Dodaj do ulubionych

rozłam.....

08.02.08, 22:53
Nie ma jednej Opolszczyzny. Są dwie, różniące się pod względem
etnicznym i materialnym. Zachodnie powiaty regionu - namysłowski,
brzeski i nyski - zamieszkane przez polską większość, są coraz
bardziej zagrożone ubóstwem. Miasto Opole i powiaty zamieszkane
przez mniejszość niemiecką, wręcz przeciwnie, są w coraz lepszej
kondycji. Ich mieszkańcy żyją na tak wysokiej stopie, że windują w
górę cały region. Opolskie - mimo kłopotów powiatów graniczących z
Dolnym Śląskiem - pod względem poziomu życia mieszkańców sytuuje
się na szczycie rankingu województw. - A to znaczy, że przepaść
między bogatą i biedną Opolszczyzną jest coraz większa - mówi Jerzy
Czerwiński, wojewódzki radny PiS, a wcześniej poseł Ruchu Katolicko-
Narodowego.

Czerwiński jest autorem określenia "półksiężyc biedy", które kilka
lat temu zrobiło w opolskiej polityce sporą karierę. Nazwał tak
wspomniane zachodnie powiaty, które - gdy spojrzeć na mapkę -
rzeczywiście układają się w rodzaj półksiężyca. Zdaniem
Czerwińskiego, problem rozdarcia regionu na dwie zupełnie różne
części robi się coraz bardziej palący. Dowodem ma być ostatni
raport Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej na temat problemu
ubóstwa i wykluczenia społecznego w regionie. Raport rzeczywiście
daje do myślenia: z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika,
że w w 1999 roku mieliśmy na Opolszczyźnie 13 gmin zagrożonych
ubóstwem. Tymczasem w roku 2006, czyli po siedmiu latach
funkcjonowania samorządu wojewódzkiego, liczba zagrożonych gmin
wzrosła do 20. I wszystkie one sytuują się w "półksiężyciu biedy".

- Wynika z tego jasno, że jest coraz gorzej - komentuje
Czerwiński. - Jeszcze kilka lat temu te gminy jakoś walczyły i
dawały sobie radę. No i wygląda na to, że tę wojnę przegrywają.

"Polska Gazeta Opolska" chciała porozmawiać na ten temat z
przedstawicielem Zarządu Województwa. Ponieważ marszałek Józef
Sebesta dochodzi do zdrowia po wypadku, najlepszym kandydatem był
wicemarszałek Józef Kotyś z mniejszości niemieckiej. Nie miał
jednak czasu na rozmowę i za pośrednictwem swojej rzeczniczki
przekazał, że walka z ubóstwem należy do zadań gmin, a nie zarządu
województwa.

Radny Czerwiński nie jest zdziwiony tym, że włodarze regionu nie
chcą rozmawiać o podziałach wewnątrz regionu. - Gdy poruszyłem ten
temat na sesji Sejmiku, miałem wrażenie,że wszyscy tylko czekają,
kiedy skończę - wspomina. -Należy pamiętać, że regionem de facto
rządzi mniejszość niemiecka: najpierw w koalicji z AWS, potem z
SLD, a teraz z PO. Dla niej temat jest niewygodny. Już podczas
debaty na temat istnienia samodzielnego województwa opolskiego
ostrzegałem, że opłaca się ono przede wszystkim opolskim elitom
urzędniczym i mniejszości niemieckiej. Wychodzi na to, że miałem
rację. To województwo trzeba skleić, bo w końcu się rozpadnie.

Z argumentacją Czerwińskiego nie zgadzają się byli włodarze
regionu. Były marszałek Grzegorz Kubat z SLD przypomina, jak wiele
unijnych pieniędzy poszło na projekty zgłoszone przez samorządy
z "półksiężyca biedy". Podobnego zdania jest przynajmniej część
samorządowców, choćby burmistrz Głuchołaz Edward Szupryczyński
(patrz obok). Niewykluczone więc, że różnica w poziomie życia
wynika nie tyle z błędów polityki regionalnej, co z transferu
gotówki zarobionej przez opolskich Niemców w Unii.
Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: rozłam..... 09.02.08, 13:36
      to je granica miyndzy tzw Chadziajami i Hanysami.

      • ballest Re: rozłam..... 09.02.08, 13:52
        to widac ale richtig !
        Jak jedziesz przez te miejscowosci to widzisz kaj gorole a kaj
        hanysy miyszkajom;)
        • szwager_z_laband Re: rozłam..... 09.02.08, 14:20
          no i cza pochwolic Cygonow ze i kole Opola - te setam pozondne wille
          postowiali.

          ps

          tak na marginesie - kaj boua wuasciwie granica miyndzy Sinti a
          Cyganami(Roma)?
          • ballest Re: rozłam..... 09.02.08, 15:16
            Nie wiem, richtig nie wiem!
            • szwager_z_laband Re: rozłam..... 09.02.08, 15:34
              jak jedziesz kole Opola to widac te odnich "pauacyki"
    • sloneczko1 Re: rozłam..... 09.02.08, 17:00
      jak sie mo kasa to idzie wszystko zrobić,sama chyńć do roboty niy
      starczo,niykere robiom całe życie i z biydy wyjść niy mogom....
      • annak12 Re: rozłam..... 09.02.08, 17:08
        sloneczko1 napisała:

        > jak sie mo kasa to idzie wszystko zrobić

        ...a nojszybci idzie kasa utopić!potrzebny jest raczej dobry gospodorz!z
        przysłowiowego "nic"dobro gospodyni obiod zrobi:)
        • sloneczko1 Re: rozłam..... 09.02.08, 17:11
          :) niy wierza w to ,że jak sie mo nic to obiod zrobisz,zaro mi sie
          taki wic przipomnioł o zupie z gwoździa
          • annak12 Re: rozłam..... 09.02.08, 17:32
            :)to boło to "nic"!,tu chodzi o to Słoneczko,co jedna musi mieć 50zł na
            zakupy,coby obiad uwarzyć,a drugiej styknie 10,abo zrobi coś z resztek,na
            dodatek to smaczniejsze :)tak powstały dania z biedy-pizza,bigos,wodzionka,:)
            • sloneczko1 Re: rozłam..... 09.02.08, 18:07
              pizza ani bigos niy je zaś takim toniym jedzyniym:),u moji ciotki
              to niby kołocz piykli z grzibami,to je tonie jedzynie--jak czytom
              niykiedy co jedli jak głod bou to asz mi sie źle robi,ale wiym,że
              jakbych była w taki sytuacji tobych to samo jadła:(
              • ballest Re: rozłam..... 09.02.08, 22:50
                Pizza i bigos som toniymi jedzyniami ale nie z naszego regionu z
                naszego regionu, toniymi som Zur i Wodzionka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka