ballest
05.09.07, 06:31
No to tera wiymy, skond wiater wieje!
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4460292.html
"W Polsce łącznikiem między Rydzykiem a premierem Kaczyńskim i
szefową dyplomacji Anną Fotygą jest wicepremier Przemysław
Gosiewski. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na razie Fotyga
stara się powstrzymać "dziwne nominacje", ale nie odważy się
przeciwstawić premierowi, jeśli ten spełni prośbę Rydzyka.
Premier raz już mu nie odmówił. Pod koniec 2006 r. Kobylański przy
wsparciu Rydzyka doprowadził do nominacji na ambasadora Polski w
Argentynie innego swego współpracownika - Zdzisława Ryna. Pojechał
na placówkę do Buenos Aires w 2007 r. mimo negatywnej opinii
sejmowej komisji spraw zagranicznych.
Dzięki wstawiennictwu Rydzyka w MSZ w 2007 r. Kobylański dokonał też
politycznej vendetty na Jacku Perlinie, konsulu generalnym w
Kurytybie w Brazylii. To na wniosek Perlina, wtedy pracującego w
centrali MSZ, w 2000 r. Kobylański został odwołany z funkcji
polskiego konsula honorowego w Urugwaju przez szefa MSZ Władysława
Bartoszewskiego. Wyrok na Perlina zapadł dopiero za rządów PiS w
2006 r. Wówczas to jako konsul odmówił on wpuszczania do konsulatu
przedstawiciela USOPAŁ w Kurytybie, ks. Jerzego Morkisa. Ksiądz
firmował bowiem antysemickie donosy na dyplomatów
przeciwstawiających się Kobylańskiemu. Po interwencji Kobylańskiego
Perlin został odwołany z Kurytyby w lipcu br."