annak12
02.04.08, 18:53
rzecz tyczy Henryka Sławika,przeczytejcie se życiorys jego,jest we
wontku-"Jeszcze Polska"autora sss9.
Jak ciyszko Polokom napisać Ślonzak,jak przemilczeli jego wcześniejsze
lata,fto go wydoł gestapo,i w końcu jakie to słowa wypowiedzioł,som rozbieżności,
a Ślonzok obojytnie jakiej opcji jest dlo mnie Ślonzokiem,i zarówno podom
rynka Labandowi,Balestowi jak i Bronkowi
A tyn życiorys boł w tamtym linku,kebych chciała coś ukryć ,to go niy wciepujam
"Henryk Sławik (1894-1944) pochodził ze wsi Szeroka (dziś dzielnica Jastrzębia
Zdroju). Wcielony do armii niemieckiej w czasie I wojny światowej, trafił na
front wschodni i zaliczył rosyjską niewolę. Po powrocie z niej, wziął udział w
trzech powstaniach śląskich i akcji plebiscytowej. Henryk Sławik ukończył
tylko niemiecką szkołę ludową, nie stać go było na kontynuację nauki, ale luki
w wykształceniu uzupełnił samokształceniem. Po przyłączeniu części Górnego
Śląska do Polski osiedlił się w Katowicach i został dziennikarzem. W 1928 roku
został redaktorem naczelnym katowickiej „Gazety Robotniczej”, pełnił też
funkcję prezesa Syndykatu Dziennikarzy Polskich Śląska i Zagłębia
Dąbrowskiego. Był jednym z liderów antykomunistycznego skrzydła Polskiej
Partii Socjalistycznej i radnym Katowic. Na terenie województwa śląskiego
współorganizował Robotnicze Kluby Sportowe i Towarzystwo Uniwersytetów
Robotniczych.
W 1939 roku, po wybuchu II wojny światowej, przedostał się przez Rumunię na
Węgry. Wkrótce został prezesem Komitetu Obywatelskiego ds. Opieki nad
Uchodźcami Polskimi na Węgrzech, był też jednym z reprezentantów polskiego
rządu na Zachodzie. Przy cichym poparciu władz węgierskich, organizował
przerzuty Polaków do armii polskiej na Zachodzie, Uratował też – przerabiając
ich dokumenty - około pięciu tysięcy polskich Żydów, którzy trafili na Węgry.
Po wkroczeniu na Węgry Niemców, przeszedł do pracy w konspiracji. Wydany przez
rodaka, został aresztowany w lipcu 1944 roku i poddany gestapowskiemu śledztwu
w więzieniu w Budapeszcie. W śledztwie torturowany, nie wydał nikogo. Zrobił
wszystko, by od śmierci uratować swych węgierskich przyjaciół, m.in. Józefa
Antalla – pracownika węgierskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, ojca
pierwszego premiera Węgier po upadku komunizmu w 1990 roku. Za swoją
działalność Henryk Sławik został zesłany do niemieckiego obozu w Mauthausen,
gdzie zginął rozstrzelany 25 sierpnia 1944 roku. Jego ostatnimi słowami był
okrzyk: „Niech żyje Polska!”.
Po wojnie władze Polski Ludowej Henryka Sławika skazały na milczenie i
niepamięć. Dopiero jego bliski współpracownik w Komitecie Obywatelskim, Żyd
Henryk Zvi Zimmermann, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, przywrócił
pamięć o dokonaniach Sławika. Pod koniec lat 80. po długich poszukiwaniach
odnalazł w Katowicach żonę i córkę Henryka Sławika, a potem spowodował, że
Henryk Sławik otrzymał pośmiertnie w Jerozolimie w 1990 roku tytuł
„Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” - medalami tymi odznaczane są osoby, które
z narażeniem życia ratowały Żydów w czasie II Wojny Światowej, to
najważniejsze odznaczenie nadawane przez Państwo Izrael dla obywateli innych
krajów.
www.katowice.uw.gov.pl/urzadkatowice.php?biuro_prasowe/aktualnosci/news833