Dodaj do ulubionych

Polak potrafi...

22.02.08, 08:07
...spartolic nawet silniki dla Fiata. Struganie drewnianych konikow
zdecydowanie lepiej im wychodzi. Polacy sa narodem partaczy.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4952538.html
" Z powodu wad w silnikach przysłanych z fabryki w Bielsku-Białej czwarty
dzień z rzędu nie pracowało około 10 tysięcy robotników zakładów Fiata w
Turynie, Melfi i Termini Imerese - poinformowała w środę Ansa."
Obserwuj wątek
    • sloneczko1 Re: Polak potrafi... 22.02.08, 08:21
      ale to chyba ktoś sprawdzoł,abo?
      • ballest Re: Polak potrafi... 22.02.08, 09:22
        Oj, tera widzam, ze tysz juz inni wiedzom, co najlepi Poloki umiom;)

        Suoneczko sprawdzajom ale nie to co majom!
      • deutschschlesier Re: Polak potrafi... 23.02.08, 16:33
        poloki
    • gryfny Re: Polak potrafi... 22.02.08, 17:31
      www.pardon.pl/artykul/4058/emigracja_polski_motloch_znow_atakuje_zobacz
      Normalnie w pale sie nie miesci!
    • niemiec9 Re: Niemiec potrafi... 22.02.08, 17:59
      Liechtenstein-Affäre
      Abgeordnete auf der Liste

      In der Affäre um Steuerhinterziehungen geraten nun auch deutsche
      Politiker ins Visier der Steuerfahnder. Wie die "Berliner Zeitung"
      meldet, sollen sich in dem vom Bundesnachrichtendienst (BND)
      beschafften Material über Steuersünder auch die Namen von mehreren
      Bundestagsabgeordneten befinden.
      • kubiss Re: Niemiec tez robi szmelc 22.02.08, 21:11
        A mnie Niemcy kiedyś mówili że FIAT - Fehler In Alle Teile :-)
        Kto by ich nie wyprodukowal to i tak bedzie szmelc .

        Mnie ubawia bezusterkowość nowoczesnych niemieckich maszyn .
        Recesja dała Niemcom popalić a to oznacza szukanie oszczedności a co za tym
        idzie wszystko najtańsze i najgorsze .
        Gdzie się podział wasz Heimat sprzed 20 lat ??? ..... :-)
        • ballest Re: Niemiec tez robi szmelc 22.02.08, 23:02
          "Polaku schowałem to, co chcesz ukraść"

          Polacy to potencjalni złodzieje? Afera polsko-szwedzka

          www.pardon.pl/artykul/3826/polacy_to_potencjalni_zlodzieje_afera_polsko-szwedzka

          JEST TYLKO JEDEN NAROD NA CALYM SWIECIE, KTORY NARODEM ZLODZIEJI
          ZWANY JEST!
          nie ma drugiego takiego narodu!
          TEN NAROD TO
          P O L A C Y !

          Czy Polacy o tym nie wiedza!

          Kubiss a co jak Ty nie kradniesz to wyjatkiem jestes!
          • stix Achtung! Schwedische Banditen! 22.02.08, 23:20
            wiadomosci.onet.pl/1689242,12,item.html
            Polacy żądają od króla Szwecji zwrotu dóbr

            W sztokholmskiej Zbrojowni Królewskiej Livrustkammaren, w sali
            poświęconej zdobyczom wojennym z lat potopu, odczytano odezwę do
            monarchy szwedzkiego Karola XVI Gustawa, wzywającą go do zwrotu
            wywiezionych z Polski dóbr.
            Odezwę przywiozła kilkunastoosobowa delegacja Chorągwi Husarskiej
            Jmć Jana Kozłowskiego, Marszałka Województwa Pomorskiego, pod
            dowództwem kasztelana gniewskiego por. Jarosława Struczyńskiego.
            Dokument wręczono przedstawicielom Zbrojowni, z prośbą o przekazanie
            go królowi.

            Jarosław Struczynski jest prezesem zarządu Fundacji Zamek w Gniewie,
            a chorągiew husarska to tzw. grupa rekonstrukcyjna pielęgnująca
            dawne tradycje rycerskie. Uczestniczy ona m.in. w dorocznych
            pokazach przypominających bitwę dwóch Wazów, Zygmunta III i Gustawa
            Adolfa II, rozegraną pod murami gniewskiego zamku we wrześniu 1626
            r. Okazją do wyprawy husarzy z Gniewu do Szwecji stała się
            wystawa "Wojenne zdobycze", zorganizowana przez Zbrojownię
            mieszczącą się w sztokholmskim Zamku Królewskim. Prezentuje ona
            eksponaty związane z łupami zagarniętymi przez Szwedów w siedmiu
            krajach Europy w XVI-XVIII w. - od Czech przez Danię, Łotwę, Niemcy,
            Norwegię, Polskę po Rosję. Wystawa budząca ogromne zainteresowanie
            będzie czynna przez cały bieżący rok.

            W traktowanym z humorem apelu do szwedzkiego monarchy stwierdzono
            m.in.: "Wiadomym jest, że czcigodni przodkowie Waszej Królewskiej
            Mości ziemie nasze nawiedzali, wiele przy tym nieporządku
            pozostawiając, co miejscowy lud do dzisiaj w pamięci trzyma i
            powiada, iż »bałagan jak po Szwedach« nieraz zastaje. Przy tem,
            zapewne całkiem przypadkowo, wiele majętności nam poginęło".

            Dowodami na prawdziwość tych słów są m.in. zauważone przez husarzy
            na wystawie: księga z notatkami Mikołaja Kopernika, oprawny w srebro
            róg ostatniego upolowanego koło Sochaczewa tura czy cenne sprzęty
            liturgiczne z polskich kościołów.

            W odezwie podkreśla się, że te i inne przedmioty "dziś w Pałacu
            Waszej Królewskiej Mości leżą i w należytym porządku są utrzymane".
            Mimo to goście z Gniewu proszą: "Abyś JKMość, po dobroci, bez naporu
            z naszej strony żadnego, nasze dobra ochotnie zwrócił, czym
            największą sławą w całym krześcijańskim świecie Wasza Królewska Mość
            się obleczesz"

            Prośba ta, co jest pewne, nie zostanie spełniona. Nie pomoże też
            zawarta w odezwie groźba, że husarze z Gniewu ponownie wystąpią, jak
            co roku, podczas inscenizacji bitwy i pokonają znów szwedzkich
            napastników.

            Zrabowane przed stuleciami w Polsce i w innych krajach przedmioty
            nie stanowią już prywatnej własności króla, lecz część zbiorów wielu
            szwedzkich muzeów, bibliotek i archiwów. Zakonserwowane,
            pieczołowicie przechowywane, prezentowane są na wystawach zarówno w
            samej Szwecji, jak i w krajach, z których pochodzą - ostatni raz np.
            w salach Zamku Królewskiego w Warszawie w 2002 r., w ramach wielkiej
            wystawy "Orzeł i Trzy Korony".

            Problematyka prawna zdobyczy wojennych sprzed wieków pozostaje
            natomiast nadal gorącym tematem międzynarodowych konferencji.
            • deutschschlesier Re: Achtung! polnische Banditen! 22.02.08, 23:35
              Najpierw niech Polacy oddadza, co nakradli w calej Europie.
              • ballest Re: Achtung! polnische Banditen! 23.02.08, 10:31
                Jak by Poloki mieli oddac to co dziennie w Europie i USA kradna to by zostali goli.
                • deutschschlesier Re: Achtung! polnische Banditen! 23.02.08, 16:32
                  poloki i tak som goue
        • deutschschlesier Re: Niemiec tez robi szmelc 22.02.08, 23:35
          Nasz Heimat to Oberschlesien. Nie slyszalem o recesji w Niemczech:-(
          • socer-schlesier Anglicy tez juz maja Polakow dosc. 23.02.08, 18:28
            www.pardon.pl/artykul/3420/czy_emigranci_wroca_do_polski_moze_beda_musieli
            • ballest Re: Anglicy tez juz maja Polakow dosc. 24.02.08, 12:13
              ale przyznac sie nie przyznajom!
              Tera bydom wszystko robic, zeby komu innymu wina dac:

              Turyński koncern Fiata poinformował w specjalnie wydanym komunikacie, że w
              silnikach przysłanych z bielskiej fabryki wykryto wady. Z tego powodu stoją
              linie montażowe w kilku włoskich fabrykach samochodów.
              - Z powodu wad w silnikach przysłanych z fabryki w Bielsku-Białej czwarty dzień
              z rzędu nie pracowało około 10 tys. robotników zakładów Fiata w Turynie, Melfi i
              Termini Imerese - poinformowała w środę późnym wieczorem włoska agencja ANSA.

              Według agencji usterki wykryto w partii silników 1.3 Multijet. ANSA alarmuje, że
              z tego powodu przymusowy urlop ma 10 tys. pracowników linii montażowych
              samochodów Fiat Punto, Grande Punto, Idea oraz Lancia Musa i Ypsilon.

              Fiat potwierdził, że w silnikach przysłanych z Bielska-Białej została wykryta
              wada. Usterka dotyczy jednej części. Jakiej? Fiat nie podaje szczegółów,
              zapewniając tylko, że produkcja samochodów zostanie wznowiona tak szybko, jak
              się da. Bielski Fiat-GM Powertrain Polska, w którym powstają silniki Diesla, to
              jeden z największych zakładów w regionie. Pracuje tu ponad 1,3 tys. osób.
              Silniki trafiają do fabryk Fiata, General Motors i Suzuki m.in. w Europie,
              Brazylii i Turcji.

              - Komunikat dotyczący wady w silnikach wydała grupa Fiata, a nie my, więc w
              ogóle nie będziemy tego komentować. Mogę tylko powiedzieć, że zakład pracuje
              normalnie, silniki produkowane są na bieżąco, nic się nie zmieniło - mówi Marek
              Stanclik, jeden z dyrektorów Fiat-GM Powertrain Polska.

              Zapewnia, że wszystkie silniki schodzące z taśmy w bielskim zakładzie podlegają
              drobiazgowej kontroli.

              - Nasza kontrola przeprowadzona tutaj na miejscu nie wykazała żadnych usterek -
              zapewnia Stanclik.

              Dodaje jednak, że czasem już podczas montażu silnika poza bielską fabryką, w
              samochodzie mogą pojawić się jakieś usterki. I właśnie to - zdaniem dyrektora
              Stanclika - mogło być powodem wydania komunikatu przez grupę Fiata.
              • ballest Re: Anglicy tez juz maja Polakow dosc. 24.02.08, 12:16
                www.pardon.pl/artykul/3387/brytyjczycy_wychowuja_pijanych_kierowcow_z_polski
                "W rejonie Consett w Anglii pojawiły się plakaty i ulotki po polsku,
                ostrzegające przed skutkami prowadzenia samochodu po pijaku. Jest przed czym
                ostrzegać, bo nietrzeźwi kierowcy z Polski to na Wyspach prawdziwa plaga."
    • stix Achtung! Italienische Banditen! 25.02.08, 21:06
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33203,4963380.html
      Czy Fiat wstrzymał produkcję aut we Włoszech z powodu tajemniczych
      defektów silników z Polski, czy też zrzuca na polskie zakłady
      odpowiedzialność za swoje problemy na rynku? - zastanawiają się
      związkowcy koncernu.

      Ponad 10 tys. robotników we włoskich fabrykach Fiata musiało pójść
      na przymusowy urlop z powodu wady w małolitrażowych silnikach Diesla
      produkowanych w Bielsku-Białej - alarmowała w ostatnich dniach
      włoska prasa. Dziennik "La Repubblica" twierdził, że straty firmy z
      powodu wstrzymania produkcji sięgają 8 mln euro dziennie. Ten zamęt
      wybuchł, kiedy w ostatnią środę Fiat ogłosił, że nakazał wstrzymanie
      produkcji silników w Polsce oraz aut, w których montuje się ten
      napęd, ponieważ w czasie kontroli stwierdzono "liczne anomalie"
      związane z jedną częścią silnika dostarczaną przez kooperanta spoza
      grupy Fiata. Włoski koncern nie ujawnił, jakie to anomalie i o jaką
      część chodzi, a z problemem błyskawicznie się uporał. "Anomalie
      zostały rozwiązane i w sobotę wznowiono produkcję" - ogłosił wczoraj
      Fiat.

      Co się dokładanie stało? Ilu silników nie wyprodukowano w Polsce w
      czasie przymusowego przestoju? Marek Ramotowski, rzecznik fabryki
      Fiat-GM Powertrain w Bielsku-Białej, która produkuje małolitrażowe
      diesle, był dla nas wczoraj nieuchwytny. Jednak dyrektor Marek
      Stanclik z bielskiej firmy w ostatni piątek nie potwierdzał
      alarmujących doniesień z Włoch. Stanclik powiedział PAP, że bielska
      firma normalnie produkuje i wysyła silniki do swoich klientów, a
      kontrole jakości na linii produkcyjnej nie wykryły wad.

      Według komunikatu Fiata podejrzanych silników nie montowano także do
      aut produkowanych w polskich zakładach włoskiego koncernu w Tychach.
      Na ile dni wstrzymano w polskich zakładów produkcję takich aut, ile
      takich pojazdów nie zjechało z taśm montażowych? Rzecznik Fiat Auto
      Poland Bogusław Cieślar nie odpowiedział na te pytania. - Straty są
      znikome - stwierdził tylko, unikając konkretów. - To była burza w
      szklance wody - powiedział nam zastrzegający sobie anonimowość
      menedżer z zakładów Opla w Gliwicach, które także produkują auta z
      silnikami z Bielska-Białej. Po ostrzeżeniu przed możliwą wadą w
      Gliwicach wstrzymano wysyłkę do klientów zaledwie 80 aut.

      Włoscy związkowcy są oburzeni, że Fiat na kilka dni wstrzymał
      produkcję w Italii, nie wyjaśniając konkretnie zastrzeżeń wobec
      silników z Polski. Giorgio Cremaschi ze związku metalowców Fiom
      uznał za skandal, że kierownictwo koncernu nie tłumaczy, czy
      faktycznie chodziło o awarię, czy też prawdziwym powodem wstrzymania
      produkcji we włoskich fabrykach było załamanie na rynku. Włoski
      koncern nie wyjaśnił, dlaczego ewentualne problemy z silnikiem z
      Polski miały doprowadzić do wstrzymania produkcji także tych aut,
      które są napędzane silnikami z fabryk poza Polską.
      • ballest Czy za duzo dostou? 25.02.08, 21:29

        Wlk. Brytania: rok więzienia dla Polaka za kradzież 10 funtów
        asz, PAP
        2008-02-25, ostatnia aktualizacja 6 minut temu
        Karę roku pozbawienia wolności wymierzył sąd w Swindon 24-letniemu
        Polakowi za kradzież 10-funtowego banknotu.
        Polak okradł kobietę pobierającą pieniądze z bankomatu. Usiłował
        pochwycić gotówkę, wykorzystując moment, w którym jego ofiara
        wkładała kartę do torebki, tuż przed wyjęciem banknotów z maszyny.
        Gdy kobieta zaczęła stawiać opór, Polak powalił ją na ziemię, ale
        zdołał ukraść tylko pojedynczy banknot o nominale 10 funtów.

        Kradzieży Polak dokonał 10 stycznia br., zaledwie dwa miesiące po
        przyjeździe do Wlk. Brytanii. Został aresztowany jeszcze tego samego
        dnia na dworcu kolejowym, gdzie zwrócił uwagę podejrzanym
        zachowaniem i został rozpoznany na podstawie zdjęć z kamery ulicznej.
        • ballest Irlandia - 2 Polakow nie zyje 25.02.08, 21:31

          Irlandia: zatrzymano podejrzanego w związku ze śmiercią Polaka
          asz, PAP
          2008-02-25, ostatnia aktualizacja 38 minut temu
          Policja w Dublinie zatrzymała dzisiaj 19-letniego mężczyznę w
          związku ze zranieniem nożem dwóch Polaków, z których jeden później
          zmarł - podała irlandzka telewizja RTE.
          Mężczyzna jest podejrzany o udział w bójce, do której doszło w
          sobotę wieczorem w dublińskiej dzielnicy Drimnagh. Niewymieniony z
          nazwiska Polak, który doznał wówczas ran głowy, zmarł dziś w
          szpitalu St James's w Dublinie. Jego towarzysz, także zamieszany w
          tę bójkę, przebywa w tym samym szpitalu w stanie ciężkim.

          Irlandzkie prawo umożliwia policji zatrzymanie podejrzanego na sześć
          godzin, z możliwością przedłużenia na dalsze sześć. Przed upływem 12
          godzin policja musi postawić zatrzymanemu formalny zarzut lub go
          zwolnić.

          - Jest to ponura zbrodnia popełniona nie tylko przeciwko nowym
          członkom naszej społeczności (polskim imigrantom - red.), ale
          przeciwko całej społeczności jako takiej - powiedział superintendent
          irlandzkiej policji Bart Faulkner.

          W bójce brało udział pięć osób. Policja poszukuje świadków i stara
          się ustalić, czy zdarzenie nie miało podłoża narodowościowego.

          Tymczasem w miejscowości Ballybofey w irlandzkim hrabstwie Donegal
          znaleziono w mieszkaniu zwłoki 31-letniego Polaka, który według
          policji zmarł w niedzielę nad ranem. Stwierdzono u niego obrażenia
          na szyi. Policja czeka na ekspertyzę patologa, zanim zdecyduje, czy
          zostanie wszczęte śledztwo.

          Polak mieszkał w Ballybofey od kilku lat.
    • gryfny Re: Polak potrafi... 28.03.08, 20:23
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80273,5065660.html?i=2
      • ballest Re: Polak potrafi... 28.03.08, 20:32
        Sami se dekonspirujom;)
        • gryfny Re: Polak potrafi... 28.03.08, 20:52
          tera zawarto,Antek swoich Bondow szuko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka