szwager_z_laband
11.10.07, 11:59
Kutz wraca na plan. Wyreżyseruje Cholonka?
Józef Krzyk2007-10-10, ostatnia aktualizacja 2007-10-10 23:24
1 czerwca 2007. Janosch i Kazimierz Kutz jako Miś oraz Tygrysek z
bajek niemieckiego pisarza pozują do zdjęcia po spotkaniu w
Gliwicach Fot. MARCIN TOMALKA / AG
Kazimierz Kutz wraca na plan zdjęciowy. Wyreżyseruje film o tematyce
śląskiej według własnego scenariusza. W czwartek ma poinformować o
szczegółach.
Fot. DRUSZCZ
Kazimierz Kutz na planie filmu Sława i chwałaTrzynaście lat temu, po
nakręceniu filmu "Zawrócony" reżyser ogłosił, że więcej filmów o
tematyce śląskiej nie będzie. I choć wielokrotnie był potem
namawiany do powrotu, upierał się przy swoim. - Niech się za to
biorą młodsi - powtarzał.
Okazuje się, że jednak zmienił zdanie. W czwartek na konferencji w
katowickim teatrze Korez ma opowiedzieć o szczegółach. Próbowaliśmy
się czegoś dowiedzieć, ale reżyser i jego współpracownicy nabrali
wody w usta. - O wszystkim powiemy na spotkaniu - powtarzali.
Ale już samo miejsce konferencji wskazuje, o jaki film może chodzić.
Na scenie Korezu od trzech lat wystawiany jest "Cholonek, czyli
dobry pan Bóg z gliny" według kultowej dla wielu Ślązaków książki
Horsta Eckerta pod tym samym tytułem. Eckert, bardziej znany pod
swym artystycznym pseudonimem Janosch, to niemiecki pisarz
pochodzący z zabrzańskich robotniczych przedmieść.
W "Cholonku" przedstawił na pół autobiograficzny i na pół bajkowy
zapis życia śląskiej rodziny z lat 30. i 40. XX wieku. Dynamiczna,
wartka akcja, mocno nakreślone charaktery, anegdoty, świetny język -
to wszystko sprawiło, że powieść szybko stała się na Śląsku kultowa.
Na deski sceniczne przeniósł ją i zagrał główną rolę Mirosław
Neinert, dyrektora Korezu. Od trzech sezonów spektakl grany jest
przy pełnej widowni, bo tysiące ludzi zobaczyły w nim fragmenty
własnego życia. Kutz niejednokrotnie podkreślał, że wysoko ceni to
dzieło i jego twórcę.
W czerwcu tego roku miał okazję powiedzieć mu to osobiście, podczas
wizyty pisarza w Gliwicach. - Spotkaliśmy się dopiero dwie godziny
temu, a tyle już zdążyliśmy sobie powiedzieć, jakbyśmy znali się od
zawsze - cieszył się wtedy Kutz, a Janosch zapewniał, że namówi
reżysera do nakręcenia filmu. Nikt tego wtedy nie potraktował zbyt
serio, ale wiele wskazuje na to, że reżyser wziął sobie tę zachętę
do serca.
Zapytaliśmy Neinerta, reżysera spektaklu w Korezie i odtwórcę
głównej roli w "Cholonku", co sądzi o pomyśle
zaadoptowania "Cholonka" na potrzeby filmu.
- Dla Kazimierza Kutza byłoby to wielkie wyzwanie, będzie się musiał
zmierzyć nie tylko z "Cholonkiem", ale również z legendą swoich
wcześniejszych filmów - stwierdził.
Ostatni "Zawrócony"
Kazimierz Kutz wyreżyserował ponad dwadzieścia filmów fabularnych, z
czego sześć o Śląsku: "Sól ziemi czarnej", "Perła w
koronie", "Paciorki jednego różańca", "Na straży swej stać
będę", "Śmierć jak kromka chleba" oraz "Zawrócony". W tym ostatnim
filmie w tytułowej roli PZPR-owskiego działacza, który mimowolnie
przeszedł na stronę "Solidarności", wystąpił Zbigniew Zamachowski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice