ballest
17.07.07, 17:15
Niemka żąda 2,5 mln zł odszkodowania za nieruchomość
mig, PAP 2007-07-17, ostatnia aktualizacja 2007-07-17 16:13:01.0
2,5 mln zł domaga się od Skarbu Państwa i gminy Jedwabno 70-letnia obywatelka
Niemiec Agnes Trawny za nieruchomość pozostawioną na Mazurach. Strony pozwane
- gmina Jedwabno oraz Skarb Państwa reprezentowany przez prokuratorię
generalną, uznają, że roszczenia Niemki są bezzasadne i wnoszą o oddalenie
powództwa.
Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się we wtorek proces w tej
sprawie. Kolejna rozprawa odbędzie się 6 września.
Od Skarbu Państwa Trawny żąda 1,5 mln zł, a od gminy Jedwabno 1 mln zł.
Zdaniem radcy prawnego Krystyny Michniewicz-Będkowskiej, reprezentującej
gminę, zarzut, że gmina przejmując nieruchomość pozostawioną przez Agnes
Trawny, wzbogaciła się, jest bezzasadny.
"Do sprzedaży działek (na dawnym gruncie Agnes Trawny) doszło w latach
1991-93, a należności z ich sprzedaży zostały przekazane na ówczesne bieżące
potrzeby gminy Jedwabno" - powiedziała przed sądem mec. Michniewicz-Będkowska.
W opinii radcy prawnego Prokuratorii Generalnej Doroty Szymanek,
reprezentującej Skarb Państwa, roszczenia Niemki i żądanie odszkodowania w tym
przypadku uległy przedawnieniu, gdyż upłynęło 10 lat od zbycia przez gminę
nieruchomości.
"Poza tym wyliczenia wartości działek budzą wątpliwości, ponieważ gdy Agnes
Trawny zostawiała ziemię, był to grunt rolny. Po latach, gdy powstał plan
zagospodarowania przestrzennego obejmujący te grunty (pod zabudowę), ziemia ma
inną wartość" - podkreśliła mec. Szymanek.
Sąd odroczył proces do 6 września i wezwał na ten termin Agnes Trawny. Jak
powiedział jej pełnomocnik mec. Andrzej Jemielita, obywatelka Niemiec w
okresie letnim przyjeżdża do Polski raz w miesiącu. Po jej przesłuchaniu sąd
zdecyduje, czy pozew o odszkodowanie jest zasadny.
Jak tłumaczy mec. Jemielita, kobieta mieszkająca na Mazurach do połowy lat 70.
ub. wieku, otrzymała w 1970 roku jako ojcowiznę działki w Nartach i Witkówku o
łącznej powierzchni 59 ha. Gdy w 1977 r. wyjechała na stałe do Niemiec,
ówczesny naczelnik gminy Jedwabno wydał decyzję o przejściu tej nieruchomości
na rzecz Skarbu Państwa.
Na mocy wyroku Sądu Najwyższego w 2005 roku Trawny odzyskała część
nieruchomości, czyli gospodarstwo rolne w Nartach. Nieruchomość była przez 30
lat własnością Skarbu Państwa, pozostającą w zarządzie Nadleśnictwa Szczytno.
Dwie emerytowane rodziny pracowników leśnych muszą się stamtąd wyprowadzić.
Obecnie Trawny domaga się odszkodowania za pozostałe grunty. Zostały one
przejęte od Skarbu Państwa przez gminę (komunalizacja). Gmina podzieliła
grunty na 32 działki i sprzedała nabywcom. Odzyskanie tych działek przez
Trawny jest niemożliwe, ponieważ ich sprzedaż nowym właścicielom jest
chroniona rękojmią związaną z wpisem do ksiąg wieczystych.
Zdaniem mec. Andrzeja Jemielity, gmina sprzedając działki, bezprawnie uzyskała
korzyść majątkową kosztem dawnej właścicieli, a ona z tego tytułu poniosła szkodę.
"Jednym z fundamentów demokratycznego państwa prawnego jest ochrona prawa
własności a konstytucja zapewnia prawo każdemu do wynagrodzenia szkody, jaka
została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy
publicznej" - mówił pełnomocnik.
Mec. Jemielita wniósł także do sądu o zwolnienie obywatelki Niemiec z opłaty
sądowej w kwocie 500 złotych. Tłumaczy, że kobieta, mająca dom w Niemczech,
utrzymuje się z renty, która w znacznej mierze przeznaczana jest na spłatę
kredytu mieszkaniowego.
Trawny wyjeżdżając z Polski w połowie lat 70. ubiegłego wieku, nabyła status
tak zwanego późnego przesiedleńcy. Ci zaś otrzymywali rekompensaty od
niemieckiego rządu za pozostawiony w Polsce majątek, dostawali także środki
finansowe na zagospodarowanie się w ojczyźnie.
Obecnie Agnes Trawny domaga się zwrotu mienia w Polsce w związku z żądaniem,
jakie wystosował wobec niej niemiecki Finansowy Urząd Wyrównawczy. Instytucja
chce od niej zwrotu odszkodowania za pozostawiony w Polsce majątek, wskazując,
że istnieje możliwość jego odzyskania.