jesteśmy "zdrajcami narodu" - mówi Jerzy Gorzelik, przewodniczący
Ruchu Autonomii Śląska. Działacze ruchu wspólnie ze stowarzyszeniem Moje
Miasto sprzątali wielokrotnie katowicki kirkut i oprowadzali po nim wycieczki
w czasie Górnośląskich Dni Dziedzictwa. Teraz chcieliby na nim zrobić wspólne
zdjęcie i przesłać na stronę Redwatcha. - Pokażemy faszystom, że się ich nie
boimy, że dalej będziemy opiekować się żydowskimi cmentarzami - dodaje
Gorzelik. Liczy, że do akcji włączą się także mieszkańcy.
Włodzimierz Kac, przewodniczący gminy żydowskiej w Katowicach, mówi, że akcja
to dobry pomysł, ale obawia się też zaognienia konfliktu. - Media przy tej
okazji zrobiły reklamę oszołomom, a akcja może ich jeszcze bardziej
wypromować. Im o to właśnie chodzi. Jednak nie zabronię chętnym na zrobienie
zdjęcia na kirkucie, bo to dzięki wolontariuszom i uczniom jesteśmy w stanie
utrzymywać porządek na naszych cmentarzach - mówi Kac.
Gmina żydowska będzie walczyć przede wszystkim o to, by prokuratura
traktowała sprawę jako czyn o dużej szkodliwości społecznej. - Zastraszono
wiele osób. Młodzież mogła doświadczyć tego, z czym my się często spotykamy,
a więc ze skrajną nietolerancją. Pojadę do tych uczniów, by ich wesprzeć
moralnie i podziękować za dotychczasową pomoc - obiecuje Kac.
Akcję solidarności popiera Grzegorz Kamiński, historyk, który ze swoimi
uczniami z Wielowsi wielokrotnie sprzątał tamtejszy kirkut. - Musimy pokazać
ludziom, że jednym zdjęciem nikt nas nie będzie szykanował. Jestem
katolikiem, co nie przeszkadza mi w sprzątaniu żydowskiego cmentarza. To jest
deptanie ścieżki Jana Pawła II, który nazywał żydów starszymi braćmi
chrześcijan w wierze - mówi Kamiński.
Inicjatywa Ruchu ucieszyła Walerjańskiego. - Najgorsza jest obojętność.
Dobrze, że wiele osób zareagowało na tę publikację. Dostałem tysiące
telefonów ze wsparciem, ludzie deklarują swoją pomoc przy sprzątaniu
kirkutów. Takie wspólne zdjęcie na cmentarzu będzie ważne głównie dla tych
młodych ludzi, których to najbardziej dotknęło. Sam jestem gotów dać się
ponownie sfotografować - mówi Walerjański. Apeluje, aby rząd powołał
specjalną komórkę zajmującą się monitoringiem organizacji faszystowskich.