szwager_z_laband 25.04.09, 19:04 proponuja sam Glywice i okolice obsztalowac se konek! na poczontek! - kaj we Laband bouza "Sachara"??? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annak12 Re: Zgodywanki!!! 25.04.09, 20:16 szwager_z_laband napisał: > > na poczontek! - kaj we Laband bouza "Sachara"??? szczylom,jo łabend niy znom,roz tam bołach na Lady Pank i to hohoho:).Sachara kojarzy mi se ze pioskym ,to moge być... za kanałem. Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 25.04.09, 20:18 Szwager, moj antwort je w woontku uo Bayernie, kuknij tam bitte :) Odpowiedz Link
sloneczko1 Re: Zgodywanki!!! 25.04.09, 23:22 Anton,konkrety,konkrety a niy odsyłanie na inkszy wontek;) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 06:48 Ana niystety niy zgodua, a Anton szkryfnou tak: "Autor: anton_28 25.04.09, 19:55 Dodaj do ulubionych Odpowiedz cytując Odpowiedz bou to tyn fußballplatz wele dziaukoow za knajpom (strzecha)??" Anton niyzgodues, ale je ze tak powia "GORONCO", bo na "Scharze" tysz mieli niykedy maue tryningi LTSioki i je to niy wiyncyj jak Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 06:56 niy wiyncyj jak 200/300 metro od tego cos Ty padou. ps podpowia trocha jak niy bouo pszeciwnika to szuo tam sie tysz niyzle "kiwac" ;) Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 15:02 mie sie zdo ize we lesie za stadionym tako fläche s piosku boua, ale zech nie je sicher. jo miou za bajtla poura trainingow z LTS to my tysz na wielkym wele zawodowki grali Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 15:05 Bingo! to bouo jak bys szou na skroty ze stadionu pszez las do "tysionclatki" - tak z lewyj zajty! plac bou niy za srogi i pora drzewow czasami cza bouo tysz okiwac;) piosek bou taki ze jak my po meczu szli do dom to mieli go pouno lepic sie za uszami:))) Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 15:12 my na tysionclatka niy uajziyli grac, bo tam wolnosci rzondziouo. a na foto poznowosz? staro buda ze stadionu LTS, voll cool :)) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 15:16 kajs to wysznupou??? a jo wia co byda knipsowou jak byda we Laband! SACHARA!!! ;) Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 15:17 Schwester mie to posuaua. Tyn aufschrift ze ZORRO mie sie podobou. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 15:19 moja mama mi psziwiozua tako mauo kniga(broszurka praktycznie) wydano niydowno o LTS = nawet je tam na obrozku jedyn moj onkel. Moj fater tysz boksowou i bou zapasnik. Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 15:39 Schwester sie ´pyto jaki je titel uot ty ksioonschki o LTS Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 18:59 to je "60 lat Łabędzkiego Towarzystwa Sportowego 1945 - 2005" autor Zbigniew Bielec Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 19:04 Danke w imiyniu moji schwester. A s tygo bildu to jo zodnygo niy znom - za mauo zech tam je we Laband na fußballu Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 15:15 jak jo bou mauy bajtel to uaziyli my na to co bouo po wczesniejszym stadionie jako reszta - pamiyntom czas jak tam praktycznie nic niy bouo i ino starsze chopcy spominali jak ciepali kulom i oszczepym = mieli nawet we doma te rzeczy jako pamiontka, a do nos to bouo COS! :) Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 15:42 jescze to zech wysznupou - znosz wtorygojs z nich? Anton Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 26.04.09, 16:00 gynau! kto to je np tyn piyrszy ze lewyj w tym trykocie??? niymato tysz zapasnik? Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 19:49 niy, ale niy dziwia sie izes tak padou, bo sie godauo "ale mo kopyto" jak fuzbalista miou silny szczau. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 20:14 BINGO! ja, to je szewc! ps proponuja kto zgodnie dowo pytanie! Odpowiedz Link
hanys_hans Re: Zgodywanki!!! 2 18.05.09, 21:41 szwager_z_laband napisał: > BINGO! > > ja, to je szewc! > > ps > > proponuja kto zgodnie dowo pytanie! Odpowiedz Link
hanys_hans Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 20:19 "KOPYCIORZ" WIERZYĆ - NIE WIERZYĆ? Opowiadanie Stanisława Kosa „Spotkaliśmy się sobie we trzech, stojemy pod sklepem i rozglądamy się coby coś zjeść. Jeden z nas mówi, że ma coś zjeść. No to idziemy do niego do pewnej chałupki, wypić flaszkę wódki. Wlewamy po kieliszku tej wódki, piliśmy po kieliszku, zaczynamy jeść, nagle wyłazi cudny pies. Z przodu racice, kroczne, z tyłu ma kopyta, ogon długi z pomponem. Pytamy gospodarza: Co to jest? "To jest zwykły pies". Stanęły nam włosy dęba na głowie, nie dopiliśmy tej wódki i uciekliśmy tej chałupki. Później przyczepiło się do mnie, tak mnie w nocy straszyło, wodę nawet z Lurt piłem, nie mogłem od siebie odegnać, różaniec miałem owinięty na rękach, nie dało spać. Całą noc mnie straszyło. Wytrzymałem do godziny pół do szósty, i wziąłem rower i jechałem do księdza, żeby się wyspowiadać, może to się odczepił ode mnie. Jadę tu na wzgórku, w tym miejscu mnie łapie z tyłu za kapotę na rowerze i mówi mi: „Nie jedź do chałaciorzy, nie jedź do tych chałaciorzy! I tak do samego mostu. Od mostu mnie popuściło, ale nie słuchałem. Nawet się nie mogłem obejrzyć, cały sprężony, śtybny, że nie mogłem się obejrzyć czy tam jest coś z tyłu, czy nie. No i pojechałem do księdza, powiedział mi ksiądz, żeby się w życiu nie spotykać z niem. Do tej pory nie spotykam się już więcy. Już mnie puściło. On miał takie przypadki: Ni móg nieboszczyk umrzyć to go jego zwołał, podał mu rękę, i dopiero skonał. Taki na przykład był Plis Wojtek, teraz tyn Postronek Franek, dopiro poumirały. I jemu tego kopyciorza sprzedały. I późni on udzielał, kto podał mu rękę bez próg czy bez miedze, to jego puściło, a drugiego złapało. Nu i o tak sprzedawały to. Za nim chodziło, jemu bez przerwy to orkiestra mu w betoniarce grała, jemu chodziło za niem, śpiwało, zmiatał, sprzedane i on nawet Kostek prowadził do kościoła rok trza robić to umowę on był na rusztowaniu, a w betoniarce mu orkiestra grała. Prowadził go do kościoła, wyspowiadał się to go puściło. Miał do czynienia z tym kopyciorzem. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 20:22 no tos bou richtik we sznupaniu dryny:) Hanys tera Ty dowosz Zagadka nr 3! :) Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 20:38 szwager_z_laband napisou: > > Hanys tera Ty dowosz Zagadka nr 3! > > :) Hanys usnoou :) Odpowiedz Link
hanys_hans Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 20:41 Czy Zagłębie jest Górnym Śląskiem? Czy Górny Śląsk jest Zagłębiem? Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 20:43 ich glaub, ich muß passen... ale uostatnio proba: beides Nein Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 20:48 Zaguymbie to niy je Slonsk, ale Slonsk je zaguymbiym(z mauyj litery!) :) Odpowiedz Link
hanys_hans Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 20:53 anton_28 napisał: > ich glaub, ich muß passen... > > ale uostatnio proba: > > beides Nein Toosz jak rzes´ jusz zgod to teroski dowej ty, mogoom byc´ nawet i obroski Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 20:58 jo zaczna do smiychu:) to je taki wierszyk we kerym autor opisuje jak sie "wichajstrujom" niykere rzeczy po slonsku! :) moge byc? Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 21:00 wichajstujom chyba by bouo lepiyj:)) Odpowiedz Link
hanys_hans Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 21:04 szwager_z_laband napisał: > wichajstujom chyba by bouo lepiyj:)) wichajstujom -> jak sie nazywajoom Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 21:08 tyn wihajster to znaczy jak sie zwiy, ale u nous to sie na cojs bez miana godauo z.B. eee, dej sam no yno tyyyyn....wihajster...naja....pyrlik Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 21:18 Die Diskussion kreiste verständlicherweise um den erwartungsgemäßen bevorstehenden Genuss des guten Tropfens. Nach einiger Zeit erschien die freudestrahlende Helena mit einem Werkzeug in der Hand, dass Sie nicht von einem Kellner, (die hatten bereits Feierabend!) auch nicht hatte von der Rezeption leihen können, sondern von einem hilfsbereiten Mitbewohner des Hotels, genauer gesagt dem Herrn von Zimmer 610 geliehen bekam. Der Bierflaschenöffner mit dem gut fingernagelgroßen Korkenzieher wanderte von einer Hand zur anderen. Ich traute mir einfach nicht zu, mit diesem jemand nannte das kleine Ding das wohl ein Korkenzieher noch werden wollte: „Pinorek.“ „Also mit diesem ‚Pinorek’ kriegste doch die Flasche nicht auf“ stellten die Anwesenden einmütig fest. Doch was sollen solche Reden. Der Korken muß aus der Flasche, das war unser aller Ziel. Bruno wollte den Korken nach altbewährtem Rezept, mit der Faust auf den Flaschenboden schlagend, aus der Flasche treiben. Das ging leider nicht. Hans wollte es wissen. Er nahm den ‚Pinorek’, drehte ihn in den Korken hinein und... Es war passiert! Das gewisse Etwas, was ein Korkenzieher hatte werden wollen, war abgedreht, abgebrochen, war kaputt! Jeder erlebte diese Schrecksekunde, die die Erwartungen zunichte schlug, wohl auf seine Weise. Nur Helena begriff sofort die ganze Tragweite dieses tragischen Augenblickes. „Mein Gott, was mach´ ich jetzt?“ Hubert wehrte sofort ab; „Nun laß mal den lieben Gott aus dem Spiel, er hat doch den Korkenzieher nicht kaputt gemacht!“ Hans, der Pinorekabbrecher, wollte sich rechtfertigen, doch Bruno griff sofort hilfreich und sachlich ein: „Der ‚Pinorek’, der war doch viel zu dünn, der Hans hat keine Schuld, aber den Korken, den kriegen wir trotzdem aus der Flasche!“ Die beiden Herren zauberten aus ihren „Kulturtaschen“ alles mögliche hervor. Eine Kombizange, einen Schraubenzieher, ein Stück Draht, aber nichts Korkenzieherähnliches. Helena saß kreidebleich hinter dem Tisch. Ihr Gesicht sprach Bände und ihr Mund nur den einen Satz: „Was soll ich jetzt machen? Ich versprach doch dem netten Mann den Flaschenöffner sofort zurückzubringen. Was soll ich denn nur machen!!“ Der Ratschläge waren zwar viele, aber Helena bleich und mit schlockernden Knien mußte alleine mit dem defekten Werkzeug zu dem „netten Nachbarn“ gehen. Man konnte Mitleid mit ihr haben, aber eigentlich war das Objekt unserer allgemeinen Begierde immer noch unzugänglich. Das war nicht minder wichtig. Ich hatte mich aus gewissen Vorsichtsgründen bereits für eine Flasche Bier entschieden. Helena (fast in Tränen) machte ihren Gang nach Canossa, und die beiden Herren quälten den unschuldigen Korken. Die Spannung war fast unerträglich; aber was kann ein Korken gegen zwei Ermländer, besser gesagt, Jomendorfer ausrichten? Rein gar nuscht! Er wurde mit viel Kraft in die Flasche geschoben. Dafür rächte er sich; denn er gab den Wein nur tröpfchenweise frei. Helena stand wieder in der Tür. Sie strahlte „Er braucht den ‚Pinorek’ gar nicht, er macht nur Bier damit auf. Und ich hab ihm einen neuen versprochen!“ Unser allgemeines und befreiendes Lachen stimmte wohl auch den störrischen Korken um, denn er gab den Flaschenhals frei und der Rotwein traf leider nicht nur in das bereitstehende Glas. Wir hatten noch viel Freude und Spaß an diesem Abend. Doch die Moral von der Geschicht: Vergiß den Korkenzieher nicht! Dies Ding gehört in jede Tasche, nur ein ‚Pinorek’ nicht zur Flasche. Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 20:18 na ja, niy zgod rzech. nächste frage bitte Gruß Anton Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 21:06 momy jedyn autobus wy autobusie je 7 bajtloof korzdy bajtel mo 7 ruckzakoow w korzdym ruckzaku 7 wielkich kotoow korzdy wielki kot mo 7 mauych kotoow korzdy kot mo 4 szuapy wiela je szuapoow w autobusie? Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 21:08 sztyrnoscie? nic es niy godou o kerowcy! Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 21:13 zaczon liczyc i zech padnou pszi sztyrnoscie;) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 21:14 bo zes sie niy spytou jak jo psziszou na sztyrnoscie:))) ale lepiyj sie niy pytej;) Odpowiedz Link
anton_28 Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 21:15 egal, spass musi byc :)))) ale trotzdym sie spytom Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 21:19 zaczonuech szkryflac a potym kopiowac i cos mi sie posmolouo i tako odpowiedz psziszua skisz tego:)) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanki!!! 2 28.04.09, 21:20 ida dzisiej juz do hajoty lepiyj:) do jutra! Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Zgodywanka nr 3 29.04.09, 13:08 po slonsku sie godo maciczne ziele co to je po polsku abo po niymiecku? Odpowiedz Link