Dodaj do ulubionych

Polowanie na...:)

13.11.07, 10:47
wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=9979
stond potym rozczarowania.
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Polowanie na...:) 13.11.07, 11:30
      "- Mój znajomy ożenił się z taką jedną, myślał o tym, o czym myślą
      wszyscy Niemcy żeniący się z Polkami: kuchnia, dzieci, łóżko -
      opowiada Hannes. - Już nie kościół, bo do kościoła mało kto u nas.
      Rzeczywistość okazała się inna. Panna urządziła mu w domu piekło.
      Ostro piła i chodziła na boki. On początkowo starał się łagodzić
      sytuację; myślał, że to taki okres przejściowy, że może jest jej
      ciężko, bo opuściła dom rodzinny i kraj. Załamał się dopiero, gdy
      zwąchała się z jakimś Turkiem i poszła dorabiać do burdelu na
      przedmieściach. Facet przeżył szok, wyprowadził się nawet z miasta.
      Potem ta jego żona wróciła do Polski, miała kupę forsy i znalazła
      sobie jakiegoś szczeniaka. Siedzi teraz z nim i odgrywa rolę
      stateczne matrony, ma nawet dzieci.

      Różnice w oczekiwaniach

      - Ja to nawet czasem rozumiem tych Niemców - mówi Ewa, która
      rozwiodła się ze swoim mężem zza Odry. Jest takie powiedzenie, że
      Polacy są kulturą wina, bo ciągle na coś czekają, tak jak czeka się,
      aż dojrzeje wino, Polacy wierzą, że szczęście będzie gdzieś tam w
      przyszłości i trzeba czekać. To co jest teraz, to jakieś tam
      paprochy. Polskie kobiety czekają, aż ktoś je zauważy i da im
      szczęście, polscy faceci czekają, aż ktoś ich doceni, wszyscy na coś
      czekają. Niemcy za to są kulturą jogurtu. Niemcy muszą mieć wszystko
      tu i teraz, hier und heute. Jeśli czegoś nie ma zaraz i nie jest
      takie jak chcemy, to nie ma sensu się tym zajmować. Oni wiedzą, że
      życie jest krótkie i czekanie jest bez sensu. Żenią się, bo chcą
      mieć żonę, a nie partnerkę do długich dyskusji czy przyjaciela do
      kart. Polacy chcieliby mieć wszystko naraz i na to wszystko czekają.
      Jeśli mogłabym doradzić dziewczynom w Polsce, to powiedziałabym tak:
      bierzcie ślub z Niemcami, ale pamiętajcie że to tylko mąż - da wam
      pieniądze i oparcie, ale nic więcej. Nie liczcie na życie rodzinne.
      Wtedy unikniecie rozczarowań."

      Hm, nie wiem czy wszystko sztimuje, ale mloda Polke, Rosjanke,
      Ukrainke, Slowaczke, Jugoslawianke czy Czeszke poznasz zaraz po
      ubraniu na prywatce.;)
      • annak12 Re: Polowanie na...:) 13.11.07, 11:41
        ballest napisał:
        "Hm, nie wiem czy wszystko sztimuje, ale mloda Polke, Rosjanke,
        Ukrainke, Slowaczke, Jugoslawianke czy Czeszke poznasz zaraz po
        ubraniu na prywatce.;)"
    • szwager_z_laband Re: Polowanie na...:) 13.11.07, 12:19
      to som wszysko stereotypy, do mie jednak niyma jak dzioucha ze
      Slonska:)
      • ballest Re: Polowanie na...:) 13.11.07, 12:38
        Nie yno ze Slonska, ale do tego nie wymalawanou!
      • annak12 Re: Polowanie na...:) 13.11.07, 13:15
        szwager_z_laband napisał:

        > to som wszysko stereotypy,

        tysz tak myślam,upolowanoł pieczyń nie wdycki smakuje:)

        >do mie jednak niyma jak dzioucha ze
        > Slonska:)

        czamu???:))
        • szwager_z_laband Re: Polowanie na...:) 13.11.07, 13:45
          :)

          bo majom do mie nojlepsze haraktery i som nojfajniejsze;)
          • ballest Re: Polowanie na...:) 13.11.07, 18:07
            acha, czyli godosz, my najlepi zrobiyli!?
            • szwager_z_laband Re: Polowanie na...:) 13.11.07, 19:33
              no klar:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka