annak12
13.05.08, 10:27
spotkaniu w Wiśniowym Sadzie
rym towarzyszył biesiadzie
oprócz starych bywalcow
prziboło nom nowych rajcow
Dorobek niykierych całkym spory
mocie tu konsek Madohory
"„Balkan”
Jeździł „Balkan” po Nikiszu
Mało kto dziś o Nim słyszoł
Na Giszowcu broł początek
Jeździł co dziyń, świątek, piątek
Kurs mioł nawet i w sobota
Bo na Grubie jest robota
Woził ludzi do Kościołow
Kiedy dzwon na suma wołoł
Woził łojców, synów, matki
I we wozkach małe dziatki
Urzyndniki niy gardzili
I tyż dupa nim wozili.
Do Szopynic, w drugo strona
Ze starzykiem jakoś oma.
Mioł wagonow aż dwanoście
„Grubo Zośka” na pomoście
A ciangnyła go maszynka
Bo po wonskich jeździł szynkach.
I nie było nigdy nyndzy,
Bo łon woził bez piniedzy.
Ławki w środku były z drzewa
Bo nom wygód tu nie trzeba
Potym przyszły „urzędasy”
Powiedzieli – „Inne czasy”
Szast, prast i do likwidacji
Smutno było przy kolacji.
Jak dojechoł do zwrotnicy
Dostoł zawał „motorniczy”
I chop zeszedł z tego świata
Tak się stało w tamte lata.
Starsi jeszcze pamiętają
Ale młodzi w d…majom
Stojom dzisioj dwa wagony
Rekonstrukcjo – jako pomnik.
Pomalowany był cołki na zielno
Kto nie wierzy niych się przekono.
I przyjedzie do Nikisza
A nad maszynistom cisza…."
A Bronkowi piyknie dziynkujam
na nastympne se szykujam:)